Gość: peter IP: *.pronet.lublin.pl 22.08.05, 13:03 Jak wygląda sprawa spania na promie, mając wykupiony bilet na pokładzie? Czy można rozłożyć karimatę i spać w śpiworze, czy też trzeba spędzić noc w pozycji siedzącej? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
neronka Re: spanie na promach 22.08.05, 13:09 Mozesz spać na siedząco lub leżąco - wszędzie gdzie się da. Proponuję wcześniej wejść na prom i zająć jakąś kanapę w korytarzu. Ale zawsze maożna rozłożyć swój śpiwór i się przespać - nikt nie goni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acek Re: spanie na promach IP: *.product / 62.233.238.* 22.08.05, 13:10 jak njabardziej mozna sie polozyc :), ale wazne ejst zebys sobie wczesniej jakies przytulne miejsce znalazl (zasloniete od wiatru) jesli chcesz an samym pokladzie spac :). Poza tym mozen sobie rozlozyc karimate w srodku i tez kimnac... powodzenia acek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peter Re: spanie na promach IP: *.pronet.lublin.pl 22.08.05, 13:18 Wielkie dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: spanie na promach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 13:18 lepiej znajdz miejsce w srodku..na pokladzie nie polecam...kiedys spalysmy z kolezanka na pokladzie promu, bylo wietrznie,zimno, twardo i "słono".Rano ze spiwoara trzeba bylo otrzepywac sól!Zreszta 36 godzin na tym promie....myslalam ze zwarjuje!nigdy wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: spanie na promach 22.08.05, 18:51 Ja sobie śpię w środku, na podłodze, i to najchętniej pod jakimiś schodkami (ale trudno taką "miejscówkę" załapać chyba, że to pierwszy port - potem wszystko zajęte). Nikt mnie nigdy z biletem typu deck nie wyrzucił z tych pomieszczeń, gdzie są lotnicze, wygodne fotele i tam też można spać w takiej półleżącej pozycji, ale.. dla mnie jest tam pioruńsko zimno (klimatyzacja), stąd sama raczej się wynoszę. Na zewnątrz, na pokładzie jest super, ale tylko do pewnego czasu - potem mnie bynajmniej trzęsie z zimna i też się wynoszę. Pozdrowienia. B. Peter, czy to Ty jesteś od Amorgos - kiedyś kiedyś snuliśmy plany na temat tej wyspy i jeśli to Ty to przyznaj jak z realizacją zamierzeń? Ja w piątek już lecę do Aten, w poniedziałek na Sifnos, a w nastepną sobotę - na tydzień Amorgos:-)) I cieszę się jak dziki człowiek! Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: spanie na promach 22.08.05, 19:02 Acha, jeszcze dodam ,żeby było jasno i uczciwie, że mnie jest tak zimno, bo ja nie wożę ze sobą śpiwora. Zakładam tylko legginsy (muszę mieć coś długiego na nogach - już ćwiczyłam lata temu bez i nie przechodzi), i okrywam się ręcznikiem plażowym. No to mi zimno pewnie dlatego:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peter Re: spanie na promach IP: *.pronet.lublin.pl 22.08.05, 19:08 tak, tak, od Amorgos :-). Nawet płyniemy w ten sam dzień- ja 3.09 z Pireusu o 23.55. Ty też będziesz płynąć z Pireusu? Nastawiasz się bardziej na południową, czy północną częsć wyspy? Pozdrawiam P. Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: spanie na promach 22.08.05, 19:27 Gość portalu: peter napisał(a): > tak, tak, od Amorgos :-). Nawet płyniemy w ten sam dzień- ja 3.09 z Pireusu o > 23.55. Ty też będziesz płynąć z Pireusu? Witaj po czasie jakimś - przyznaj: czyż nie jest pięknie realizować nasze marzenia? Rozmawialiśmy tak dawno a tu już.. tuż obok nas jest Amorgos:-) Ten prom to jest dla mnie wariant awaryjny, aczkolwiek biorę go pod uwagę ofkors:-) Będąc na Sifnos muszę sie pogapić na promy stamtąd - może znajdzie się jakieś lokalne choćby połączenie nawet na Naxos a stamtąd na Amorgos. W internecie póki co niczego takiego nie znalazłam, ale może coś znajdę na miejscu. Rozważam jeszcze i taki wariant, ale o tym postanowię w niedzielę wieczorem już w Atenach, że na pierwszy tydzień popłynę na Amorgos a stamtąd (choćby przez Pireus) na drugi na Sifnos. Na plus za takim rozwiązaniem jest to, że zawsze boję się wracać z wyspy w ostatniej chwili przed odlotem (hmm, taka fobia, a Grecy tacy luzaccy czasami, a i meltemi potrafi nieźle czasem zawiać), z Amorgos do Pireusu promów jest niewiele w tygodniu, a z Sifnos - aż dwa dziennie plus dwa bodajże delfiny. A w Atenach mam gdzie mieszkać stąd u mnie z tym bez problemów - wolę spłynąć na ląd w sobotę 10 września a nie w niedzielę (samolot do Warszawy w poniedziałek skoro świt). >Nastawiasz się bardziej na południową, czy północną częsć wyspy? Bedę chciała zamieszkać swoim zwyczajem gdzieś (a nie mam na Amorgos rezerwacji), gdzie mam jakiś może dworzec autobusowy i port - dla mnie na tydzień sama Amorgos troszkę zbyt mała (chyba, że zdecyduję się na plażowanie na co ciągle w Helladzie brak mi czasu, ale nie wykluczam dnia tzw. lenia he he - w końcu mam wakacje i jestem wolna, chociaż męczą mnie takie w dnie i wolę wędrować nawet w upale), zatem bardzo bym chciała popłynąć na jedną Małą Cykladę, nie ma znaczenia, na którą, bo na żadnej dotąd nie byłam, ale to zależy jak promy czy kaiki - liczę na kaiki. Jeśli nie popłynę - nie będzie to dramatem: w marzeniach moich od roku jest Amorgos przecież:-) Jak widzisz wszystko u mnie na trzy dni przed wyjazdem nadal otwarte - ale to nie jest żadnym problemem: ważne, że jadę i już:-) A czy wiesz, ze w ramach niespodzianki dostałam od losu piękny prezent i trzy tygodnie temu wróciłam z boskiej Karpathos na Dodekanezie? Hmm, to nie było planowane a tak nagle tam zawitałam:-) Już jest na mojej stronce: www.betaki.friko.pl Jeśli chcesz to możesz poczytać, pogapić się na zdjęcia (każde podpisałam) - piękna to wyspa pod każdym względem:-) > Pozdrawiam P. Ofkors ja też - nawet bardzo:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peter Re: spanie na promach IP: *.pronet.lublin.pl 22.08.05, 20:00 bebiak napisała: > Witaj po czasie jakimś - przyznaj: czyż nie jest pięknie realizować nasze > marzenia? Rozmawialiśmy tak dawno a tu już.. tuż obok nas jest Amorgos:-) Masz rację rozmawialiśmy chyba w kwietniu, a tu lada dzień wyjazd Będąc na Sifnos muszę sie pogapić na promy stamtąd - może znajdzie się jakieś > lokalne choćby połączenie nawet na Naxos a stamtąd na Amorgos. W internecie > póki co niczego takiego nie znalazłam, ale może coś znajdę na miejscu. > Ja wyszperałem w internecie. że codziennie między Amorgos a Naxos i z powrotem kursuje Express Skopelitis, zawijając po drodze na prawie wszystkie Małe Cykladki > Bedę chciała zamieszkać swoim zwyczajem gdzieś (a nie mam na Amorgos > rezerwacji), gdzie mam jakiś może dworzec autobusowy i port - dla mnie na > tydzień sama Amorgos troszkę zbyt mała (chyba, że zdecyduję się na plażowanie > na co ciągle w Helladzie brak mi czasu, ale nie wykluczam dnia tzw. lenia he > he - w końcu mam wakacje i jestem wolna, chociaż męczą mnie takie w dnie i wolę > > wędrować nawet w upale), zatem bardzo bym chciała popłynąć na jedną Małą > Cykladę, nie ma znaczenia, na którą, bo na żadnej dotąd nie byłam, ale to > zależy jak promy czy kaiki - liczę na kaiki. Jeśli nie popłynę - nie będzie to > dramatem: w marzeniach moich od roku jest Amorgos przecież:-) > Ja też jadę bez rezerwacji i do zamieszkania myślę raczej o Egiali. Będę na Amorgos 4-5 dni, później kilka dni Naksos, 3 dni Santorini (Oia) i powrót 15.09 nocnym promem do Pireusu. Samolot powrotny mam 17.09. > A czy wiesz, ze w ramach niespodzianki dostałam od losu piękny prezent i trzy > tygodnie temu wróciłam z boskiej Karpathos na Dodekanezie? Hmm, to nie było > planowane a tak nagle tam zawitałam:-) wiem, wiem, śledziłem Twoje wędrówki w necie :-) > Już jest na mojej stronce: www.betaki.friko.pl > Jeśli chcesz to możesz poczytać, pogapić się na zdjęcia (każde podpisałam) - > piękna to wyspa pod każdym względem:-) > stronkę znam ,imponujące dokonania! a za kilka tygodni pojawi się pewnie Amorgos i Sifnos. Ale najciekawsze jeszcze przed nami. Trzymaj się ciepło i być może do zobaczenia na Amorgos !!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: spanie na promach 23.08.05, 00:08 Gość portalu: peter napisał(a): > Masz rację rozmawialiśmy chyba w kwietniu, a tu lada dzień wyjazd I to jest takie piękne! Ech, jestem już w niesamowitym nastroju:-) Nic nie jest w stanie mnie sprowadzić na ziemię, chociaż ten pilot mego lotowskiego samolotu w piątek/sobotę musi, musi sprowadzić mnie miękko na grecką ziemię:-) > Ja wyszperałem w internecie. że codziennie między Amorgos a Naxos i z >powrotem kursuje Express Skopelitis, zawijając po drodze na prawie wszystkie >Małe Cykladki O, to strasznie cenna informacja - efcharisto poly! U mnie ciągle problem z czasem i słabo szperam w internecie, ale w końcu weekend w tym tygdoniu (Bosz... jak to cudownie brzmi) spędzę w Atenach z moimi Grekami: wiem, że mnie dokształcą w miarę przyzwoicie, bo od lat mnie kształcą :) > Ja też jadę bez rezerwacji i do zamieszkania myślę raczej o Egiali. Będę na > Amorgos 4-5 dni, Egiali albo Katapola, a może jeszcze jakaś propozycja padnie w weekend? >później kilka dni Naksos, 3 dni Santorini (Oia) i powrót 15.09 > nocnym promem do Pireusu. Samolot powrotny mam 17.09. Ech, szczęściarzu: świetnie sobie plan ułożyłeś:-) Dwa tygodnie, w tym taka duża Naxos... Hmmm, a ja (w końcu też dwa tygodnie) mam takie dwie w sumie niewielkie wysepki, stąd ta Mała Cyklada mi się gdzieś tam plącze, a w pobliżu Sifnos jest Serifos.... :-) Tylko godzina promem a promów sporo... a tam Chora taka piękna! Tak sobie tylko niegroźnie rozmyślam, bo takie rozmyślania są piękne:) Ale i tak najważniejsze, że jadę i moje boskie Egeo będzie mi towarzyszyło przez wiele wiele dni - codziennie! > a za kilka tygodni pojawi się pewnie Amorgos i Sifnos. > Ale najciekawsze jeszcze przed nami. Tak, myślę, że gdzieś pod koniec września ta podróż powinna być już na stronce. Zawsze się strasznie śpieszę, bo ludziki mnie duszą:-) a u mnie największy problem po powrocie z wakacji to.... wywołanie zdjęć, bom zawsze spłukana jak licho i nie mam grama kasy:( > Trzymaj się ciepło i być może do zobaczenia na Amorgos !!! Być może do zobaczenia:-) Kalo taxidi i wielkich wrażeń! B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camyk Re: spanie na promach IP: *.chello.pl 23.08.05, 17:12 Jeśli Amorgos, to zatrzymaj się w Egiali - niesamowity klimat, pisałem już gdzieś o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: spanie na promach 24.08.05, 15:32 Cześć Camyku:-) Gość portalu: camyk napisał(a): > Jeśli Amorgos, to zatrzymaj się w Egiali - niesamowity klimat, pisałem już > gdzieś o tym. Tak, tak - Egiali zdecydowanie jest na miejscu pierwszym:-) A Ty gdzie w tym roku się wybierasz? Dlaczego mi się z Kretą kojarzysz? Ech, może coś pokręciłam? Pozdrowienia i powodzenia w realizacji pasji:-) B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camyk Witaj Agnieszko IP: *.chello.pl 24.08.05, 19:38 Startuję 11 września na Kretę i tego samego dnia z Agios Nikolaos płynę na Milos. Będę w HalaraStudios w miejscowości Plaka (www.milos- island.gr/rooms/xalara/intex.html), po tygodniu powrót na Kretę. Zatrzymam się w Stavros (www.kavosbeach.gr/index.htm) na kolejny tydzień. Będę miał samochód, więc mam nadzieję, że uda mi się zobaczyć tyle, by się nacieczyć do kolejnego razu;) A kojarzę się Tobie być może z forum poprzednich lat. Może szukałem informacji na temat portu w Pireusie, hotelu w Atenach lub promu na Naxos, Amorgos. Ostatnio na Krecie byłem aż w 2001. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Re: Witaj Camyku:-) 24.08.05, 20:30 Gość portalu: camyk napisał(a): > Startuję 11 września na Kretę Hmmm, a ja 12 wracam do kraju, ale wcale o tym nie myślę teraz:-) Teraz to ja tylko o tym, że już pojutrze...ech, piękne to wszystko:-) > (..) i tego samego dnia z Agios Nikolaos płynę na > Milos. Będę w HalaraStudios w miejscowości Plaka, po tygodniu powrót na >Kretę. Zatrzymam się w Stavros na kolejny tydzień. Będę miał > samochód, więc mam nadzieję, że uda mi się zobaczyć tyle, by się nacieczyć do > kolejnego razu;) Byłam w Place, byłam - strasznie klimatyczna (urocze Kastro). Stamtąd polazłam w dół do katakumb i najbardziej żałuję, że wówczas nie wolno było robić zdjęć - gdyby od 2000 roku coś w tym zakresie się zmieniło a byłbyś w katakumbach to please o fotkę (tj. o przesłanie dla mnie po powrocie - wdzięczność moja będzie wielka!). I już zupełnie blisko stamtąd do terenu starożytnego miasta Milos (teatr najlepiej zachowany). No i po drodze tabliczka upamiętniająca miejsce gdzie odnaleziono posąg słynnej Venus (trzeba troszkę zboczyć ze scieżki), ale... po co ja Ci to wszystko piszę: z pewnościa jesteś bardzo starannie przygotowany:-) O Krecie myślałam w rozumieniu tych obecnych wakacji, bo tak mi się wydawało, że gdzieś podczytywałam coś Twojego o takiej wyprawie (właśnie na Kretę). O Milos rozprawialiśmy, dodawałam Ci Kimolos, gdzie ja się zagubiłam w Kastro bom gapa okrutna, ale to też frajda:-) > A kojarzę się Tobie być może z forum poprzednich lat. Może szukałem >informacji na temat portu w Pireusie, hotelu w Atenach lub promu na Naxos, >Amorgos. > Ostatnio na Krecie byłem aż w 2001. A ja jeszcze dawniej, bo w 2000 - wówczas z Agios Nikolaos ok. godz. 18-tej promem linii LANE "Vincentos Kornaros" (jest jeszcze drugi - Ierapetra, większy) wybrałam się na Milos (i dalej kaiki, na dzień, na Kimolos). Kojarzysz mi się zdecydowanie z Cykladami, no jak mogłoby być inaczej:-) Wielkich wrażeń Camyku Ci życzę, na wszystkich wyspach, na których stanie teraz Twoja noga: może i na tej malutkiej Kimolos też? Pisałam Ci kiedyś: kaiki z wioski Polonia. A na imię mam Beata, ale to drobiazg:-) Pozdrowienia serdeczne. B. Odpowiedz Link Zgłoś
bob75rob1 spanie na promach 23.08.05, 14:56 Jak najbardziej tak; płyneliśmy w zeszłym roku z Pireusu do Chani, powrót na Peloponez; a w tym roku z Pireusu do Chani i powrót w tę samą stronę. W zeszłym roku sądziliśmy, że fotele lotnicze to jest to, ale był to istny koszmar, bo caly czas nadawały 2 telewizory, było jasno, ciasno i głosno. W tym roku, madrzejsi naszym doświadczeniem wzieliśmy kalimaty, śpiwory i karty. Poproszono nas tylko by rozkładać się po tym jak prom ruszy. Go Odpowiedz Link Zgłoś