Gość: scorpi
IP: *.sieradz.mediaclub.pl
19.06.04, 23:16
Kreta - Chania - Kalamaki - Elektra Hotel.
Moje jeszcze gorace opinie.
Pobyt 2 tygodnie praelot PLL LOT z Triadą.
Mam zawsze mieszane uczucia wybierając się na wyjazd z Triadą.
1. Przelot.
PLL LOT mocno okroił obsługę na pokładzie samolotu.
Poczęstunek ciastem i kawą (herbatą)... Kiedyś bywało
inaczej. Zwalam to na karb oszczędności,zresztą niecałe
trzy godziny lotu nie są zbyt uciążliwe. Ach te widoki
za oknem...
Lądowanie w Iraklionie i dwugodzinny przejazd autokarem do
Chani. Ponieważ lądowaliśmy przed południem, przejazd
można potraktować jako pierwsze zapoznanie się z urokami wyspy.
2. Zakwaterowanie.
Hotel... Pierwsze porównania... Jak to zwykle bywa,
konfrontacja kolorowych folderów z rzeczywistością.
Niewielkie zaskoczenie. na fotografiach wszystko nieco
przekolorowane i wieksze... Ale bez przesady.
Sympatyczny nowy hotel kategorii ok. 3+.
Wszystko co niezbędne, nowe, czyste.
TV z kanałem TVN i CNN, reszta grecka.
Lodówka za dodatkową niewielką opłatą.
Sejf raczej zbędny... pozostawialiśmy wszystkie ważne
rzeczy w pokojach, i nie było "niespodzianek",
mimo że balkony otwarte.
Uwaga. Hałas dochodzący z ulicy, przebiegającej pomiędzy
hotelem i brzegiem morza. Przejście na drugą stronę ulicy
dostarcza nieco emocji, szczęściem Grecy w ciągu dnia
jeżdżą regulaminowon 50 km/godz.
Sąsiedztwo brzegu morza jest kuszące, niestety brak
bezpośredniego dostępu do wody... Trochę skał i małe
glonowe śmietnisko.
Brak dostępu do morza kompensuje zadbany i dość duży
basen z parasolami i leżakami.
3. Obsługa.
Sympatyczna, starająca się mówić po polsku - angielski bez
problemów... Wszystko pod czujnym okiem szefa
(nb. bardzo sympatyczny i rozmowny facet, i jeśli potraficie
powiedzieć kilka zdań po angielsku - warto budować w jego
świadomości pozytywne stereotypy Polaka).
Sprzątanie codzienne, i dość drobiazgowe, wymiana
pościeli 2x tydzień.
Klimatyzacja za dodatkową opłatą... Z doświadczenia wiem
jednak, że warto "przechorować" kilka pierwszych dni
i aklimatyzować się do upałów. Potem będzie łatwiej.
Czynnikiem nieco znieczulającym przed snem, może być
wspaniałe kretańskie wino !!!.
Śniadania - bufet, i choć powtarzający się z dnia na
dzień zestaw dań, wystarczający, aby zróżnicować posiłek.
Poza tym brak ograniczeń w ilości - aż do wysycenia.
Kolacje - sałatki w bufecie, pozostałe dania ( oczywiście greckie)
podawane do stołu, zawsze deser, niestety napoje płatne.
Warto jednak poświęcić tych kilka Euro na butekę wina
(cóż znaczą greckie dania bez wina !!!).
Bar hotelowy - przystępne ceny dań typowo greckich,
szczególnie jeśli porównamy je z cenami w sąsiednich tawernach.
4. Komary.
Jeśli nie używamy klimatyzacji, i okno jest otwarte
- z pewnością będziemy mieć wizyty nieproszonych gości.
Jakoś nie działa na nie zabrany z kraju OFF, natomiast
sprawdza się doskonale miejscowa recepta. Liście Eukaliptusa
roztarte w dłoni i wcierane w "wystające" części ciała,
i pozostawione w sąsiedztwie. To naprawdę działa !!!.
4. Plaże.
Najbliższa - ok. 300m, piaszczysta, dość głęboko
sięgająca w morze, dalej dno skaliste, z kolorowymi
rybami (warto mieć okulary do nurkowania).
Docelowo niewielka skalista wysepka - cel wypraw nieco bardziej
wprawnych pływaków.
Parasole i leżaki gratis. Tawerny sąsiadujące z plażą w
ten sposób przyciągają potencjalnych klientów, bombardując w zamian
pytaniami w stylu "something to drink ?".
Woda czysta i ciepła, może jednak nieco wiać z północy.
5. Komunikacja.
Połączenie z Chanią z przed hotelu, i chociaż nie ma
tutaj przystanku, "wymachujemy" zatrzymanie autobusu
linii 21 (inne dalekobieżne nie zatrzymają się).
Bilet 1.2E, czasem 0.9E ??? kupowany w autobusie.
Jedziemy do końca, lądując w centrum Chani, w okolicach
starego portu. Warto zapamiętać to miejsce, aby bez trudu
złapać autobus powrotny. Kursują co 20min. a ostatni o 23:00.
Pozostają jeszcze taksówki. Cena do negocjacji 5 do 6E.
Dla czterech osób - opłacalna alternatywa.
6. Wynajem samochodu.
Warto !!!.
Ceny za jeden dzień dla klasy B (np.Fiat Punto z klimą),
ok. 35 do 40E - maleją dla większej liczby dni.
Optymalny czas wynajmu to 3 do 4 dni, dla poznania
zachodniej części wyspy (130 do 150E).
Warto pofatygować się do biura wynajmu, wtedy to my
wybieramy pojazd. Podstawienie do hotelu może być
ryzykowne, możemy dostać pojazd nieco wyeksploatowany.
pozostaje wtedy odmowa podpisania umowy, lub wymiana na
inny po wykryciu usterki.
Waro mieć pełne ubezpieczenie pojazdu (warunki umowy i
ubezpieczenia w języku angielskim).
Pamiętajmy również o dopisaniu dodatkowego kierowcy,
jeśli nie będziemy prowadzić sami.
Ceny benzyny nie szokują 0.85E za litr. Warto tankowac
we większych stacjach ze względu na jakość paliw
(skąd my to znamy ???).
6. To warto odwiedzić.
Dysponując samochodem warto odwiedzić wszystkie dostępne
miejscowości na południowym wybrzeżu. Mają swój
niepowtarzalny urok (szczególnie Agia Galini).
I oczywiście centrum wyspy !!!. wspaniałe dzikie jeszcze
góry. Wioski - gdzie można spotkać sympatycznych nie
skażonych jeszcze łatwym zarobkiem ludzi.
Poczuć atmosferę Krety z przed lat.
Jeśli rejs, to oczywiście Santorini... ale to oddzielny i
rozległy temat).
Pozostają jeszcze nocne uroki starego portu w Chani.
Warto wtedy jednak uciec od nadbrzeża, w głąb wąskich
uliczek starego miasta, gdzie można natknąć się na
sympatyczne tawerny z niepowtarzalną atmosferą, nieco
senne, jednak prawdziwie greckie. Nadbrzeże portowe to
totalna komercja, z rzeszą natrętnych naganiaczy,
i "odpowiednią" ceną.
7. Opieka rezydenta Triady.
Można by powiedzieć "nie narzucająca się".
Jeśli jesteśmy samodzielni, i jakoś radzimy sobie z
angielskim,lub wyrazistą gestykulacją, może być to
zaletą. W przeciwnym wypadku będziemy nieco zapomniani.
To jednak standard w polskich biurach turystycznych. Nie
rozumiem powodów, leży to wyłącznie po stronie mentalności.
Poza tym bez większych wpadek.
8. Czy warto ???.
Ja z pewnością jeszcze powrócę.
Żal jednak wspaniałej - dzikiej niegdyś Krety.
Wszechobecny beton i asfalt przykryje kiedyś całą
przybrzeżną część wyspy, a fundusze europejskie
(o których informują przydrożne tablice) pozwolą rozryć
górzyste wnętrzne wyspy, prowadząc wygodne drogi do
południowych wybrzeży. Oby nie było to jej klęską !!!.