Dodaj do ulubionych

"Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w Tolo

IP: 78.9.155.* 23.09.12, 21:27
W programie wycieczki objazdowej wyspy Mykonos i Santorini - piękna miejsca, zachwycające widoki. Gorąco polecam. Wycieczka jest zorganizowana tak, że moża zwiedzać wszystko samemu albo korzystać z wycieczek fakultatywnych oferowanych przez biuro. Z praktyki wynika, że najlepiej samemu (Mykonos Town, i wszystkie miejsca na Santorini) albo wykupić wycieczkę w lokalnym biurze, z pominięciem Rainbow (rejs po wyspach kaldery przy Santorini) - wychodzi o połowę taniej, a radość taka sama. Jeśli ktoś planuje zostać tydzień dłużej na wypoczynek - polecamy hotel Apollon w Tolo, na Peloponezie. Kameralny hotelik z rodzinną atmosferą, czyściutki, tuż przy plaży, z super jedzeniem i świetną obsługą - domowa atmosfera, dostosowywali posiłki do naszych potrzeb, traktowali jak czlonków rodziny, a nie płatnych gości, na koniec obdarowali kalendarzem, miodem. I lokalizacja hotelu świetna - Tolo to przemiła wioska z ulicą wzdłuż plaży pełną tawern i sklepików. Plaża położona wokół malowniczej zatoczki z wysepkami i dziesiątkami kolorowych łódek - bajka! Na końcu port, który stanowi okno na świat - stąd ruszają rejsy wycieczkowe po Wyspach Sarońskich, do Nafplionu nocą, można wynająć łódkę z silnikiem i opłynąć okoliczne wysepki i ukryte zatoczki - ależ przeżycie :) Świetna komunikacja autobusowa po okolicznych miejscowościach (Nafplion, zabytki typu Myleny i Epidaurus itd.), można też wynając auto i dotrzeć tam samemu. Wszystko blisko, bardzo fajnie wspominamy z mężem. Cieszyliśmy się każdą spędzoną tam chwilą - polecamy!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: inny gość Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.centertel.pl 26.09.12, 03:14
      Wynajmowaliście łódkę ze sternikiem, czy bez? Ile to kosztowało za rejs? za godzine? Czy byliscie w Monevasii? Sa podobno takie rejsy y Tolo.
      Poydrawiam
      • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.09.12, 07:59
        Łódkę wynajełismy bez sternika, bo tylko tak można było. Ale samo sterowanie, żeby poopływać okoliczne wysepki, jest łatwe. Trochę trudniejsze jest dobijanie do zatoczek, umiejętne rzucanie kotwicy, żeby sie wykąpać itp. Ale we dwójkę z mężem daliśmy radę - ja sterowałam, on pilnował dziobu, kotwicy itp. Frajda była ogromna. Koszt - pierwsze 2 godziny - 20 EUR, każda kolejna godzina 10 EUR.
        Był jeszcze rejs małym stateczkiem (15-20 osób, po30 EUR)) po okolicznych zatoczkach - z kapitanem, w programie grill - z uwagi na koniec sezonu tylko raz w tygodniu, w poniedziałek, więc sie nie załapaliśmy - przepłynęlismy tę trasę sami. No i jeszcze były rejsy dużym wycieczkowcem na wyspy Hydrę i Spetzes (34 EUR) - fajne, zwłaszcza Hydra. Na Monvasię i Poros już rejsów nie było - są tylko do sierpnia. Szkoda, bo ponoć pięknie tam.
        • Gość: inny gość Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.centertel.pl 28.09.12, 05:44
          Łódkę wynajmowaliście w hotelu?Stan morza nie był przeciwwskazaniem(czy musiało być gładkie jak lustro, bo przy fali z z grzywą piany to nie dadzą)?
          Jak daleko udało się dotrzeć wam lądem tak aby wrócić tego samego dnia do Tolo? Do Tirynsu? Do Mistry? Do kolejki żębatej w Kalvaricie(taką opcję proponowało RT jako wycieczkę fakultatywną), a może na półwysep Pylos do pałacu Nestora na południu Peloponezu?
          W czasie pobytu na Mykonos czy istniała fizyczna możliwość- biorąc czas, odległość - wybrania się na wyspę Delos. W sezonie podobno łodzie na Delos odpływają często z portu w Mykonos.
          Pozdrawiam
          • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.09.12, 09:04
            Łódkę wynajmuje się przy kei w zatoce - jest tam paru facetów, którzy je oferują. Jeden siedzi na plaży, przy stoliczku - trudno przeoczyć, jak się szuka. Niektóre łodzie mają napis "for rent". Pływać można od 10-14 maks. Potem budzi się wiatr i to już atrakcja dla wytrawnych żeglarzy. A latem na Cykladach czasem wieje meltemi - głowę urywa prawie, nie ma żartów.
            Nasze wycieczki autem miały po około 100-130 km dziennie, bo tyle chcieliśmy, bez natężania się - np. jednego dnia Mykeny, Argos i Epidaurus. W Tyrinsie byliśmy, ale to rzut beretem. Do Mistry i Kalavrity się nie wybraliśmy, ale też są osiągalne samochodem w ciągu jednego dnia, podobnie jak starożytny Korynt. Raczej włóczyliśmy się po okolicy - wzdłuż zatoki wokół Nafplionu i w kierunku na Vivari - ładnene małe porciki, zatoczki, kawka w tawernach itp.
            A propos Nafplionu - koniecznie należy zwiedzić twierdzę Palamidia - można wejść schodami (990) albo dojechać autem od tyłu - miejscowi powiedzą jak. Warto też odwiedzić Nafplion nocą - jest z portu w Tolo taki rejs "Nafplio by night" - miasto ożywa. No i polecam spróbowanie greckiego jogurtu w różnych smakach z posypkami i polewami - jest taki punkt również na jednej z centralnych uliczek Nafplio - uzależniliśmy się z mężem :)
            Z portu w Mykonos Town co kilkadziesiąt minut odpływają stateczki na Delos - jednego dnia można zwiedzić i stanowiska archeo na wyspie i wszystko w Mykonos Town. Najlepiej samemu - bez korzystania z wycieczki fakultatywnej, bo za drogo i bez sensu. Jeździliśmy też autobusem po Mykonos - komunikacja rewelacyjna, co godzinę autobus. Byliśmy na plaży Paradise i w centrum wyspy w wiosce Ano Mera (monastyr). Ale główne atrakcje to Mykonos Town i Delos - resztę można sobie z czystym sumieniem darować, jeśli czasu brakuje.
            Miłej zabawy życzymy.
            Pozdr
            • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.09.12, 09:07
              W Tolo polecam restaurację "Maria's Restaurant" - w środkowej części ulicy wzdłuż zatoki, na zakręcie. A tam rewelacyjne kalmary smażone i paprykę czerwoną faszerowaną fetą. W ogóle wszystko tam dobre mają :)
              • Gość: robex123 Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.237.91-rev.victor.pl 04.11.12, 17:45
                Witam wszystkich.Mam pytanie do Marywa.
                Jak duza byla grupa?
                czy mozesz cos napisac o hotelach w ktorych nocowaliscie na wyspach?

                W katalogu rainbowa niema w tym roku waszego hotelu na Peloponezie.
                • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.11.12, 17:59
                  Grupa liczyła chyba 38 osób. Nazw hoteli na Mykonos i Santorini nie pamiętam, ale obydwa były przyzwoite - to znaczy pokoje były OK. Na Mykonos to było około 1,5 km od Mykonos Town (co zapewniało swobodny dostęp wszędzie lokalnymi autobusami), a na Santorini to było w Kamari - na wschodniej stronie wyspy, bo wokół kaldery nie ma plaż i miejscowości hotelowych dla "zwykłych śmiertelników", tylko te w Firze i Oia dla milionerów. I tu też wszędzie było można dojechać autobusem albo wynająć samochód. Natomiast posiłki w obu hotelach były mocno poniżej średniej - monotonne, ale jakoś się przeżyło (najgorsze posiłki były w Atenach), w sumie wszędzie było pełno świetnych tawern i kawiarenek, więc głodni nie chodziliśmy. A widoki za to super!!! Generalnie polecam samiodzielne zwiedzanie - wycieczki oferowane przez biuro są absurdalnie drogie.
                • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.11.12, 18:02
                  O ile pamiętam ten hotel Apollon był w jakimś innym katalogu (nie tym z wycieczkami, lecz wypoczynkowym). Rainbow oferował też chyba hotel Phlisbos czy jakoś tak - tuż przy głównej ulicy Tolo, maleńki basenik i jakoś tak mniej kameralnie niż w Apollonie tam było. Więc warto się dopytać w biurze.
                  • Gość: robex123 Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.play-internet.pl 05.11.12, 15:40
                    Dziekuje Marwa za informacje.Planujemy ta wycieczke dopiero na sierpien wiec jeszcze duzo czasu.,ale fajnie wczesniej cos wiedziec.
                    • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.11.12, 15:49
                      Pewnie :) Życzę udanych wakacji. Tylko jeszcze jedna uwaga - sierpień, zwłaszcza do 25-go jest miesiącem szczególnym. Wtedy w całej Grecji panuje dziki tłok i temperatury w granicach 40 stopni. To może odebrać chęć do zwiedzania. Jest więcej ofert rejsów, wycieczek lokalnych itp. ale też wszędzie są dzikie kolejki. Dlatego polecam przełom sierpnia/września. Temparatury są super, chce się żyć i są wszystkie oferty. Później robi się z kolei zbyt pusto i widać koniec wakacji.
    • Gość: ekoss Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.dynamic.chello.pl 11.11.12, 11:21
      A ja myślę o tej wyprawie w maju.Tłoku nie powinno być,cieplo w miarę,a sezon zaczyna się rozkręcać?Czy dobrze myślę?
      • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.12, 15:14
        Myślę, że powinno być OK :) Nie byłam nigdy w Grecji w maju, ale słyszałam, że np. Sycylia jest najpiękniejsza właśnie od marca do maja - cała w kwiatach, potem we wrześniu wszystko jest spalone słońcem, co sami mieliśmy okazję stwierdzić. Cyklady są z grubsza w podobnej strefie - w maju też tam powinno być pięknie, zielono i kolorowo od kwiatów. Sami byśmy tam chętnie o tej porze pojechali, ale nie da rady - wiąże nas kalendarz akademicki. Życzę pięknego urlopu :)
    • Gość: anna Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.pansa.pl 11.11.12, 15:54
      Jak można nak nachalnie isię reklamować??? To zaśmiecanie forum.Wątek o tym "przepięknym" Tolo już był i dziwne,że założony przez tą samą osobę.
      forum.gazeta.pl/forum/w,203,139123197,139123197,Peloponez_pobytowo_hotel_Apollon_w_Tolo_Rainbow.html
      • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.12, 16:40
        Po prostu nam się tam podobało i dlatego napisałam i o wycieczce z hotelem i o hotelu oddzielnie. A napisałam z życzliwości, żeby osobom zainteresowanym dać wskazówkę. I tyle. Nie mam w tym żadnego interesu, bo niby jak bym miała mieć? Przecież to grecki hotel, a ja jestem z Polski. Dziwny jest ten nasz naród, żeby w życzliwym, z dobrą wolą opublikowanym poście zaraz węszyć coś złego. To chorobliwe jakieś jest. Ale nauczkę dostałam i pewnie już nigdy tego nie zrobię. Nie chcę się narażać na tak niemiłe uwagi. A swoją drogę, ile jadu i jakiegoś poczucia nieszczęścia, a może wyższości trzeba w sobie mieć, żeby generować takie posty? Współczuję, naprawdę.
        • Gość: anna Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.pansa.pl 11.11.12, 17:03
          Tak wylewne zachwalanie Tolo wydało mi się mocno nieszczere,poniewaz byłam tam oraz w wielu innych miejscach na Peloponezie i zapewniam iż Tolo nie należy do najpiękniejszych a z pewnością nie reprezentuje charakterystycznego klimatu Peloponezu.Chyba,że ktoś nie był nigdzie indziej to nawet taką mieściną może się zachwycić.Informacja dla czytających-są w Grecji ciekawsze miejsca.
          • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.12, 17:20
            To zależy, co się komu podoba - już chyba kiedyś tak na ten zarzut odpisałam. Nam się tam bardzo podobało, i tyle :) A kolejna kąśliwa uwaga o tym, że może się tam podobać tylko tym, którzy nigdzie inndziej nie byli, jest znów nie na miejscu - takie to niegrzeczne i po co tak pisać? Mój mąż słusznie to ocenił, mówiąc "no cóż, od dawna wiadomo, że Internet jest pełen frustratów". FYI dodam, że akurat my podróżujemy - i to sporo. Dla przykładu - w tym roku była to Chorwacja, Normandia i Bretania, Cyklady i Peloponez. W zeszłym Anglia, Szkocja, Walia, a potem Tour de France z Itaką. Dwa lata temu rejs małym jachtem po Wyspach Jońskich z firmą anko-yachting (czy będzie nachalną reklamą, jeśli napiszę, że był to "rejs życia"?) i Toskania prywatnie, trzy lata temu - Prowansja i Sycylia, cztery lata temu Sardynia... a podróżujemy tak od 15 lat. Więc jednak trochę w życiu miejsc widzieliśmy. I nadal będę twierdzić, że w Tolo i w okolicy było fajnie - kameralnie i cicho na miejscu, ale z możliwością nieograniczonego włóczenia się po Argolidzie. Pozdrawiam p Annę mimo wszystko i życzę poprawy nastroju i milszego podejścia do życia, bo to wstyd tak atakować innych bez powodu :)
            • Gość: robex123 Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.237.91-rev.victor.pl 11.11.12, 20:09
              Marywa nie przejmuj sie; ta kobita moze ma problemy emocjonalne, chciala zablysnac,ale jej nie wyszlo.Nie czyta wszystkich watkow ,bo przeciesz pisalem ze Tolo niema w tym roku w katalogu a szkoda .Nie rezygnuj z pisania w przyszlosci, bo komus jednak sie to przydaje,tzn.po przeczytaniu Twojego watku jade na ten objazd
              Pozdrawiam
              • Gość: robex123 Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow IP: *.237.91-rev.victor.pl 25.12.12, 09:12
                Witam wszystkich,
                chcialem zapytac,czy ktos, wybiera sie na ta wycieczke w 2013r?
                Jezeli tak to jaki termin i hotel na ewentualnym pobycie?

                Jestem na wstepnym planowaniu daty wyjazdu.
                • Gość: jula Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow IP: 193.46.186.* 10.01.13, 11:40
                  ja sie zastanawiam na tym wyjazdem w tym roku chociaz mam sporo obaw bo biuro Rainbow juz raz mnie zawiodło, ale oferta jest bardzo zachecajaca i inne biura nie maja takiej trasy. ciekawa jestem ile faktycznie mamy czasu na obu wyspach, ile płynie sie na Mykonos a potem ile zajmuje przepłynięcia na Santorini. Jakie sa hotele na miejscu i czy warto wykupywac opcje z dwoma posilkami. Prosze o informacje.
                  • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.13, 11:59
                    Na Mykonos płynęliśmy się około 4 godzin, potem na Santorini około 3, bo wodolotem. Na obu wyspach czasu jest dość na wszystko. Na Mykonos 2 razy byliśmy w Mykonos Town, jeździliśmy sami autobusem po wyspie (plaża Paradise itp. - ale chyba bardziej było warto połynąć na Delos i obejrzeć stanowisko archeologiczne - zależy co kto lubi), a ostatniego dnia starczyło czasu na plażowanie i kąpiel, bo rejs na Santorini był po południu. Na Santorini jednego dnia warto wynająć samochód i samemu obejrzeć Czerwoną Plażę, stanowisko archeologiczne w Akrotiri, Firę i Oię (z zachodem słońca). Można też jednego dnia dotrzeć do Firy i Oi autobusem. Drugi dzień warto przeznaczyć na rejs statkiem po wyspach kaldery i jeszcze raz Oię. Ostatniego dnia starcza czasu na zwiedzenie okolic hotelu (Kalamati), plazowanie itp. Powrót do Pireusu jest po południu, trwa 8 godzin, ale na wygodnym, dużym promie. Nie było nudno. Co do posiłków, nie warto brać kolacji w Rainbow - są paskudne. Za niższą cenę można zjeść po królewsku w Mykonos Town i w Kalamati (na Santorini) - grackie tawerny są rewelacyjne. Hotele są absolutnie OK - porządne 3 gwiazdki, nic więcej nie trzeba.
                    • Gość: jula Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow IP: 193.46.186.* 11.01.13, 12:59
                      To rozumiem, ze program wyglądał mniej więcej tak
                      1 dzień - przelot do m. Petra ( w jakich godzinach?), odpoczynek i nocleg na Peloponezie albo przejazd w okolice Aten
                      2 dzień - z Aten promem na Mykonos ok. 2-3h,pobyt i nocleg na wyspie
                      3 dzień - pobyt i nocleg na Mykonos
                      4 dzień - wykwaterowanie do godz. 10 - rejs na Santorini ok. 4godziny, pobyt i nocleg na S.
                      5 dzień - pobyt i nocleg na Santorini.
                      6 dzień - pobyt i nocleg na S.
                      7 dzień - z Santorini wg programu po śniadaniu promem do Aten- Pireus ok. 8 godzin, zwiedzanie Aten (ile czasu w Atenach?), nocleg
                      8 dzień - przejazd do Petra wylot z m. Petra do Wawy
                      przylot i wylot z Petry?
                      Czy rezydent/przewodnik biura rainbow byl w porządku?
                      • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.01.13, 13:19
                        Nie ma co tak szczegółowo rozważać - z roku na rok są drobne zmiany. I zdarzają sie drobne odchyłki od programu. Ale czasu wystarczy - i na zwiedzanie grupą i samodzielne. Przewodnik rainbow był miły, kompetentny, ale coś zamieszał z finansami wyczieczek fakultatywnych - opisałam to chyba wczesniej. Trzeba uważać.
                        • Gość: Jula Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow IP: 193.46.186.* 17.01.13, 11:22
                          z moich doświadczeń wiem, że warto rozważyc dosc szczegółowo program i z grubsza wiedziec gdzie ile sie jedzie/płynie, czy wyjazd przed południem czy wieczorem zeby dobrze zaplanowac pobyt na miejscu i nie byc rozczarowanym, ze gdzies spędza sie tylko 3h stad moje pytania. W wielu programach wycieczek objazdowy ciezko sie rozeznac i zoreintowac, że większośc czasu spędzasz w autobusie gdzies dojeżdzajac a na takie wyprawy juz nie każdy sie pisze. dziękuję za cenne porady i pozdrawiam
                          • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow IP: 78.8.136.* 17.01.13, 11:29
                            Rozumiem :) Ale nie pamiętam rozkładu co do godziny i mam wrażenie, że tegoroczny program troszkę odbiega od tego mojego - dlatego nie opisałam go szczegółowo, aby nie wprowadzić Pani w błąd. Trzeba na bieżąco męczyć przewodnika :) Życzę miłego urlopu - mnie się bardzo podobało.
                            • Gość: robex123 Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow IP: *.237.91-rev.victor.pl 20.01.13, 20:45
                              Dzisiaj zaliczkowalem termin 20-07 :)))
                              • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow IP: 78.8.106.* 20.01.13, 21:29
                                No to miłej zabawy - życzę pięknego urlopu :) Tylko proszę się zaopatrzyć w coś na głowę/kark, okulary i w krem z silnym filtrem (30-50) - nie żartuję. Mnie nawet we wrześniu słońce dopadło, a byłam już nieźle opalona. Ratowali mnie inni wycieczkowicze, bo sama kremu nie wzięłam. Pozdrawiam :)
                                • Gość: robex123 Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow IP: *.237.91-rev.victor.pl 22.01.13, 08:01
                                  Bardzo dziekuje,bedziemy pamietac o Twoich radach.Szkoda ze niema wtym roku Tollo,wybralismy na pobyt hotel Kinetta.
                                  Dziekujemy za rady i tez zyczymy udanego urlopu w 2013 roku.
                                  • Gość: marywa Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow IP: 78.8.106.* 22.01.13, 09:09
                                    Dzięki :) My w tym roku Egipt, ale głównie objazdowo. Też będzie gorąco :) Ale to kanon - trzeba zobaczyć. A Tolo faktycznie szkoda. Nasi znajomi byli w ośrodku Kinetta - spory, niezły kompleks - nie narzekali. Odpoczniecie po intensywnym pierwszym tygodniu na wyspach. Powodzenia :)
                  • Gość: Ewa W sobotę wróciłam:-) IP: *.radom.vectranet.pl 18.06.13, 16:27
                    Więc wrażenia z pierwszej ręki. Samolot z Wwy o 8.15 rano, więc nocowałam w Wwie w Gromadzie koło lotniska. Na miejscu po 2.40 godz. Potem 3 godziny autokarem do Aten i tam zwiedzanie Akropolu, muzeum, zmiania warty o 20. Niespecjalnie wygodne to jest, ale inaczej się nie da. Nocleg w Atenach i rano promem na Mykenos, jakieś 3 godz Wyjazd o 6 rano: kawa +tzw lunch box - nędzny dość. Tam przejazd do hotelu na drugą stronę wyspy. Hotel 4*, plaża nad morzem i basen. Jedzenie smaczne. Jak ktoś nie wykupi kolacji, to jest gdzie zjeść. Na następny dzień: wycieczka do Mykenos Town (15euro) na parę godzin. Czasu na wszystko starczy. Następny dzień wolny. Na 3 dzień wykwaterowanie o 12 i czekaliśmy do 15 na autokar do portu. Ja byłam na plaży i na basenie, nie ma problemu. Prom to szybki wodolot - ogólnie nie polecam, nie jest wygodnie, ale tylko 3 godz. Przypłynęliśmy na Santorini po ciemku i prosto do hotelu. Woda w kranach i w basenach słona. Śniadania oszczędne, ale głodny nikt nie wyszedł. Rano była wycieczka fakultatywna do Oji, Thiry, na czerwoną plażę i jeszcze gdzieś (36euro), ale wolałam samodzielnie zwiedzać wyspę.
                    Pierwszego dnia byłam cały dzień w Oji, drugiego w Thirze. Poruszałam się miejscowym transportem, bilety od 1.60 do 2.20, zależy od odległości.
                    Tam były 3 noclegi, wypłynięcie promu do Aten o 16. Jazdy 8 godzin:-)
                    Ale to jest normalny prom z pokładami, z restauracją i kawiarnią. Niektórzy wykupywali miejscówki, ale to jest dość głupie, bo człowiek jest przywiązany do miejsca. Ja siedziałam trochę na otwartym pokładzie, bo ciepło, słońce a potem gwieździste niebo i też ciepło. Poszłam na kawę, potem na kolację. Cały świat na pokładzie, więc rozmawiałam a to z Japończykami, a to z Hinduskami, czy z Grekami. W Pireusie byliśmy o 23.30, transfer do hotelu i spać. Rano mieliśmy czas na normalne śniadanie, wyjazd o 8.45, bo samolot był przesunięty o 2 godz, znowu 3 godz w autokarze, ale po drodze Kanał Koryncki i cały czas się jedzie wybrzeżem morskim, więc to nie jest męczące.
                    Na wyspach jest drogo. Ale można znaleźć małą tawernę, gdzie pita z jagnięciną kosztuje 2 euro. Piwo w tawernie 4, w sklepie 2.20. Ćwiartka arbuza 1,70, melon 2.70. Wszędzie wynajem aut, motorów i quadów. Cen nie znam, ale kilka młodych par sobie wynajęło motory. Musaka od 7 do 11, sałatka grecka od 6 do 9, cena zależy również od wielkości porcji, jak pizza....
                    Ogólnie jedzenie bardzo smaczne wszędzie. Warto jeść tam, gdzie jedzą miejscowi i za tym się rozglądałam. Ale jak się te tawerny nazywały? Nie wiem. Są jedna przy drugiej dosłownie wszędzie
                    Nie wykupywałam kolacji w Polsce, bo to nie ma sensu. Jadłam wtedy, kiedy byłam głodna i nie musiałam być na czas nigdzie.
                    Ogólnie wycieczka udana, przewodniczka - Paula - bardzo sprawna.
                    • Gość: robex123 Re: W sobotę wróciłam:-) IP: *.237.91-rev.victor.pl 18.06.13, 22:56
                      Dziekuje Pani Ewo za relacje,fajnie wiedziec cos z pierwszej reki.Prosze doradzic czy skorzystac z fakultetow na wyspach,czy na wlasna reke (jak z publicznym transportem wieczornym)itp ?
                      • Gość: Katarzyna Re: W sobotę wróciłam:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.13, 23:33
                        Beznadziejna impreza! Nie byłam ale to mój wniosek po przeczytaniu wrażeń Ewy (chyba Ewy). Już od samego czytania jestem zmęczona: taki pośpiech, że to nie wakacje i jeszcze te noce pozarywane do tego... W wypowiedzi przemyśleń żadnych, żadnego obrazu Grecji, nic co byłoby zachętą - wprost przeciwnie.
                        • Gość: Ewa Re: W sobotę wróciłam:-) IP: *.radom.vectranet.pl 20.06.13, 23:08
                          Wcale Cię nie chciałam zachęcać, za reklamę mi nie płacą. Przemyślenia? No proszę Cię.... Ja na wakacjach byłam. Jak ktoś nie wie, co to są Cyklady, to nie ma po co mu opowiadać o wrażeniach. Mam napisać, ze tam jest pięknie?
                          Pośpiechu nie było, tym bardziej zarwanych nocy. Luz i jeszcze raz luz. Ja się tam rozleniwiłam.
                          Można wykupić dodatkowy tydzień na Peloponezie, ale nie lubię leżeć na leżaku. Wolę objazdy, we wrześniu chcę jechać na objazd Portugalii.
                          Ktoś pytał, czy można wziąć samochód. Na prwdę nie ma po co.

                      • Gość: Ewa Re: W sobotę wróciłam:-) IP: *.radom.vectranet.pl 20.06.13, 23:01
                        W Mykenos zdecydowanie lepiej kupić fakultet, ponieważ samemu się nie dojedzie wszędzie.
                        Jest jeszcze jeden dzień na samodzielność w razie czego.
                        Na Santorini wolałam sama pojeździć, bo wiedziałam, że na takie miejsca, wycieczka daje za mało czasu. Poza tym cena wydawała mi się lekko na granicy absurdu.... 35 euro? Ja wydałam na jazdę 7.6 euro. Reszta na obiadki, wino, czy piwo w świetnych tawernach na kalderze:-)
                        Zgubić się nie ma jak, wszyscy mówią po angielsku. Gdzie bym nie usiadła, to mnie Grecy pytali, skąd jestem, jak mi się podoba i zaczynała się miła pogawędka. Muszę dodać, ze nie jestem już piękną młodą dziewczyną:-(

                      • Gość: Ewa Re: W sobotę wróciłam:-) IP: *.radom.vectranet.pl 20.06.13, 23:17
                        Zapomniałam: Na Mykenos mieszkaliśmy po drugiej strony wyspy. Pięknie, ale z dojazdem do Mykonos Town gorzej, bo tylko 4 autobusy dziennie, dlatego się zdecydowałam na fakultet, a resztę czasy spędziłam na plaży i na basenie.
                        Natomiast na Santorini nie ma żadnych problemów z autobusami miejscowymi, jeżdżą co 20, 30 min w zależności od pory dnia. Kierowcy są życzliwi, ja się spóźniłam i biegłam, to podjechał do mnie i otworzył drzwi. Bilety w środku u konduktora. Wsiadają w trakcie jazdy i mówią, ile się płaci. Ostatni autobus chyba ok 22.30, ale byłam jeszcze przed sezonem. Nie warto jeść kolacji na kalderze, bo wieczorem ceny rosną i to bardzo, np. 10 razy. Natomiast wszędzie są klimatyczne tawerny na brzegu morza, jedna przy drugiej z muzyką każdego rodzaju na żywo, albo z nośników.
                        • Gość: robex123 Re: W sobotę wróciłam:-) IP: *.237.91-rev.victor.pl 21.06.13, 16:34
                          Dzieki Ewo za info.Jeszcze jedno pytanie jak duza byla grupa?
                          • Gość: Ewa Re: W sobotę wróciłam:-) IP: *.radom.vectranet.pl 21.06.13, 22:18
                            Z Polski poleciało do Grecji chyba 46 osób. W Atenach czekały na nas 2 osoby, bo czekały na nas wróciwszy z wycieczki po wyspach jońskich. A na koniec część zostawała na pobycie, a mniej więcej połowa wróciła do kraju. Linie "Enter".
                            Mały port lotniczy, nie ma co liczyć na sklep wolnocłowy w zasadzie. Zresztą i tak w nim jest drożej, niż w sklepach. Chyba, że rzecz w wadze bagażu.
                            • Gość: ania - poznań Z Wyspy na wyspę Mykonos i Santorini IP: *.252.40.133.internetia.net.pl 22.06.13, 22:39
                              Kto jedzie w tym roku z Rainbow Tours na wycieczkę objazdową Z wyspy na wyspę - MYKONOS I SANTORINI ?? Termin 6 do 13 lipca br ???
                              • Gość: luki Re: Z Wyspy na wyspę Mykonos i Santorini IP: *.150.24.18.tmi.telenormobil.no 13.07.13, 14:43
                                poprosze o wskazówki !:) z dziewczyna jadę 17 sierpnia
                            • Gość: ania- poznan Re: W sobotę wróciłam:-) IP: *.252.40.133.internetia.net.pl 22.06.13, 23:05
                              A proszę powiedzieć jak ma się sprawa z kontaktami - trzeba mieć adapter, czy ładowarki od telefonu i aparatu wejdą ??
                              • Gość: Ewa Ładowarki wchodzą. IP: *.radom.vectranet.pl 22.06.13, 23:47
                                Generalnie trzeba mieć płaskie wtyczki.
                                Oni mają ograniczniki od dołu i góry. Więc wtyczki starego typu nie wejdą.
                                Na tzw. grzałki są uczuleni i przewodniczka mówiła, żeby nie zostawiać na wierzchu.
                                Niemniej jednak warto mieć, bo dostać szklankę gorącej herbaty po północy graniczy z cudem.
                                Ja kiedyś, dawno temu, wycięłam sobie (nożyczkami do manikiuru..) swoją bardzo starą wtyczkę od grzałki do szklanki i pilnuję jej, jak skarbu:-)
                                • Gość: ania - poznań Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.252.40.133.internetia.net.pl 23.06.13, 00:41
                                  Dziękuję za odpowiedź. Ja mam wykupioną tę wycieczkę na lipiec 6 - 13 lipca br. Zaczynam się stresować, ale nie lotem, czy odprawą, ale raczej tym jaka będzie ekipa, kogo będę mieć w pokojach itp. Jadę sama, i pokój 2 osobowy, czasami z dostawką. A może Pani powiedzieć, jaki był mniej więcej przedział wiekowy, czy była Pani sama w pokojach, czy miała kogoś ??
                                  A czy te hotele to zgadzały się z umową ?? Czy jednak nie ??

                                  I czy jest coś o czym powinnam wiedzieć, przed czym Pani przestrzega ,ewentualnie jakieś zwyczaje obyczajowe (nie chodzi mi o kradzieże, bo te są wszędzie).

                                  Czytałam różne przewodniki w necie, ale czasami lepiej zapytać jeszcze kogoś kto już tam był.

                                  Z góry dziękuję za wszelkie info.
                                  • Gość: Ewa Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.radom.vectranet.pl 23.06.13, 23:09
                                    Też jechałam sama. Na objazdach nie trzeba wykupywać opcji singla w zamian za zgodę na zakwaterowanie z inną panią w tej samej sytuacji. Inna pani miała jednak wykupioną tę opcję i mieszkała sama, a ja nie miałam i dzięki niej też mieszkałam sama. Tylko w autokarze siedziałyśmy razem. Ale zdaję sobie sprawę, że to może być rzadki wypadek.
                                    Wiek: najmłodsi to studenci, 3 osoby w wieku powyżej 60, średnią wieku bym określiła na 35. Ale ja jechałam przed sezonem, potem na pewno będzie więcej młodych ludzi.
                                    Hotele na dobrym poziomie wszystkie. Na Mykenos mieliśmy mieć 3*, a zamieniono nam na 4*, czyli zmiana była, ale na korzyść i to bardzo.
                                    Ekipą bym się nie przejmowała, ponieważ razem się jest raczej mało. Mało jest jazdy autokarem, na promach jest dużo miejsca i ludzie naprawdę z całego świata. Po miastach wolałam łazić sama, bo i ulice są zbyt wąskie na chodzenie w parach.
                                    Kraj jest przyjazny i na luzie. Przykazanie jedno: bez nerwów:-)
                                    Nie ma Pani się czym stresować, naprawdę. Wycieczka jest świetna:-)

                                    • Gość: Katarzyna Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.13, 23:28
                                      Powiedz Ty mi Ewo co to jest to Mykenos - bo wciąż używasz tej nazwy a ja nie wiem..
                                      Bo jeśli nazywasz tak Mykonos (wyspę albo miasto) to już wiem, że w życiu tam nie byłaś albo wycieczka jest taka, że nazwy wyspy nie sposób zapamiętać:)
                                      A może o Mykeny chodzi?
                                      Sama nie wiem co to jest Mykenos ;)
                                      To nie jest literówka bo powtórzyłaś tę nazwę kilkakrotnie - czyżbyś w ramach swojej pięknej wycieczki nie wiedziała gdzie byłaś?
                                      A może to taki spamik malutki, co?
                                      Coś mi tak pachnie właśnie;)
                                      Liczę na wyjaśnienia!

                                      • Gość: ania - poznań Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.252.40.133.internetia.net.pl 24.06.13, 20:40
                                        Pani Kasiu !!!!

                                        Mykonos - nie Mykenos... :) Pewnie literówka. To Grecja i jedna z jej licznych wysp...Więcej o Grecji rozpisywać się nie będę...pozdrawiam
                                        • Gość: Katarzyna Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.13, 20:54
                                          Właśnie to podnoszę: w każdym poście Pani Ewy pojawia się MykEnos a nie Mykonos co świadczy o tym, ze nawet nie wie gdzie była;) Literówka - owszem, dopuszczalne ale nie za każdym razem. W tym przypadku wniosek nasuwa się sam;)
                                          • Gość: ania - poznań Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.252.40.133.internetia.net.pl 24.06.13, 21:00
                                            Ja mam tę naturę, że nie lubię oceniać powierzchownie :) Więc wydaje mi się, że może tutaj pani Ewa nie doczytała, albo została wprowadzona w błąd, albo po prostu jest z jakiegoś specyficznego regionu i wypowiada to słowo Mykonos = Mykenos w formie jakiejś regionalnej gwary,albo w jakimś innym języku czy coś ?? A może jest trudniej zapamiętać Mykonos i to Mykenos tak utkwiło w głowie, że trudno to poprawić :)
                                            • Gość: :-) Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.radom.vectranet.pl 25.06.13, 12:42
                                              Ma Pani rację, kiedyś źle zapamiętałam i mi pozostało.
                                          • Gość: Ewa Nie karmić trolla! IP: *.radom.vectranet.pl 25.06.13, 11:48
                                            Od zazdrości się brzydnie !
                                      • Gość: Grzegorz Zakory Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.237.91-rev.victor.pl 24.06.13, 22:06
                                        A ty katarzyna to chyba z PISu jestes,wszedzisz spisek widzisz,psychiatra niech zwiekszy dawke.

                                        Pani Ewo,niech sie Pani nie przejmuje wpisami zakompleksionych osob (oni zawsze beda na nie) dzisiaj przez literke a jutro przez cos innego.

                                        Mnie Pani wpisy pomagaja w planowaniu tej wycieczki.
                                        • Gość: Katarzyna Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.13, 23:05
                                          PiS, nie PiS - czytać potrafię. I co widzę?
                                          A że nikt ze zwolenników takiej fantastycznej wycieczki nie ma ochoty się logować, więcej, widzę, że autorka, Pani Ewa, zachwycona wycieczką nawet nie raczyła zapamiętać nazwy wyspy, na której była: mówię tu o Mykonos, wyspie tak znanej, że chyba tylko ignorant może nie wiedzieć jak ta wyspa się nazywa. I Ty jeszcze piszesz, że wypowiedzi Pani Ewy pozwalają Ci planować tę wycieczkę... Przecież ona jest zaplanowana - to zorganizowana przez biuro podróży wycieczka, a wypowiedzi Pani Ewy niczego merytorycznie nie wnoszą! Przeczytaj tylko co napisała!
                                          Różnojęzyczni podróżni na greckich promach - no proszę! Ale odkrycie:)
                                          I jeszcze ta prośba o zdjęcia zrobione przez Panią Ewę: a zdjęć Mykonos i Santorini w internecie brak?
                                          Myślicie, że tu idioci przychodzą?
                                          Wciskać kity też trzeba umieć a jak widać nie wszystkich w tym kierunku szkolą - żenujące!
                                          • Gość: Grzegorz Zakory Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.237.91-rev.victor.pl 25.06.13, 08:08
                                            Boze,ale Ty bzdury bredzisz,wez juz nie udzielaj sie bo Ty nic nie wnosisz.
                                            Od Ewy dowiedzialem sie np. ze na MykEnos wykupie fakultet,a od ciebie nauczylbym sie pesymizmu,nie wiary w ludzi,wszedzie widzialbym podstep i wogole wszyscy i wszystko jest zle,a racje masz tylko ty.Wspolczuje ci i nie pisz juz bo to ty nic tu nie wnosisz.
                                            • Gość: ania - poznań Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.252.40.133.internetia.net.pl 25.06.13, 19:46
                                              Nie róbcie zamieszania na forum, bo nie o to tutaj chodzi :) Forum jest też po to, aby sobie wspólnie pomagać, rad udzielać.

                                              Jak pisałam jadę od 6 do 13 lipca na tę wycieczkę o której tu mowa z Rainbow Tours i na jakimś forum spotkałam się z 1 negatywną opinią, zresztą ta negatywna opinia była na każdym możliwym innym forum, na zasadzie kopiuj - wklej.
                                              Tam przeczytałam np. że dlaczego biuro na prom nie wykupiło miejscówek, albo że ktoś miał pokój na pas startowy itp.

                                              Od Pani dowiedziałam się konkretnych szczegółów, że miejscówki niepotrzebne itp.
                                              Wiadomo, opcja wycieczki to 2600 zł za 8 dni, więc dziwię się temu jednemu kolesiowi, że wielkie pretensje że pokój nie taki, albo że tyle się jedzie, albo że lunch - box mizerny.

                                              Ale przepraszam bardzo - za taką cenę niską, jakby nie patrzeć - luksusów oczekiwał ?? Mógł sobie sam wyjazd zorganizować i po problemie.
                                              Gdy studiowałam, mój akademik mieścił się na trasie przed pasem startowym, codziennie przelatywało po kilkanaście samolotów nad nim. I co - miałam zgłaszać kierownictwu żeby akademik zburzyli, bo samolot leci. No ludzie... :)

                                              Wiadomo wszystkim się nie dogodzi, ale takie podejście mnie rozwaliło. Dla mnie ważne jest abym miała gdzie spać i gdzie się wykąpać, a cała reszta aż tak dla mnie ważna nie jest. Jadę po to, aby aktywnie wypocząć, opcja leniuchowania na leżaku nie wchodzi w grę w moim przypadku :))

                                              PANI EWO !!! Teraz do Pani kilka pytań :

                                              1. Proszę mi powiedzieć o tych fakultatywnych wycieczkach więcej - tzn. domyślam się że zapisuje polski pilot/ rezydent, ale czy te wycieczki są tylko dla naszego biura i są w języku polskim, czy były dla większości ludzi i prowadzone po angielsku ??

                                              2. Co dokładniej zwiedzaliście na fakultetach ?? tzn. nie chodzi mi o miasta, tylko atrakcje tych miast.

                                              3. Nie za bardzo zrozumiałam Panią gdy pisała Pani o miejscówkach na prom. Nie wyobrażam sobie siedzieć 8 godzin w jednym miejscu - raczej bym wolała chodzić, a Pani napisała że jak jest miejscówka że się ruszyć nie można. Mam rozumieć że nawet jak ktoś ma ją wykupioną, to inni ją mogą zająć ??
                                              • Gość: Ewa Konkrety: IP: *.radom.vectranet.pl 26.06.13, 00:47
                                                Wygląda to tak: Na stanowisku Rainbow na Okęciu jest kartka, żeby się zgłaszać bezpośrednio do stanowiska odpraw nr... Zgłaszasz się, jesteś w systemie komputerowym. Nie ma biletów itd. Na lotnisku w Patrze czeka pilotka, która jest z grupą bez przerwy. Od przylotu do odlotu.
                                                W Atenach oprowadzała ona, zarówno na Akropolu, jak i w Muzeum. Wiedza duża, w pewnym momencie miałam dość teorii i poszłam samodzielnie zwiedzać upewniwszy się, o której zbiórka i gdzie.
                                                Po drodze następnego dnia podała, jakie są planowane fakultety, gdzie i za ile. Fakultet może dojść do skutku, jeżeli jest chętnych co najmniej 25 osób. Jeden nie doszedł, bo się zgłosiło 4 osoby. To było wejście na wulkan i kąpiel w ciepłych wodach. Zdecydowanie nie miałam ochoty włazić w upale na jakąkolwiek górę.... Pilotka zbierała kasę na przejazdy promami, bilety na Akropol i Muzeum (to jest to, co pisze na stronie) i fakultety, jak ktoś chciał na nie jechać.
                                                Ad 1:
                                                Fakultety są wyłącznie dla danej grupy, realizowane po polsku. U mnie oprowadzała nasza pilotka Paula, która mieszka od 10 lat w Salonikach, z grecką rodziną w tle i naprawdę zna się na Grecji, greckich zwyczajach i na miejscach, po których oprowadza. Autokary greckie, z greckimi kierowcami. Notabene: kierowcy ładują walizki i rozładowują, co jest dużą pomocą.
                                                Pewnie można zwiedzać z miejscowymi biurami i pewnie jest to trochę taniej. Ale: szkoda by mi było czasu na szukanie takiego biura, to po pierwsze. Po drugie wycieczki z miejscowych biur są realizowane w określone dni tygodnia, z tego, co wyczytałam na stronach. Nie powiedziane, że akurat wtedy, kiedy my tam będziemy. Moim zdaniem, szkoda czasu i atłasu. To może być fajne, jak jedziemy indywidualnie. Ile można zaoszczędzić? Parę euro? Że tak powiem: nie czas żałować róż, jak płoną lasy.
                                                Ad 2:
                                                Mogę mówić tylko o Mykonos: pojechaliśmy na kraniec wyspy, gdzie nie jeżdżą miejscowe autobusy i na punkt widokowy, gdzie bym sama nie dotarła. Potem do Mykonos Town, gdzie pilotka mówiła o historii miasteczka, jego atrakcjach, przeszliśmy jego całą długość (szerokości w zasadzie nie ma), naprawdę spotkaliśmy żywą maskotkę wyspy: pelikana (nie sądziłam, że pelikan jest taki duży). Przeszliśmy na Małą Wenecję, pod najsłynniejsze wiatraki świata, potem przez deptak i czas wolny. Ja poszłam na małe co nieco do tawerny (małże polecam). Jeszcze czasu starczyło na wydawanie pieniędzy...
                                                Na Santorini był fakultet, ale cena mi się wydawała abstrakcyjna... ale byli tacy, którzy pojechali i byli zadowoleni. Wiem, że wycieczka była na mniej więcej 7 godzin i obejmowała zwiedzanie Oji, Thiry, Czerwonej Plaży i jakiegoś stanowiska archeologicznego. Na archeologii był grecki przewodnik, który mówił bardzo dobrze po polsku i słyszałam, że był świetny.
                                                Ogólnie rzecz biorąc, to same miasta są atrakcją. Ponieważ nigdzie nie ma takich! Nigdzie!
                                                Są urzekające. Pary nowożeńców jadą tam zrobić sobie zdjęcia:-) Sama widziałam, jak dziewczyna szła do toalety, tam się przebierała w ślubną suknię, potem wchodził chłopak i wychodził w białym fraku i szli albo z własnym aparatem, albo z fotografem (jest opcja w każdym mieście wynająć sobie fotografa na sesję zdjęciową), żeby się uwiecznić dla potomności:-) Ale na fakultecie jest za mało czasu zdecydowanie.
                                                Ad 3)
                                                Z miejscówkami to jest tak: Na promie są fotele lotnicze, na które można sobie wykupić miejscówkę. Są one do kupienia w recepcji, która znajduje się na pokładzie między kawiarnią i restauracją. Nie jest dla mnie jasne, czy można je wykupić w rezerwacji, czy nie, ale raczej nie. Niektórzy po wejściu na prom pędzą tam i kupują. No i teraz: masz miejscówkę, idziesz zająć swoje miejsce. A tam siedzi już rumuńska rodzina z 5 dzieci. Oczywiście można ich przeprosić, ale oni nie znają żadnego języka. Bo i po co mają znać? Musisz znaleźć kogoś z obsługi promu, żeby ich wyprosić. Znalazłaś kogoś z obsługi. On idzie, żeby ich wyprosić. Ale oni nadal nie znają żadnego języka. Czujesz to? Właśnie to miało miało miejsce, jak tam byłam.... Ale bądźmy pozytywnie nastawieni: masz miejscówkę, siadasz cała szczęśliwa. Po godzinie idziesz po kawę. Wracasz ze swoją kawą i co widzisz? Na Twoim miejscu siedzi rumuńska rodzina z 5 dzieci.... Zawracanie głowy i tyle.
                                                Z drugiej strony: 4 osoby z mojej grupy usiadło na fotelach i nikt im głowy nie zawracał przez całe 8 godzin. Być może wzięto ich za rumuńską rodzinę??? Ludzie spali na tych fotelach, ale pomimo, że wszystkie miejscówki były wykupione, to wiele foteli było wolnych. No nie czaję tego systemu. Moim zdaniem, chodzi o wyciągnięcie dodatkowej kasy.
                                                Gdzieś, przed wyjazdem, czytałam o tych pretensjach, że biuro nie zadbało o wykupienie miejscówek, że "noc" spędzili na pokładzie... na litość boską... Ja spędziłam. Tylko, że to nie była noc, a 3 godziny, które spędziłam na pogawędkach z fajnymi ludźmi. Reszta czasu to kawiarnia, gdzieś, gdzie było widno, bo czytałam książkę na czytniku, coś zjadłam w restauracji, pogadałam ze znajomymi z grupy (to zawsze są fajne rozmowy, bo człowiek się dowiaduje o różnych wycieczkach).
                                                Trzeba pamiętać, że płynie się po morzu Egejskim. Tam jest ciepło! Gwiazdy na wyciągnięcie ręki. Wyspy albo z prawej, albo z lewej strony, światła na poziomie morza i coraz wyżej. Srebrny kilwater przed oczami, bo się siedzi na rufie. Jak dla mnie: bajka.
                                                Nie pamiętam, ile kosztuje ta miejscówka: 4, czy 5 euro: zdecydowania wyrzucone pieniądze.


                                                • Gość: ania - poznań Re: Konkrety: IP: *.252.40.133.internetia.net.pl 26.06.13, 17:40
                                                  A ta pilotka w Patrze...miała jakiś plakat, kartkę wielką że jest z Rainbow czy jak ?? Skąd wiedzieliście że to ona ??
                                                  • Gość: Ewa Re: Konkrety: IP: *.radom.vectranet.pl 26.06.13, 19:37
                                                    Patra to małe lotnisko, na którym się idzie na piechotę z samolotu do terminala. Odbierasz walizkę z karuzeli i wychodzisz przed terminal. Tam stoją 3 pilotki z tabliczkami i 3 autokary. Ładujesz walizkę do właściwego, wsiadasz i już.
                                                  • Gość: Ewa Re: Konkrety: IP: *.radom.vectranet.pl 26.06.13, 21:26
                                                    Miała teczkę firmową z logo. Zresztą były tylko 3 pilotki.
                                              • Gość: Grzegorz Zakory Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.237.91-rev.victor.pl 26.06.13, 08:08
                                                Pani Aniu,ten facet "maruda" to pewnie partner Pani marudy Katarzyny.
                                                • Gość: ania - poznań Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.252.40.133.internetia.net.pl 26.06.13, 17:38
                                                  Panie Grzegorzu ...pewnie TAK :)

                                                  Pai Ewo - super że mi to Pani tak konkretniej opisała. Biuro wiem, że poinformuje mnie mailowo o godzinie zbiórek i wylotu i jakie stanowisko, ale bym nie wpadła na to, że nie będzie biletów, tylko system komputerowy :) Jak dobrze pamiętam co mi ta jedna z ich biura mówiła, że chyba stanowisko 270, więc widzę że spędzę długie godziny na tym lotnisku :) A co tam...chyba nikogo nie wyproszą :)

                                                  Domyślam się, że o 6 była zbiórka (jako taka). A dzień powrotny jak się kształtował ?
                                                  I cena fakultetu po Mykonos ile wynosiła ?? To było te 36 e o którym Pani pisała, czy to o Santorini było ? pozdrawiam
                                                  • Gość: Ewa Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.radom.vectranet.pl 26.06.13, 20:00
                                                    Dlatego to napisałam, bo pierwszy raz w życiu nie miałam biletu ani w Polsce, ani w Grecji. Tam było tak samo: wzięła mój dowód, spojrzała w laptop, dałam swoją walizkę i dostałam kartę pokładową.
                                                    Samolot o 8.15 z Wwy, ale żadnej zbiórki nie ma. Nie pamiętam, jaki numer, ale poszłam do stanowiska Rainbow i tam była kartka, żeby się zgłaszać do stanowiska odpraw nr chyba 44? Tam się oddaje swoją walizkę i przechodzi do odprawy. Lepiej być wcześniej, niż minutę za późno oczywiście.
                                                    Byłam o 6.15, ale nic się nie stanie, jak będziesz o 6.30, bo tam będzie kolejka.
                                                    Z hotelu w Atenach mieliśmy wyjechać o 6 rano, ale nam przesunięto samolot o dwie godziny i wyjechaliśmy po normalnym śniadaniu o 9. Po drodze do Patry rozwieźliśmy ludzi, którzy zostawali na pobyt w dwa miejsca, mieliśmy postój na kawę i na lotnisko. W Wwie byłam o 17.50.
                                                    Fakultet na Mykonos kosztował 15 euro, a na Santorini 35.
                                                    Dlaczego Pani spędzi długie godziny na lotnisku?
                                                  • Gość: ania - poznań Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.252.40.133.internetia.net.pl 26.06.13, 22:49
                                                    Dobrze wiedzieć nawet takie szczególiki. Jak wstępnie sprawdzałam, to pociąg z Poznania (do którego jeszcze muszę w niecałe 1,5 godz. dojechać) tak mam, że w Wawie będę po 21. No i łapanie tej kolejki na lotnisko i tak wychodzi, że przed 23 już tam będę. Oczywiście wolę czekać na lotnisku niż na pkp, bo tu to jest jednak bezpieczniej i pewnie mnie nikt nie wyrzuci. :) Zresztą Okęcie duże, można zwiedzać, książki czytać, obserwować samoloty itp. Zrobi się 4 rano i już będzie jasno. Więc nie ma stresa. Niestety tak mi pociągi pasują. Jestem przyzwyczajona :)

                                                    Proszę mi jeszcze powiedzieć, może pytanie będzie śmiesznie głupie, ale jak byliście na wyspach i w Atenach to jakim czasem się posługiwaliście - polskim czy greckim ?? Wiem ,że pytanie jak z tyłka strzelił, ale jak sprawdzałam, to w Atenach jest czas nasz, natomiast wyspy pewnie mają o 1-2 do przodu. Stąd wolę wiedzieć, czy potem zegarki przestawialiście itp.

                                                    Jak w zeszłym roku leciałam do Rzymu, to owszem bilet miałam, ale stewardesy prosiły o kartę pokładową. Jak je zapytałam to mówiły że chodzi o bilet.Więc podejrzewam, że karta a bilet to dla nich jedno i to samo :)

                                                    I rozumiem, że i bagaż podręczny i walizkę (bagaż rejestrowany) Pani miała ??

                                                    W katalogu jest napisane, że po przylocie przejazd do Aten, a po zwiedzaniu na drugi dzień przejazd do Rafiny lub Pireusu ? Skąd wypływaliście promem na Mykonos ? Oraz jaki był standard hotelu w Atenach ??

                                                    Z góry dziękuję :)
                                                  • Gość: Ewa Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.radom.vectranet.pl 26.06.13, 23:27
                                                    Rozumiem. Jednak na Pani miejscu bym się zastanowiła nad hotelem, np Gromadą. Ja tam spałam za 113 zł. Rezerwowałam na www.booking.com/hotel/pl/gromadawawairport.pl.html?aid=336347;sid=ed74e426f4e05dbf7d510957d2b70c7c;dcid=1

                                                    W Grecji przestawiamy zegarki godzinę do przodu. Pilotka o tym mówi na wstępie.
                                                    Walizkę miałam nie za dużą. Jako podręczny dość duża torba na ramię.
                                                    Wypłynęliśmy z Rafiny, a przypłynęliśmy do Pireusu.
                                                    Pireus, to na dobrą sprawę, przedmieścia Aten.



                                                  • Gość: ania - poznań Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.252.40.133.internetia.net.pl 27.06.13, 17:28
                                                    Bardzo dziękuję za wszelkie info :) pozdrawiam
                                                  • Gość: Ewa Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.radom.vectranet.pl 24.07.13, 00:59
                                                    No i jak było?
                                                  • Gość: ania - poznań Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.252.40.133.internetia.net.pl 24.07.13, 19:08
                                                    Miałam lenia na pisanie o wrażeniach z wyjazdu...

                                                    No więc tak...wyjazd 6 - 13 lipca br. Tak jak mówiłam jechałam dzień wcześniej i spędziłam ponad 8 godzin na lotnisku Okęcie, jednak było co robić, bo i był ruch, i miałam co czytać, to nawet reklamy w gazetach czytałam, a to rozmawiałam przez telefon, więc czas zleciał. Pominę fakt, że już po 3 robiło się jasno, więc tym bardziej było przyjemniej :)

                                                    Samolot punktualnie 8.15. Od 6 z minutami odprawa. Moja grupa stanowiła ok. 48 osób, ale tym samolotem Enter Air leciało prawie 3/4 :) Bo nie tylko z Rainbowa ale też z Tui, poza tym z tego co wiem, to z RB był też wypoczynek i oni wchodzili w Grecji do osobnego autokaru.

                                                    Może to szczegóły, ale nasz kapitan był bardzo rozmowny, bo chyba się odzywał 3-5 razy podczas lotu :) To nawet miłe z jego strony, zresztą po głosie poznałam, że z powrotem to chyba też z nim lecieliśmy, bo też nawijał :) Nawet uprzedzał, że nad Warszawą, gdzie było pochmurne niebo, będą turbulencje, ale jak dodał, mamy się tym nie przejmować, bo to normalne ...taki szczegół :)

                                                    Tak jak Pani mówiła, Patra jest małym lotniskiem, ale długo czekaliśmy na walizki (kto wie, czy nie dobre 15 minut). Potem jak wyszliśmy były 3 babki - z z Rainbow,a 1 z Tui...no i miała teczkę :) Więc te osoby co na wypoczynek, szły z tą drugą babką, a my "Z wyspy na wyspę" byliśmy z inną panią. Zresztą z p. Ulą :)
                                                    Pilotka / rezydent czy jak zwał tak zwał ...ogólnie rzeczowa i konkretna, sympatyczna i młoda kobietka. Ja nie mogłam się przyczepić do niej, ale wiem, że ona z tą p. Pauliną się zamieniły w moim terminie (może jakieś sprawy losowe, czy jak) i pierwszy raz 'obsługiwała" tą trasę. Pisząc dokładniej - tę konkretną trasę, gdyż w Grecji oprowadza od dawna, zresztą spędza tu pół roku, a drugie pól w Polsce, bo nawet się jej pytaliśmy o to :)

                                                    A pierwszy dzień wiadomo...4 godziny do Aten, po drodze widzieliśmy (przejeżdżaliśmy) nad Korynckim Kanałem, zresztą opowiadała nam po drodze o Grecji. Ale Kanał przegapiłam, natomiast w drodze powrotnej byłam bardziej uważna i dostałam "szału" jak go zobaczyłam, bo stwierdziłam że jest okropny. I bałabym się nim płynąć :)

                                                    W Atenach szliśmy Place, na Akropol, Muzeum Archeologiczne (chyba że przekręciłam nazwę)- to Muzeum przy Akropolu, tam są i oryginały i kopie fresków i płaskorzeźb z Akropola. Przewodnikiem po Partenonie i całej tej reszcie była p. Olimpia, mówiła konkretne rzeczy i ważne, nie rozmieniała się na drobne. Jak to powiedziała jedna Pani z wycieczki, która w Grecji była już 4 raz i 2 lata temu też ich grupę oprowadzała Olimpia...stwierdziła, że jak Olimpia mówi jedno zdanie, to wiadomo o co chodzi i człowiek pamięta konkrety. Tam byliśmy jakieś 2-3 godziny z przerwą. Pamiętam, że byliśmy też pod Parlamentem (akurat załapaliśmy się na 16) na zmianę warty, po drodze jeszcze z okna autobusu oglądaliśmy łuk ..., świątynię Zeusa itp.

                                                    W grupie były osoby, które już prędzej były na Akropolu, więc one nie musiały iść i nie płaciły za to ...Ale dostaliśmy karteczki z greckimi zwrotami grzecznościowymi, i tam były wyszczególnione ceny, co ile kosztuje. Jak seniorzy powyżej 65 to mieli zniżki, no i studenci i uczniowie na legitymację.

                                                    Potem nocleg- hotel Golden Sun..Mnie się podobał :)

                                                    Dzień 2-4 - Mykonos - pobudka 5.00 , 5.30 zbiórka z bagażami a wyjazd 15 minut później, bo przed 7 był prom na wyspę. Promy ok, telepało na tym i na katamaranie, natomiast prom Santorini - Ateny zero ruchu :) Oczywiście woreczki i torebki w pogotowiu były :)

                                                    Mykonos - hotel 4 gwiazdkowy Afrodyta w Perisie, z basenem. Korzystałam z wszystkich ogółem 3 fakultetów. Na Mykonos to był objazd Mykonos z takim cypelkiem (najdalej wysuniętym przylądkiem wyspy - Przylądek św. Jana - Agios Joanis).

                                                    Santorini - hotele były 2. Jeden w którym ja z resztą byłam - Mary Bill z basenem, a ten drugi 300- 400 metrów dalej, nie pamiętam nazwy (coś z P...). Pamiętam że się od mojego hotelu szło prosto i potem na przeciwko wypożyczalni guadów i aut, był skręt w prawo i tam się szło na plaże, gdzie zresztą przy tej promenadzie pełno kafejek i ludzi.

                                                    I potwierdza się, że tam gdzie pełno ludzi, tam trzeba iśc, bo wiemy że świeże :)

                                                    N Santorini byłam i na wulkanie i na kolory santorini, z zachodem słońca.

                                                    Samolot powrotny - punktualnie 12. 30 :)

                                                    Podsumowując - wycieczka i pilot bardzo udane. Wiem, że niektórzy z Rainbow byli już kilka razy, jedno małżeństwo 8 raz i nie zawiedli się ani razu. Zresztą powiedzmy sobie szczerze, że jak ktoś oczekuje luksusów, to niech sobie sam we własnym zakresie organizuje wycieczki, i wtedy wie, że w ciemno nie jedzie. Szczerze to myślałam, że więcej osób będzie że pierwszy raz z biurem, ale się okazało, że większość to podróżnicy :)

                                                    Można się przyczepić do jedzenia (miałam śniadania wykupione) w tym hotelu Mary Bill na Santorini, bo było go mniej niż w Afrodycie na Mykonos (zresztą niby o jedną gwiazdkę Mykonos miał więcej, ale jak patrzyliśmy na ceny za pokoje, to były po 100 euro:)) ale był większy wybór jedzenia. W tym hotelu na Santorini, w drugi dzień miałam wrażenie że piję rozcieńczone mleko, ale głodna nie byłam. :)

                                                    Wiem, że jak dożyję to za rok kolejna wycieczka z Rainbowem :) Pozdrawiam

                                                    P.S. Nie opisuję dokładnie wrażeń z wycieczki, pisałam pod kątem organizacji bo to ważniejsze :)
                                                  • Gość: Ewa Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.radom.vectranet.pl 02.08.13, 01:45
                                                    Dopiero dzisiaj tu weszłam. Cieszę się, że wycieczka udana. Z Rainbow jeżdżę często, ale np w zeszłym roku byłam na objeździe Turcji z Alfastar i też byłam zadowolona.
                                                    Mieszkała Pani z kimś, czy sama?
                                                    Mari Bell znam, tam mieszkała połowa grupy, która miała wykupione kolacje w restauracji, a reszta, w tym ja, przy główniej ulicy, ale nazwy nie pamiętam.
                                                    A ja się już zaczęłam zastanawiać nad wynajęciem campera na przyszłe lato, żeby pojechać z rodziną nad norweskie fiordy na 2 tygodnie.
                                                    Pozdrowienia:-)
                                                  • Gość: ania - poznań Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.252.40.133.internetia.net.pl 16.08.13, 19:45
                                                    Ja w pokoju byłam z nauczycielką jak dobrze pamiętam fizyki, albo chemii. Ogólnie nie była taka zła, jednak duża różnica wieku czasami robi swoje :) Czasami człowiek wolałby być sam w pokoju :) Ogólnie ludzie ok, nie było co narzekać.

                                                    W następnym roku planuje Maroko z RB, chyba Magiczne Południe, bo tam jest opcja z wyjazdem na pustynię.

                                                    Czy była już Pani z RB w Afryce na jakiejś objazdówce ??

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Ewa Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.radom.vectranet.pl 25.08.13, 21:42
                                                    Witam:-)
                                                    Zdarzyło mi się mieszkać w Nigerii przez rok, więc nie wierzę, ze na jakiejś wycieczce zobaczę coś więcej. Nie pojadę więcej do Afryki, no chyba, ze do RPA. Ale na to to mnie nie stać, jak na razie...
                                                    Nie pojadę, bo za gorąco, za wilgotno, moskity, brudno, nie lubię sępów i nędzy. No trudno, widziałam Afrykę od podszewki. Dziękuję, więcej nie.
                                                    Ale dostałam zaproszenie od mojej kuzynki do Perth w Australii. No i chyba zacznę oszczędzać na bilety.... Albo Norwegia, co pewnie wyjdzie w podobnej cenie:-)
                                                    A może Hiszpania? Alhambry nie widziałam....
                                                  • Gość: kami Re: Ładowarki wchodzą. IP: 46.77.124.* 26.10.13, 22:07
                                                    Witaj, wybieram się w czerwcu na urodziny :-) ile kosztowały fakultety?
                                                  • Gość: ptaszka60 Re: Ładowarki wchodzą. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.13, 09:51
                                                    Fakultety są bardzo drogie: np rejs na wulkany na Santorini z Rainbow kosztował 35 euro a wykupiony na miejscu 15 euro, zwiedzanie Mykonos Town 15 euro a samemu: bilet autobusowy w obie strony 3 euro. Jeżeli trafi się Wam taka rezydentka jak nam p. Ula to naprawdę lepiej samemu zwiedzać, gdyż ja w oparciu o informacje uzyskane z internetu wiedziałam dużo więcej. Zdecydowanie polecam wynajęcie samochodu na Santorini - przez internet 20 euro za dobę i zwiedzanie samemu - my w 2 dni objechaliśmy całą wyspę dookoła i w poprzek i zwiedziliśmy wszystko co było do zwiedzenia, a nawet więcej bo wylądowaliśmy na plantacji pomidorków i w gospodarstwie z kozami u hodowcy opuncji, gdzie bardzo gościnnie nas przyjęto i poznaliśmy życie na wyspie od tzw. podszewki.
    • Gość: gość Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.ip.netia.com.pl 19.06.13, 10:05
      nie wrzuciliście gdzieś fotek by można było zobaczyć...?
    • ptaszka60 Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w 03.07.13, 14:35
      Do Ewa - dzięki za świetne informacje - wszystko mi się poukładało i już wiem jak sobie zorganizować czas na Mykenos i Santorini.
      Do robex 123 - pewnie się spotkamy - my (4 osoby) też wyruszamy 20 lipca.
      Chcemy tylko zrezygnować ze zwiedzania Akropolu (bo już tam byliśmy z Rainbow 2 lata temu) i zrobić w tym czasie coś innego - wzgórze Filopapposa lub Likavitos.
      Na Santorini zamówiliśmy już samochód na 2 dni bo chcemy pojeździć "po swojemu".
      • Gość: robex123 Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.237.91-rev.victor.pl 05.07.13, 08:32
        Do Ptaszka,
        Jak planujecie Mykonos,sami czy fakultet?
        Zostajecie na pobyt?
        My tak,hotel Kinetta (zreszta wyboru hoteli prawie niema)
        Pozdrawiam
        • Gość: ptaszka60 Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.13, 09:03
          Do Robex123.
          Na Mykonos planujemy zgodnie z sugestiami Ewy fakultet. My zostajemy na kolejny tyddzień w hotelu Pappas bo w hotelu Kinetta byliśmy 2 lata temu a nie lubimy się powtarzać. Kinetta jest bardzo fajna, generalnie opanowana przez turystów z Francji, dużo ciekawych animacji i niezłe jedzonko. Pozdrawiam.
          • Gość: kami Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: 46.77.124.* 26.10.13, 22:11
            Który hotel lepszy Pappas czy Kinetta? Tak żeby odpocząć i pozwiedzac na pieszo? Wybieram się w czerwcu,
            • Gość: robex Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.237.91-rev.victor.pl 27.10.13, 08:22
              W Kinecie niema zabardzo co zwiedzac na pieszo,jest zato latwy dojazd do Aten.Co do hotelu,jest lepsza formula alink. drinki itp. podaja do 23,a w Pappasie do 18 :(( (znajomi tam byli)
              • Gość: ptaszka60 Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.13, 09:17
                Byłam i w Kinettcie i w Pappas. Polecałabym Pappas ze względu na wyżywienie (typowo greckie, jakby domowe i bardzo smaczne), ale przede wszystkim ze względu na prześliczną plażę, ciszę i spokój. Do tego blisko do Loutraki (15 min pieszo) a stamtąd na Kanał Koryncki a także do pobliskiego klasztoru (ok. 2godz. w góry) i wogóle jest gdzie pospacerować, takich okolic nie ma w Kinettcie. Standart hotelu też gorszy niż w Kinettcie, zależy kto co preferuje, my do pokoju chodziliśmy tylkio spać więc nam to nie przeszkadzało.
                Natomiast forma all inclusiv - faktycznie nietypowa ale o tym piszą przy ofercie hotelu , trzeba dokładnie przeczytać.
    • Gość: Matylda Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.14, 13:22
      Podbijam, bo byłam na tej wycieczce w tym roku (niestety mam problem z dodaniem opinii na stronie Rainbow, wyskakuje mi jakiś błąd).
      Bardzo polecam, wyspy przepiękne, można dojechać komunikacją miejską do głównych atrakcji. Szkoda, że tak krótko, przydałyby się ze 2 dodatkowe dni na każdej.:)
      Jedyny minus to lotnisko Araxos, a raczej odległości - zasuwa się ze trzy godziny do Aten i z powrotem. Organizacja ok, pilot ok, promy nie kołysały za bardzo:), z fakultetów nie korzystałam. Pogoda upalna (czerwiec), greckie jedzonko pyszne, ludzie w Grecji przemili.
      Jakby ktoś miał jakieś pytania, to chętnie odpowiem.:)
      • Gość: ania- poznań Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.252.40.133.internetia.net.pl 10.08.14, 15:25
        Byłam na tej wycieczce w zeszłym roku- tylko na objeździe. Nie wykupywałam obiadokolacji, bo uznałam że Grecja piękny kraj, trzeba w kanjpach posilić się, aby ich kuchni zasmakować. Na śniadania nie narzekałam, pilotka- p.Ula Eljasz też w porządku, jedzenie ok, promy i katamaran- raz się jeden spóźnił, więc troszkę czekalismy, ale w przypadku katamarana telepalo równo.I dużo osób,nie tylko z naszej wycieczki,ale tez Chińczycy, z workami między nogami siedzieli :)) Hotele czyste,schludne- 3 gwiazkowe- na Mykonos był mega wielki, porządny, można było się pogubić, na Santorini mały rodzinny- Mary Bill, troszkę ze śniadaniem kombiowały :)Fakultety - byłam na 3- spoko, widoki fajne. Pewnie jeszcze kiedys wróce do Grecji, ale raczej na Zakynthos, o którym marzę. Póki co dochodzę do siebie po wycieczce po Maroku. Bajka...
      • Gość: axd Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.ists.pl 02.09.14, 23:10
        Jesli mozesz powoedz jaki budzet oczywiscie oprocz kosztow kupna samej wycieczki starcza czy ok 3 tys zl na osobe wystarczy na 2 tyg zebyy zjesc i pozwiedzac? Z jakus wycievzek fakulatywnych korzystalas na pobycie? Jesli na nim bylas czy ta miejscowosc uzdrowiskowa loutraki czy coś takiego jest ladna? Ile mniej wiecej na wyspach kosztuje obiad? Czy hotele na wyspach sa daleko od centrum i czy sa problemy z promem bo wolałabym nie tracic calego dni na prom? Przepraszam za pismo .
        • Gość: Matylda Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.14, 19:14
          Byłam tylko na objeździe, nie zostawałam na pobyt. 3000 zl, czyli około 700 euro - moim zdaniem spokojnie wystarczy.:) Na wyspach jest nieco drożej niż na kontynencie - za obiady w knajpkach w Atenach płaciłam kilkanaście euro, na wyspach raczej powyżej 20. Hotel na Santorini (z resztą bardzo sympatyczny) był na południu wyspy, ale bezproblemowy dojazd autobusem do Firy, a tam można przesiadać się na inne autobusy. Hotel na Mykonos był 3-5 minut jazdy autobusem od stolicy wyspy. Oba hotele blisko plaży. Co do promów, to najdłuższy był rejs z Aten na Santorini 6 godzin, płynęliśmy wieczorem i w nocy. Pozostałe dwa promy płynęły 3-4 godziny, pomiędzy innymi wysepkami, zatrzymywały się na chwilę w 3 czy 4 innych portach - można było popatrzeć z promu na inne wyspy.
    • glonia1316 Re: "Z wysypy na wyspę" Rainbow + hotel Apollon w 20.01.16, 22:58
      witam, mieszkam w Loutrakach ponad 20 lat. bardzo dobrze znam komfort kazdego hotelu mogę polecić. również mam mozliwośc wynajęcia domu. prosze o kontakt mailowy wakacjelutraki@hotmail.com
      lub w celu wiarygodności zapraszam na swoją stronę internetową na Fb wczasy, noclegi, organizacja pobytu Grecja/Peloponez Loutraki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka