IP: *.satkol.pl 18.12.09, 19:14
Wybierając się do Grecji chyba nikt nie bierze pod uwagę,że takie
rzeczy mogą się stać.Ktoś miał pecha...
wiadomosci.wp.pl/gid,11792262,title,Byles-w-Grecji-To-moglo-przydarzyc-sie-Tobie!---zdjecia,galeria.html
Obserwuj wątek
    • dslr Re: pech 18.12.09, 19:20
      Jeśli niewinnemu człowiekowi dzieje się krzywda to zawsze jest przykre i smutne.
      • Gość: zeus Re: pech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 18:52
        Co tu ma do rzeczy wina czy niewinnosc.
        Ot prawa natury.
        Przy nich jestesmy tyci tyci.
        W tym przpadku jest to wylacznie sprawa losowa.
        Inaczej jest gdy ludzie na wlasne zyczenie igraja z niebezpieczenstwem.
        Niedawno ostrzegalem przed korzystaniem z drogi na Gramvouse.
        Oponentow mialem.
        Twierdzili ze to tylko niewinna i w pelni bezpieczna przejazdzka.
        Pozdrawiam.
        • wkurzony_pokemon Re: pech 20.12.09, 23:10
          bardziej niebezpieczna jest trasa Warszawa-Gdańsk(lub Gdańsk-Warszawa)- tak
          zwana siódemka. Tam co tydzień 6 osób ginie. A ile w ciągu ostatnich 10-ciu lat
          zginęło jadąc na Gramvoussę?
          • Gość: zeus Re: pech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 17:22
            Chodzac do szkoly zapewne liznales temat zwany rachunkiem prawdopodobienstwa.
            Przypomnij sobie i troszke porachuj.
            Na wymienionej drodze owszem gina ludzie lecz dotyczy to tych ktorym odbil fijol
            i niestety ci ktorych ten fijol trafil.
            Przyznaje ze na Gramvouse jezdzi jakis procent fijolow. Wiekszosc to ci ktorzy
            olsnieni przygoda, fajnymi wakacjami na pewien czas zapominaja o swoim
            bezpieczenstwie.
            Jesli sadzisz ze na Gramvousie nie dochodzi do wypadkow to sie mylisz.
            Dochodzi a jakze tylko po co to rozglaszac i straszyc turystow.
            Najpierw kamyczki lu bu du potem auteczko sie obsuwa i plum. Pare milionow
            turystow rocznie to jakie znaczenie maja jednostkowe wypadki.
            Statystyka panie pokemonie wkurzony statystyka.
            • wkurzony_pokemon Re: pech 21.12.09, 17:54
              Panie Zeus- a ja proszę konkretnie: proszę o podanie ile wypadków z udziałem
              turystów miało miejsce w ostatnich dwóch latach na trasie szutrowej do laguny
              Balos. Konkretnie ile ich było?
              A tak nawiasem mówiąc to za pomocą statystyki można wykazać, że co czwarty
              mieszkaniec Polski to Chinczyk.
              Pozdrawiam W_P
              PS. Wcale nie twierdzę, że droga na Balos jest łatwa, ale bez przesady, nie
              demonizujmy jej. Jej jedynym mankamentem jest troszkę paskudna nawierzchnia.
              Jeździłem już po Krecie po bardziej extreme drogach:)
              • Gość: zeus Re: pech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 20:58
                A skad ja Ci wezme konkrety.
                To co wiem wiem od Grekow mieszkajacych w Kissamos.
                Moze mi nalgali, moze nie.
                Prawda zapewne lezy po srodku (jak zwykle).
                Nie demonizuje. Jedynie pragne uswiadomic coponiektorym ze kamienie, kabory i
                glazy zazwyczaj spadaja z gory na dol. Nie slyszalem by kiedykolwiek zdazylo sie
                inaczej.
                Co do tych 9000000 Chinczykow w naszej ojczyznie to zastanawia mnie skad
                wytrzasnales takie skojazenie i co ono ma wspolnego z terminem "statystyka".
                • deoand Re: pech 21.12.09, 22:24
                  Nie będę się wypowiadał o bezpieczeństwie jazdy w Grecji ale jak mawiał nasz
                  kierowca Grek ilośc kapliczek przydrożnych świadczy o drodze . Na niektórych
                  trasach jest tych kapliczek bardzo dużo i choc są one ładne to jednak oznaczają
                  czyjąś tragedię ..

                  pzdr deoand
                  • wkurzony_pokemon Re: pech 21.12.09, 22:37
                    Dalej będę się upierał, że polskie drogi są co najmniej tak samo niebezpieczne
                    jak greckie- jeżeli nie bardziej ( statystyka się kłania).
                    Nie neguję, że głazy i inne kamlotki zdecydowanie wolą spadać w dół niż kulać
                    się do góry, ale to wcale nie znaczy, że droga na Balos jest zdecydowanie
                    bardziej niebezpieczna niż np. trasa Sfakia-Aradena, czy jakakolwiek trasa przez
                    kreteńskie góry.
                    Co do Chińczyków w Polsce. To statystyka przecież: co czwarty człowiek to
                    Chińczyk. W Polsce też człowieki żyją, więc co czwarty Polak to Chińczyk:)
                    • jacek1f Deonand, przestan prosze - nie wierze ze jeszcze 22.12.09, 00:04
                      wierzysz w kapliczki i nikt nie powiedzial Ci, ze nie maja nic wspolnego z wypadkami.
                      W taki wypadku nie byloby tubylcow lub turystow!
                      Kapliczki stoja tam gdzie granica pol, sadow, gajow sie zaczyna i sa dla blogoslawienstwa, stad tam oliwa ocet i mandarynki itp. Stad tam procesje staja co roku i popis blogoslawia uprawy....
                      • deoand Re: Deonand, przestan prosze - nie wierze ze jesz 22.12.09, 10:23
                        Nie chce sie spieraćztobaale jeślikierowca autokaru rodowity grek -
                        Atenczyk ,który na dodatek mówi jeszcze troche po polsku mówi jadąc
                        jakąs górską drogą , że kapliczki przydrożne są postawione w jakieś
                        intencji z powodu niestety tragicznego to chyba nie kłamie ???

                        Może inne symbolizują coś innego może jest tak jak w Polsce ileś tam
                        przydrożnych krzyży stoi bo stoi od lat a część nowych ma
                        upamiętniać tragiczny wypadek ??? Ponoćte krzyże mają zdjąć??

                        a czy bezpiecznie w Grecji - w końcu tyle aut tam jeżdzii
                        jakośwracają- a jak siema pecha ... to jak w tytułowym wątku

                        pzdrdeoand
    • simon_r Re: pech 22.12.09, 09:08
      No patrzcie.. a ja tamtędy jechałem jeszcze we wrześniu.

      A tak z obserwacji natury greckich gór mogę jedynie dodać, że takie obsuwy to
      się raczej latem nie zdarzają chyba że PADA DESZCZ!.
    • very_famous Re: pech 22.12.09, 09:18
      A konkretniej nie ktoś, tylko tymi samochodami jechali inżynierowie, którzy
      mieli dokonać oceny zniszczeń po poprzedniej lawinie skalnej jaka miała tu
      miejsce poprzedniego dnia.
      • dslr Re: pech 22.12.09, 10:50
        Jak dla mnie nie ma różnicy kto jechał tymi samochodami.
        Zginęli ludzie i to jest tragedia.
        • Gość: zeus Re: pech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.09, 17:58
          No i jak zwykle prawda lezy po srodku.
          Rozumiem intencje osoby ktora rozpoczela watek.
          Chodzi zapewne o refleksje.
          Dzis oni a moze jutro my lub ktos nam znany.
          Nie zapominajmy ze Kreta to gory. Gory zawsze byly, sa i beda niebezpieczne.
          Dlatego zawsze trzeba brac ten pewnik pod uwage.
          Na rowninie szanowny pokemonie przewaznie ludzie ludziom gotuja zly los. W
          gorach czyni to natura szczegolnie tym ktorzy lekce sobie waza jej sile i
          nieobliczalnosc.
          Co do statystycznych Chinczykow to pewnie troszke sie nie rozumiemy.
          Uzylem tego terminu by uswiadomic ze statystykami sie manipuluje.
          Owszem klamstwem sie nie posluguja. Wystarczy jednak ze z takich czy innych
          wzgledow nie wszystko podadzaja do publicznej wiadomosci.
          Pozdrowienia.
          • wkurzony_pokemon Re: pech 22.12.09, 18:10
            Zeus- ja do Ciebie nic nie mam (żeby nie było- po prostu lubię dyskutować i
            polemizować:), ale ponownie się z Tobą nie zgodzę w kwestii, cyt: "> Na rowninie
            szanowny pokemonie przewaznie ludzie ludziom gotuja zly los. W
            > gorach czyni to natura szczegolnie tym ktorzy lekce sobie waza jej sile i
            > nieobliczalnosc."
            W górach najczęściej również ludzie sobie gotują zły los (z głupoty, braku
            wyobraźni). Zdarzają się oczywiście lawiny czy inne tego typu zdarzenia, ale i
            na równinie piorun w czasie burzy pierdyknąć może, może i meteor spaść na łeb
            (statystycznie mało prawdopodobne, ale jednak...)
            Reasumując: moim skromnym zdaniem drogi na Krecie są mimo wszystko nie tak
            strasznie niebezpieczne, a statystycznie rzecz biorąc bardziej prawdopodobne
            jest to, że polski turysta zginie na polskich drogach niż na kreteńskich.
          • bah77 Re: pech 23.12.09, 09:16
            > Dzis oni a moze jutro my lub ktos nam znany.
            > Nie zapominajmy ze Kreta to gory.

            Czyli jak w Dolinie Tempi głazy spadają, to należy uważać w górach
            na Krecie?

            bah77
            • jacek1f Deoand, jak to Atenczyk. to miastowy chlopak, to 23.12.09, 10:00
              guzik wie, i turytyczny kit wciska - opowiesci o kapliczkach i setkach, ba - tysiacach sladow po tragediach drogowych, a to na prostej ato w gorach, a to na rowninach Lassithi tez:-)))) powstaly w latach 80' stworzone przez rezydentow biur podrozy. Do dzis są podkrecane, zeby wzmagac nieuzasadniony strach w turystach - by nie wypozyczlai samochodow sami i nie podrozowali do woli po pieknych terenach i nie wydawali bron bogowie pieniedzy w tawernach i nie w turystycznych miejscach-))

              Ale moze i zdazy sie miejsce, choc Grecy nie maj azwyczaju tak czcic pamieci raczej.


              A w groach zawsze jest trzeba uwazac, szczegolnie na morzu!

              A tamten czlowiek zginął jakby na postrerunku, wykonując swoja prace na odcinku już zamknietym, bo niebezpiecznym...
              • deoand Re: Deoand, jak to Atenczyk. to miastowy chlopak, 23.12.09, 10:31
                Może i masz rację - cytuje to co słyszałem i opowiadam o tym co
                widziałem .. kapliczki widziałem na jakies tam drodze gdzieś w
                Grecji ... i nie wydaje mi sie aby to akurat rezydenci w jakims
                geckim pipidówku z daleka od kurortów stawiali kapliczki ???

                ale może ??

                Raczej skłaniałbym sie do koncepcji krzyzy takich jak w Polsce - sa
                krzyże przydrożne ot tak sobie i są te przypominajace o wypadkach

                ale ogólnie nie ma to większego znaczenia - są drogi beda i wypadki
                nawet gdybyśmy jeździli tylko na osłach a nie samochodami .
                • jacek1f Deoand - ja nie o tym, ze rezydenci stawiaja kapli 23.12.09, 10:48
                  czki.
                  Te kapliczki, coś je widzial stoja tam od setek lat - i co roku blogosławia pola, sady, gaje, a pewnie dawnije skladlai tam ofiary wcześniejssi. Dla tego ich tyle i dlatego od wielu lat - to tłumaczę.
                  Musieliby na osiołkach 400 lat temu wypadac z zakretów ścieżek i się zabijać masowo, zeby tyle nastawiac....

                  Bralem udzial w procesjach do takich tabliczek i sam mialem zaszczyt lac oliwe :-) ofiarną podczas wielu pobytow. Bzdurne historie o ofiarach wypadkow są tworem rezydentow, a nie same kapliczki:-)
                  W Polsce nie amzwyczaju stawiana kapliczek przy drogach, bo sa rozlegle pola i dojazdy z wielu stron, a w gorach Grecji wjazdy na pola, dojscia, wejscia i inne sa od strony dróg - i tyle.

                  Za to u nas na każdym skrzyżowaniu dróg we wsi sa kapliczki - w tym samym celu co w Grecji przy drogach:-) Tyle, że rezydenci biur turystycznych nie wmawiaja turytom, że tam na tych skrzyzowaniach to masakra za masakrą, i tylko w autobusie na wycieczce z nimi jest bezpiecznie:-)))

                  pozdrawiam
                  • deoand Re: Deoand - ja nie o tym, ze rezydenci stawiaja 23.12.09, 11:24
                    Nie powiem czuje się zaskoczony bo czemu trudno sie dziwić
                    przyjmowałem za pewnik to co mi powiedziano .

                    ale ta wersja podana przez Jacka też się Kupy trzyma i jest logiczna
                    więc byc może tak jest .

                    Zreszta dla mnie to wszystko jedno - przejechaliśmy szczęśliwie i
                    zobaczyliśmy w Grecji to co mielismy zobaczyc i to wszystko ...

                    ponieważ akurat w Grecji nie byłem a ostatnio tułałem sie po krajach
                    arabskich to taka odskocznia od krajów islamu była mi potrzebna
                    , a że akurat cos tam rezydentka i kierowca skręcili to trudno -

                    co widzieliśmy to widzieliśmy

                    pzdr deoand

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka