Dodaj do ulubionych

cenzurowanie filmów

26.10.04, 12:47
Powiedzcie mi, czy uważacie, że 12-13 letnia dziewczynka może już oglądać
wszystkie filmy, jakie jej w rękę wpadną. Czy rzeczywiście nie powinnam się
już wtrącać, zakładając,że jak jej się nie spodoba, to wyłączy. Ja cenzuruję
filmy, które ogląda, nie zgadzam się na filmy brutalne, ciężkie
psychologiczne, horrory. Ale nie wszyscy rodzice się ze mna zgadzają...
Obserwuj wątek
    • angharad Re: cenzurowanie filmów 26.10.04, 14:46
      Ojjj! Wszystkich to nawet większośc dorosłych nie powinna oglądać...wink))

      Ale tak naprawdę, to bardzo delikatny i szeroki temat. Moja córka (14 lat) już
      od dawna ogląda tzw. filmy dla dorosłych (chodzi o dorosłe, w sensie poważnej
      tematyki, nie scen łóżkowych naturalnie). Podobnie jej najbliższe koleżanki.
      Nie ma w tym nic złego, o ile dorosły jest w stanie być "na podorędziu" i
      spokojnie przedyskutować problemy. Trudne tematy napotkane w filmach (tak samo
      zresztą jak w lekturach) mogą wspaniale rozwijać, ale też blokować młodego
      człowieka. W sprzyjającej atmosferze zarówno film, jak i "dorosła" książka
      mogą nam i nastoletnim dzieciakom fantastycznie pomóc wzajemnie się poznać,
      porozumieć i poszerzyć horyzonty. Gorzej, jeżeli nie wiemy co dziecko czyta,
      ogląda i jakie ślady to w nim pozostawia. Na dobrą jednak sprawę, jeśli tego
      nie wiemy, to już niedobrze, niezależnie od tego co to właściwie jest.

      W szkole mojej córki do obowiązkowych tytułów od 1 klasy gimnazjum należały m.
      in. "Kanał", "Eroica", "Lot nad Kukułczym gniazdem", "Piknik pod wiszącą
      skałą", "Paragraf 22", "Wielki błękit" "Dyktator" i wiele, wiele innych. Wiele
      z tytułów stawiało włosy na głowie rodzicom równolatków. Mnie ten wybór nie
      przeraził, ale też wiedziałam, że zarówno ja sama, jak i nauczyciel jesteśmy w
      stanie monitorować skutki, jakie te ciężkie często obrazy mogą wywołać u
      dzieciakow. Zresztą, nie bardzo mogłabym zabronić oglądania innych, podobnie
      ciężkich filmów, które córka z przyjaciółkami po prostu "łykają" w wielkich
      ilościach.

      Nie mając świadomości, że nie wszystkim znajomym dzieciakom się na to pozwala,
      nie zareagowałam, kiedy dziewczyny zrobiły sobie pewnego razu maraton filmowy i
      pod moim dachem obejrzały w ciągu kilku wakacyjnych dni kilkanaście "dorosłych"
      filmów. Były tam i horrory ("Siedem", "Szósty zmysł") i dramaty (np."Księga
      Diny") Okazało się, że dla jednej z dziewczynek były to pierwsze tego typu
      filmy jakie ogladała... Bo mama nie pozwala i już. Ciarki mi przeszły po
      plecach, ale stało się. Na szczęście dziecko jest doroślejsze niż na to
      wygląda i nie widać negatywnych skutków...

      Zastanawiam się jednak na ile negatywne moga być skutki zabraniania dziecku
      takich bodźców, podczas gdy całe jego otoczenie tym żyje, podczas gdy to jest
      dyskutowane, w jakiś posób "przetrawiane" i przerabiane. Dla kontrastu musze
      wspomnieć o klasie dziecka znajomej, w której na pytanie: "Jaką lekturę/film
      chcą omawiać, jeśli żadna z podanych przez nauczyciela im nie odpowiada?"
      młodzież (2 klasy gimnazjum) odpowiedziała: "Harry Potter i wiezień Azkabanu" -
      bo aktualnie był wyświetlany w kinach...

      pzdr
      angharad
      • verdana Re: cenzurowanie filmów 26.10.04, 16:28
        Wszystko zależy od faktycznego wieku 13-latki. Ja, o ile pamietam, już w tym
        wieku raczej nie cenzurowałam, wyjąwszy pornografię. Ale taki np. "Szósty
        zmysł" to film nawet dobry dla młodszych, inteligentnych dzieci.
        Jeśli coś cenzuruję dla najmłodszego (10-latka), to filmy zdecydowanie za
        trudne (np. "Kabaret"), zawierajace sceny brutalne, wziete całkiem na serio
        (np. pozwalam oglądać Bondy, a nie pozwolę filmów o wojnie wietnamskiej,
        wszystkie mydlane opery (nie ze wzgledu na szkodliwe sceny, ale ogólną głupotę
        i wszystkie programy typu "Bar" itd. . Znacznie mniej przejmuję się łóżkowymi
        scenami - wolę miłość od zabijania.
        • izunia6 Re: cenzurowanie filmów 27.10.04, 10:33
          Ja generalnie też staram się nie zabraniać i dzieciaki oglądają mnóstwo różnych
          filmów, czasem wręcz nudnych dla nich bo zbyt dorosłych. Szóstego zmysłu bym nie
          zabroniła, natomiast tu poszło o filmy typu Milczenie owiec, niektóre
          Polańskiego. Ja sama nie cierpię horrorów i nie cierpie "się bać" po obejrzeniu
          filmu i stąd moja próba ochraniania córki.
          • angharad a' propos horrorów... 27.10.04, 13:59
            Są chyba jednostki odporne... Nie rozumiem jak się to dzieje, bo ja bałam
            sie "od zawsze", a moja córka (ma to ewidentnie w genach po mojej mamie) JEST
            ODPORNA! Były dyskusje, rozmowy, obserwacja, setki moich wątpliwości, że
            wypiera, że nieświadomie itp..., ale na niej naprawdę nie robią wrażenia!
            Reakcją jest albo wzruszenie ramionami (np. "Azyl", "Oni"), albo najwyżej
            stwierdzenie: "Uff! ale było BANIE" i na tym sie kończy. Ona nawet marzy o
            filmie, na którym mogłaby sie tak "porządnie pobać", ale dotychczas takiego nie
            nakręcili...

            Tak szczerze mówiac, to aż się BOJĘ, czy taki dystans jest normalny.
            • aszar.kari Re: a' propos horrorów... 27.10.04, 16:39
              angharad napisała:
              Ona nawet marzy o
              > filmie, na którym mogłaby sie tak "porządnie pobać", ale dotychczas takiego
              nie
              >
              > nakręcili...

              A "Shining" widziala? Nadchodzi Halloween - co roku ogladam zeby sie wczuc w
              nastroj wink I co roku ciarki mnie przechodza jak Nicholson popada w obled. To na
              pewno nie jest film dla mlodej mlodziezy, nawet nie ze wzgledu na "horror" ale
              jesli corka intelektualistka to na pewno doceni. Prowadzilam zreszta kiedys
              wyklad o "demonie wewnetrznym" we wspolczesnej literaturze i filmie
              amerykanskim - jeden ze studentow napisal wysmienila prace koncowa z
              powiazaniami do autentycznych horrorow jakie mialy miejsce na Balkanach w
              latach 90tych. Moze Twojej corce potrzeba wiecej "kontekstu" zeby odczuc STRACH
              a nie takie tam BANIE SIE...
    • allija Re: cenzurowanie filmów 28.10.04, 09:22
      Ja miałam obiekcje odnośnie filmów brutalnych. Nie chciałam żeby moje dzieci
      postrzegały świat wyłącznie jako miejsce złe i ociekające krwią.
      Natomiast filmy psychologiczne, jako nudne dla tego wieku, nie stanowiły
      zagrożenia. Dzieciaki same rezygnowały.
      Podobnie horrory. Takie doroślejsze bajki.
      Dużo chyba zależy od wrażliwości konkretnego dziecka.
      Czasami moje dzieciaki prosiły mnie o możliwość obejrzenia jakiegoś filmu.
      Zwykle godziłam się ale przygotowywałam je do tego, rozmawiałam z nimi o tym
      czego mogą sie spodziewać, jak powinno się odebrac film czy jakies sceny w nim
      zawarte itp
    • burza4 Re: cenzurowanie filmów 28.10.04, 12:43
      według mnie - nie powinna. Nie zgadzam się na oglądanie filmów zawierających
      bezsensową przemoc, i staram się zniechęcić do oglądania głupot, typu reality
      show. Filmy "cięzkie", psychologiczne będą niezrozumiałe, jeśli nie ma obok
      rodzica który wyjaśni niuanse. Z kolei skutek uboczny jest taki, że oglądanie
      filmu, w trakcie którego trzeba tłumaczyć co i jak jest równie męczące co
      oglądanie tv z babcią, która każdą scenę komentuje "i po co to-to pokazywać,
      uuu nic tylko się tłuką, leją....". Nie mniej jednak zdarza się - wspólnie
      ogladałyśmy np. "Szeregowca Ryana" - co było wstępem do rozmowy o wojnie, o
      historii itd.

      Co do horrorów - to ja się na nie nie zgadzam, ale niestety eks nie zwraca na
      to baczniejszsej uwagi - młoda zaś chętnie ogląda, a w rezultacie potem stara
      bubasmile)) boi się zostawać sama w domu na przykład...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka