Gość: michał
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
21.09.01, 22:25
Właśnie wróciłem z Grecji. Nie miałem zbytnio czasu organizować tego wyjazdu
więc poszedłem na łatwiznę i wybrałem tzw. Riwierę Olimpijską. Byłem
przekonany, że jadę w najmniej atrakcyjne miejsce z możliwych. Zero klimatu
Grecji, obciach sklepów dla byłego bloku wschodniego itp. I tak rzeczywiście
tam jest. Przejeżdżałem kiedyś przez miejscowość o nazwie Paralia. Koszmar!
Jeden wielki bazar z tandetą, blokowisko, brudna plaża. Ogólne dziadostwo.
Bardzo ale to bardzo zdziwiłem się gdy trafiłem tym razem do miejscowości
LEPTOKARIA. To jest urocze miejsce. Mini buwar nadmorski, mili ludzie, piękna
tradycyjna architektura macedońska, całkiem niezła plaża, w tyle potężny Olimp.
Jest to miejsce do którego przyjeżdżają Grecy z Salonik więc dominującym
językiem nie jest polski lub rosyjski. Tylko jeden mały sklep z futrami (w
Parali jest ich więcej niż piasku na niby plaży). Polecam. Może nie jest to
Corfu albo Cyklady ale całkiem całkiem.