Dodaj do ulubionych

Cypr - informacje praktyczne

IP: *.050.c93.petrotel.pl 05.11.09, 19:49
W wakacje wybieram się z rodzinką na Cypr - lot do Larnaki, baza
tamże. Poradźcie jak rozplanować sobie urlop - chcielibyśmy trochę
pozwiedzać wyspę. Jak to wygląda jeśli chodzi o podróżowanie - czy
warto wynajmować samochód czy też może mają sprawną i tańszą sieć
autobusową. Planujemy zobaczyć na pewno Nikozję, Agia Napa, Pafos,
może jeszcze jakieś ciekawe miejsca (jakieś sugestie?). Z pierwszego
przeglądu ionformacji z internetu wygląda że kiepsko tam wygląda
sieć komunikacji publicznej (np. wygląda że z lotniska do centrum
Larnaki można dostać się w zasadzie tylko taksówką). Jeśli ktoś był
to prosiłbym o wszelkie praktyczne wskazówki. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: cytrus Re: Cypr - informacje praktyczne IP: 213.169.142.* 08.11.09, 03:25
      www.forum.kypros.org forum polakow na Cyprze


      ogolnie komunikacja publiczna na wyspie nie istnieje... polecam wynajac
      samochod. Wystarczy prawo jazdy powyzej 3 lat i ukonczone 21. Prosze sie nie bac
      drugiej strony.. czlowiek blyskawicznie sie przestawia.

      Jest to najtansza mozliwosc. Samochod mozna odebrac na lotnisku i tam zostawic.
      Odradzam duze wypozyczalnie z siedzibami na lotnisku czesto sa nawet dwukrotnie
      drozsze. Lepiej zamowic w interencie np.
      www.platinum.com.cy/ (pracuja tam polacy)
      • grekan Re: Cypr - informacje praktyczne 08.11.09, 12:10
        Ja wykupilem na miejscu wycieczki calodzienne a takze troche zwiedzalem na skuterze.Kwestia indywidualnego wyboru.Do wspomnianych miejsc dodalbym Kourion/mozaiki, amfiteatr, piekne widoki/, w drodze do Pafos miejsce Afrodyty Petra tou Romiou, ewentualnie region gor Troodos z malowanymi kosciolami i autentycznymi wioskami.W Aya Napa proponowalbym zatrzymac sie na cala noc na szalenstwo zabawy w dziesiatkach dyskotek roznych narodowosci .Nie zapomnij sprobowac "meze" oraz kupic wspanialego wina Commandaria.
        • Gość: Johny Re: Cypr - informacje praktyczne IP: *.050.c93.petrotel.pl 08.11.09, 20:13
          Dzięki za podpowiedzi. Tak przypuszczałem, że z komunikacją może tam
          być krucho. Trzeci świat? Trudno czeka kolejny wydatek ...
      • Gość: Johny Re: Cypr - informacje praktyczne IP: *.050.c93.petrotel.pl 13.11.09, 19:09
        A jednak nie do końca jest to prawda - transport autobusowy na
        Cyprze istnieje. Tutaj są nawet rozkłady:
        www.visitcyprus.com/wps/portal/!ut/p/c1/04_SB8K8xLLM9MSSzPy8xBz9CP0os3hXN0fHYE8TIwN3A2MDAyNXI2cPE48gA
        28jA6B8JG75YCMCusNB9pnFG-
        AAjgYQeXzmo8hbGHpZAOW9Tb28jEyMDC2M9P088nNT9QtyIwwyA9IVAR2e0gg!/dl2/d1
        /L2dJQSEvUUt3QS9ZQnB3LzZfRUZBQVNJNDIwMDJROTAyMTAySlZOMzIyVTE!/
    • Gość: bh Re: Cypr - informacje praktyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 00:24
      Cypr sprawil mi niespodziankę - kraj z Flairem , nowoczesny gdzie mozna
      dostatni zyc w goracym klimacie i niedaleko Bliskiego Wschodu , który
      najbardziej odczułem w Nikozji. Proponuje spacer przy strefie buforowej
      w zapuszczonych zaułkach w czesci cypryjskiej. Mało popularny kraj - co
      stanowi jego plus. Warunek ominięcie kilku miejsc typu ANapa-CoralBay.
      Stac cię na Cypr - wiec auto to nie jest problem
    • Gość: turysta Turecka Republika Cypru Północnego IP: 212.87.25.* 16.11.09, 14:43
      polecam koniecznie Turecka Republike Cypru Północnego
      • Gość: em Re: Turecka Republika Cypru Północnego IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.11.09, 21:15
        A konkretnie co polecasz i dlaczego,jak tam się dostać-trochę
        szczegółów.Naskrob coś.
    • Gość: Soumo Cypr - realia pracy studenckiej IP: *.radom.vectranet.pl 17.11.09, 23:46
      Witam….
      Jestem tutaj by Wam cos opowiedzieć o pracy na Cyprze - zwłaszcza o sposobie traktowania ludzi i szacunku do ludzi, którzy pracują poniekąd na wizerunek człowieka, który to zatrudnia (byłem 2 sezony kelnerem(czyt: popychajem - polakiem) w tej restauracji 2006 i 2007)-wszystko w ramach przestrogi-opinia ta jest z mego punktu widzenia – NIEPALACEGO I POLSKIEGO być może subiektywna-powiem szczerze, iż szkoda, ze nikt tego nie zrobił przede mną tego co ja teraz bym i ja miał wcześniej ta wiedze, która na ich temat posiadam teraz…..

      Cała ma „JAKZE SWIETNA PRZYGODA” zaczyna się w malej wsi Episkopi Village kolo Kurion Beach niedaleko od Limassolu za Kolossi tuz za wioska Erimi (skąd odjeżdżają autobusy do najbliższego miasteczka jakim jest Limassol) w restauracji

      „CHRIS BLUE BEACH” Cafe Bar Restaurant.
      Kourion beach.
      Tel.(+357) 25991052, 99515391
      Fax: .(+357) 25 936022
      Savvasz3@hotmail.com


      (taksówka z Larnaki do Episkopi w nocy o 3-ej nad ranem to 70 Euro-oczywiście Mercedesem ;-] )

      Jak z nazwy wynika właścicielem jest Chris (prosty 55-cio letni farmer uprawiający ogórki, który to uczy ludzi z wykształceniem wyższym czymże sa „PUBLIC RELATIONS”), człowiek, który mówi kiedy masz iść jeść z tym WYMOWNYM znakiem(ruch reki w kierunku ust połączony z krotka wypowiedzią brzmiącą „lafaji”), który pokazuje spracowanymi od grzebania w ziemi rękoma, a idziesz jeść to co Ci dadzą - zawsze masz wybór – jajka i frytki (frytki żresz przez cały czas pobytu-chyba ze Ci zbrzydną to ich nie jesz wcale), jadąc i decydując się na parce w jakże luksusowej JEGO restauracji dobrze by było wiedzieć z czym się parasz: a wiec menu nie jest skomplikowane-frytki zawsze i ze wszystkim - zastępczo chleb (nawet czasem PITTA jak Ci jego zona „RZUCI Z ŁASKI” na uciechę),a sa: chicken nugets, scambi, fish fingers, stare już ryby z lodówki, dziabana podobno jagnięcina - śmierdząca psem pieczonym-czy koźlęcina, nitki z serem uchodzącym za parmezan-bez SOSU!!
      BO ZA DROGI… i w niedziele nawet czasami kurczak-bardzo rzadko bądź szaszłyki i szeftalie).
      Aha bym był zapomniał -sa niby 2 posiłki(ja byłem tam bez kontraktu..ale i Ci którzy byli tam na kontrakcie również Polacy-schemat zagwarantowanych w kontrakcie 2 posilqw JEST OCZYWIŚCIE TEN I TAKI SAM JA DLA INNYCH ;-]): rano kanapka miedzy 9:30 a 11:00 (w sezonie czyli wtedy kiedy sa 2 zmiany-nie ma wyboru z czym chcesz-po sezonie robisz sobie jaka zechcesz-jak nie ma starej matrony i nie filuje) i obiad:miedzy15:00 a 18:00 w sezonie-zależnie jeszcze od tego czy się jest kelnerem czy pracownikiem na kuchni i 2 drinki miękkie dziennie(kawa w kuchni o ile nie dasz się złapać, a konfidencji nie brakuje - zwłaszcza kobiety o włosach farbowanych koloru białego; przyłapana - karana i okrzyczana)-pod koniec pracownicy z kuchni jędzą w kuchni jak psy-czasami jak to miało miejsce z moja dziewczyna kiedy 1x pracowała na kuchni-jadła poranna kanapkę o 16:00-bez komentarza…
      choc nie jestem kielczaninem tak i mnie wtedy się SCYZORYK w kieszeni otworzył - bleet

      Żona Eleni(brzydka i zniszczona kobieta, która szkaluje i donosi Chrisowi na załogę z zazdrości - zwłaszcza dziewczyny sa u niej na celowniku)-ma swojego szpiega stara Cypryjkę, która obierając ziemniaki i marnotrawiąc każdą trafnie wybrana minutę swej pracy na odpoczynek, obserwuje po czym robi DOBRE UCZYNKI I WRAZENIE donosząc…a Krzysiek-nazwany później Jepettem (posiada swoje drewniane kukiełki - NAS!!
      Które po rozszyfrowaniu jego polityki nie robią NIC WIECEJ niźli to co zostało im nakazane bądź rozkazano - za myślenie się tam nie płaci).
      Otóż w załodze pracowali z nami ludzie z czeskiej rep.(uczestnik prog. ERASMUS - umiał się posługiwać angielskim, niemieckim, francuskim i swoim własnym czeskim-był: TROUBLEMAKEREM ), był tez Litwin-kolejny TROUBLEMAKER – dlaczego..? – otóż: umiał angielski, rosyjski, trochę niemiecki i swój własny litewski - aha i studiował MICRO I MACRO ekonomie…
      pisze o tym gdyż ja jestem kolejnym niewygodnym(ukończone studia ETI - czyli wykształcenie wyższe magisterskie), któremu ot chociażby za swoja w sezonie 13h prace oczekuje przynajmniej solidnego jedzenia-i nie musi to być drogie FISHMEZE, ale łyżka sosu do makaronu by się zdala..w sezonie sa dwie zmiany-poranna przyjeżdża kolo 8:30 chociaż w grafiku jest od 9:00 i trwa do 18:30 a nocna zmiana od (najczęściej ale nie zawsze mimo i wbrew czasem grafikowi) o 14:00-zalezy jaki jest ruch-a w sezonie jest straszny i „darcie kopary” jest na każdym jednym kroku, przeszkadza im wszystko i zawsze- Jepetto jak się pomyli i opierdzieli nie słusznie i nawet jeśli go właśni synowie oświecą - i tak nigdy nie przeprosi i nie dziękuje – nie wchodzi to w jego zakres – jego zakres to ogorki, farma i PUBLIC RELATIONS – oczywiście cypryjskie…
      ale o tym dalej…dzień wolny w sezonie jest mniej wiecej 1 w ciągu 2 tyg, a wierzcie lub nie w pierwszym miesiącu stopy z bąblami(czyt: pęcherze z wodą) na nich wam w dupe wejdą – i nie żartuje - wygodne adidasy bo w innych nie można…i dziewczyny byłoby fajnie by były LADNE I SWIECILY DUPAMI I CYCKAMI-wtedy macie szanse u starszego rozwiedzionego synalka-który kupuje inne nacje swoim BMW coupe koloru złotego, Rumunki się posypały…no coz…
      aha bylbym zapomniał: ubezpieczenia żadnego nie odprowadza, za nadgodziny tez nie placi-a jakby tego było jeszcze mało zabiera jako zabezpieczenie 100funtow na wypadek gdybyście chcieli w sezonie odejść bez wczesniejszego uprzedzenia-ale on Was może zwolnic od zaraz ;)….ogólnoeuropejskie prawo ma mocno powazaniu-48h roboczo tydzień i 8h dzien pracy tez go nie interesuje-były 2ie Rumunki dobre w tym co robily-postanowily odejść-za pozno powiedzialy-były na kontrakcie-zrobil im pranie mozgu, powiedział „iż może zabrac im polowe wynagrodzenia i ze ma do tego prawo” dziewczyny podejrzewam z racji braku wykształcenia nie zanegowały tego i przebukowaly bilety na miesiąc pozniej-ze mna jest inna historia-ja kontraktu nie miałem-wiec ze mna inaczej pogrywal i pogrywa..

      Zamierzałem się z tym zgłosić w Limassolu na

      ul. Roswelta do „LABOUR RELATION OFFICE for complains”
      tel. GoGo 255-622-80,
      Evi 255-622-76

      …ale ręka rękę myje a juz jest po sezonie wiele wiec pewnie nie zdzialam-ale wy macie szanse-nie dajcie sie manipulować i wdeptywać w ziemie jak robaki-ja za duzo nie mówiłem, nie pytałem, nie dokazywałem na tyle ile oczywiście starczało mi nerwów, obserwowałem by moc to napisac…jeśli się uda i przyjadę raz jeszcze na Cypr-może to deczko naprawie-zywie taka nadzieje…czas oczywiście pokaze…

      Synowie: najstarszy Timmy (rozwiedziony 30to paro letni człowiek niewielkiego nawet jak na cyprusa wzrostu odzwierciedlenie ojca-tylko NATURALNIE młodszy ;])-zacznę może od niego: on również jest pracownikiem u swojego własnego ojca, pracując za barem wydając niejednokrotnie każdemu rozkazy, obecnie rozwiedziony nie wiem czemu z zona-ale wiem ze szuka „DUPECZEK DO RU...IA”- jak to powiedział, na razie na celowniku są Rumuńscy nasi sąsiedzi - a raczej sąsiadki - w tej chwili, a dzień mamy 28.XI.2007 obraca już 2gą-nie ma w tym nic teoretycznie złego pod warunkiem ze nie wynikają z tego różnice w traktowaniu i faworyzowaniu załogi-pierwsza Rumunkę zostawił po miesiącu-niekiedy rzucając nawet do dzisiaj teksty ”ZMIEN MINE BO JAK NIE TO CIE W TWARZ WYRUCHAM ”, obecna jego zabawka(małomówna 25letnia Rumunka ) jest tu razem z młodszą siostra i matka (szczerze powiem nie wiem jak ta matka może na to wszystko patrzeć - niby torowanie sobie i dziecku lepszej drogi do lepszego niby bytu-pozwalając się zabawiać własnym dzieckiem-nie wiem…bez komentarza..)

      Młodszy: Savas – człowiek bez wykształcenia wyższego-NA PEWNO!! – który to obraca niegdyś kelnerkę (Vajda
      • Gość: soumo chris blue beach IP: *.radom.vectranet.pl 17.11.09, 23:47
        Witam….
        Jestem tutaj by Wam cos opowiedzieć o pracy na Cyprze - zwłaszcza o sposobie
        traktowania ludzi i szacunku do ludzi, którzy pracują poniekąd na wizerunek
        człowieka, który to zatrudnia (byłem 2 sezony kelnerem(czyt: popychajem -
        polakiem) w tej restauracji 2006 i 2007)-wszystko w ramach przestrogi-opinia ta
        jest z mego punktu widzenia – NIEPALACEGO I POLSKIEGO być może
        subiektywna-powiem szczerze, iż szkoda, ze nikt tego nie zrobił przede mną tego
        co ja teraz bym i ja miał wcześniej ta wiedze, która na ich temat posiadam teraz…..

        Cała ma „JAKZE SWIETNA PRZYGODA” zaczyna się w malej wsi Episkopi Village kolo
        Kurion Beach niedaleko od Limassolu za Kolossi tuz za wioska Erimi (skąd
        odjeżdżają autobusy do najbliższego miasteczka jakim jest Limassol) w restauracji

        „CHRIS BLUE BEACH” Cafe Bar Restaurant.
        Kourion beach.
        Tel.(+357) 25991052, 99515391
        Fax: .(+357) 25 936022
        Savvasz3@hotmail.com


        (taksówka z Larnaki do Episkopi w nocy o 3-ej nad ranem to 70 Euro-oczywiście
        Mercedesem ;-] )

        Jak z nazwy wynika właścicielem jest Chris (prosty 55-cio letni farmer
        uprawiający ogórki, który to uczy ludzi z wykształceniem wyższym czymże sa
        „PUBLIC RELATIONS”), człowiek, który mówi kiedy masz iść jeść z tym WYMOWNYM
        znakiem(ruch reki w kierunku ust połączony z krotka wypowiedzią brzmiącą
        „lafaji”), który pokazuje spracowanymi od grzebania w ziemi rękoma, a idziesz
        jeść to co Ci dadzą - zawsze masz wybór – jajka i frytki (frytki żresz przez
        cały czas pobytu-chyba ze Ci zbrzydną to ich nie jesz wcale), jadąc i decydując
        się na parce w jakże luksusowej JEGO restauracji dobrze by było wiedzieć z czym
        się parasz: a wiec menu nie jest skomplikowane-frytki zawsze i ze wszystkim -
        zastępczo chleb (nawet czasem PITTA jak Ci jego zona „RZUCI Z ŁASKI” na
        uciechę),a sa: chicken nugets, scambi, fish fingers, stare już ryby z lodówki,
        dziabana podobno jagnięcina - śmierdząca psem pieczonym-czy koźlęcina, nitki z
        serem uchodzącym za parmezan-bez SOSU!!
        BO ZA DROGI… i w niedziele nawet czasami kurczak-bardzo rzadko bądź szaszłyki i
        szeftalie).
        Aha bym był zapomniał -sa niby 2 posiłki(ja byłem tam bez kontraktu..ale i Ci
        którzy byli tam na kontrakcie również Polacy-schemat zagwarantowanych w
        kontrakcie 2 posilqw JEST OCZYWIŚCIE TEN I TAKI SAM JA DLA INNYCH ;-]): rano
        kanapka miedzy 9:30 a 11:00 (w sezonie czyli wtedy kiedy sa 2 zmiany-nie ma
        wyboru z czym chcesz-po sezonie robisz sobie jaka zechcesz-jak nie ma starej
        matrony i nie filuje) i obiad:miedzy15:00 a 18:00 w sezonie-zależnie jeszcze od
        tego czy się jest kelnerem czy pracownikiem na kuchni i 2 drinki miękkie
        dziennie(kawa w kuchni o ile nie dasz się złapać, a konfidencji nie brakuje -
        zwłaszcza kobiety o włosach farbowanych koloru białego; przyłapana - karana i
        okrzyczana)-pod koniec pracownicy z kuchni jędzą w kuchni jak psy-czasami jak to
        miało miejsce z moja dziewczyna kiedy 1x pracowała na kuchni-jadła poranna
        kanapkę o 16:00-bez komentarza…
        choc nie jestem kielczaninem tak i mnie wtedy się SCYZORYK w kieszeni otworzył
        - bleet

        Żona Eleni(brzydka i zniszczona kobieta, która szkaluje i donosi Chrisowi na
        załogę z zazdrości - zwłaszcza dziewczyny sa u niej na celowniku)-ma swojego
        szpiega stara Cypryjkę, która obierając ziemniaki i marnotrawiąc każdą trafnie
        wybrana minutę swej pracy na odpoczynek, obserwuje po czym robi DOBRE UCZYNKI I
        WRAZENIE donosząc…a Krzysiek-nazwany później Jepettem (posiada swoje drewniane
        kukiełki - NAS!!
        Które po rozszyfrowaniu jego polityki nie robią NIC WIECEJ niźli to co zostało
        im nakazane bądź rozkazano - za myślenie się tam nie płaci).
        Otóż w załodze pracowali z nami ludzie z czeskiej rep.(uczestnik prog. ERASMUS -
        umiał się posługiwać angielskim, niemieckim, francuskim i swoim własnym
        czeskim-był: TROUBLEMAKEREM ), był tez Litwin-kolejny TROUBLEMAKER – dlaczego..?
        – otóż: umiał angielski, rosyjski, trochę niemiecki i swój własny litewski - aha
        i studiował MICRO I MACRO ekonomie…
        pisze o tym gdyż ja jestem kolejnym niewygodnym(ukończone studia ETI - czyli
        wykształcenie wyższe magisterskie), któremu ot chociażby za swoja w sezonie 13h
        prace oczekuje przynajmniej solidnego jedzenia-i nie musi to być drogie
        FISHMEZE, ale łyżka sosu do makaronu by się zdala..w sezonie sa dwie
        zmiany-poranna przyjeżdża kolo 8:30 chociaż w grafiku jest od 9:00 i trwa do
        18:30 a nocna zmiana od (najczęściej ale nie zawsze mimo i wbrew czasem
        grafikowi) o 14:00-zalezy jaki jest ruch-a w sezonie jest straszny i „darcie
        kopary” jest na każdym jednym kroku, przeszkadza im wszystko i zawsze- Jepetto
        jak się pomyli i opierdzieli nie słusznie i nawet jeśli go właśni synowie
        oświecą - i tak nigdy nie przeprosi i nie dziękuje – nie wchodzi to w jego
        zakres – jego zakres to ogorki, farma i PUBLIC RELATIONS – oczywiście cypryjskie…
        ale o tym dalej…dzień wolny w sezonie jest mniej wiecej 1 w ciągu 2 tyg, a
        wierzcie lub nie w pierwszym miesiącu stopy z bąblami(czyt: pęcherze z wodą) na
        nich wam w dupe wejdą – i nie żartuje - wygodne adidasy bo w innych nie można…i
        dziewczyny byłoby fajnie by były LADNE I SWIECILY DUPAMI I CYCKAMI-wtedy macie
        szanse u starszego rozwiedzionego synalka-który kupuje inne nacje swoim BMW
        coupe koloru złotego, Rumunki się posypały…no coz…
        aha bylbym zapomniał: ubezpieczenia żadnego nie odprowadza, za nadgodziny tez
        nie placi-a jakby tego było jeszcze mało zabiera jako zabezpieczenie 100funtow
        na wypadek gdybyście chcieli w sezonie odejść bez wczesniejszego uprzedzenia-ale
        on Was może zwolnic od zaraz ;)….ogólnoeuropejskie prawo ma mocno powazaniu-48h
        roboczo tydzień i 8h dzien pracy tez go nie interesuje-były 2ie Rumunki dobre w
        tym co robily-postanowily odejść-za pozno powiedzialy-były na kontrakcie-zrobil
        im pranie mozgu, powiedział „iż może zabrac im polowe wynagrodzenia i ze ma do
        tego prawo” dziewczyny podejrzewam z racji braku wykształcenia nie zanegowały
        tego i przebukowaly bilety na miesiąc pozniej-ze mna jest inna historia-ja
        kontraktu nie miałem-wiec ze mna inaczej pogrywal i pogrywa..

        Zamierzałem się z tym zgłosić w Limassolu na

        ul. Roswelta do „LABOUR RELATION OFFICE for complains”
        tel. GoGo 255-622-80,
        Evi 255-622-76

        …ale ręka rękę myje a juz jest po sezonie wiele wiec pewnie nie zdzialam-ale wy
        macie szanse-nie dajcie sie manipulować i wdeptywać w ziemie jak robaki-ja za
        duzo nie mówiłem, nie pytałem, nie dokazywałem na tyle ile oczywiście starczało
        mi nerwów, obserwowałem by moc to napisac…jeśli się uda i przyjadę raz jeszcze
        na Cypr-może to deczko naprawie-zywie taka nadzieje…czas oczywiście pokaze…

        Synowie: najstarszy Timmy (rozwiedziony 30to paro letni człowiek niewielkiego
        nawet jak na cyprusa wzrostu odzwierciedlenie ojca-tylko NATURALNIE młodszy
        ;])-zacznę może od niego: on również jest pracownikiem u swojego własnego ojca,
        pracując za barem wydając niejednokrotnie każdemu rozkazy, obecnie rozwiedziony
        nie wiem czemu z zona-ale wiem ze szuka „DUPECZEK DO RU...IA”- jak to
        powiedział, na razie na celowniku są Rumuńscy nasi sąsiedzi - a raczej sąsiadki
        - w tej chwili, a dzień mamy 28.XI.2007 obraca już 2gą-nie ma w tym nic
        teoretycznie złego pod warunkiem ze nie wynikają z tego różnice w traktowaniu i
        faworyzowaniu załogi-pierwsza Rumunkę zostawił po miesiącu-niekiedy rzucając
        nawet do dzisiaj teksty ”ZMIEN MINE BO JAK NIE TO CIE W TWARZ WYRUCHAM ”, obecna
        jego zabawka(małomówna 25letnia Rumunka ) jest tu razem z młodszą siostra i
        matka (szczerze powiem nie wiem jak ta matka może na to wszystko patrzeć - niby
        torowanie sobie i dziecku lepszej drogi do lepszego niby bytu-pozwalając się
        zabawiać własnym dzieckiem-nie wiem…bez komentarza..)

        Młodszy: Savas – człowiek
        • Gość: Michael Re: chris blue beach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 20:33
          Prawie sie poplakalem.
          Oto przyjechal pan magister z Polski wiec taki niewyksztalcony,
          prosty Grek powinien rzucic sie w podziece na kolana i dziekowac mu
          za to ze laskawie zechcial u niego pracowac
    • nunia01 Re: Cypr - informacje praktyczne 29.11.09, 22:44
      Samochód koniecznie! My popełniliśmy ten błąd, że nie zaplanowaliśmy samochodu i
      się z lekka męczyliśmy w dodatku nie udało nam się pojechać we wszystkie
      zaplanowane miejsca.
      Jeszcze idzie się przemieścić pomiędzy samymi miastami i autobusy nie są zbyt
      drogie a sharetaxi organizuje się łatwo, ale wątpię żebyście chcieli zwiedzać
      tylko miasta.
      Planujecie przez cały pobyt za bazę wypadową mieć Larnakę? My również lecieliśmy
      do Larnaki, później mieszkaliśmy w Kalavasos (w 300 letnim domostwie), a na
      koniec przenieśliśmy się do Limassol.
      Poznani na miejscu Anglicy, wynajmują samochód na cały pobyt, za bazę wypadową w
      tym roku obrali przyczepę kempingową na kempingu przy Governor's Beach.
      Jeśli jeszcze kiedyś wybierzemy się na Cypr, to chciałabym mieć kila baz
      wypadowych, być może ponownie Kalavasos, na pewno coś w górach Trodos i może coś
      w okolicach Polis. Tym razem nie udało nam się dotrzeć w okolice Polis i do Nikozji.
      Mi Larnaka podobała się bardzo, mężowi bardziej Limassol (ale część miejska i
      okolice starego miasta, a nie część hotelowa). Kalavasos jest zachwycające, ale
      bez samochodu jesteś uwięziony. Góry Trodos, gdzie udało nam się spędzić tylko
      jeden dzień, są rewelacyjne, można odpocząć od upału, pochodzić i pooddychać
      aromatycznym powietrzem. Podobał nam się również Kourion razem z pobliską
      piaszczystą plażą (trafiliśmy na świetne fale). Z ciekawostek - w informacji
      turystycznej w Limassol pracuje Aleksander, który studiował niegdyś Archeologię
      Śródziemnomorską w Polsce, bardzo dobrze i chętnie mówi po polsku.
      Osobiście mam wrażenie, że na Cyprze mało kto chodzi. I z naszym chodzeniem
      bardzo często byliśmy zmuszeni podążać wzdłuż drogi. Co nie należy do
      przyjemności między innymi ze względu na wszechobecne wzdłuż drogi śmieci.
      Jeśli masz jakieś pytania, chętnie odpowiem.
      • Gość: Johny Re: Cypr - informacje praktyczne IP: *.011.c70.petrotel.pl 30.11.09, 19:10
        Dzięki za posta. Tak, stwierdziliśmy że lepiej będzie mieć jedną
        bazę - ostatnio od kiedy ciągnie się za nami dwójka brzdąców, wolimy
        nie zmieniać zbyt często hoteli. Myślę że Larnaka to nie najgorsza
        baza wypadowa, samochód wynajmiemy na pewno, kwestia tylko na ile
        dni. Trzeba przecież też trochę powylegiwać się na plażach ale na
        pewno kilka dni poświęcimy na objazd wyspy. Dzięki za podpowiedzi,
        poszperam trochę i poczytam o miejscach, które rekomendujesz.
        Pozdrówka.
        • nunia01 Re: Cypr - informacje praktyczne 01.12.09, 20:04
          Co do podróżowania z dziećmi - nie mam osobistych doświadczeń:).
          A jaki hotel wybieracie? Tak z ciekawości pytam, bo akurat w Larnace
          mieszkaliśmy krótko i głównie zależało nam na bliskości lotniska :)(jedna noc po
          przyjeździe i jedna noc po wyjeździe).
          Plaża w Larnace (miejska - niedaleko centrum) nie jest jakimś cudem świata, ale
          nie była (na przełomie sierpnia i września 2009) jakoś strasznie zatłoczona.
          Można też ulokować się u stóp zamku, albo przespacerować się na plażę w części
          miasta bliżej lotniska, więc jest kilka opcji plażowania.
          Z Larnaki są autobusy do Ayia Napa, którego co prawda nie odwiedzaliśmy, więc
          się nie wypowiem, ale ponoć mają tam ładne, piaszczyste plaże.
          Bez samochodu z Larnaki można też wybrać się do któregoś z parków wodnych. My
          byliśmy akurat w takim koło Limassol, ale raz w tygodniu chyba był autobus i z
          Larnaki do tego parku wodnego, a i bliżej Larnaki również jest park wodny, więc
          na pewno uda tam się dojechać bez samochodu. O konkrety radzę dowiadywać się w
          informacji turystycznej, która działa bardzo dobrze. My trafiliśmy na ciekawą
          promocję w parku wodnym, z której nie skorzystaliśmy, ale z dziećmi może być
          interesująca - w dniu pobytu można wykupić bilety wstępu na następny raz bodaj
          za połowę ceny regularnej.
          W samej Larnace polecam również słone jezioro i akwedukt (ten ostatni
          szczególnie przy zachodzie słońca). A dzieci może zaciekawi mini zoo
          zorganizowane w parku miejskim.
          Swoją drogą - w jakim wieku dzieci?
          Dla dorosłych polecam knajpkę mieszczącą się nieopodal kościoła św. Łazarza
          (oczywiście sam kościół też:)). Knajpka jest na rogu. Wchodzi się przez
          niebieskie drzwi, które są w dwóch ścianach budynku. Trzeba się wdrapać po
          schodach na pierwsze piętro. Za to mamy niezłe jedzenie i rewelacyjny widok,
          ponieważ stoliki są głównie na tarasie na pierwszym piętrze. Szczególnie po
          zmroku można obserwować oświetlony kościół.
          • Gość: Johny Re: Cypr - informacje praktyczne IP: *.011.c70.petrotel.pl 01.12.09, 21:06
            Hotel mamy w centrum przy Ermou,jakieś 200 m od plaży Phinikides
            (chyba jedna z ładniejszych w Larnace). Nazywa się Eleonora
            Aparthotel, jest po remoncie, ładne pokoiki, niedrogie (45EUR/pokój)
            myślę że to niezły wybór, zwłaszcza że gościom zapewniają leżaki na
            plaży w cenie. Dzieci w wieku 8 i 3 lata. Nad autobusami się
            zastanowimy, samochód jest chyba lepszym rozwiązaniem, bo nie jest
            się uwiązanym jakimś rozkładem jazdy, a przy 4 osobach to i chyba
            kosztowo lepiej wychodzi.
            • nunia01 Re: Cypr - informacje praktyczne 02.12.09, 14:29
              To faktycznie wygląda na dobrą ofertę.
              Samochód wypadnie pewnie i taniej i wygodniej. O autobusach piszę tylko
              informacyjnie, że jest taka opcja.
              Życzę udanego wypoczynku i wielu niezapomnianych wspomnień!
              • monika_701 Re: Cypr - informacje praktyczne 10.12.09, 16:27
                jesli chcesz wypozyczyc samochod, to nie ma z tym problemu...wypozyczalnie sa na
                kazdym kroku..autko mozna wypozyczyc na conajmniej trzy dni...takie sa tam ich
                regguły...i na mniej niz trzy dni nie wypozyczysz...jesli chodzi o komunikacje
                autobusową..to oczywiscie istnieje....rozklady jazdy tez
                wiszą..ale..wlasnie..zawsze jest jakies ale ;-)...nikt tych rozkładow nie bierze
                sobie do serca..a na pewno juz nie kierowcy autobusów...rozklady sobie
                wiszą....a autobusy jezdza jak im sie podoba...jak masz szczescie czekasz
                krotko...czasami podjezdzają stadami ;-)..kilka jednoczesnie..a potem
                dlugo...dlugo..nic :-)...po godz 18:00 juz nie kursują...i wtedy zostaje taxi
                lub wypozyczony samochod....pozdrawiam i zycze udanych wakacji..warto zwiedzic
                pafos...gory troodos przepiekne...polwysep akamas i oczywiscie mnostwo innych
                miejsc, ktore juz opisywali i polecali tu inni :-)...cypr jest piekny !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka