Dodaj do ulubionych

Stracony tydzień

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 09:13
Byłam od 26 sierpnia do 2 września i miałam 2 dni ładnej pogody jak
przyjechałam i jak wyjeżdżałam. Myślałam, że w sierpniu w Chorwacji jest
ciepło, a było zimno, czasami tak wiało, że wszystko spadało ze stołu, były
straszne burze i deszcz. Jestem załamana. Czekałam cały rok na ten krótki
urlop a tu taka klapa.
Obserwuj wątek
    • Gość: Stejal Re: Stracony tydzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 11:04
      26 sierpnia faktycznie trochę padało i wiało,ale na ten wiatr serferzy czekali
      od tygodnia,27 było ładnie, dopiero w nocy ulewa.Za to temperatury w tym czasie
      były komfortowe, a woda w Adriatyku równie ciepła.Tydzień wcześniej było 40
      kilka stopni i widziałem na Stradunie w Dubrowniku facetów w samych slipkach.
    • anteante Re: Stracony tydzień 03.09.06, 15:23
      ja byłam między 21 sierpnia a 31 sierpnia w okolicach Zadaru.
      Cztery pierwsze dni gorące a potem klapa deszcz burze i z dnia na dzień coraz
      zimniej.30 sierpnia w morzu nie kąpał się nikt!!!
      Podczas powrotu na autostradzie około godz. 13.00 termometry wskazywały od 12 C
      do 7,8 C
      Dramat.
      Napiszcie kiedy jechać do HRV aby mieć 100% pogody.
      • Gość: m Re: Stracony tydzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 17:15
        W Chorwacji na przełomie sierpnia i września następuje najczęściej krótkie
        pogorszenie pogody,dlatego w Twoim przypadku niestety trafiłaś akurat
        pechowo,że ta teoria się sprawdziła.Wiem,że cały rok czeka się z
        niecierpliwością na pięką pogodę i wymarzony urlop,jednakże nie podchodź do
        tego jak do zmarnowanego czasu-przecież zobaczyłaś nowy kraj,nowe miejsce-chyba
        nie było aż tak źle?:-)rozumiem Twoje rozgoryczenie,bo podobno Chorwacja to
        gwarantowana pogoda całe lato...no cóż,ale przecież jeśli nawet pogoda nie
        dopisze,a chce się miło spędzić czas,to wystarczy dobre towarzystwo i pare
        ciekawych pomysłów!

        ...a w przyszłym roku spróbuj zaplanować wyjazd np. na lipiec:-) pozdrawiam!
          • chaladia Re: Stracony tydzień 03.09.06, 18:38
            Siedząc na plaży w Basce na przełomie czerwca i lipca można było podziwiać, co
            to się nie wyrabiało na Velebicie. Cumulonimbusy na 5 km wysokie, czarne, smugi
            deszczu itd itp. A u nas na wyspach - słoneczko i wiatr w sam raz na
            windsurfing.

            Wyjeżdżając nad Adriatyk warto pamiętać, że:
            1. Na stałym lądzie pogoda z reguły jest dużo bardziej deszcowa niż na wyspach.
            2. Wiatr wieje od ladu, więc ciszej jest od strony morza - dlatego na Krku taką
            popularnością cieszą się Malinska, Glavotok, Punat i samo miasto Krk. Toż samo
            Pag i Lopar.
            3. W zatokach woda jest płytsza i łatwiej się nagrzewa, więc lepiej wybierać
            miejscowości nad zatokami niż na prostej linii brzegowej.
            4. Do Kanału Velebickiego (w Dalamacji Środkowej jest podobnie) spływa wiele
            rzeczek górskich niosących lodowatą wodę. Obniża to skutecznie temperaturę wody
            przy samym brzegu stałego lądu. Stąd zimna woda w Crkvenicy i podbnie
            położonych miejscowościach.
            5. Chorwacja nie Sharm-el-Sheikh ani nie Mombassa i na wszelki wypadek należy
            mieć na dzień z niepogodą awaryjny "Plan B". Na ten przykład:
            - Postojna Jama i Predjamski Grad. W sam raz na jednodniowy wypad.
            - Zagrzeb.
        • Gość: Lucy Re: Stracony tydzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 18:38
          Nie, nie było tak źle, bo to piękny kraj, tylko że ja nastawiłam sie na słońce
          a nie na pogodę rodem z Polski. Może troche przesadziłam z tym tytułem ale jak
          emocje opadły to czuję już tylko lekki zawód. Chorwacja to wspaniały kraj i
          jeszcze chciałabym tam nieraz pojechać. Pozdrawiam wszystkich miłośników tego
          pięknego kraju.
    • citisus Re: Stracony tydzień 04.09.06, 10:05
      Jak się jedzie w końcu sierpnia to trzeba wybierać południową Dalmację. Tam
      okres jesienny zaczyna się znacznie później. Nawet jak są burze i popada to
      2-3 godziny a zaraz potem jest pogoda plażowa. Też byłem w tym okresie i wcale
      nie narzekałem. Na 12 dni było 3 dni z burzami (w tym dwa z możliwością
      plażowania).
      • Gość: Lucy Re: Stracony tydzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 16:41
        Nie mam do nikogo pretensji, jest mi po prostu żal i jestem troche rozczarowana
        bo nie tak miał wyglądac mój urlop, ale smieszą mnie wypowiedzi typu jeżdże
        zawsze w czerwcu i we wrześniu i jest ok, albo każdy ma taką pogodę na jaką
        zasłużył. Chodziło mi o to, iz wybierając w sierpniu na miejsce krótkiego
        wypoczynku Chorwację myślałam, że tam raczej będzie słońce a nie deszcz i
        wiatr, albo przynajmniej więcej słońca i tyle. Ja nie byłam z dziećmi ale dużo
        ludzi siedziało w pokojach ze swoimi pociechami zupełnie jak nad Bałtykiem w
        sierpniu, a przecież oni też pojechali do Chorwacji, żeby nie mieć takiej
        pogody jak nad Bałtykiem prawda?
        • Gość: Sas Re: Stracony tydzień IP: *.net81.citysat.com.pl 04.09.06, 16:52
          Droga Lucy ,oczywiscie współczuje Ci ,że nie trafilas z pogoda i zgadzam sie ze
          filozoficzne wypowiedzi typu- pogoda i zasluzenie- sa co najmniej nie na
          miejscu - / ciekawe czy tą sama formulka ten ktoś bedzie tlumaczyl tez swojego
          pecha/. Jednakze z Twójego wateku moim zdaniem nic ciekawego nie wynika i nic
          ciekawego i nowego o Chorwacji dowiedziec sie nie mozna - procz GORZKICH żALI .
          sAS
        • Gość: ines eeeeeeeee IP: *.acn.waw.pl 05.09.06, 02:04
          ee cro jetst taka sliczna -bedac w tucepi mozna tyle ciekawych miejsc zwiedzic,
          ze tydz na pewno nie starczy:)
          ja jezdze od kilku lat do cro zawsze koniec sierpnia albo polowa wrzesnia i
          tylko raz mialam zla pogode (11-20wrzesnia-novi vinodolski)ale sie tego
          spodziewalismy bo na polnocy we wrzesniu sa zalamania pogdy..
          w tymtym roku tucepi od 28sierpnia -13wrzesnia pogoda luks..
          raz padalo a tak to sielanka 30st itd..:)
          teraz zaluje ze wiekszosc czasu lezalam na plazy;/choc i tak zwiedzialismy w te
          upaly;/
          przeciez moglas zwiedzac miasteczka na riwerze, spli, dubrovnik, trogir,
          wodospay krka, wyspy hvar i brac:)
          no i szkoda ze natrafilas na taka pogode ale przeciez kazdy raz przynajmniej tak
          mial..
          nawet w tunezji czy innych cieplejszych krajach zdarza sie deszcz a co dopiero w
          cro..
          ja tam ten kraj uwielbiam i czy pogoda czy nie kocham tam przebywac:)
          a tucepi to najsliczniejsze miasteczko::))))
          • Gość: Krzysiek Re: Rzeczywiście Cro to kicha IP: *.tpnet.pl 05.09.06, 15:50
            Ludziska czym wy się podniecacie, byłem w Makarskiej 13-25 sierpień,na plaży
            ścisk 5 razy większy niż np. w Sopocie a woda zimna że gnaty trzeszczały to samo
            co bałtyk tylko przezroczysta i bardziej zasolona co wymagało prysznica zresztą
            lodowatego.Pogoda dopisała dzień przyjazdu był ostatnim dniem deszczowym,
            poprzednicy klęli w żywe kamienie bo zimno było i lało, nam tylko podróż w d...
            dała, od Bratysławy cała Austria ,Słowenia i do Plitwickich jazda w strugach
            deszczu.Już wtedy czułem,bo widziałem,co się będzie wyprawiało przy powrocie,
            czyli korki,korki,korki 19 godz do granicy w Cieszynie z Makarskiej.
            Juz nigdy więcej Chorwacji, nawet za darmo, a pro po ładnie tam strzygą z kasy.
            • Gość: kubek Re: Rzeczywiście Cro to kicha IP: *.acn.waw.pl 05.09.06, 16:22
              no a nie jezdzij:)wiecej dla nas bedzie miejsca-akurat makarska na wyjazd to nie
              jest dobry pomysl-tylko okloiczne miasteczka;)ale jakbys poczytal jakies info na
              temat tego kraju to moze bys potrafil spedzic czas deszczu inaczej niz marudzac..
              tacy idioci co raz mieli brzydka pogoda nie umieja docenic pieknego panstwa!
              wasza strata!!!!
              i mam nadzieje ze twoja noga juz w cro nie postanie;)
              • Gość: sAS Re:DO Krzyska IP: *.net81.citysat.com.pl 07.09.06, 13:07
                Posłuchaj ZESRANY CHLOPTASIU , jak srałes do albo obok nocnika - ja zwiedzałem
                Jugosławię , jak srałeś do lub obok swojego wychodka - ja zwiedzalem
                Chorwacje , Macedonie , Słowenie itd., tak że daruj sobie tą dzialke , a co do
                meritum cełe szczęście z postanowiles nie jeździc do Chorwacji - jednego
                OSZOLOMA mniej.Sas
                • Gość: Krzysiek Re:do sasa IP: *.tpnet.pl 09.09.06, 02:48
                  A czym to zasłużyłem sobie na taki atak furii,że aż pozjadałeś i pomyliłeś
                  literki w zdaniu "a co do meritum cełe szczęście z postanowiles nie jeździc do
                  Chorwacji". Weź sobie jakieś relanium, zbierz myśli, napisz na karteczce, daj
                  komuś bardziej rozgarniętemu do sprawdzenia jeśli koniecznie chcesz też coś
                  powiedzieć.
                  Rozpisujesz się na temat nie trafiania kałem i to może być jakieś wspomnienie z
                  którym nie potrafisz sobie poradzić, ale to naprawdę nie jest Twoja wina i nie
                  możesz mieć takiego poczucia. Pisz o tym jak najwięcej i zawsze pamietaj o
                  regularnym i spokojnym oddechu gdy coś doprowadza Cię do szału.
                  Spróbuj też wyrwać się z tego zaklętego koła wyjazdów na Bałkany, jesteś już
                  wolnym człowiekiem,postaraj się zapomnieć o ręcznikach frote,szlafrokach i
                  innych towarach wożonych do Jugosławii i przywożonej Veget-cie. Podejżewam że
                  masz paszport i rodzine a więc daj im się namówić na wypoczynek białego
                  człowieka, urlop nie polega na wożeniu ze sobą ziemniaków i kaszy ciągle w to
                  samo miejsce.
                  Współczuję Ci bardzo i Twoim bliskim ale wierzę że Ci się uda
                  • Gość: sAS Re:do Krzyska IP: *.net81.citysat.com.pl 09.09.06, 13:30
                    Powiem ci ,że trafileś . Tak wozilem do Jugoslawi różne duperele i przywozilem
                    co sie da. Ale dzięki takiej TURYSTYCE w miarę dobrze poznalem Balkany i w
                    miarę dobrze/BARDZO/ dzieki Balkanom sie USTAWILEM . W przeciwienstwie do
                    ciebie - nauczycielu gramatyki -moge o tym regionie świata coś powiedziec . Nie
                    tylko parę bezsensownych dyrdumalów że pada deszcz . na drogach są korki a woda
                    w Adriatyku jest zimna. Nie wiem gdzie byłes GLOPTROTERZE - MÓJ DOTYCHCZASOWY
                    WYNIK TO 3 kontynenty i kilkadziesiąt krajów/ w plecaku wożę głównie kartofle/
                    Ostatnio jestesmy zaszczepieni krajami arabskimi - duzo pisze na foru Tunezja ,
                    Egipt/ najwiecej o tym jaką kasze wziąć ze soba / Co do współczucia i relanium
                    to jak w piosence- O mnie sie nie martw , o mnie sie nie martw ja sobie rade
                    dam . Martw sie o siebie. Sa
    • Gość: Ryzykant Re: Stracony tydzień IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.09.06, 23:24
      Nie pisze tego zeby cie zdenerwowac, ale ja przyjechalem do Chorwacji
      02.09.2006 ( okolice Sibenika) i pogoda jest rewelacyjna. Dzis ( 05.09.2006 )
      bylo 30 st i tak mnie plecy bola od slonca, ze musze spac na brzuchu.
      Wydaje mi sei, ze musisz podejmowac wieksze ryzyko. Jak mowia " no risk no fun".

      Pozdrawiam

      P.S

      A ceny ...... lepiej nie napisze to sie calkowicie zalamiesz
    • Gość: wujo Re: Stracony tydzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 14:58
      Zasada jest prosta. W Chorwacji nie ma gwarancji pięknej i upalnej pogody,
      niezależnie od miejsca gdzie jesteśmy. Oczywiście prawdopodobieństwo
      słonecznegoi i upalnego dnia jest wielokrotnie wyższe niż nad Bałtykiem, a
      temperatura wody jest zawsze znacznie wyższa, jednak ostatnie dwa sezony
      udowadniają, że można wrócić rozczarowanym nawet po pobycie w sierpniu. W
      ubiegłym roku byłem tydzień w Murter i na 7 dni, trzy były deszczowe ale z
      wysoką temepraturą. Z kolei trzy lata temu w Rovinji przez cały tydzień miałem
      tropiki.

      Chcąc mieć gwarancję, że plażowania nie zepsuje pogoda należy uderzyć do
      Grecji. Niezależnie od rejonu nie słyszałem jeszcze żeby w lipcu i sierpniu
      dopdał tam kogość deszcz i chłód. Byłem w sierpniu 2 tygodnie na Krecie i
      jedyną zagadką było czy danego dnia pojawi się na niebie kilka białych chmurek
      czy nie:).
      • Gość: grom Re: Stracony tydzień IP: *.zwm.punkt.pl 06.09.06, 19:28
        Też byłem w "Tuczepi" od 22-30.09. Do 26 była przepiękna pogoda ani chmurki na niebie. Od 27 raz dziennie w różnych godzinach przechodziła burza ale było bardzo ciepło. Burza lekko schładzała powietrze i wychodziło słońce. Jeden raz rano wstając było pochmurno, więc pojechaliśmy do Dubrownika. Godzinka w deszczu i dalej znów słońce. Noce były trochę chłodniejsze, lecz znakomicie się spało. Moim zdaniem pogoda była idealna. Burza zwykle trwała ok.1 godz. i dalej słoneczko. W tym czasie Nad Bałtykiem było 15*C i lało non-stop. Koszt przejazdu samochodem niewiele dłuższy(z Opola), a koszty pobytu zbliżone.
        Pozdro!
    • amoniaaa przykro mi... 08.09.06, 14:53
      w tym roku jakieś anomalia pogodowe mamy... ja byłam też w sierpniu ale 5 lat
      temu i było pięknie.... padało tylko raz w nocy a rano już było gorąco. Smutno
      mi że ta pogoda Ci się nie udała...
      • Gość: Ninka Re: Stracony tydzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 00:58
        juz raz wypowiadalam sie na tym forum na temat pogody w chorwacji. jak bylam tam
        pierwsyz raz, piec lat temu to wsyztko sprawdzalo sie jak pisali w informatorach
        , cyzli w rpzeciagu 18-20 sierpnia mial byc jeden dzien deszczowy i rzeczywiscie
        tak bylo, sprawdzilo sie to rowniez nastepnego roku, lecz pozniej juz coraz
        mniej sie to sprawdzalo w nastepnych latach, w zeszlym roku jak rozmawialm z
        wlascielelami apartamentu, to powiedzieli ze strasznie zmienia sie u nich
        klimat, bo np zima mieli w zeslzym roku pierwszy raz snieg od ponad 70 lat w
        Vodicach...wiec nie mozna teraz chyba okreslic keidy jest najlepszy czas na
        wyjazd, kiedys sierpien byl najcieplejszy, a etraz wszytko sie zmienia, nawte w
        Polsce pogoda strasznie sie zmienia, jednego roku lipiec jest goracy, a innego
        sierpien a jeszcze innego wrzesien. i coraz cieplej u nas,zmienia sie klimat
        rpzez ta dziure ozonowa..wiec pozostaje nam tylko miec nadziejej ze jak
        wyjezdzamy to trafimy na super pogode.pozdr.
      • Gość: aw Re: Stracony tydzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 11:17
        udało nam się trafić dokladnie między deszcze, przyjazd do HR 1.09 (większość
        drogi w ulewach od Słowenii już ładnie), przejechaliśmy cały kraj do Dubrownika
        i z powrotem w ciągu 15 dni i trafiły się 2 dni z lekkim zachmurzeniem ( w tym
        dzień wyjazdu żeby był mniejszy żal:))) ale z tego co widziałam po powrocie w
        TV w następne dni już padało... Kwestia szczęścia któregowszystkim życzę
          • Gość: kam23 Re: Stracony tydzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 12:32
            No właśnie, nie po to człowiek jedzie tyle kilometrów żeby było jak nad
            Bałtykiem. Ja nie wiem czy to zmiana klimatu, ale chyba raczej nie, bo jeźdzę o
            2001 i nie było wyjazdu zeby nie padało , 2 dni co prawda, ale zawsze. Jak
            ktoś jedzie na tydzień to i tak się wkurzyć można.
            Na przyszły rok polecam Egipt, tam nie pada, no i zdecydowanie ciekawsze morze,
            cieplejsze i z rafą koralową- bajka !
            Ja na pewno tam będę, bo na Chorwację już prędko się nie dam nabrać .Może za
            jakiś czas mi minie , ale jeszcze nie teraz.
      • Gość: NInka Re: Stracony tydzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 21:39
        Ludzie czy to tak trudno zrozumiec ze klimat sie zmienia...za duzo spalin, i
        smieci, i swinstw dostaje sie do atmosfery, powstaje dziura ozonowa, kwasne
        deszcze itp. to wszytko ma wplyw na zmiane klimatu i zalamania pogody. kiedys
        bylo inaczej bo i mniejszy postep techniczny byl i mniej spalin itp..u nas tez
        nie bylo tak ze latem byly uplay ponad 30 stopni a terz to juz jakos nikogo nie
        dziwi, zimy tez mielismy strasznie zimne a teraz w moim miescie snieg to moze z
        tydzine lezy a pozniej chlapa.niektorzy tutaj pisza ze sa miejsca gdzie napewno
        nie pada...ja w takie wlasnie pojechalam w tym roku....Tuzenja..wszyscy mowili
        ze super pogoda....a mi sie trafily dwa dni deszczu..i jak mam to sobie
        tlumaczyc?? :)...wiem ze mozna sie wkurzyc ze sie czeka na wakacje caly rok i
        trafi sie akurat na deszcz...no ale nic na to nie poradzimy, mozemy jedynie
        wtedy szukac w czyms innym przyjemnosci z wyjazdu..np zwiedzanie a nie tylko
        lezenie plackiem na plazy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka