Dodaj do ulubionych

Józefosłosław Julianów: za 2lata nie będzie lepiej

09.11.07, 10:03
Po lekturze:
www.nadwisla.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1522&Itemid=147

została umieszczona odpowiedź Stowarzyszenia Nasz J&J
("Nad wisłą" - numer bieżący):

www.nadwisla.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1571&Itemid=147

(w przypadku problemów z otworzeniem strony proszę skopiować i
wkleić cały link)

Obserwuj wątek
    • kamilltee dług Piaseczna 09.11.07, 10:55
      dzisiejsza GW:
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4656766.html?
      nltxx=1077927&nltdt=2007-11-09-04-16 :

      "Dług przygniata Piaseczno
      Z powodu gigantycznej inwestycji w kanalizację Piaseczno za dwa lata
      osiągnie maksymalny dopuszczalny prawem poziom deficytu budżetowego.
      Gmina wpędziła się w długi przez wzrost cen w budownictwie i
      chudnącej z powodu kursu euro unijnej dotacji.
      Piaseczno w tym roku rozpoczęło kompleksowy program modernizacji
      systemu kanalizacji. - Na terenie gminy powstanie 130 kilometrów
      kanalizacji sanitarnej, zbudujemy 25 przepompowni i 4 tys.
      przyłączy, przebudujemy i rozbudujemy oczyszczalnie ścieków w
      Piasecznie oraz w Wólce Kozodawskiej - mówi Małgorzata Idaczek z
      piaseczyńskiego urzędu gminy. Dzięki tej inwestycji 98 proc.
      mieszkańców będzie mieć dostęp do kanalizacji.

      Trzy lata temu Unia Europejska przyznała gminie na ten cel prawie 32
      mln euro - wówczas była to równowartość ok. 150 mln zł. Samorządowcy
      liczyli, że dotacja pokryje trzy czwarte kosztów inwestycji. Ale jej
      start się opóźnił, bo najpierw trzeba było m.in. zmienić przepisy o
      ochronie środowiska. Pierwszy przetarg odbył się dopiero w ubiegłym
      roku. To był szczyt wzrostów cen w budownictwie. Okazało się, że
      sama oczyszczalnia ścieków w Piasecznie to koszt 161 mln zł. - Dziś
      szacujemy, że wszystkie planowane prace pochłoną ok. 360 mln zł -
      mówi Małgorzata Idaczek.

      Na dodatek dotacja z UE skurczyła się z powodu słabnącego kursu
      unijnej waluty. Dziś to ok. 120 mln zł.

      To wszystko sprawiło, że Piaseczno do budowy kanalizacji musi
      dołożyć nie 50 mln zł, jak liczyli samorządowcy, lecz blisko pięć
      razy tyle. Ale wycofać się już nie można. - Piaseczno szybko się
      urbanizuje. Nie można dalej rozwijać miasta, nie kanalizując go -
      mówi Maciej Ciechomski nadzorujący w piaseczyńskim urzędzie
      inwestycję w kanalizację. Dodaje, że w 2015 r. w życie wejdą
      ostrzejsze przepisy o ochronie środowiska i Piaseczno musiałoby
      wtedy płacić słone kary.

      Dziś deficyt budżetowy Piaseczna wynosi 13 mln zł. To niecałe 7
      proc. dochodów wynoszących ćwierć miliarda złotych. Ale wydatki na
      kanalizację dopiero się zaczynają. - W przyszłym roku deficyt
      wzrośnie do ponad 130 mln zł, czyli 47,8 proc. budżetu. W 2009 r.
      dotacja z UE już się skończy i dochody gminy skurczą się do blisko
      236 mln zł. Jeżeli jeszcze w tym roku zaciągniemy kredyt na 20 mln
      zł, to deficyt sięgnie 59,8 proc. budżetu - prognozuje Agnieszka
      Kowalska, skarbnik gminy.

      To maksymalny dopuszczalny prawem poziom. Gdy zadłużenie gminy
      przekracza 60 proc., Regionalna Izba Obrachunkowa nie zatwierdza jej
      budżetu i każe szukać oszczędności.

      Piaseczyńska opozycja ostro krytykuje burmistrza ale w kwestii
      wydatków na kanalizację stoi za nim murem. - Nie ma innego wyjścia.
      Gdybyśmy nie wzięli dotacji i rozwlekli inwestycje na dłuższy okres,
      dług przygniatałby nas przez lata, a tak już w 2010 r. zaczniemy z
      niego wychodzić - mówi Krzysztof Tarchalski, radny PiS."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka