Dodaj do ulubionych

wierni blokujący ogrodową

26.02.09, 20:31
czy wiadomo Wam, żeby ta sprawa była już gdziekolwiek poruszana?

w czasie nabożeństw wierni parkują po obu stronach ogrodowej, zmieniając ją w
ulicę jednokierunkową.

w niedzielę jest czasem problem z przejechaniem. ale wczoraj msza miała
miejsce w godzinach powrotów z pracy. chodnik zajęty przez samochody. pobocze
też. a po środku stoją dwa sznurki samochodów, każdy w innym kierunku.
dwieście metrów w pół godziny, lepiej niż na puławskiej.

czy wiadomo Wam, żeby ktoś planował ustanowienie zakazu parkowania na tych
chodnikach?
Obserwuj wątek
    • mahony2109 Re: wierni blokujący ogrodową 26.02.09, 21:01
      Musicie chyba apelować w gminie, nie tylko o znaki, ale również o to
      by ktoś je egzekwował, a z tym może być trochę większy problem, bo z
      postawieniem samych znaków to raczej nie będzie. Może też warto
      pogadać z proboszczem i poprosić o to żeby zrobił większy parking.
      Ludzie w Józku są tak przywiązani do samochodów, że sami z siebie
      obawiam się, że ulicy nie odblokują. Podobny problem mają przy
      szkole na kameralnej. Tam mimo parkingu ludzie wolą blokować ulice
      (nawet swego czasu fotki były) kiedy odporwadzają dzieci - niby
      stoją na krócej, ale codziennie w dni powszednie w godzinach
      szczytu. Nie wiem czy kameralna rozwiązała swój problem, ale jeśli
      tak to polecam kontakt z nimi, bo może zaradzą.

      Pozdrawiam.
    • jacek_jacek1 Re: wierni blokujący ogrodową 26.02.09, 21:21
      ciesze sie ze w koncu ktos o tym napisal (ja nie chcialem wywolywac
      tematu z ciekawosci czy jeszcze komus to przeszkadza)

      Najgorsze jest to, że samochody parkuja NA CHODNIKU - zajmując
      praktycznie cały chodnik... 1 osoba przeciska się z trudem - osoba z
      wozkiem nie ma szans.

      Egoizm siega szczytu u osob ktore ... same przyjechaly z dziecmi i
      wyjmuja z bagaznika wozek - jednoczesnie zajmujac samochodem CALY
      CHODNIK

      Widzialem ze cobardziej zdesperowani podnosza do gory wycieraczki
      przedniej szyby u takich zawali-chodnikow. Pewnie zdazaly sie
      polamane lusterka i porysowane drzwi. zapewne pojawia sie naklejane
      kartki na szybe SUPER szybko schnacy i mocno trzymajacym klejem.

      Nie wspomne ze przepisy wyraznie okreslaja mozliwosc parkowania na
      chodniku pod warunkiem pozostawienia 1,5 wolnej przestrzeni.

      Nie wspomne ze przybywajacy na msze to KATOLICY ktorym bliskie
      powinno byc "Kochaj blizniego swego jak siebie samego" - a na
      zwrocenie uwagi odpowiadaja w sposob chamski.

      Proponuje zglosic do proboszcza apel by nie blokowac chodnika - choc
      watpie czy odwazy sie zwrocic uwage wiernym.

      • aagje Re: wierni blokujący ogrodową 26.02.09, 21:56
        hm... może faktycznie pogadać z proboszczem, żeby w ogłoszeniach parafialnych
        przemówił do owieczek z prośbą o wyrozumiałość dla nieuczestniczących w
        nabożeństwie bliźnich i o spacer 200 metrów dłuższy do kościoła.

        mam cichą nadzieję, że jak zrobi się ciepło, będą więcej korzystać z
        alternatywnych środków komunikacji - typu rower, albo własne dwie nogi.

        • jacek_jacek1 Re: wierni blokujący ogrodową 26.02.09, 22:41
          Niestety nie liczylbym na to , ze jak bedzie cieplej to zmniejszy
          sie ilosc aut. Osoby które parkuja na chodniku z wygody - z tej
          samej wygody nie zrezygnuja z dojazdu samochodem. Inne powody pomine
          dla utrzymania jasnosci i logiki watku.

          moze jak za kilka lat powstanie ulica kuropatwy bedzie wiecej
          piechociarzy do kosciola ... moze


          porozmawiaj z proboszczem - wszystcy sa ciekawi co on powie (pewnie
          juz niejeden rozmawial)
          • boroworo Re: wierni blokujący ogrodową 27.02.09, 01:18
            Zagospodarowanie przestrzenne jest tak beznadziejne, że ode mnie z
            Księżycowej do kościoła po linii prostej jest tak blisko, że latem
            czasem w domu słyszę kościelne organy i śpiew wiernych. Jest to może
            100 metrów, nie więcej. Jeśli bym się jednak chciał wybrać do
            kościoła na piechotę, to mam ponad 2 kilometry, co szczególnie w
            zimie przy braku chodników na Geodetów jest wątpliwą przyjemnościa.
            Naczelnemu architektowi miasta miasta można tylko pogratulować.
            Radziłbym następnym razem jak będzie taki korek, po prostu nie stać
            w nim, tylko też zaparkowac wóz gdzie popadnie i też wybrać się do
            kościoła. Czas wtedy szybciej minie, a i w intecji lepszej
            infrastruktury w Józefosławiu pomodlić się można. Może to co da ;)
            • annas555 annas555 to przecież ta zła:) 27.02.09, 07:53
              Jak poruszyłam watek dzwonów- to było głośno- nawet na forum:) po ostatniej mszy
              w środę zastanawiałam się kto podejmie ten temat bo byłam przekonana ze tak.
              "wierni" w ten też dzień zastawili mi wjazd do domu- całkowicie- tak że
              powiedziano mi abym zostawiła auto 200m dalej i przyszła po niego za 2 h. Kpiny
              po prostu co tam się dzieje. W każda niedzielę jest podobnie choć mniej
              zamieszania, nie mówiąc o tym że aby wyjechać na geodetów w tym czasie kiedy
              kończy się msza- jest koszmar. Jeżeli ktoś liczy na to że ksiądz coś zmieni- to
              krzyż na drogę :)- ja już się pogodziłam z tym syfem kościelnym i po prostu
              unikam wyjeżdżania z domu w tym czasie.( w środę popielcową stałam 40 min aby
              przejechać 200 m do domu na ul.Ogrodowej ).
              • arturcargo Re: annas555 to przecież ta zła:) 27.02.09, 08:05
                Ja na twoim miejscu nie czekalbym tylko telefon na Policje i po
                sprawie....w koncu skoro zastwaiaja caly chodnik to jest chyba
                lamanie przepisow?? Kilka, kilkanascie zgloszen na Policje w jednym
                czasie mysle ze sprawi ze Policja zareaguje....czy raczej to tylko
                moja naiwnosc????;-)
                • rudavka Re: annas555 to przecież ta zła:) 27.02.09, 09:50
                  a owszem dzwoniłam na policję, Pan znudzonym głosem powiedział mi ze to księdza
                  wina, że trzeba było większy parking zrobić, na moje pytanie czy zamierzają w
                  jakikolwiek sposób odblokować ogrodową odpowiedział ze zobaczy co da się zrobić
                  (czyli nie)
                  Jak się policja w tym kraju boi wlepiać mandaty i odholować samochody za
                  utrudnianie ruchu no to o czym my rozmawiamy?
                  ehh
                • michal.kamola Re: annas555 to przecież ta zła:) 27.02.09, 10:18
                  No oczywiscie, że był telefon na policje. Nie od razu, ale po 20
                  minutach stania w miejscu. Wiesz co powiedzieli? Że faktycznie
                  proboszcz nie przewidział wystarczającej ilości miejsc parkingowych,
                  a na prośbę żeby może przyjechali i coś z tym zrobili doraźnie
                  (pokierowali ruchem) odpowiedzilei, że się postarają. Kpina!

                  • arturcargo Re: annas555 to przecież ta zła:) 27.02.09, 11:00
                    no to faktycznie nie ciekawie.....jedyna opcja to inicjatywa opisana
                    ponizej.....
                    • annas555 przepisy 27.02.09, 13:20
                      Przepisy przepisami- ale trzeba było się udac tego dnia na Ogrodową
                      i zobaczyć co się dzieje. W I momencie myślałam że zdarzył sie jakiś
                      wypadek na śrdoku drogi..W każdym razie- dzięki Bodu że ktoś nie
                      wzywał w tym czasi karetki bo był padł na miejscu, niezależnie od
                      tego czy samochody zaparkowały dobrze czy źle.
                      • mahony2109 Re: przepisy 27.02.09, 18:14
                        > Przepisy przepisami- ale trzeba było się udac tego dnia na
                        Ogrodową
                        > i zobaczyć co się dzieje. W I momencie myślałam że zdarzył sie
                        jakiś
                        > wypadek na śrdoku drogi..W każdym razie- dzięki Bodu że ktoś nie
                        > wzywał w tym czasi karetki bo był padł na miejscu, niezależnie od
                        > tego czy samochody zaparkowały dobrze czy źle.

                        Gdyby nie to, że niemoralnie jest wezwać karetkę bez powodu i samemu
                        się tworzy zagrożenie, to generalnie byłby to dobry plan na utarcie
                        nosa. Kierowca pogotowia by dostał szału i szybko by przyjechała
                        policja i to raczej nie jednym samochodem i by się działo...

                        Pzdr.
              • mirrys Re: annas555 to przecież ta zła:) 27.02.09, 08:06
                < "wierni" w ten też dzień zastawili mi wjazd do domu

                A to już jest chyba wykroczenie drogowe. Trzeba był powiadomić odpowiednie
                organy porządkowe.


                Mirek
                • annas555 wierni 27.02.09, 09:11
                  Tak właśnie myślałam, aczkolwiek z racji tego, że bardzo się spieszyłam zrobiłam
                  wszystko aby to ominąć w jak najszybszym czasie- nie psując sobie dodatkowo przy
                  tym nerwów. Humor poprawiały mi widoki, m in. takie jak "wierni" parkowali na
                  posesjach osób przy Ogrodowej- zastanawiam jakie musiało być ich zdziwienie
                  kiedy wrócili z kościoła a tu brama zamknięta i psy i na podwórzu :)
                  • mirrys Re: wierni 27.02.09, 09:34
                    <Humor poprawiały mi widoki, m in. takie jak "wierni" parkowali na
                    <posesjach osób przy Ogrodowej- zastanawiam jakie musiało być ich <zdziwienie
                    kiedy wrócili z kościoła a tu brama zamknięta i psy i na <podwórzu :)

                    No cóż, to chyba podpada pod wtargnięcie na teren prywatny. Na to nawet w Polsce
                    jest jakiś paragraf.
                    Ja akurat w takich sytuacjach wyznaję anglosaską zasadę - "my home is my castle"
                    i stosowne do tego konsekwencje naruszenia tejże zasady. Szkoda, że w naszym
                    kochanym kraju tego nie ma.

                    Mirek
                    • annas555 Re: wierni 27.02.09, 09:58
                      racja. mnie do głowy by nie przyszło aby wjechac komuś pod drzwi
                      wejściowe- no ale każdy ma inne postrzeganie prywatności jak widac.
                      nawet "wierni"..:)))
                      • mirrys Re: wierni 27.02.09, 10:08
                        < mnie do głowy by nie przyszło aby wjechac komuś pod drzwi
                        < wejściowe- no ale każdy ma inne postrzeganie prywatności jak widac.
                        < nawet "wierni"..:)))

                        W opisanej sytuacji zamknięcie bramy i wypuszczenie piesków na podwórko to
                        bardzo dobry zabieg. Ja bym jeszcze powiadomił służby porządkowe o znalezieniu
                        jakiegoś samochodu na własnej posesji. Można by wystąpić o znaleźne - 10%
                        wartości :-)

                        Mirek
                        • jacek_jacek1 Re: wierni 27.02.09, 10:22
                          ktoś podobno nakleja na boczną szybę samochodu (bardzo mocnym klejem)
                          sporą kartkę z napisem:

                          - - - - - -
                          Chodnik dla pieszych.
                          Zgodnie z art. 47 prawa o ruchu drogowym z 20.06.1997 (Dz. U. 58 z
                          2003r. poz. 515) dopuszcza się parkowanie na chodniku pod warunkiem,
                          że szerokość pozostawionego dla pieszych chodnika nie utrudnia im
                          ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m.
                          Nastepnym razem powiadamiam policję i samochód zostanie odholowany
                          na koszt właściciela.
                          - - - - - -

                          Dla opornych forumowiczów wyjaśnienie obowiązujących zasad
                          parkowania pojazdów na chodnikach:

                          "Zasady zatrzymania i postoju pojazdów na chodnikach reguluje art.
                          47 prawa o ruchu drogowym z 20.06.1997 (Dz. U. 58 z 2003r. poz. 515 -
                          tekst jednolity). Przepis ten dopuszcza zatrzymanie lub postój na
                          chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego
                          o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 2,5 t.
                          Spełnione muszą być jednak następujące warunki:
                          - na odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju,
                          - szerokość pozostawionego dla pieszych chodnika nie utrudnia im
                          ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m,
                          - pojazd zaparkowany na chodniku przednią osią nie tamuje ruchu
                          pojazdów na jezdni.
                          Przepis dopuszcza także, pod warunkiem zachowania minimum 1,5 m
                          szerokości chodnika dla pieszych, zatrzymanie lub postój przy
                          krawędzi jezdni całego samochodu osobowego, motocykla, motoroweru
                          lub roweru. Pozostałe pojazdy nie przekraczające masy 2,5 t. mogą
                          być umieszczone w całości na chodniku tylko w miejscach wyznaczonych
                          odpowiednimi znakami drogowymi.

                          Warto przy okazji przypomnieć kilka ważnych zakazów dotyczących
                          zatrzymania i postoju pojazdu na chodniku. Należy pamiętać, że
                          zabronione jest:
                          zatrzymanie:
                          w odległości mniejszej niż 10 m od przedniej strony znaku lub
                          sygnału drogowego, jeżeli zostałyby one zasłonięte przez pojazd,
                          w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy oznaczającej
                          przystanek,
                          oraz postój:
                          w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do i z
                          bramy, garażu, parkingu lub wnęki postojowej,
                          w miejscu utrudniającym dostęp do innego prawidłowo zaparkowanego
                          pojazdu lub wyjazd tego pojazdu."

                          • mahony2109 Re: wierni 27.02.09, 18:11
                            Bardzo fajna kartka, choć ja bym zrobiło mocniejszą wersję, dla tych
                            którzy blokują wjazd lub wjeżdżają komuś na teren (w to ostatnie
                            nawet w Józku ciężko uwierzyć - reeeety :/). W takim wypadku możesz
                            przecież samemu odholować samochód i taką groźbę radzę zamieścić, bo
                            wszyscy wiedzą jak chętnie policja do takich rzeczy przyjeżdża.

                            BTW: chyba popielec jest jedynym znaczącym świętem w dzień
                            powszedni, ale jeśli jeszcze coś jest i będzie problem to bardzo
                            chętnie podeślę wam kolegę z holownikiem, który generalnie się nie
                            boi balansować na granicy prawa, w słusznej sprawie - a zablokowany
                            dojazd to duże zagrożenie...

                            Pzdr.
    • tenistuan Re: wierni blokujący ogrodową 27.02.09, 14:54
      Osobiscie nie parkuje na Ogrodowej, a nawet nie jezdze , ale moge sobie wyobrazic co sie tam dzieje. Oczywiscie problemu by nie bylo, gdyby bylo dostatecznie duzo miejsc do parkowania, w koncu nikt nie ma zapewne przyjemnosci z faktu parkowania na cudzym podjezdzie.
      Gdyby policja reagowala systematycznie i dotkliwie, efekty moglyby pojawic sie po kilku-kilkunastu tygodniach, jednak z waszych wypowiedzi wynika ze raczej sie tym skutecznie nie zajma.
      Skoro tak, jedyna rada (poza niszczeniem aut, ktore zaparkowaly nam na podjezdzie :-) zwracac uwage, tym ktorzy lamia przepisy. Gdyby kazdy z nas reagowal na szkodliwe zachowania innych, moze powoli cos by sie zmienilo. Pieski po ktorych wlasciciele nie sprztaja, parkujacy na miejscach dla inwalidow lub na chodnikach, kierowcy jadacy 100km/h ul. Wilanowska, "cwaniaczkowie" wyprzedzajacy na Jagielskiej podczas porannego korka itd itd, wszystko to niestety nie zmieni sie bo zalezy od kultury ludzi, mniej od prawa i przepisow.
      Podam taki przyklad, w Jozku jest mala uliczka, na ktorej stoi kilka domow. Obserwowalam jak sasiedzi z tej uliczki "rozprawili" sie ze spacerowiczami z pieskami. Codziennie wystawali na "czatach" , wypatrujac intruzow i choc teren nie jest ogrodzony, a wejsc na ulice kazdy moze, po wielu tygodniach "bezglosnej" walki, problem psow zniknal. Nikt tam sie nie zapuszcza, ani z pasami ani nawet bez nich :-). Dodam, ze nie wyzywali ludzi, grzecznie prosili aby wybrali inne miejsce na spacery lub zbierali "towar" do woreczkow. Reakcje byly bardzo pozytywne (z tego co slyszalam).
      Pozdrawiam
      • mahony2109 Re: wierni blokujący ogrodową 27.02.09, 18:16
        > Reakcje byly bardzo pozyty
        > wne (z tego co slyszalam).
        > Pozdrawiam

        No bo wiele ludzi nie jest złych czy złośliwych tylko bezmyślnych i
        jak się im zwróci uwagę to się uspokoją.

        Pzdr.
      • rudavka Re: wierni blokujący ogrodową 02.03.09, 10:51
        fakt, miałam pomysł żeby wtargnąc na ambonę.. ale obawiam się, że
        nie byłyby to słowa cenzuralne więc pomysł zarzuciłam :)
        Mozna zwracac uwage ale w tym konkretnym przypadku to byłaby walka z
        wiatrakami i jakos sobie tego nie wyobrażam, czekac godzine aż
        wierni wyjdą???
        Trzeba pogadac z proboszczem żeby uprzedzał swoje baranki o tym,
        żeby nie blokowali ulicy a jesli to nie pomoże zwyczajnie
        upierdliwie i do skutku dzownić na policję , straz miejską lub inne
        organy powołane do tego żeby porządku pilnować. No chyba że polcja
        nie chce sie narażać proboszczowi..
        eh
    • agus-ka Re: wierni blokujący ogrodową 27.02.09, 22:57
      problem jest i to spory. Nie wyobrazam sobie, zeby karetka lub straż
      pożarna w tym czasie mogly przejechać ogrodową. Dobrze, ze chociaz
      Krotka i odcinek Ogrodowej do Jagielskiej jest przejezdny, bo
      jeszcze ze 2-3 temu nie był.
      Co do rozmów z parkującymi, niejednokrotnie podejmowałam temat ale
      bez skutków. Zwykle byłam albo ignorowana albo mowiono, ze mają
      prawo parkowac i to moj problem ze mieszkam niedaleko kościoła, ach
      i jeszcze był ciekawy tekst na temat tego zebyśmy sobie sami drogę
      zrobili. Z tego co pamiętam droga była robiona na koszt osiedla
      Ogrodowa III.
      Próby rozmowy z księdzem tez podejmowalam, ale zostałam zignorowana,
      uslyszałam tylko ze to nie jego problem, bo to nie on źle parkuje.
      Próbowałam też wzywac straż miejską, no niestety w niedzielę nie
      pracują w rejonie Piaseczna, a policja ma to gdzies, bo to nie ich
      problem.
      Pisma do gminy i kościoła też nic nie dały.
      Ktoś ma jakies pomysly? Wg mnie tylko zmuszenie przez gminę ksiedza
      do powiększenia parkingu coś by dalo, tylko gminie musiałoby sie
      chcieć.

      Aga
      p.s. pomysl z naklejkami przedni. Gratuluję pomyslodawcy.
    • donm Re: wierni blokujący ogrodową 27.02.09, 23:11
      Ja już kilka razy zmuszony byłem zostawić informację pisaną markerem na szybie ignorantom parkującym na prywatnym podjeździe...
      ale coż kolejnych ignorantów nie brakuje
      • annas555 Re: wierni blokujący ogrodową 02.03.09, 07:54
        Ja proponuje taki marker do CD :) na epwno nie zejdzie.
        choc potem taki ktoś mógłby miec nieprzyjemności za zniszczenie
        czyjejs własności.. w tym durnym kraju:)
        • uzq Re: wierni blokujący ogrodową 02.03.09, 13:40
          jacek_jacek pisał: "kartkę na mocny klej do szyby" (bocznej)

          nie jest to trwale uszkodzenie - ale usunięcie jest bardzo upierdliwe

          tak chyba robią mieszkańcy strzeżonych osiedli z niedostatkiem
          miejsc parkingowych - bo widziałem kilka samochodów ze śladami
          kartki na szybie
    • aagje przyszła góra i nic 02.03.09, 23:29
      w tym tygodniu planowałam skorzystać z godzin urzędowania kancelarii parafialnej
      (wtorek-piątek 16:00-17:00), a tu dziś wieczorem niespodzianka: dzwonek do
      drzwi. a za drzwiami... ksiądz we własnej osobie.

      chodziło o wizytę duszpasterską i ewentualne wizyty w przyszłości. poruszyłam
      przy okazji temat korkowania ogrodowej. powiedział, że "ludzie są
      niereformowalni" i że "jak groch o ścianę".

      do niszczenia samochodów, pisania na nich, ani naklejania kartek upierdliwym do
      zmycia klejem nie zamierzam przykładać ręki. ale poszukam sposobu skłonienia
      odpowiednich organów do odpowiedniego działania.

      czy w józku straż miejska też ma swój rejon? czy trzeba uderzać na policję? czy
      może stowarzyszenie już podjęło jakieś działanie w tym kierunku i nie powinnam
      się wychylać?
      • annas555 zasady :) 03.03.09, 09:43
        gdybym miała ogrodek jordanowski a rodzice przywożący dzieci
        blokowali droge - to pewnie ode mnie oczekiwano by reakcji i
        upomnienia moich "klientow". To samo się tyczy księdza- nie widzę
        róznicy.
        ksiądz ( mój ulubieniec ) zapewne widzi :)))
        • mirrys Re: zasady :) 03.03.09, 10:53
          > gdybym miała ogrodek jordanowski a rodzice przywożący dzieci
          > blokowali droge - to pewnie ode mnie oczekiwano by reakcji i
          > upomnienia moich "klientow". To samo się tyczy księdza- nie widzę
          > róznicy.
          > ksiądz ( mój ulubieniec ) zapewne widzi :)))


          Jeśli ksiądz nie zamierza zwracać uwagi na grzeszne zachowanie swoich parafian,
          to chyba minął się z powołaniem.

          Mirek

          • agus-ka Re: zasady :) 03.03.09, 23:00
            jak już pisałam wyżej, ksiądz uważa, ze to nie jego problem.

            Swoją drogą market musi miec wymaganą liczbę miejsc i partycypowac w
            rozbudowie drogi. Ciekawe dlaczego parafii to nie dotyczy???
            • annas555 Re: zasady :) 04.03.09, 08:20
              Jak ktoś miał możlwiość rozmowy z księdzem a nie tylko spijania
              modlitewnych mądrości na mszy.. a z tego co czytam to są tu tacy -
              to na odpowiedź nie należy długo czekać.

              I pomyślałby kto, że on taki bezradny. od 33 r.n.e jakoś sobie
              ta "firma" radzi :)))i to całkiem nieźle.

              • ometeotl Re: zasady :) 04.03.09, 09:37
                ŻYDÓWKO, JEHOWO, ATEISTKO - ja, ten baranek księdza proboszcza
                powiadam Ci odpuść sobie to: pseudo anonimowe terapeutyczne
                wawalanie swojch frustracji życiowych na tym forum - od ścigania
                przestępstw jest policja, od wykroczeń - policja. Od donosów Stary
                zacięty betonowy UB-ek chyba że masz genetykę odpowiednią.
                Od samosądów motłoch
                - do której grupy sie zaliczasz?
                ZADAJE SOBIE DOŚĆ CZĘSTO PYTANIE KTO TU MIESZKA ???
                Czy mili sympatyczni ludzie(których widuję codziennie) - zamieniają
                się w domach na internetowo-forumowo zakompleksione potworki ??? , -
                mam nadzieję że nawet jeśli to jest to niewielki procent świrów,
                którzy z braku zainteresowań (zajęć) pasą się takim właśnie
                wpisami...(taki mały zastrzyk energii na polepszenie samopoczucia).

                Nie współczuję


                • annas555 nauczanie 04.03.09, 10:13
                  A czemuż takie oburzenie..? chyba komus się podniosło ciśnienie.
                  Forum jest miejscem gdzie można się wypowiedzieć. Porponuję napisać
                  wiad do załozyciel/ki tego wątku i "nauczać" dalej ;)
                • mic2100 Re: zasady :) 04.03.09, 10:32
                  Czekałem, czekałem i się doczekałem! Uffffffff!
                  LOL :-)
                • aagje do omteotl, baranka księdza proboszcza 04.03.09, 10:33
                  omteotl, może w takim razie przekaż (oprócz znaku pokoju) swoim barankom,
                  pobratymcom w wierze, żeby wykazali szacunek dla bliźnich. jeśli zaniesiesz
                  pokojowo ten ogarek wiedzy (o niełamaniu przepisów i zasad dobrego społecznego
                  współżycia) do świątyni Twojego pasterza, jest szansa, że pozostałe baranki i
                  owieczki zrozumieją, że wznosząc pieśni na chwałę Pana, zapominają o bliźnich
                  wciąż chodzących (i jeżdżących) po tej ziemi.

                  wybaczam Ci obrażanie kogo się da na forum.
                  pokój Tobie.
                  pokój i spokój.
                  • uzq Re: do omteotl, baranka księdza proboszcza 04.03.09, 11:19
                    agje - !!! brawo !!!
                    trafiłaś w sedno - podpisuję się pod tym czterema łapami

                    • annas555 wyliczanki :) 04.03.09, 12:45
                      Teraz tylko trzeba wyliczyć kto z nas to Żydówka, Żyd, Jehowa czy
                      Ateista..:)) ja wybieram Żydówkę.

                      ps. coś mi pachnie, że tamten "pan"/"pani" nie lubi innowierców :)
                      • ometeotl Re: wyliczanki :) 04.03.09, 13:17
                        Nie jednak współczuję - ale nie tobie lecz twojemu otoczeniu - to
                        przykre przebywać w pobliżu kogoś tak zaciekle nienawidzącego
                        wszystkich i wszystkiego.
                        Mnie nie "dotkniesz" swoimi pytkim tekstami, obelgami, roszczeniami
                        czy wydumanymi filozofiami, nie masz szans .

                        Twoje wywody - to dla mnie pewnego rodzaju studium psychologiczne -
                        pt. " Do czego zdolny jest człowie, któremu wydaje się że jest
                        anonimowy"?
                        Zdolna jesteś niesłychanie :-))))))))))

                        Życzę więcej wyrozumiałości
                      • mirrys Re: wyliczanki :) 04.03.09, 13:23
                        < coś mi pachnie, że tamten "pan"/"pani" nie lubi innowierców :)

                        Ja stawiam, że jest to troll albo uciekinier z Tworek ;-)

                        Mirek

                        PS. ja mogę robić za masona :-)
                        • ometeotl Re: wyliczanki :) 04.03.09, 13:46
                          > PS. ja mogę robić za masona :-)

                          Dobre - za masona - ha, ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,
                          ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha, ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,
                          ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha

                          Potrzeba mi było tej rozrywki ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
                      • mirrys Re: wyliczanki :) 04.03.09, 13:55
                        > ps. coś mi pachnie, że tamten "pan"/"pani" nie lubi innowierców :)

                        Takiego typa można (i trzeba) totalnie zignorować. Niech się zapluje w kaftanik.

                        Mirek
                        • jacek_jacek1 Re: wyliczanki :) 04.03.09, 14:11
                          taki "ktos" nazywa sie zwyczajowo TROL FORUMOWY
                          wtyka kij w mrowisko bardzo bulwersujaca wypowiedzia i cieszy sie z
                          wywolanego "piekielka"

                          zwyczajowo po zaobserwowaniu Trola pierwsza osoba pisze:
                          NIE KARMIC TROLA

                          i wszyscy go ignoruja


                          na innych forach to dziala
                          • aakmbr Re: wyliczanki :) 04.03.09, 14:25
                            no wiec ja napisze:
                            NIE KARMIC TROLLA ANNA55

                            • mirrys Re: wyliczanki :) 04.03.09, 14:38
                              > no wiec ja napisze:
                              > NIE KARMIC TROLLA ANNA55

                              Czy masz trudności ze zrozumieniem definicji trolla ?

                              Polecam

                              pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie
                              Mirek
                              • annas555 oki oki ;) 04.03.09, 15:08
                                no dobra- nie karmię Trolla.:)
                              • aakmbr Re: wyliczanki :) 04.03.09, 17:07
                                o prosze fan klub annas555 ?;)
                                ja nie mam problemu z definicjami Panie Profesorze
                                pochodze z zamierzchlych czasow sprzed wikipedii (tak tak... takie byly ;)) w
                                ktorych nikt zasad netetykiety nie czerpal z poradnikow on-line tylko mial je we
                                krwi
                                w zwiazku z elitarnoscia netu w tamtych czasam trolle byly rzadkoscia i nikt
                                nikogo nie musial zaklinac i ustawiac tabliczek jak w ZOO
                                Annas555 jest dla mnie trollem typowym: meczacym, monotematycznym i upierdliwym :)
                                poniewaz jest to forum publiczne a nie wylacznie fanklubu naszej "gwiazdki"
                                pozwole sobie wyrazic swoje zdanie: nie dokarmiac trolla annas555
                                masz oczywiscie prawo Mirku nie popierac mojego postulatu ;)
                                tymczasem z mojej strony EOT poniewaz sama takze musze nie dokarmiac ;>
                                milego dnia!
                                • mirrys Re: wyliczanki :) 04.03.09, 17:18
                                  > o prosze fan klub annas555 ?;)

                                  Mylisz się, należę do fan clubu Roberta Kubicy :-)

                                  > Annas555 jest dla mnie trollem typowym: meczacym, monotematycznym i upierdliwym

                                  W takim razie każdy kto zgłasza łamanie prawa jest dla Ciebie trollem.
                                  I rzeczywiście z takimi poglądami lepiej będzie jak stąd znikniesz, bo nic nie
                                  wniosłeś do tematu. A w ogóle wiesz o czym jest ten wątek ?
                                  Jeśli wiesz, to może błyśniesz jakąś myślą jak rozwiązać problem parkowanie przy
                                  kościele.

                                  Mirek

                                  PS. Jak słusznie zauważyłeś, jest to forum publiczne. A problem parkowania na
                                  Ogrodowej może skończyć się tragedią, kiedy to pogotowie albo straż pożarna nie
                                  zdąży na czas. Wtedy też będziesz bredził o trollach typu anna555 ?
                                  • aakmbr Re: wyliczanki :) 04.03.09, 17:34
                                    zaraz pekne ze smiechu
                                    bohaterka, niemalże joanna d'arc ;) zglosila łamanie prawa
                                    a moze powinnam sie raczej wzruszyc

                                    dla mnie annas555 budzi sie (szczesliwie tylko wtedy) jak trezba popsioczyc na
                                    kosciol, dzwony, baranki, pasterzy itp

                                    no teraz jak wspanialomyslnie mi wskazano misje jaka annas5555555 wypelnia na
                                    naszej wsi to moze inaczej an to spojrze ;> haha

                                    od blyszczenia na tym forum, choc niekoniecznie mysla , jeat annas5555 wiec
                                    raczej nie bede konkurencyjnie sie wtrążalać
                                    choc rzeczywiscie jeden taki "błysk" (oczywsicie na moja skromna skale;) mi sie
                                    wyrwal - czytaj uwaznie caly wątek

                                    nauczyc parkowac nasze drogie społeczeństwo jest cięzko, nawet jak juz ktos psim
                                    swędem znajdzie odpowiednie miejsce to parkuje na linii albo skosem albo na
                                    kopercie ;)
                                    to jest istota problemu, tymczasem otworz szeroko oczy i zauwaz ze annas555
                                    wykorzystala ten wątek aby znow nam sie wyplakac na temat kosciola i proboszcza
                                    i to jest: zalosne upierdliwe monotematyczne i meczace (patrz troll)

                                    mirku - wskaz konkretnie gdzie to "bredze" poniewaz poczulam sie urazona :)
                                    jesli uwazasz ze zanudzamy publike swoja wymiana zdan oraz dokarmiamy trolla
                                    (chcac nie chcac w koncu o trollu ta rozmowa) zapraszam na priva
                                    • mirrys Re: wyliczanki :) 04.03.09, 18:15
                                      > dla mnie annas555 budzi sie (szczesliwie tylko wtedy) jak trezba popsioczyc na
                                      > kosciol, dzwony, baranki, pasterzy itp

                                      Możliwe, ale nic tak nie odstręcza od wiary jak "Pasterz" sam nie
                                      przestrzegający zasad wiary - a brak reakcji na burdel przy kościele do tego się
                                      zalicza.

                                      > choc rzeczywiscie jeden taki "błysk" (oczywiście na moja skromna skale;) mi
                                      sie wyrwal - czytaj uwaznie caly wątek

                                      Też radzę czytać cały wątek i nie powtarzać czyichś pomysłów. Wiele się nie
                                      napracowałaś.

                                      A mnie nie interesuje kim jest anna555, tylko to co napisałem w PS.

                                      I jeszcze jedno. W obliczu takich "mądrych" wypowiedzi" widzę tylko jedno
                                      rozwiązanie - buldożer, który przejedzie w niedzielę przez Ogrodową w porze mszy.



                                      Mirek


                                      • aakmbr Re: wyliczanki :) 04.03.09, 20:32
                                        no coz... dyskusja nt wiary to dla mnie osobiscie zbyt powazna rzecz zeby ja
                                        sobie umieszczac posrod "pyskówek" na forum
                                        ale jaka to sila wiary skoro jeden "pasterz" wywraca ja do gory nogami
                                        nt. naszego "pasterza" józefosławskiego nota bene mam również zdanie wcale nie
                                        najlepsze lecz nie opieram na nim sie jako na filarze mojej wiary, z drugiej zaś
                                        strony nie bede go obwiniac za dzwonienie dzwonami czy za barany (nie baranki)
                                        parkujące na ulicy
                                        jesli chcemy sie czepiac odpowiedzialnosci proboszcza to jedynie za kompletna
                                        krotkowzrocznosc podczas zamawiania/realizacji projektu kosciola
                                        kosciol ( a co za tym idzie przeliczona wg norm powierzchnia parkingowa
                                        przynalezna do tego obiektu uzytecznosci publicznej) zostal zaprojektowany dla
                                        kilkukrotnie mniejszej ilosci wiernych niz faktycznie jest aktualne zapotrzebowanie
                                        kosciol jest wypchany do granic mozliwosci a co za tym idzie i parking, i tak
                                        jak ludzie stoja jeden na drugim, tak i samochody sie nie mieszcza
                                        mam wrazenie ze nasz proboszcz wolalby zeby jozefoslaw pozostal cicha wioska,
                                        tymczasem stal sie de facto przedmiesciem
                                        gdyby otwartosc proboszcza na naplywajace tlumy byla wieksza jeszcze na etapie
                                        zaawansowanej budowy mozna bylo kombinowac, powiekszac, zmieniac funkcje itd
                                        problem ten dotyczy nie tylko kosciola, takze naszej oczekiwanej wymarzonej
                                        wypatrzonej szkoly, ktora pęka w szwach a lada dzien bedzie pracowac na 3 zmiany
                                        - paranoja
                                        i problem parkowania pod szkola istnial takze - jakos nikt wtedy nie krzyczal na
                                        pania dyrektor ze jest odpowiedzialna za rodzicow idiotow tylko problem zostal
                                        rozwiazany jakostam :) nie wiem jak nie wciagnal mnie ten watek ale na pewno
                                        ktos wie :) moze przypomni

                                        • pacyfistka11 Re: wyliczanki :) 04.03.09, 20:40
                                          ja przypomnę

                                          aakmbr - wciągają cię różne wątki lecz poziom twojej dyskusji jest
                                          niski, a arogancji i buty wysoki

                                          starasz się pouczać wszystkich dookoła (włącznie z sąsiadami) a
                                          jednocześnie grasz rolę jedynego sprawiedliwego

                                          Twoi sasiedzi cię już dobrze poznali
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30194&w=80500317&v=2&s=0
                                          Teraz zna cię cała wieś
                                          • aakmbr Re: wyliczanki :) 04.03.09, 20:59
                                            moi "sasiedzi" okazali sie miec zablokowane konta za podszywanie sie pod moj
                                            login :)
                                            korzystam z forum m.in. do "pouczania" jak to nazywasz
                                            czy wszystkich dookola? sprawa dyskusyjna - nie wszystkie sprawy mnie interesuja
                                            pacyfistka11 nie masz odwagi wystapic podpisujac sie tym loginem co zwykle czy
                                            to przypadek ze na forum pojawiasz sie po raz pierwszy demaskujac moja arogancje
                                            bute i niski poziom :)?

                                            pozdrawiam moja stala czytelniczke :) czuje sie zaszczycona....
                                            • pacyfistka11 Re: wyliczanki :) 04.03.09, 21:22
                                              no właśnie teraz wszyscy się ciebie na osiedlu boją

                                              zresztą wogóle jesteś bardzo lubianą osobą
                                              taką empatyczną i miłą
                                              • aakmbr Re: wyliczanki :) 05.03.09, 09:37
                                                jesli jestes jakas przedstawicielka gromady zastraszonych sasiadów z mojego
                                                osiedla prosze o kontakt prywatny ;) byc moze abdykuje ;)

                                                nie znamy sie chyba osobiscie? w przeciwienstwie do moich sasiadów z ktorymi
                                                znam sie dosc dobrze i jakos dotad zadnego wyrazu niecheci nie odczulam, wrecz
                                                mam wrazenie ze darzymy sie sympatia przekraczajaca sasiedzkie "dzien dobry"

                                                jesli chodzi o mnie nie zamierzam zasmiecac forum wlasnym lansem ;) w odpowiedzi
                                                jednak na Twoja ironie przyznaje ze nie maialm nigdy towarzyskich klopotów, tak
                                                :) jestem lubiana, empatyczna bywam :) miła w zaleznosci od okolicznosci :)
                                                sprowokowana pyskuje, mam tez niemily zwyczaj mowienia prawdy prosto w oczy, ale
                                                ze znacznie wieksza przyjemnoscia wyrazam zasluzone opinie pozytywne
                                                jednym slowem jestem dosc przecietnym przedtsawicielem mieszkanców naszej wsi
                                                przykro mi nie spotka Cie zadna sensacja....
                                                dalej na priva bo wątek dotyczy parkowania a nie psychoanalizy
                                        • mirrys Re: wyliczanki :) 04.03.09, 23:28
                                          > no coz... dyskusja nt wiary to dla mnie osobiscie zbyt powazna rzecz zeby ja
                                          > sobie umieszczac posrod "pyskówek" na forum

                                          A ja tu nie zamierzam dyskutować o wierze, zwłaszcza z tobą, a jak się
                                          "pyskówka" nie podoba" to nie bierz w niej udziału. Mamy wolny kraj, czy nie ?

                                          > ale jaka to sila wiary skoro jeden "pasterz" wywraca ja do gory nogami

                                          I to jedyne, powtarzam jedyne sensowne twoje zdanie na tym forum.

                                          A co do proboszcza, to jest on gospodarzem kościoła na Ogrodowej. Gdy tak do
                                          ciebie zwalili się goście i zatarasowali ulicę to byłabyś przynajmniej moralnie
                                          współodpowiedzialna za ich zachowanie i powinnaś zwrócić im uwagę. A w przypadku
                                          proboszcza ma chyba to zastosowanie. Bo proboszcz, rzeczywiście, nie jest
                                          prawnie odpowiedzialny za swoich jak to pięknie napisałaś "baranów", ale jako
                                          "przewodnik duchowy" powinien w tej sprawie zabrać głos. A jeśli nie ma posłuchu
                                          wśród swoich "baranów" w takiej sprawie, to kto go posłucha w poważniejszych
                                          sprawach.

                                          Mirek
                                          • aakmbr Re: wyliczanki :) 05.03.09, 09:28
                                            mirku
                                            wychodzi na to ze wlasciwie bronie wlasna piersia proboszcza
                                            a na to nie mam tak naprawde ochoty
                                            z jednej strony Twoje rozumowanie na temat gosci jak najbardziej ma sens z
                                            drugiej jednak: jesli moj gosc zachowalby sie jak burak i pomimo moich próśb np.
                                            parkowalby na podjezdzie sasiada ;) po prostu nie zaprosilabym go wiecej ;) bo
                                            dziwna to bylaby pomiedzy nami relacja jesli wzajemnie nie szanowalibysmy swoich
                                            zasad
                                            czy więc mozna nazwac goscmi proboszcza wiernych przyjezdzajacych do kosciola?
                                            proboszcz nie ma prawa decyzji komu pozwolic/zakazac/zaprosic....
                                            zaden proboszcz, a nie tylko nasz :) zeby nie bylo ze go bronie ;)
                • annas555 My świry powinniśmy trzemać się razem :))) 04.03.09, 12:50
                  ometeotl napisała:

                  > \\ mam nadzieję że nawet jeśli to jest to niewielki procent
                  świrów,
                  > którzy z braku zainteresowań (zajęć) pasą się takim właśnie
                  > wpisami...(taki mały zastrzyk energii na polepszenie samopoczucia).
                  >
                  > Nie współczuję


                  Proponuję więc zacząć studiowac wieczorami fizykę kwantową a w
                  dzień zajmować się kulturalnymi zajęciami "na poziomie" a nie
                  wstrącać się w pogawędki świrów i atesitów, którym coś przeszkadza i
                  sobie o tym piszą.
                  >
                  >
                  • boroworo Re: My świry powinniśmy trzemać się razem :))) 04.03.09, 13:08
                    Jesli tylko policja jest od scigania przestepcow, to dlaczego tak
                    czesto prosi obywateli o pomoc, szczegolnie o to zeby zglaszali
                    przypadki lamania prawa?! Tzw. organy scigania bez pomocy, czy tez
                    esbeckich i ubeckich donosow obywateli, nie wykrylaby zdecydowanej
                    wiekszosci przestepstw i nieprawidlowosci. Nie wolno tak myslec! W
                    takich krajach jak np. Szwajcaria, ktora ma niewiele wspolnego z SB
                    i UB, roznego rodzaju donosy sa na porzadku dziennym i dzieki temu
                    jest bezpieczniej i panuje porzadek, a nie taki chaos jak u nas.
                    Strasznie mnie denerwuje taka mentalnosc, ze jak ktos cos zglasza i
                    sam czasem bierze sprawy we wlasne rece nie czekajac na ingerencje
                    panstwa, to od razu jest ubekiem, komuchem, zydem, masonem, ateista,
                    a nawet jechowa! Wrecz przeciwnie!
                    • ometeotl Re: My świry powinniśmy trzemać się razem :))) 04.03.09, 13:23
                      Donosiciel - nie kojarzy się dobrze - przynajmniej w naszym zarysie
                      historycznym
                      Trzeba rozgraniczyć co jest donosicielstwem a co informowaniem o
                      popełnieniu wykroczenia - jak juź to opanujemy to będzie duży sukces.
                      Nikt nie powiedział że donosiciel to ateista , mason, jechowa czy żyd
                  • ometeotl Re: My świry powinniśmy trzemać się razem :))) 04.03.09, 13:29
                    > Proponuję więc zacząć studiowac wieczorami fizykę kwantową a w
                    > dzień zajmować się kulturalnymi zajęciami "na poziomie" a nie
                    > wstrącać się w pogawędki świrów i atesitów, którym coś przeszkadza
                    i
                    > sobie o tym piszą.

                    Sobie będziesz pisać jak sobie założysz prywatne forum - to forum
                    jest publiczne nie wiedzałaś biedactwo - to ci wytłumaczę: t-u n-i-e
                    piszesz s-o-b-i-e - a może jednak piszesz sobie - to jednak było
                    dobre ha ha ha
                    • jacek_jacek1 Re: My świry powinniśmy trzemać się razem :))) 04.03.09, 14:12
                      taki "ktos" nazywa sie zwyczajowo TROL FORUMOWY
                      wtyka kij w mrowisko bardzo bulwersujaca wypowiedzia i cieszy sie z
                      wywolanego "piekielka"

                      zwyczajowo po zaobserwowaniu Trola pierwsza osoba pisze:
                      NIE KARMIC TROLA

                      i wszyscy go ignoruja
                      • ometeotl Re: My świry powinniśmy trzemać się razem :))) 04.03.09, 16:02
                        jacek_jacek1
                        > taki "ktos" nazywa sie zwyczajowo TROL FORUMOWY
                        > wtyka kij w mrowisko bardzo bulwersujaca wypowiedzia i cieszy sie
                        z
                        > wywolanego "piekielka"

                        NIe karmić trola
                • barbakan3 Re: zasady :) 19.03.09, 10:10
                  No no.. typowy polski katoliku, po twojej wypowiedzi widać, że
                  gardzisz żydami, Jehowymi oraz ateistami. No tak, w końcu jesteś
                  typowym polskim katolikiem o jedynie słusznej wierze no i każdy kto
                  myśli inaczej powinien być spalony na stosie... Prawda?
                • rudavka Re: zasady :) 09.04.09, 10:33
                  powiadasz żydówka, powiadasz odpuśc sobie? moge być i żydówką, czemu
                  nie.. w każdym razie na pewno chciałabym byc żydówka która może
                  dojechac do domu bez stania w korku godzine az sie masza skonczy.Ja
                  cenie swój czas i ci co stali ze mna w korku tez. Wiem tez co to
                  przepisy drogowe i potrafie rozpoznac znak traktujący o zakazie
                  parkowania. Nie mam też problemu z zadzwonieniem na policje nie
                  dlatego ze mam w geny ubeka ale dlatego ze potrwafie rozsadnie
                  mysleć. Jesli do kogos kto jest chory nie może przyjechac karatka,
                  lub w razie pożaru straz czy inne służby bo własnie w kosciele
                  ludzie głowy popiołem sypia to dla mnie jest chore..życzę spokojnych
                  Świąt i rozsądnego podejscia do życia i ludzi.
                  żydówka lub jehowa lub ateistka lub ubek lub cokowielk innego
                  (niepotrzebne skreslić)
    • tenistuan Re: wierni blokujący ogrodową 04.03.09, 15:41
      Wy tu "gadu-gadu" a samochody jak blokowały Ogrodową, tak blokują :-)
      Może ktoś z mieszkańców zainwestuje swój prywatny sprzęt
      fotograficzny , omówi sprawę z dzielnicowym i w najbbliższą
      niedzielę dokona sesji zdjęciowej, uwieczniając
      wiernych/niewiernych, myślących inaczej. Następnie materiał prześle
      organom prewencji w wiadomym celu :-)
      Nie mam pojęcia czy tak można, ale z pewnością można spróbować się
      dowiedzieć.
      • aakmbr Re: wierni blokujący ogrodową 04.03.09, 17:09
        a czy policja skuszona tysiecznymi mandatami nie da sie namowic po prostu na
        takie żniwo ?;)
        • boroworo Re: wierni blokujący ogrodową 04.03.09, 17:26
          Do tej pory policjantom dawalo sie przyslowiawa koperte za to zeby
          nie wypisywali mandatu. Te czasu juz na szczescie minely. Ale moze
          nadszedl czas, zeby teraz zaczac im placic wlasnie za to, zeby
          wypisywali ich jak najwiecej ;) Bo te tysiace, z mandatow przeciez
          nie trafiaja do kieszeni policjantow, ktorzy je wypisuja, wiec po co
          maja sie starac?Powinno sie sprywatyzowac takie sluzby porzadkowe,
          wtedy na pewno by im sie oplacalo interweniowac.
          • aakmbr Re: wierni blokujący ogrodową 04.03.09, 17:36
            czy nie dostaja nawet odsetek albo premii za aktywnosc ;)? (czasami mam takie
            wrazenie jak napotkam na swej drodze zycia pana z lizakiem)
            w tym przypadku troche szkoda bo bylaby motywacja :)
    • annas555 Między ziemią a niebiem.. :) 08.03.09, 12:44
      Dziś około godz 12. w tvp1 odbył się półgodzinny program poświęcony
      m. in biciu dzownów ( zbyt głośnemu ). To tak dla wyjaśnienia
      niektórym, że "nasze głupie gadanie" nie jest tylko przejawem
      Ubectwa, niewiary i innych.
      Dochodzę do wniosku, iż więcej zawiści i złośliwości jest w tych co
      je bronią ( nie mówię o ogóle ale o tych którzy mają coś do
      powiedzenia w kwestiach kościoła ).
      Dziś po raz kolejny partol policji wręczał mandaty na Ogrodowej
      bo "wierni" zablokowali całą ulicę.

      * czasem okazuje się, że można byłoby najzwyczajniej dojść do
      porozumienia i zdrowo żyć z innymi - nie tworząc takich sytuacji
      jakie mają miejsce non stop, a nie tylko wieszać psy na tych którzy
      reagują na syf.
      • jacek_jacek1 Re: Między ziemią a niebiem.. :) 08.03.09, 13:07

        anna. nie przejmuj sie takim gadaniem. sa tu tacy co zawsze musza
        komus nawtykac bez wzgledu na to czy maja czy nie maja racji.


        jak widac i dzwony i parkowanie to jest realny problem nad ktorym
        trzeba sie zastanawiac a nie atakowac "innowiercow" lub tych co
        biora sprawy w swoje rece

        a tak naprawde gadanie na forum naprawde niewiele zmienia
      • farfalina Re: Między ziemią a niebiem.. :) 08.03.09, 13:49
        ja wlasnie wrocielam z coreczka i psem ze spaceru,oczywiscie
        samochody stoja gdzie sie da wiec dla pieszych ulica jest nie do
        przejscia,wiec jak mam przejsc jesli nie ulica?z dzieckiem za reke i
        psem w drugiej na smyczy ide boczkiem,jaknajblizej zaparkowanych
        samochodow a tu nagle wyjezdza Pan z posesji kosciola i trabi na
        mnie ile wlezie..to jest szczyt wszystkiego!ja jestem oburzona ta
        sytuacja
        • jacek_jacek1 Re: Między ziemią a niebiem.. :) 08.03.09, 18:26
          mozna to sparafrazowac

          "chron mnie Boze przed polskim katolikiem
          z pozostalymi poradze sobie sam"
      • mahony2109 prawo pisane, a prawo moralne, a p 08.03.09, 19:28
        Wiadomo, że wielu ludziom przeszkadzają dzwony, ale generalnie
        większość rzeczy komuś przeszkadza*. A dzwony są jedną z tych
        rzeczy, które przeszkadzają wciąż mniejszości, więc ta mniejszość
        musi przekonać większość. Przekonać a nie obrażać. No i najlepiej
        coś robić, a nie psioczyć na forum. Blokowanie drogi to zupełnie co
        innego, bo blokowanie drogi to łamanie prawa. Natomiast większość
        dzwonów prawa nie łamie (nie przekracza dopuszczalnego poziomu
        decybali). Chociażby w przypadku dzwonów które Ci przeszkadzają -
        zmierz poziom hałasu, bo jeśli przekraczają dopuszczalny poziom, to
        nawet ja będe im przeciwnym, bo uważam, że nikt nie może łamać prawa
        (tego pisanego). Z tym moralnym - rzeczami które nie łamią prawa
        kodeksowego, a komuś przeszkadzają - jest już gorzej, bo niestety
        każdemu przeszkadza co innego... Rzeczy które przeszkadzają jednym
        mogą być dla innych pozytywne - każdy jest inny i choć może to
        wkurzać - zwykle każdego wkurza gdy nasza opinia jest w mniejszości -
        to jednak chyba nie chciałabyś tego zmienić ;).
        Pzdr.

        * - mi na przykład w całym Józku najbardziej przeszkadza to, że
        ludzie jeżdżą po jednej osobie w wozie do wawy robiąc korki -
        carpooling się przyjął już nawet w USA, a u nas zaścianek. Dlatego
        łatwiej mi potępić łamanie prawa samochodami przez wiernych - bo to
        część tego samego zjawiska, niż w porównaniu dla mnie niewinne
        dzwony.
        • uzq Re: prawo pisane, a prawo moralne, a p 09.03.09, 13:38
          zostawcie te dzwony i wróćmy do tematu:

          parkowanie na chodniku

          myślę, że Jacek-Jacek troche przesadza, ale fakt, że egoistów nie
          sieją




      • barbakan3 Re: Tel.do Str. Miejsk. w Piasecznie(022)750-21-60 19.03.09, 10:23
        Uważam, że należy egzekwować nasze prawa od organów do tego
        powołanych. Telefon do Straży Miejskiej w Piasecznie jest
        następujący:
        (022)750-21-60. Proponuję masowe telefony w najbliższą niedzielę.
        Po połączeniu z dyżurnym należy bezwzglednie spytać go o nazwisko i
        je zapisać. W przeciwnym razie coś tam burknie pod nosem i nie
        bedzie sie poczuwał do interwencji.
        • papcio.chmiel Re: Tel.do Str. Miejsk. w Piasecznie(022)750-21-6 19.03.09, 21:19
          OT:
          Xsiądz Dobrodziej pochwalił się był niedawno, iż doradzał świętobliwym
          kierowcom, by otrzymane wezwania do Straży Miejskiej wyrzucili i nie przejmowali
          się nimi, "bo przecież ich nie podpisywali". Alleluja i do przodu !
          • barbakan3 Re: Tel.do Str. Miejsk. w Piasecznie(022)750-21-6 20.03.09, 08:12
            Jeśli ksiądz namawiał do wyrzucania wezwań to złamał prawo
            podżegająć do niesubordynacji organom porządkowym. Ktoś kto łamie
            prawo jest przestępcą. O takim fakcie powinna być z kolei
            powiadomiona Policja. Zrobiłbym tak jeśli bym coś takiego usłyszał
            z ust duchownego. Podobno jesteśmy państwem praworządnym a z tego
            wynika, że prawo jest równe dla wszystkich.
            • annas555 Rozum-owanie księdza :) 20.03.09, 09:19
              Jeżeli ksiądz uważa że mandat włożony za wycieraczki, którego nie
              podpisalismy jest nieważny - to ja radzę wyprowadzić się mu z
              nauczaniem do Somalii. Tam też się nie pdopisuje mandatów:) a takie
              brednie świadczą o tym tylko, że ksiądz nie ma pojęcia o
              przepisach.Straż miejscka wyposażona jest w aparaty foto, tak samo
              jak fotoradary. Swoją drogą chciałabym życ w świecie takiej ułudy
              jak ksiądz. Nie podpisałam- nie mam mandatu :)
              • barbakan3 Re: Rozum-owanie księdza :) 20.03.09, 12:31
                Brak wiedzy na temat przepisów, której ksiądz nie posiada to inna
                kwestia. Obecnie przepisy stanowią, że za wykroczenia odpowiada
                własciciel pojazdu - jeśli nie wskaże sprawcy/użytkownika. Ale
                ksiądz o tym nie wie, bo w seminarium nie było takich wykładów.
    • donm Re: wierni blokujący ogrodową 10.03.09, 09:50
      Blokowania Ogrodowej nie da się jednak uniknąć. Nawet postawione znaki zakaz zatrzymywania niektórych pobożnych nie dotyczą.
      Kiedyś, gdy gospodarzami byli tu Dominikanie teren działki kościelnej był, aż do działki gdzie jest teraz sklepik Warzywa i Owoce świata. Ale naszym księżom, kurii czy kto tam jest władnym w naszej parafii tylko $$ się liczyły a nie dobro parafian, więc sprzedali połowę działki pod osiedle, zamiast zrobić pożądny parking.
      Teraz jedynym wyjściem byłoby zrobienie parkingu minimum 3 poziomowego, który by swoją drogą oszpecił otoczenie kościoła.
      • elem111 Re: wierni blokujący ogrodową 12.03.09, 11:39
        Parkujące nieprzepisowo (blokując chodniki) samochody mogą
        przeszkadzać i może faktycznie pwinnismy się wszyscy zastanowić np.
        nad częstszym używaniem nóg, gdyż wioska nie jest duża i do kościoła
        można by dojść piechotą. No właśnie... tylko tych chodników jest
        mało; vide niebezpieczny odcinek ul. Geodetów, gdzie strach się
        poruszać... szczególnie z dziećmi... To problem dośc złożony i
        pewnie - jak zwykle - najlepiej znaleźć jakiś konsensus. Lobbować za
        mniejszym używaniem samochodów i więksdzą kulturą parkowania, ale i
        wykazywać zrozumienie dla wiernych, którzy chcą się dostać do
        kościoła, a nie zawsze mają czas i ochotę udawać się tam pieszo, czy
        na rowerze. Zawsze mi się też ciśnie na usta zapytanie, czy
        wybierając lokalizację mieszkania nikt z okolicznych mieszkańców nie
        zauważył kościoła, wyobraźni mu nie starczyło, zeby usmysłowić
        sobie, ze kościół to dzwony, ze kościół, to tłumy wiernych na
        mszach, to śpiewy, śluby, pogrzeby, etc. Jeśli wybieram mieszkanie
        przy supermarkecie, to nie wysyłam potem listów protestacyjnych, ze
        mi odgłos przetaczanych wózków budzi dziecko. "Widziały gały co
        brały" chciałoby się rzec ;-).
        • jacek_jacek1 Re: wierni blokujący ogrodową 12.03.09, 12:40
          i znowu odwracanie kota ogonem

          fakty sa takie:
          -wierni zastawiaja CALY chodnik, piesi (czesto z wozkami) musza isc
          ulica - a wyjezdzajacy z kosciola jeszcze na nich trabia
          -ulica zastawiona z obu stron jest totalnie nieprzejezdna

          do diabla - zostawcie te dzwony juz w spokoju! to temat w innym watku
          • elem111 Re: wierni blokujący ogrodową 12.03.09, 18:37
            ...gdzie kościół, tam i wierni, tam i samochody. Z tym się należało
            liczyć kupując mieszkanie obok kościoła. Myślę, ze na oko można
            chyba było już zauważyć, ze nie wszyscy zmieszczą się na parkingu
            wokół kościoła i będą parkować na ulicy.
            Kultura przyjeżdżających na msze ludzi, to oczywiście osobny temat.
            Tak na marginesie zastanawiam się, czy wszyscy krytykanci też
            szanują przepisy ruchu drogowego, o których piszą (vide: zachowanie
            odpowiedniej szerokości wolnego chodnika), czy aby i im się nie
            zdarza zastawić chodnika w centrum Warszawy, jak nie mogą znaleźć
            innego miejsca, etc. ;-). Oczywiście o przekraczaniu prędkości nie
            wspomnę.
            Aha -> żeby było jasne - ja nie parkuję na chodniku.
          • jacek_jacek1 Re: wierni blokujący ogrodową 13.03.09, 14:32
            marina mokotow, gazeta.pl,

            < Jeśli ktoś zaparkuje na chodniku, żeby zrobić zakupy, ochrona od
            razu zalepi przednią szybę kartką z ostrzeżeniem, używając do tego
            gęstego kleju. - Jest na to rada. Skrobaczka do tapet. Z trudem, ale
            daje się usunąć - podpowiada szef Bosmana.>

        • annas555 Re: wierni blokujący ogrodową 13.03.09, 14:08
          Nie do konńca widzialy galy co brały. Nie wszyscy akupili mieszkania
          PO wybudowaniu kościoła. 6 lat temu był mały blaszany baraczek do
          którego chodziła garstka ludzi w poównaniu z tym co jest teraz.
          Nawet 2 lata temu było lepiej z przejezdnością ulicy. poza tym- to
          kto i jak się zachowuje w innych sferach zycia to jego sumienie. Ja
          zwracając uwage na blokujących 'wiernych" nie blokuje tym samym
          wjazdów gdziekolwiek indziej, akurat tutaj cechuje mnie obiektywizm
          i brak obłudy. Nie najeżdżam w kałuże wody jak ida piesi i tylko
          dlatego że akurat jestem kierowcą a nie pieszym..
          ps. dojdzie do tego ze plicja bedzie jeździć co tydzień jak juz tego
          nie robi.. bo to jets jakby nie było wykroczenie drogowe.
    • chrisu_gd Re: wierni blokujący ogrodową 16.03.09, 08:39
      Nic nie poradzisz. Hołota hołotą pozostanie. Trzeba dziurawić opony, to się oduczą.
      • emza4 Re: wierni blokujący ogrodową 16.03.09, 08:56
        chrisu_gd napisał:

        > Nic nie poradzisz. Hołota hołotą pozostanie. Trzeba dziurawić
        opony, to się odu
        > czą.
        Ehh chyba az tak ostro to nie trzeba, wystarczy zmobilizowac wladze
        lokalną. Wczoraj wszytkie auta parkujące na chodniku wzdluz
        Ogrodowej dostały piękne wezwania do Straży Miejskiej w Piasecznie.
        Dodam że było to w czasie mszy o 11.00.
        • chrisu_gd Re: wierni blokujący ogrodową 16.03.09, 09:20
          A to nowość... Straż się obudziła? Oby to coś dało...
          • aagje Re: wierni blokujący ogrodową 16.03.09, 22:20
            świetnie!

            jedno głupie zaparkowanie, a są konsekwencje, bo trzeba się przejechać do straży
            i zostać oficjalnie upomnianym.

            skoro znaki drogowe są niezauważalne... wycieczki do straży tak łatwo nie da się
            zapomnieć, czy przeoczyć.

            good news.
            :)
            • emza4 Re: wierni blokujący ogrodową 17.03.09, 08:36
              Good news to bedzie jak sie pojawią pod kosciolem w nastepna
              niedzielę i wtedy to juz zaboli portfel recydywistów oczywiście. Bo
              chyba nie ma się co łudzić że "wierni" zaczną nagle przestrzegać
              przepisów.
      • maciek_jozek Re: wierni blokujący ogrodową 20.03.09, 22:13
        A TOBIE CHRISU TO ŁEB TRZEBA NAJPIERW PRZEDZIURAWIĆ!!!!!!!
    • aagje co jeszcze można zrobić w tej sprawie? 23.03.09, 12:47
      proszę Was o rozsądne sugestie, rady.

      wczoraj, zapomniawszy, że to niedziela i msza, wieczorem znów wpakowałam się w
      ten korek.

      zadzwoniłam do straży miejskiej - powiedzieli, że rano już ktoś zgłaszał i
      zostawiali karteczki za wycieraczką oraz obiecał, że teraz też wyśle ludzi, żeby
      pozostawiali więcej karteczek. uznałam, że to miłe, bo jakby nie patrzeć padał
      deszcz, a on nie protestował. czy wysłali nie wiem, ale ufam, że tak.

      pan ze straży skierował mnie również do urzędu gminy, do pani Bednarskiej.
      podobno kiedyś był jakiś wniosek, żeby postawić słupki na krawężniku i u niej
      mogłabym sprawdzić, co się z tym dzieje.

      otóż pani Bednarska wytłumaczyła mi, że ustawienie słupków jest niemożliwe -
      słupek stawia się na chodniku 50 cm od krawężnika, a przy tej szerokości
      krawężnika nie da się tego zrobić. poinformowała też, że to ksiądz powinien
      zadbać o zapewnienie miejsc parkingowym parafianom i dodała, że przecież ma dużą
      działkę.
      powiedziała też, że ponieważ parkujący nieprawidłowo łamią przepisy, jest to
      sprawa policji i straży miejskiej. i jedyne co można zrobić to uświadomić
      parkujących.

      błędne koło. tak, wiem, mówiliście, że nic nie da się z tym zrobić. ale chyba
      jest jeszcze jakieś rozwiązanie?
      • annas555 Re: co jeszcze można zrobić w tej sprawie? 23.03.09, 14:46
        Czy jest jeszcze jakies rozwiązanie? hm- mnie nic już innego nie
        przychodzi do głowy, chyba że takie jakie robią ochorniarze na
        jednym z pobliskich osiedli. Wychodzą sobie ze stróżówki
        (podejrzewam że z nudów :)i witają wysiadających - zawstydząjąc ich
        pytaniami czy może mają I gr. inwalidzką lub cokowiek w tym stylu,
        aby nie widziec znaku zakazu.;)
        ps. wczoraj to widziałam,swoją droga mają ubaw.
        • salaria Re: co jeszcze można zrobić w tej sprawie? 23.03.09, 15:34
          Pan Burmistrz Lis w rozmowie z przedstawicielem Stowarzyszenia J&J
          stwierdził, ze w czasie remontu Ogrodowej rów od strony koscioła
          zostanie zasypany i będą tam miejsca do parkowania ukosem. Kiedy
          będzie remont Ogrodowej oczywiście nie wiadomo. Gmina chciałaby
          szybko, bo ulica jest zniszczona przez ciężki sprzęt budowlany, ale
          nie ma kasy, bo Rada nie uchwaliła. Dzięki temu w bliżej
          nieokreślonej przyszłosci pojawi sie więcej miejsca do parkowania.
          Dobre i to, choc jakoś trudno mi uwierzyc, że chodnik się dzieki
          temu całkiem uwolni od samochodów.
          • barbakan3 Re: co jeszcze można zrobić w tej sprawie? 27.03.09, 12:17
            salaria napisała:

            > Pan Burmistrz Lis w rozmowie z przedstawicielem Stowarzyszenia
            J&J
            > stwierdził, ze w czasie remontu Ogrodowej rów od strony koscioła
            > zostanie zasypany i będą tam miejsca do parkowania ukosem. Kiedy
            > będzie remont Ogrodowej oczywiście nie wiadomo. Gmina chciałaby
            > szybko, bo ulica jest zniszczona przez ciężki sprzęt budowlany,
            ale
            > nie ma kasy, bo Rada nie uchwaliła. Dzięki temu w bliżej
            > nieokreślonej przyszłosci pojawi sie więcej miejsca do
            parkowania.
            > Dobre i to, choc jakoś trudno mi uwierzyc, że chodnik się dzieki
            > temu całkiem uwolni od samochodów.

            Oczywiście, że dobre i to. Ale nie dajmy się zwariować.Nie możemy
            rozkładać rąk i cieszyć się, że coś może się stanie. To tak
            jakbyśmy się cieszyli, że samochody nie parkują w naszych domach,
            dobrze, że tylko na chodniku.
            CHODNIK MA BYĆ WOLNY A DROGA PRZEJEZDNA. To ma zapewnić gmina. Może
            to zrobic za pomocą Str Miej. albo w inny dowolny sposób.
            Jeśli tego nie zrobi to proponuję akcje tego typu aby zablokować
            samochody, które zaparkowały nieprawidłowo. Zablokować swoimi
            samochodami. Myślę, że znaleźliby się ochotnicy.
        • barbakan3 Re: co jeszcze można zrobić w tej sprawie? 27.03.09, 12:10
          Proponuję abyśmy wszyscy, którym przeszkadzają samochody
          zaparkowane na Ogrodowej dzwonili do Straży Miejskiej.
          W końcu kropla drąży skałę. Regularnie dzwonić aż do obrzydzenia. W
          końcu podatki też placimy regularnie. Jeśli otrzymają wiele
          zgloszeń może dojda do wniosku, że taniej jest postawić patrol na
          stałe w niedzielę niż kilkakrotnie dojeżdżać.
          A swoją drogą to ciekawe co byłoby gdyby nie mogła przejechac
          karetka na sygnale i ktoś powiedzmy z tego powodu by zmarł?
          • boroworo Re: co jeszcze można zrobić w tej sprawie? 27.03.09, 13:24
            Wowczas pewnie podczas mszy swietej poprzedzajacej pogrzeb, Ogrodowa
            znowu by byla zablokowana, przez niepoprawnie parkujace samochody
            pograzonych w zalobie mieszkancow Jozefoslawia ... Czarny humor
            jakos mi dzisiaj znowu dopisuje :/
            • annas555 Re: co jeszcze można zrobić w tej sprawie? 27.03.09, 14:00
              Ważne jest to, że kasiądz proboszcz ma dobre samopoczucie.. i z tego
              nalezy się radować :)
              • barbakan3 Re: co jeszcze można zrobić w tej sprawie? 27.03.09, 15:58
                No tak, w końcu każda religia wymaga ofiar. Może Prałat w ten
                sposób chce "wyprać" nasze dusze.:-))
    • aagje jest LEPIEJ! 30.03.09, 09:21
      wczoraj zdarzyło mi się niechcący wyjechać z domu tuż po rozpoczęciu mszy.
      wylądowałam na ogrodowej o 12.15 i już chciałam kląć, że nie spojrzałam na
      zegarek przed wyjściem, a tu... niespodzianka.

      raz. na chodniku samochody nie były zaparkowane rządkiem, tylko z wielkimi
      przerwami. czyżby poskutkowały karteczki od straży miejskiej?

      dwa. jadę dalej, a tu z przeciwka... straż miejska! z tej radości aż zawróciłam,
      żeby podejrzeć co tu robią - czy tylko przejazdem, czy z misją. i okazało się,
      że zaparkowali przed sklepikiem, a jeden z nich poszedł 'do roboty' :)

      dobrze też wiedzieć, że planują miejsca ze skośnym parkowaniem tam, gdzie teraz
      jest rów.

      jest lepiej. mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej.
      • ometeotl Re: jest LEPIEJ! 30.03.09, 10:29
        Gdyby kulturalni byli wszyscy kierowcy i ci parkujący i ci jeżdżący
        Ogrodową to sytuacji konfliktowych byłoby mniej.
        Wczoraj kiedy zrobiło się tłoczno na ogrodowej(po mszy wieczornej)
        rozpędzony czarny samochód z ciemną (ciemnowłosą) kobietą za
        kierownicą usiłował torować sobie drogę w sposób mało cywilizowany -
        z prędkością zbyt dużą jak na te warunki - na szczęście spowalniacz
        ostudził zapędy "ambitnego" "kierowcy" .
        Sami jesteśmy odpowiedzialny za to dzieje się w naszym "ogródku" a
        takie przykłady bezmyślności codziennej można mnożyć.

        Numery zapisane - zgłoszone na policję.
        • rudavka Re: jest LEPIEJ! 09.04.09, 10:43
          oj zgłaszac na policję niładnie ał czyzby geny ubeckie?
          a ta ciemnowłosa kobieta w samochodzie to pewnie terrorystka była..
          nie krzyczała przypadkiem allah akhbar!?
          • chrisu_gd Re: jest LEPIEJ! 09.04.09, 11:40
            Skąd się biorą takie jełopy, jak ty?
          • jacek_jacek1 Re: jest LEPIEJ! 09.04.09, 11:41
            rudavka ty masz chyba PISowskie geny ...

            jak ktos lamie przepisy to policja jest po to by go ukarac - tak
            jest na calym swiecie

            20 lat minelo od PRL a tobie sie to dalej z ORMO kojarzy...
            szkoda slow
            • rudavka Re: jest LEPIEJ! 09.04.09, 14:08
              to ironiczny post na wczesniejsza wypowiedz tej osoby:
              ŻYDÓWKO, JEHOWO, ATEISTKO - ja, ten baranek księdza proboszcza
              powiadam Ci odpuść sobie to: pseudo anonimowe terapeutyczne
              wawalanie swojch frustracji życiowych na tym forum - od ścigania
              przestępstw jest policja, od wykroczeń - policja. Od donosów Stary
              zacięty betonowy UB-ek chyba że masz genetykę odpowiednią.
              Od samosądów motłoch
              - do której grupy sie zaliczasz?
              ZADAJE SOBIE DOŚĆ CZĘSTO PYTANIE KTO TU MIESZKA ???
              Czy mili sympatyczni ludzie(których widuję codziennie) - zamieniają
              się w domach na internetowo-forumowo zakompleksione potworki ??? , -
              mam nadzieję że nawet jeśli to jest to niewielki procent świrów,
              którzy z braku zainteresowań (zajęć) pasą się takim właśnie
              wpisami...(taki mały zastrzyk energii na polepszenie samopoczucia).

              Nie współczuję


              • jacek_jacek1 Re: jest LEPIEJ! 09.04.09, 14:20
                stosuj jakies cytaty - bo juz sam nie wiem co jest twoje a co
                cytowane


                i zaznacz komu odpowiadasz - bo to forum jest mocno nieczytelne

                ale jesli ironicznie to OK
    • annas555 nowe czasy 30.03.09, 12:52
      Zastanwiam się czy w dobie czasów kiedy kazanie mozna ściagnąc z
      netu- to czy ksiądz kiedyś zajrzał na to forum i przeczytał jak
      ludziom się krew gotuje.. ( lepiej poradzić wiernym* aby wyrzucali
      mandaty- jak to już ktoś przytoczył na tym forum, aniżeli trudzic
      się z problemami ).
      • ometeotl Re: nowe czasy 30.03.09, 14:11
        W dobie szkiełka i oka - ludzie chcą czegoś więcej niż
        konsumpcyjnego nastawienia do życia....

        Mieszkam w Józefoslawiu kilka lat, pierwsze lata właśnie przy
        ogrodowej a teraz w BARDZO bliskim sąsiedztwie i szczerze mówiąc
        problemy z parkowaniem na ogrodowej i wokół kościoła są
        przereklamowane - wszystkiego jakieś 0,5 h od niedzieli do
        niedzieli - Jeśli ktoś aż tak bardzo identyfikuje się z tym
        problemem to ma chyba za dużo czasu lub za mało wyrozumiałości....

        Albo za dużo zaciekłości - swoją drogą
        Takie jest moje spostrzeżenie-bardzo subiektywne

        Od razu uzasadnię - codziennie w Warszawie, lub mniej codziennie ale
        często w Krakowie czy Łodzi spotykam się z istnymi slalomami
        pomiędzi samochodami : dostawczymi żle zaparkowanymi, służb
        miejskich - bo im wszystko wolno, uprzywilejowanymi, śmietnikami
        poustawianymi gdzie popadnie, wąskimi uliczkami jednokierunkowymi i
        żle zaparkowanymi na nich pojazdami - szkoda na te wszystkie
        przypadki tracić czas i energię oraz cenne zdrowie... Dlatego nasza
        Ogrodowa to "szczeniak od pinczerka" z tym z czym musimy się
        borykać na codzień...



        • mzgl Re: nowe czasy 31.03.09, 21:41
          Przedstawiciele kosciola katolickiego w Polsce (czesc duchowienstwa
          i czesc wiernych) w moim odczuciu sa zrodlem takiego zgorszenia
          (materializm, nalezace sie im przywileje w porownaniu z szarym
          czlowiekiem - patrz odzyskiwanie przedwojennego mienia w warszawie,
          nieplacenie podatkow i brak obowiazku prowadzenia rachunkowosci,
          brak tolerancji), ze sami zniechecaja do kosciola. Zaczynam
          rozumiec, skad sie wziela reformacja - czy wiecie, ze kosciele
          ewangelickim np kazdy zbor (parafia) udostepnia sprawozdanie
          finansowe wiernym? Wyobrazacie to sobie w kosciele katolickim? A
          wybudowanie kosciola w Jozefoslawiu z pogwalceniem przepisow prawa
          budowlanego i utrudnianie zycia mieszkancom przez wiernych
          parkujacyhc na chodnikach i jezdni to skandal.
          • aakmbr Re: nowe czasy 01.04.09, 10:49
            mzgl napisała:

            > A
            > wybudowanie kosciola w Jozefoslawiu z pogwalceniem przepisow prawa
            > budowlanego

            mozna prosic o konkrety, ktore to przepisy sa ?
            czy to tylko taki zart z okazji 1 kwietnia?
          • ometeotl Re: nowe czasy 01.04.09, 11:51
            W państwach w których Kościól Ewangelicki jest w "większości"
            przywileje, podatki nakładane na kościół i ich rozliczenia są
            nałożone odgórnie - ustawami i przepisami - które są
            egzekwowane !!! - u nas takich ustaw i przepisów brak.
            Więc do kogo te dąsy???
            Mentalność nałożona (przez lata 1945-1998)- upoważnia nas lub
            tłumaczy nas ze świetnej umiejętności wychodzenia obronną ręką w
            sytuacjach luk w prawie, przepisach czy ustawach. A przykład idzie z
            góry : posłowie, senatorowie, prokuratorzy, lekarze itd...świetnie
            odnajdują sie w tej rzeczywistości. Dlaczego kościół ma dobrowolnie
            nakładać na siebie daninę ???
            Może odpowiednie ustawy nałożą takie obowiązki i rozwiążą problem.
            Przy okazji - Takie rozliczenia powinny też objąć Gmniy żydowskie,
            czy Zbory Świadków jehowy,generalnie wszystkie "instytucje"
            wyznaniowe.
            • r.af Re: nowe czasy 01.04.09, 13:02
              Skoro wydałem już kase na dom w Józefosławiu to rządam
              - aby koscielne dzwony biły cicho bo MI to przeszkadza,
              - nikt nie tarasował MOJEJ drogi do domu
              - likwidacji Lotniska bo samoloty latają nad MOJĄ głową i zakłócają
              MÓJ spokój
              No i niech KTOŚ zrobi z tym w końcu porządek
              itp itd
              (o cholera zaponiałem że jak kupowałem ten dom to samoloty już
              latały i pewnie będą latać kościół już stał -no może w troche innej
              formie ,powstawały nowe osiedla)
              ale zaraz! na pewno zostałem oszukany przez dewelopera bo w
              folderach o tym nie pisali

              poprostu żenada.

              • jacek_jacek1 Re: nowe czasy 09.04.09, 11:43
                r.af - "rządam" od rządu ?

                pomijajac cala ta dyskusje na temat dzwonow - to chyba tarasowanie
                drogi do domu jest chyba dla kazdego bezdyskusyjnie naganne ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka