Dodaj do ulubionych

powolne konanie Puławskiej

07.07.08, 09:16
Niedługo nie wyjedziemy nawet z naszych domów przy Osiedlowej,
Ogrodowej, Wilanoskiej czy Julianowskiej:( Czarnowidztwo? - w
dłuższej perspektywie chyba nie, poniżej kilka "czarnych" przykładów:
- montaż kolejnych świateł na Puławskiej
- budowa węzła autostradowego na Puławskiej, ma ruszyć pod koniec
roku
- skracanie cykli swiatel dla Puławskiej: patrz skrzyżowanie z
Mysikrólika i ostatnio Poleczki
- i poniżej deser dla pracujących na Służewcu (a tak naprawde dla
wszystkich)
www.youtube.com/watch?v=_UOEtvu5RMM
Obserwuj wątek
    • macrad A może w inny sposób? 07.07.08, 09:38
      Stosuję od dłuższego czasu:

      1. piechotą przez las, do metra. Od wejścia do lasu na przedłużeniu Wilanowskiej, do stacji metra Kabaty, idzie się 30 minut. Jazda metrem do centrum - 25 minut. Razem najwyżej godzina. Koszt: 5,60 zł. Samochodem dłużej, drożej, mniej zdrowo i mniej przyjemnie.

      2. rowerem, albo do stacji metra Kabaty, albo do centrum Warszawy. Pierwszy sposób to około 45 minut i koszt 5,60 zł, drugi - około godziny, za darmo. Zdrowo, miło i w miarę szybko.
      • emza4 Re: A może w inny sposób? 07.07.08, 11:46
        Interesujące tylko ze sezonowe, a pracowac trzeba raczej caly rok.
        Ciekawe jak to sobie wyobrazasz w zimie po nocnych opadach sniegu:(
        Na biegowkach:)?
        • macrad Zimą 07.07.08, 16:00
          dokładnie tak samo jak latem - piechotą. Po ciemku? Nie widzę problemu. A jak ktoś nie chce wracać po ciemku na nogach, niech wsiądzie w jeden z autobusów. To chyba też lepsze rozwiązanie, niż dwie godziny za kierownicą, w korkach? W autobusie można chociaż książkę pocztać.
      • mirrys Re: A może w inny sposób? 07.07.08, 13:37
        No dobrze, tylko jak Twoja metoda ma się do zakazu wstępu do lasu
        (wprowadzonego kilka tygodni temu - susza) ? Odpowiednie tabliczki
        stoją w 'bramie'do lasu.

        Mirek
        • macrad Re: A może w inny sposób? 07.07.08, 16:16
          Owszem, widzę ten problem. Ale widzę też idiotyzm tego typu zakazu. Bo to jest typowy zakaz, którego ani nie można wyegzekwować, ani nikt go nawet egzekwować nie próbuje. Do tego jak zaczęło co drugi dzień padać, to kartki rozmokły, ale zostały. Sęk w tym że jest to działanie typowe dla naszego kochanego kraju i kochanych rodaków - powiesić jakiś zakaz i uznać, że sprawa jest załatwiona. A należałoby raczej pilnować żeby do lasu nie wjeżdżały samochody (wjeżdżają notorycznie, szukając skrótu od Powsina do Józefosławia), żeby nie wchodzono do lasu z ogniem (w tym z papierosami), żeby nie wyrzucano butelek itd. A na kartkach powinno być raczej przypomnienie, że "las rośnie długo, a płonie szybko". To by dało więcej, niż nieprzestrzegany zakaz.
      • mieszkanka_jozefoslawia Re: A może w inny sposób? 07.07.08, 14:33
        Zdrowo? Polemizowalabym, szczegolenie rowerem do centrum.

        Pomysly raczej dla singla sredno dbajacego o zdrowie (psychiczne
        rowniez). Wyprawa rowerem przez Warszawe miejscami to szkola
        przetrwania.
        • witkoim Re: A może w inny sposób? 07.07.08, 14:46
          mój sposób to zakup skutera:)
          od trzech tygodni jadę skuterem z Józka do metra Wilanowska na
          parking, tam go przypinam i jade metrem. Rano wstaję 30minut później
          i wracając przez korki jestem 35minut wcześniej. Razem godzinę
          jestem w domu, zamiast stać w korkach.
          Oczywiście jestem uzalezniony od pogody,ale zawsze coś ............
          I dla skutera nie ma korków:)))))
          • laryska Re: A może w inny sposób? 07.07.08, 15:05

            Skuterem to mozesz do celu się dostac. Po co go zostawiasz przy
            metrze? :)

            a ode mnie ma brawa kolega rowerzysta. Naprawdę. Za silną wolę,
            silne mięśnie i na pewno niezłą kondychę :) Tylko pozazdrościć:)
            • macrad Dziękuję 07.07.08, 16:24
              A, dzięki, dzięki. Nie zauważyłem tego listu jak się wkurzałem na "antycyklistów".
              Do centrum jest ode mnie (ul. Nefrytowa) 17 - 19 kilometrów (zależy od trasy). Taka odległość to żaden wyczyn, zwłaszcza jak się w jedną stronę jedzie rano, a w drugą po południu. A jeśli się weźmie "niewyględny" rower, który można bez obaw zostawić przy metrze na Ursynowie, to już w ogóle nie ma o czym gadać - spacerek. Powrót 7 km na rowerze w gorszych warunkach, albo po ciemku, też nie jest żadnym problemem. Trzeba tylko chcieć.
              • goldenmila Re: Dziękuję 21.07.08, 13:37

                ja również spróbowałem pare razy rowerem dojechać do pracy i uważam że jest to super sprawa. W zasadzie wyjeżdzam też prawie z Nefrytowej ( Turkusowa) i jadę w okolice GUSu w centrum W-wy. Zajmuje mi to ok 50-60 min ale jadę spacerowo, bo nie chce się za bardzo przegrzać. Samochodem w czerwcu zajmowało mi tyle samo czasu a o wiele więcej nerwów...
                Jadę Ogrodową do konca i koło pomnika lotników przez las do Ursynowa, tam koło Gorki prosto szlakiem rowerowym do Puławskiej ( wylatuje na wysokości wyscigów). Potem prosto Puławską ( niestety szlak rowerowy jest tylko od Południowego do Dolnej). Potem przebijam się przez uliczki wokół Kazimierzowskiej i znowu jest szlak od SGH.
                W piątki jestem z powrotem o wiele szybciej szczególnie po tym jak na Poleczki zmienili swiatłą i są straszne korki...Gorąco polecam

                Golden

        • macrad O zdrowiu 07.07.08, 16:09
          Rozumiem że zdrowiej dwie godziny samochodem na zatłoczonej i zaśmierdziałej spalinami Puławskiej? No to rzeczywiście nie bardzo widzę pole do dyskusji...

          A w ogóle zastanowiło mnie to, że jak dotychczas WSZYSCY krytykują mój pomysł "podróżowania" do Warszawy bez pomocy osobistych czterech kółek. To mi pasuje do typowo polskiego sposobu myślenia - wszędzie samochodem, najlepiej pod samo wejście. Świat się już z tego zaczął leczyć, a my jak zwykle - sto lat w tyle. Porponuję wycieczkę do dowolnej europejskiej stolicy - tam rower nie służy wyłącznie do weekendowych wycieczek, a jest codziennym środkiem lokomocji. Jeżdżą na nim i panie w szpilkach, i panowie w garniturach. Jesienią i zimą też.
      • peters75 Re: A może w inny sposób? 07.07.08, 15:20
        Gdzie można "bezpiecznie" zostawić rower przy stacji metra Kabaty?
        • macrad Parkowanie roweru 07.07.08, 16:30
          To jest rzeczywiście problem. Swojego się nie odważyłem zostawić, zabieram metrem do Warszawy (ale najczęściej po prostu jadę do celu). Jesienią kupię z przeceny jakieś tanie "coś" bez wyglądu i zacznę zostawiać na stojaku przy wejściu do Tesco. Ewentualnie przypnę do płotu.
    • macrad Krótko 07.07.08, 16:18
      Róbta co chceta.
      Chcecie stać w korkach - a stójcie sobie! Nie podoba Wam się propozycja innego sposobu dostawania się do stolicy - Wasza sprawa! Dla mnie to tylko lepiej, spotkam w lesie mniej osób...
      • wojti12 Re: Krótko 07.07.08, 16:39
        moj sposob taki jak witkoma

        jade skuterem z julinaowskiej - przez jagieslka
        parkuje na mokotowie - 20-24min z zegarkiem w reku
        • macrad Re: Krótko 07.07.08, 18:22
          Wydaje mi się, że sposób dobry jak każdy inny. Jeden woli skuterem, drugi piechotą, trzeci rowerem. Tak czy inaczej, jak widać, nie trzeba koniecznie samochodem.
    • maciup2 Re: powolne konanie Puławskiej 08.07.08, 08:11
      Witam Panów Świata.
      Kochani Egoiści ,a czym, ma dojechać dziecko ,żona ,inwalida -tez
      rowerem i skuterem.
      • macrad ? 08.07.08, 10:37
        A ja mam pytanie: skąd ta agresja? Dlaczego ktoś, któ jeździ skuterem, rowerem, albo chodzi na nogach, jest nazywany egoistą i panem świata?. Czy ja gdziekolwiek napisałem, że mnie nie obchodzą problemy z dojazdem Puławską z Piaseczna do Warszawy? Jedynie zaproponowałem inne rozwiązanie - dla tych, którzy mogą, którzy chcą, którzy na taki pomysł dotychczas nie wpadli. Jeśli będzie więcej osób, które zrezygnują z używania czterech kółek, to i wspomnianym przez inwalidom też będzie łątwiej dojechać (samochodem).

        Życzę Szanownemu Panu (Pani) dobrego dnia i umiejętności pohamowania niepotrzebnych emocji. Obrzucanie ludzi wyzwiskami (a tak postrzegam użycie słowa "egoista") to nie jest świadectwo zbyt wielkiej kultury osobistej.
        • witkoim Re: ? 08.07.08, 11:17
          jeszcze myslałem o hulajnodze na akumulatory- wtedy mógłbym jeździć
          przez las, bo nie wydaje żadnych dźwięków,
          niestety skuterem nie da rady przez las, ale i tak cały czas jestem
          szybciej.
          Przez dwa lata chodziłem przez las od metra (40-45minut-osiedle Nad
          Strumykiem, czasem w zimę (niesamowicie się człowiek odpręża po
          pracy), a nawet zdzazyło mi się późną jesienią wracać przez las, ale
          wtedy wyobraźnia zadziałała i się lekko bałem od strony Ursynowa,
          potem jakoś poszło .....na pamięć i po omacku:))))

          OCZYWIŚCIE WSZYSTKO ZALEŻNE OD POGODY !!!!!!!!!!!!

          i ja też uważam, że kto może lub kto chce i ma jakiś pomysł być
          szybciej w domu, to czemu nie skorzystać ????

          • mirrys Re: ? 08.07.08, 11:29
            > jeszcze myslałem o hulajnodze na akumulatory- wtedy mógłbym jeździć
            > przez las, bo nie wydaje żadnych dźwięków,

            Hulajnoga to nie jest dobry środek transportu. Są rowery elektryczne
            (zasilanie akumulatorowe) dostępne w sprzedaży w naszym kraju. Mój
            znajomy dojeżdża w ten sposób do pracy z Centrum na Okęcie

            Mirek
        • maciup2 Re: ? 08.07.08, 12:50
          Panie Egoisto.
          To nie jest obelga ,to nie jest słowo świadczące o braku
          kultury."Uderz w stół nozyce się odezwą".Moje emocje sa
          piękne,kultura bardzo wysoka czego jednak jako osoba niepełnosprawna
          nie moge powiedziec o niektórych użytkownikach rowerowo-
          skuterowych.Pozdrawiam,
          • macrad Re: ? 08.07.08, 15:18
            Szanowny Panie/Pani,
            dziękuję za kolejny epitet. Nie uważam, użytego wobec mnie słowa "egoista" za wyraz wysokiej kultury. Proszę wybaczyć, widać wychowano mnie w innych standardach.

            Proszę nie uogólniać - nie każdy użytkownik roweru, skutera, czy samochodu jest z definicji wrogiem osób niepełnosprawnych. Rzczej wręcz przeciwnie. Tak samo jak, wbrew zdanu wielu użytkowników rowerów, nie wszyscy kierowcy są potencjalnymi mordercami rowerzystów. Choć zdarzają się i tacy.

            Mój wpis tutaj był PROPOZYCJĄ innego sposobu przedostawania się do Warszawy, niczym więcej - proszę jeszcze raz przeczytać wszystko to, co napisałem.

            Za użycie wobec mnie słowa "egoista" liczę na publiczne przeprosiny z Pana/Pani strony. Dokładnie tak samo, jak to słowo zostało wobec mnie publicznie użyte. Jeśli się nie doczekam - cóż, uznam, że sam Pan/Pani wystawia świadectwo sobie i swojej rzekomej wysokiej kulturze.

            Z ukłonami,
      • emza4 Re: powolne konanie Puławskiej 08.07.08, 11:32
        Pewnie że można, tylko czy to jest rozwiązanie normalne dla
        większości? Post mial w domysle byc o tym jak ZDM ma w nosie
        dojeżdzających od Piaseczna i generalnie odkad tu mieszkam nie
        zrobil nic udrozniajacego Pulawska a tylko systematycznie ją
        blokuje. Komunikacja publiczna?-nie ma tramwajow, autobusy ruina i
        stoja w tych samych korkach. Chyba tylko wjazd od Krakowa jest
        gorszy ale oni beda mieli nowy wjazd do stolicy juz niedlugo. A my o
        Pulawskiej bis to chyba tylko pomarzyc możemy:)
        • witkoim Re: powolne konanie Puławskiej 08.07.08, 11:44
          jeżeli mowa o komunikacji
          W takim razie niech autobusy mają wydzielony pas ruchu, a dla
          samochodów pozostaną dwa pasy. Tak jak jest na Modlińskiej,
          Sobieskiego. Wtedy już bedzie korek gigant,ale jakby kierowcy
          zauważyli, że sprawne, czyste i często kursujące autobusy są na
          metrze wilanowska w 20minut to by się przesiedli w nie.
          A tak i autobus stoi i on w samochodzie.
          • macrad wydzielony pas 08.07.08, 15:25
            Mimo iż czasami też przecież jeżdżę do Warszawy samochodem, podpisuję się pod pomysłem obiema rękami.
            Tylko... dochodzi tu problem zwyczajów polskich kierowców, którzy za nic mają taki wydzielony pas i okazują zwój niebywały spryt, jeżdżąc po nim. Wydzielenie pasa musiałoby się więc zbiec z akcjami policji, bezlitośnie karzącymi kierowców za jazdę pasem dla autobusów.
            • emza4 Re: wydzielony pas 08.07.08, 15:43
              Wszystko pieknie tylko że ulica puławska to droga krajowa nr 79,
              dojazdowa-nie tylko z Józka, Piaseczna tylko daleko dalej,
              przenosząca duży tranzyt. Ciekawe gdzie oni mieliby zostawiać
              samochody, żeby się przesiąść do tych super busów przyszłości, pod
              Auchan? Żeby ograniczać ruch samochodowy, to trzeba by najpierw cos
              zaporoponować w zamian. Jakieś parkingi typu park&ride-tylko że
              położone na peryferiach a nie prawie w centrum (patrz-Wilanowska).
              • macrad Re: wydzielony pas 08.07.08, 16:00
                Chyba się nie zrozumieliśmy. Chodziło o wydzielenie pasa dla tych autobusów, które teraz jeżdżą p Puławskiej. Czy to jest formalnie możliwe, nie wiem - jestem elektronikiem, a nie inżynierem ruchu drogowego.
                A co do pomysłu parkingu P+R przy stacji metra Wilanowska - uważm go za kolejny, niestety, idiotyczny pomysł. Jak się ktoś już dostanie do Wilanowskiej, to zostawianie samochodu nie ma sensu - największy korek jest wcześniej.
                • laryska Re: wydzielony pas 09.07.08, 15:25

                  Ech jedna,malutka stacja metra w Piasecznie rozwiązałaby problem i
                  wszyscy byliby szczesliwi i my i dzieci i inwalidzi :)

                  Niestety Pulawska bedzie coraz bardziej obciążona. Mieszkańców w
                  Piasecznie, Józefosławiu wciąż przybywa. Mysle, ze duzo osob doceni
                  dwukolowce i wkrótce się na nie przesiądzie.

                  • witkoim Re: wydzielony pas 09.07.08, 20:27
                    ja już doceniłem mojego kochanego skuterka:)))))
                    polecam innym, bo warto.....

                    Dziś byłem a Auchan i widziałem jak dwóch klientów kupowało właśnie
                    skuterki:)
                    • laryska Re: wydzielony pas 09.07.08, 22:22

                      Obawiam się, że długo się nimi nie nacieszą ;P

                      chyba lepiej dolozyc parę "groszy" i kupic cos bardziej trwałego.
                    • emza4 Re: wydzielony pas 10.07.08, 09:49
                      Tylko ten klimat, zawsze był przeciwko nam...;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka