Dodaj do ulubionych

Jak to nasprawdę jest z ubezpieczeniem?

08.03.05, 19:31
Jak kupowałam wczasy w Grecji musiałam wykupic obowiąkowe ubezpieczenie od
chorób itd...
Przecież do krajów UE nie trzeba już tego ubezpieczenia. Bierze sie
zaświadczenie z funduszu zdrowia i każdy szpital w krajach UE musi ci
bezpłatnie udzielić pomocy takiej nawet na jaką są te ubezpieczenia. Wszystko
co zdarzy się nam za granicami naszego kraju ( głównie w krajach UE) za co
trzeba będzie zapłacić nawet za głupią grypę, lub coś poważniejszego czyli np
transport do kraju fundusz zdrowia pokrywa koszty. Wyjeżdżałam w tamtym roku
do Włoch i nie trzeba było mi ubezpieczenia. Chyba biura podróży są w zmowie
z ubezpieczycielami i nabijają im kasę. Może coś więcej wiecie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • Gość: konio Re: Jak to nasprawdę jest z ubezpieczeniem? IP: 83.238.70.* 09.03.05, 00:09
      W Grecji w miejscowościach turystycznych nie uświadczysz "państwowych ośrodków
      zdrowia" Są tylko prywatne gabinety lekarskie . Po drugie obowiazek
      ubezpieczania NWiKL naklada na organizatora wyjazdu ustawa o swiadczeniu usług
      turystycznych.
    • elinida Re: Jak to nasprawdę jest z ubezpieczeniem? 09.03.05, 02:03
      Wlasnie dzis odbieralam formularz E-111.
      Moze na temat tego transportu cos napisze.
      Otrzymalam informacje m.in. taka:
      "Uprzejmie informujemy, ze ubezpieczenie w ramach formularza E111 obejmuje
      swiadczenia medyczne udzielane za granica w naglych zachorowaniach i wypadkach
      z wylaczeniem kosztow transportu sanitarnego ze szpitala na terenie innego
      panstwa UE do Polski w przypadku koniecznosci kontynuacji leczenia szpitalnego
      w kraju. Dlatego tez przy planowanych wyjazdach zagranicznych zalecane jest
      dodatkowo wykupienie ubezpieczenia NW - obejmujacego koszty transportu
      sanitarnego."
      NW i KL oraz ubezpieczenie bagazu zwykle oplaca biuro podrozy jesli z niego
      jedziesz. Jesli jedziesz na wlasna reke oprocz formularza E-111 (w tym wypadku)
      nalezy zalatwic sobie jeszcze dodatkowo ubezpieczenie NW.
      Drugą informację, którą otrzymałam zeskanuję i wyślę Ci na mejla gazetowego.
      Pozdrawiam.
      Eli
    • Gość: Kiku_san Re: Jak to nasprawdę jest z ubezpieczeniem? IP: *.bu.uni.wroc.pl 09.03.05, 07:16
      W każdym razie dowiedz się w biurze podróży, czy możesz się ubezpieczyć na
      własną rękę - nieraz tak jest taniej. Miałam taką sytuację w Neckermannie, nie
      zorientowałam się w porę i przepłaciłam. Wykupiłam u nich pobyt za ok. 700 zł
      (przed sezonem za apartament) a do tego zdarli ze mnie na ubezpieczeniu 300 zł
      za tydzień za dwie osoby. Mój agent z PZu powiedział, że u niego miałabym dużo
      taniej. Łagodnie mówiąc wygląda mi to na naciąganie klientów. Trzeba też
      zwrócić uwagę na koszty ubezpieczenia od rezygnacji: w różnych biurach kwoty te
      są różne. Nieraz koszty ubezpieczenia są wliczone w cenę, tak jak w TUI.
    • Gość: apja Re: Jak to nasprawdę jest z ubezpieczeniem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 07:48
      Serdeczne dzięki za odpowiedzi. Tych ubezpieczeń NW to mam chyba z dziecięć
      wykupionych. Mam z OC - no ale to pewnie dotyczy wypadków moim samochodem, mam
      w banku w którym mam kartę itd...
      Ale dzięki.
      • Gość: m Re: Jak to nasprawdę jest z ubezpieczeniem? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 11:47
        już konio to pisał i po co tam mowa?

        Po drugie obowiazek
        ubezpieczania NWiKL naklada na organizatora wyjazdu ustawa o swiadczeniu usług
        turystycznych.
        • Gość: Ilonka Re: Jak to nasprawdę jest z ubezpieczeniem? IP: *.otenet.gr 09.03.05, 13:19
          Najgorsze nie jest to ze biura zadaja od klienta dodatkowa sume za
          ubezpieczenia a to ze czasami (bardzo zadko) nie wplacaja ta sume dla firmy
          ubezpieczeniowej. Widzialam taka sytuacje przynajmniej raz.
          • bebiak Re: Jak to nasprawdę jest z ubezpieczeniem? 11.03.05, 15:08
            Cześć,
            mimo moich różnych szalonych i niezbyt poważnych pomysłów w przypadku
            ubezpieczeń jestem bardzo ostrożna i przyznam, że nigdy nie interesowało mnie
            ubezpieczenie oferowane przez biuro podróży. Zainteresowana byłam jedynie tym,
            aby było bardzo skromne i abym jak najmniej za to zapłaciła. Oczywiście ilekroć
            wyjeżdżam ubezpieczam się prywatnie co nie kosztuje jakichś dużych pieniędzy
            przecież ale mam ten komfort, że w przypadku ... przypadku nie będę miała
            problemów jakichkolwiek (tak zakładam). Nie mam w tej chwili tutaj żadnej
            polisy, ale jestem pewna, że składka do zapłacenia to jakieś niewielkie
            pieniądze.
            Biuro podróży z tego co ja wiem musi zapewnić ubezpieczenie, ale oczywiście ten
            pakiet jest raczej dość skromny, żeby - moim zdaniem - nie zawyżać ceny
            wakacji.
            Pozdrowienia. B.
            • apja Re: Jak to nasprawdę jest z ubezpieczeniem? 13.04.05, 14:19
              Wlaśnie tylko ta ich skromność dużo kosztuje. Pamiętam jak wykupywalam często
              ubezpieczenie np. w Warcie to za calą rodzinkę placilam ok. 45 zl a przy
              zakupie imprezy jest tyle lub nawet więcej ale za osobę.
              Dziękuje wszystkim za odpowiedzi.
              • Gość: web Re: Jak to nasprawdę jest z ubezpieczeniem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 16:32
                apja, to chyba z rodziną jechałas na max 7 dni.
                ubezpieczenie Warty najniższe na 10tyś euro, to wydatek 0,6 euro/dzień.
                Przelicz sobie i nie wciskaj kitu.
                0.6 x 7 dni x 4.15 x 2 osoby = 35zł
                dziecko jedne znizka 100% drugie 50%

                a teraz biura:
                przykladowy neckermann
                18 zł /tydzień, ubezpiecznie podstawowe /10tyś euro KL/
                Tui
                7 euro/tydzień - w polskich katalogach zawarte w cenie.
                więc gdzie te straszne różnice?
                chyba, że mówisz o ubezpieczeniu kompleksowym, ale wtedy i swiadczenia inne.
                • apja Re: Jak to nasprawdę jest z ubezpieczeniem? 13.04.05, 16:51
                  No tak tylko, że ja kupowalam 2 lata temu i to bylo na 2 tygodnie do Chorwacji.
                  Zaplacilam albo 45 albo 55 zlotych. Dokladnie nie pamiętam. No i to bylo 1
                  dziecko. Teraz nie mam przy sobie umowy z neckermanem ale w domu sprawdzę ile
                  dokladnie placilam za ubezpieczenia.
                  Przyjęlam do wiadomości że musi być to ubezpieczenie. Teraz będę wam wiercić w
                  brzuchu dziure, czy kupować dodatkowe? Chociaż Bebiak już pisala że kupuje
                  dodatkowe.:)))
                  • Gość: Etaltravel bez paniki IP: *.zax.pl / *.zax.pl 14.04.05, 00:20
                    myslę apja ze trochę anikujesz teraz próbując szukac jakichś przekrętow a
                    neckermanie. To biuro jeśli chodzi o sprawy prawne i organizacyjne to jedno z
                    lepszych w europie. Dam ci taki przykład. Kolezanka Bebiak nie lubi biur i
                    jeżdzi sama, Ubezpiecza sie sama i sama wszytsko robi. I przyjezdza do mnie do
                    Nei Pori na wakacje. Zachoruje. I np sie okaże ze lekarz który wspołpracuje z
                    jej ubezpieczycielem jest dopiero w salonikach. pojedzie na wizytę do salonik,
                    zapłaci gotówką bo do jakiejś kwity sie płaci, potem kupi leki , transport tez
                    sie zapłaci i jakas sumka znika z budżetu wakacyjnego. A jak płacisz w biurze
                    to bezgotókowo masz pomoc lekarską i konsultację.
                    • apja Re: bez paniki 14.04.05, 16:26
                      O otym nie wiedzialam. Myślalam że tak samo jest tu i tu. Nie panikuję wcale,
                      tylko zdziwilo mnie trochę że w mediach trąbili że już nie trzeba tych
                      ubezpieczeń a tu nagle trzeba. Nie czepiam sie nekermana tylko akurat o nim
                      pisze bo z nim jadę. We wszystkich katalogach jakie przeglądalam bylo o
                      ubezpieczeniu i przez to mnie trochę tak to zaciekawilo. nie lubię gdy ktoś
                      wyludza ode mnie pieniądze i pomyślalam że może zostalam oszukana. I
                      pospieszylam zapytać was bo wy wszystko wiecie.
                      To jeszcze jesli możesz napisz mi jak mam postępować gdy np.zachoruję mam się
                      zglosić do rezydenta czy co mam robić? Tak wytlumacz na chlopski rozum
                      blondynce. Ale zakladam że nie zachoruję. dzięki
                      • Gość: web Re: bez paniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 17:12
                        w lepszych hotelach jest lekarz tzw. hotelowy. Idziesz do niego u mówisz, ze
                        przyleciałas z Neckermann'a, a on to zapisuje:)
                        w innych hotelach prosisz w recepcji o kontakt z lekarzem. Leczenie
                        ambulatoryjne jest płatne gotówką, szpitalne bezgotówkowe. Nalezy zbierac
                        rachunki i rozliczyc je w Polsce po powrocie.
                        No i koniecznie zawiadomic ubezpieczyciela, w tym wypadku Elvię:)
                        • Gość: apja Re: bez paniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 17:44
                          To kiedy tego ubezpieczyciela powiadomić? To w końcu jest platne czy bezplatne?
                          Bo jeden z was pisze tak a drugi tak.
                          • Gość: web Re: bez paniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 17:51
                            leczenie szpitalne bezpłatne - tel do ubezpieczyciela, aby to załatwił
                            leczenie ambulatoryjne - zwrot po powrocie do kraju, udział własny chyba
                            20euro, telefon wskazany acz nieobowiązkowy
                    • bebiak Re: bez paniki 14.04.05, 19:48
                      Gość portalu: Etaltravel napisał(a):

                      > Kolezanka Bebiak nie lubi biur i jeżdzi sama, Ubezpiecza sie sama i sama
                      wszytsko robi.

                      Bez przesady Etal: od razu nie lubi:-))
                      Po prostu cenię sobie nieco inną atmosferę w Grecji aniżeli w tych miejscach (w
                      tym hotelach), które mają umowy (czy jak to się nazywa) z biurami
                      turystycznymi. Lubię swobodę, nie kocham tłumów, a poza tym przepadam za
                      miejscami nieco mniej turystycznymi.
                      Poza tym ja już zwyczajnie od dawna nie mam wyboru:
                      w sierpniu wyjadę po raz 18-ty do Grecji a sam dobrze wiesz jaką ofertę może mi
                      biuro zaproponować.
                      Z biurem byłam: na Krecie (2 razy), Korfu, Kos, Thassos, Rodos i na Halkidiki.
                      Od niedawna dopiero mamy ofertę na Zakinthos i Karpathos (ten rok) i wcale nie
                      wykluczam, że tutaj skorzystam również z biura:-))

                      >I przyjezdza do mnie do Nei Pori na wakacje.

                      :-)))

                      >Zachoruje. I np sie okaże ze lekarz który wspołpracuje z jej ubezpieczycielem
                      >jest dopiero w salonikach. pojedzie na wizytę do salonik, zapłaci gotówką bo
                      >do jakiejś kwity sie płaci, potem kupi leki , transport tez sie zapłaci i
                      >jakas sumka znika z budżetu wakacyjnego. A jak płacisz w biurze to bezgotókowo
                      >masz pomoc lekarską i konsultację.

                      Wiesz, ja się przede wszystkim dość wysoko ubezpieczam (prywatnie), bo wiem
                      dobrze jakie były koszty absolutnie niezbędnych trzech operacji mego znajomego
                      wiele lat temu w Turcji (tak koszmarnie złamał nogę). Gdyby nie jego prywatne
                      ubezpieczenie - długo by te koszty spłacał bo suma z polisy z biura nie była w
                      stanie tych kosztów pokryć.

                      Nie miałam dotąd przykrych doświadczeń i zakładam, że mieć nie będę, ale wiesz..

                      Zdarzyło mi się raz (a byłam z biurem - nazwy celowo nie podam, bo nie ma to
                      znaczenia, ale bardzo znane), że obgryzając kości owcy złamałam ząb (ufff,
                      dobrze, że 7-kę!). Wymagałam natychmiastowej pomocy bo ból był niesamowity.
                      Biedny rezydent zaproponował mi .. internistę, bo z takim biuro współpracowało -
                      rozumiem (co powiedziałam), że dla podania środków znieczulających:-)))
                      Tyle pomocy z biura - nie dziw się, że raczej liczę na siebie aniżeli
                      jakiekolwiek biuro.
                      Oczywiście zapytałam gdzie przyjmuje stomatolog (stolica wyspy). Rezydent nie
                      wiedział z rozbrajającą szczerością dodając, że dotąd takiego przypadku nie
                      było.

                      Mnie wielu rzeczy doświadczenie uczy (dodam, że do wypadku w Turcji mego
                      znajomego w 1994 odbyłam dwie podróże do Grecji - prywatnie - i do głowy mi nie
                      przyszło, żeby się ubezpieczyć, ot głupota moja!).
                      Pozdrowienia. B.
                      • Gość: Etaltravel ubezpieczenia IP: *.zax.pl / *.zax.pl 15.04.05, 05:09
                        siedząc w lecie w biurze w nei pori, a 300 osób jednocześnie średnio mamy dwie
                        interwencje lekarskie dziennie, ktoś się zaziębi, kogos cos ukąsi ktoś ma na
                        cos alergię. Porada czy wizyta lekarska kosztuje ok 40 euro w grecji.
                        Jak jeste lekarz wspołpracujący z ubezpieczycielem to wsyztsko odbywa się
                        bezgotówkowo, płaci się tylko za leki, a to jest refundowane. Na warunkach
                        umowy można zobaczyć jaka jest kwota rekompensat. Rodzice mojego znajomego
                        zresztą pracownika kilka lat temu zostali w samochidzie staranowani przez
                        autokar.
                        Byli hospitalizowani w grecji przez 2 miesiące (po wypadku nikt nie dawał im
                        duzych szans na przeżycie). Nigdzie nikt nie zapłacił za to grosza wszytsko
                        pokryło ubezpieczenie. Koszty były podejrzewam olbrzymie, bo np matka znajomego
                        miała min wszczepiany implant do miednicy.

                        NIe wiem co media trąbią (zbliża się sezon i szuka się gorących teamtów i
                        skandali). Ale kwota ubezpieczenia jest tak mała w porownaniu do kosztów
                        wakacji, że niezależnie od tego czy obowiązkowe czy nie, lepiej sobie nie
                        żałować. Ja głównie mam kontakt z firmą Signal Iduna. Bardzo sprawna organizacja
                        i lekarze są bezgotówkowo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka