Samochodem po Krecie

09.04.06, 12:35
Czytałam w którymś poście na forym, że ktoś wypożyczył auto na trzy dni i
zwiedził całą wyspę. Nie wydaje mi się to możliwe, bo opracowując plan na
siedem dni boję się, czy zdołam go zrealizować. A już na pewno nie
posunęłabym się do stwierdzenia, że poznam całą Kretę. Mój plan w ogólnym
zarysie wygląda tak:
Dzień 1
Limani Hersonissou -> Płaskowyż Lassithi ( Białoskrzydłe wiatraki i Grota
Dikti )
Zjazd z Płaskowyżu do Neapolis. ( Podobno piękna droga. ) Dalej na Karidi do
Mironikitas na Przylądku Ioannis. Potem wzdłuż wybrzeża do Elounda na
Półwysep Spinalonga ( zatopione miasto Olous ). Wyprawa na Wyspę Sinalonga i
zwiedzanie Fortecy .
Agios Nikolaos i połączone z portem jezioro Voulismeni. Ruiny Lato, kościółek
Penagra Kera oraz zawieszone na zboczu góry Kritsa skąd podziwiać można
wspaniały widok na Zatokę Mirabello.
Klasztor Feneromeni i nocleg w Mahlos. Jeżeli nie będzie zbyt późno to może
jeszcze popłyniemy wpław na położoną nieopodal Mahlos wysepkę Psira. Niestety
nie uda mi się zobaczyć ruin Gournia, bo podobno są udostępnione do
zwiedzania tylko do 14:30., a do tej godziny nie zdążymy tam dojechać.
Chociaż cała trasa z Limani Hersonissou do Mahlos to raptem 150 km, to
przecież droga wiedzie przez góry i nie da się tam jechać zbyt szybko. No i
jeszcze trzeba się zatrzymywać co trochę, aby popodziwiać podobno wspaniałe
widoki. I jeszcze dojście do groty Dikti, obiad, rejs na Spinalonga,
połażenie po Agios Nikolaos ... Nie wiem, czy dziesięc – jedenaście godzin,
to optymalny czas ?

Dzień 2.
Mahlos -> Sfaka -> Sitia ( wenecka forteca, spacer nadbrzeżną promenadą i
uliczkami miasta )
Przejazd do Kato Zakros, bo pałac otwarty tylko do 14:30 ( koniec kwietnia,
to chyba jeszcze nie jest lato ? ) Przejście Doliną Śmierci i droga powrotna
w okolice Sitia. Po drodze odpoczynek na plaży Vai. Potem Itanos, przylądek
Sideros i klasztor Toplou. Powrót na nocleg w okolicach Mahlos. I znowu
wątpliwość, czy uda się to wszystko zrealizować, chociaż trasa to około 130
km.

Dzień 3.
Mahlos -> Gournia ( teraz można będzie zwiedzić ruiny ) -> Ierapetra. (
Niestety nie starczy czasu na rejs na Chrissi :(((( )
Dalej na płaskowyż Messara. Zwiedzanie Gortyny, odpoczynek na plaży w Kali
Limenes, następnie Fajstos, Agia Triada i zachód słońca w Matalia. I znowu
obawy, czy damy radę zobaczyć wszystko, co w planach.

Dzień 4.
Rano zwiedzanie grot w Matalia i przejście na Czerwoną Plażę. Potem przejazd
do Knossos i zwiedzanie pałacu. Iraklion -> Agia Pelagia -> Bali. Tu raczej
wątpliwości nie ma, bo powinno to być możliwe do zrealizowania. Z Matalia do
Knossos jest 65 km, więc nawet wyjeżdżając o 11:00 powinniśmy dojechać do
Knossos na 14:00. Zwiedzanie pałacu 3 godziny ( chyba wystarczy ? ), potem
spacer po Iraklionie ( niestety na Muzeum Archeologiczne będzie już chyba za
późno ) i przejazd w okolice Bali. Ale może nie mam racji i w ten dzień nie
zdąży się zobaczyć wszystkiego.

Dzień 5.
Bali -> Grota Melidoni. Następnie klasztor Arkadi i Rethymnon. Potem drogą
przez kotlinę Amari do Agia Galini. Po drodze Apodoulou ( grobowiec z
minojską kopułą i kościółek Agios Georgios ), klasztor Assomaton. Niestety
znowu musimy odpuścić sobie Grotę Ida :((( Trasa to niby 150 km, ale
przecież ile tu do zobaczenia. No Grotę Melodoni liczę godzinę i tyleż samo
na klasztor. Po Rethymnonie planujemy połazić ze cztery godzinki ( to też
pewnie nie za wiele ), a na przejazd przez kotlinę Amari kolejne 4 godziny.

Dzień 6.
Agios Galini -> Spili -> Preveli. Zwiedzanie klasztoru Preveli i gaj palmowy
na plaży przy wąwozie Kourtaliotis.
Następnie przejazd do Plakias. Dalej wybrzeżem do zamku Frangokastello i do
Hora Sfakion. Most w Aradena, Wąwóz Imbros i nocleg w okolicach Kalami. I
znowu wątpliwości, jak to będzie w praktyce.Na mapie to jakieś 130 km,
ale ... Sam Wąwóz Imbros, to podobno trzy godziny spaceru.

Dzień 7
Hania i Półwysep Akrotiri. I tu zwiedzanie zajmie cały dzień. Sama Hania
podobno jest piękna i pewnie cztery godzinki, to będzie mało na zwiedzanie
tego miasta. Potem klasztory: Agia Triada, Gouvernetou, Khatoliko, na które
też potrzebne będą ze cztery godzinki. A do Limani Hersonissou 150 km, więc
trzeba chyba liczyć na dojazd ze dwie godziny. Po drodze, jeśli się udea,
chcielibyśmy jeszcze zobaczyć Georgioupolis i Jezioro Kournas, ale nie wiem,
czy to będzie możliwe.
No i dupa blada ... !!! Nie dało się w siedem dni zobaczyć całej Krety. Bo
gdzie jeszcze takie miejsca, jak Wąwóz Samaria, piramidy ziemne w Potamidzie,
Wąwóz Topolia, przepięknie położony klasztor Hrysoskalitissa, plaże w
Falassarna i Elafonissi oraz całą masę innych ciekawych miejsc.
A może ktoś mi podpowie, czy nakreslony przeze mnie plan jest w ogóle możliwy
do zrealizowania ?
    • jacek1f :-)) IMHO nie, za szybko, za duzo i w ogóle po co? 09.04.06, 13:17
      Po co tak zasuwać?
      Ja ten plan realizowałem spokojnie przez 8 lat gdzieś;-))
      • orchidea27 Re: :-)) IMHO nie, za szybko, za duzo i w ogóle p 09.04.06, 14:26
        Też mam takie watpliwosci, ze może za dużo ... Ale boję sie, czy jeszcze wrócę
        na Kretę. A co byś proponował uprościc ? Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.
    • neronka Re: Samochodem po Krecie 09.04.06, 14:43
      Plan masz imponujący tylko pytanie czy warto starać się zobaczyć aż tak dużo w
      te kilka dni? Może lepiej potraktować zwiedzanie bardziej lightowo, miec czas na
      zatrzymanie się na plaży, w góskiej wiosce, podelektowanie się jedzonkiem i
      klimatem......
      Bardziej pozostanie to w pamięci niż szaleńcza jazda. A Krety jak zasmakujesz to
      wrócisz.

      Jeśli mogę to moje uwagi:

      > Dzień 1
      > Limani Hersonissou -> Płaskowyż Lassithi ( Białoskrzydłe wiatraki i Grota
      > Dikti )
      > Zjazd z Płaskowyżu do Neapolis. ( Podobno piękna droga. ) Dalej na Karidi do
      > Mironikitas na Przylądku Ioannis. Potem wzdłuż wybrzeża do Elounda na
      > Półwysep Spinalonga ( zatopione miasto Olous ). Wyprawa na Wyspę Sinalonga i
      > zwiedzanie Fortecy .
      > Agios Nikolaos i połączone z portem jezioro Voulismeni. Ruiny Lato, kościółek
      > Penagra Kera oraz zawieszone na zboczu góry Kritsa skąd podziwiać można
      > wspaniały widok na Zatokę Mirabello.
      > Klasztor Feneromeni i nocleg w Mahlos. Jeżeli nie będzie zbyt późno to może
      > jeszcze popłyniemy wpław na położoną nieopodal Mahlos wysepkę Psira. Niestety
      > nie uda mi się zobaczyć ruin Gournia, bo podobno są udostępnione do
      > zwiedzania tylko do 14:30., a do tej godziny nie zdążymy tam dojechać.
      > Chociaż cała trasa z Limani Hersonissou do Mahlos to raptem 150 km, to
      > przecież droga wiedzie przez góry i nie da się tam jechać zbyt szybko. No i
      > jeszcze trzeba się zatrzymywać co trochę, aby popodziwiać podobno wspaniałe
      > widoki. I jeszcze dojście do groty Dikti, obiad, rejs na Spinalonga,
      > połażenie po Agios Nikolaos ... Nie wiem, czy dziesięc – jedenaście godz
      > in,
      > to optymalny czas ?
      Dużo jak na jeden dzień, samo zwiedzenie Agios Nikolaos to chociaz ze 2-3
      godzinki, wcześniej Lashiti, Dikti, Spinalonga.... Moim zdaniem za dużo.
      Spinalongę przerzuciłąbym na następny dzień.

      >
      > Dzień 2.
      > Mahlos -> Sfaka -> Sitia ( wenecka forteca, spacer nadbrzeżną promenadą
      > i
      > uliczkami miasta )
      > Przejazd do Kato Zakros, bo pałac otwarty tylko do 14:30 ( koniec kwietnia,
      > to chyba jeszcze nie jest lato ? ) Przejście Doliną Śmierci i droga powrotna
      > w okolice Sitia. Po drodze odpoczynek na plaży Vai. Potem Itanos, przylądek
      > Sideros i klasztor Toplou. Powrót na nocleg w okolicach Mahlos. I znowu
      > wątpliwość, czy uda się to wszystko zrealizować, chociaż trasa to około 130
      > km.

      Tu się uda, tylko czy będzie czas na poleżenie na plaży czy tylko na zrobienie
      fotek?
      >
      > Dzień 3.
      > Mahlos -> Gournia ( teraz można będzie zwiedzić ruiny ) -> Ierapetra. (
      >
      > Niestety nie starczy czasu na rejs na Chrissi :(((( )
      > Dalej na płaskowyż Messara. Zwiedzanie Gortyny, odpoczynek na plaży w Kali
      > Limenes, następnie Fajstos, Agia Triada i zachód słońca w Matalia. I znowu
      > obawy, czy damy radę zobaczyć wszystko, co w planach.

      Tutaj zdecydowanie rejsik na Chrissi, będąc w Ierapetrze szkoda opuścić taką
      atrakcję.

      >
      > Dzień 4.
      > Rano zwiedzanie grot w Matalia i przejście na Czerwoną Plażę. Potem przejazd
      > do Knossos i zwiedzanie pałacu. Iraklion -> Agia Pelagia -> Bali. Tu r
      > aczej
      > wątpliwości nie ma, bo powinno to być możliwe do zrealizowania. Z Matalia do
      > Knossos jest 65 km, więc nawet wyjeżdżając o 11:00 powinniśmy dojechać do
      > Knossos na 14:00. Zwiedzanie pałacu 3 godziny ( chyba wystarczy ? ), potem
      > spacer po Iraklionie ( niestety na Muzeum Archeologiczne będzie już chyba za
      > późno ) i przejazd w okolice Bali. Ale może nie mam racji i w ten dzień nie
      > zdąży się zobaczyć wszystkiego.
      >
      To dobry plan, a na Knossos starczy spokojnie 1-1,5 godz.

      > Dzień 5.
      > Bali -> Grota Melidoni. Następnie klasztor Arkadi i Rethymnon. Potem drogą
      > przez kotlinę Amari do Agia Galini. Po drodze Apodoulou ( grobowiec z
      > minojską kopułą i kościółek Agios Georgios ), klasztor Assomaton. Niestety
      > znowu musimy odpuścić sobie Grotę Ida :((( Trasa to niby 150 km, ale
      > przecież ile tu do zobaczenia. No Grotę Melodoni liczę godzinę i tyleż samo
      > na klasztor. Po Rethymnonie planujemy połazić ze cztery godzinki ( to też
      > pewnie nie za wiele ), a na przejazd przez kotlinę Amari kolejne 4 godziny.

      Rethymon zostawcie sobie na popołudnie i wieczó, wtedy ma swój urok.
      >
      > Dzień 6.
      > Agios Galini -> Spili -> Preveli. Zwiedzanie klasztoru Preveli i gaj pa
      > lmowy
      > na plaży przy wąwozie Kourtaliotis.
      > Następnie przejazd do Plakias. Dalej wybrzeżem do zamku Frangokastello i do
      > Hora Sfakion. Most w Aradena, Wąwóz Imbros i nocleg w okolicach Kalami. I
      > znowu wątpliwości, jak to będzie w praktyce.Na mapie to jakieś 130 km,
      > ale ... Sam Wąwóz Imbros, to podobno trzy godziny spaceru.

      Trasa nie długa ale dość wyczerpująca. Wąwóz Imbros można sobie odpuścić, chyba
      że lubicie wycieczki po górach.
      Jedziecie pod koniec kwietnia, pytanie czy będzie można wejść do wąwozu. Z
      reguły wtedy schodzą wody z gór i otwierają wąwozy w maju.

      >
      > Dzień 7
      > Hania i Półwysep Akrotiri. I tu zwiedzanie zajmie cały dzień. Sama Hania
      > podobno jest piękna i pewnie cztery godzinki, to będzie mało na zwiedzanie
      > tego miasta. Potem klasztory: Agia Triada, Gouvernetou, Khatoliko, na które
      > też potrzebne będą ze cztery godzinki. A do Limani Hersonissou 150 km, więc
      > trzeba chyba liczyć na dojazd ze dwie godziny. Po drodze, jeśli się udea,
      > chcielibyśmy jeszcze zobaczyć Georgioupolis i Jezioro Kournas, ale nie wiem,
      > czy to będzie możliwe.
      >
      Ten dzień zmieniłąbym zupełnie- czyli Kissamos, Falasarna, Elafonissi i powrót
      przez Tapolię do Chanii - tu zwiedzanie wieczorkiem.
      • jacek1f Podziel na trzy pobyty minimum Kretę, lub jak Nero 09.04.06, 15:11
        nka podpowiada.:-))
    • bob75rob1 Re: Samochodem po Krecie 09.04.06, 15:29
      Też polecam wolniejsze tempo. My byliśmy w 2004 samochodem na Krecie przez 2
      tygodnie i prawie cały czas spędziliśmy w samochodzie. W 2005 roku pojechaliśmy
      na 3 tygodnie i dzięki temu mogliśmy zatrzymaywać w najładniejszych miejscach
      więcej niż na jdną noc.
    • bah77 Re: Samochodem po Krecie... 09.04.06, 15:30
      Oczywiście, nie uda Ci się objechać i zwiedzić całą Kretę w 7 dni, ale sam
      pomysł objazdu jest świetny, bo zawsze możesz przerwać (skrócić) wycieczkę,
      byle tylko zdążyć na samolot powrotny!

      Zaproponuję Ci jednak głównie zachód Krety i więcej Natury:

      1. L.H. - Moni Arkadiou - Rethymnon - Płw. Akrotiri - Chania (zachód słońca).

      2. Ch. - Balos lub Falasarna - Elafonisi - Paleochora.

      3. P. - Sougia - prom do Agia Roumeli - Samaria (Lazy Way) - Sougia.

      4. S. - Georgioupoli - Aradena - Frankokastello.

      5. F. - Preveli - Koutarliotiko - Spili - Agia Galini - Matala.

      6. M. - Red Beach - Fajstos - Agios Nikolaos.

      7. A.N. - Spinalonga - Siteia - Vai - Limin Chersonisos.

      Jak Ci się podoba?

      bah77
      • orchidea27 Re: Samochodem po Krecie... 09.04.06, 18:05
        Naturę też lubie, ale chciałabym poznac też i kulturę minojską. Dlatego
        Knossos jest jednym z niezbędnych elementów mojego planu. Ale rozważę i Twoją
        propozycję i propozycje Neronki. No i zdaje sobie sprawę, że zawsze można coś
        skrócić, gdy braknie czasu, bo gdzies utkniemy na dłużej. Niestety Samarię
        muszę odpuścić sobie z pewnych wzgledów. A jak słyszę i Wąwóz Imbros moze być
        niedostępny w drugiej połowie kwietnia, więc i tu powstaną pewne luzy.
        Pomijacie milczeniem Grotę Melidoni. Czy nie warto tam zaglądać ? A Grota
        Dikti ? Spotkałam się z opiniami, ze niezbyt ciekawa, więc moze i na nią szkoda
        czasu ?
        • bah77 Re: Samochodem po Krecie... 09.04.06, 21:10
          Kultura minojska w Knossos?
          Hmmm...
          Ciekaw jestem, co napiszesz po powrocie - czy spodobają Ci się te ruiny
          zbudowane przez Evansa: kopie fresków, beton, farba olejna...

          Dlatego zaproponowałem Ci prawdziwe wykopaliska - w Fajstos:

          www.synaj.com/kreta/knossos.htm

          Cóż, nie chciałem krytykować Twoich planów, tylko zaproponowałem Ci inne
          atrakcje (mam nadzieję, że niezłe)...

          Pzdr

          bah77

          • jacek1f Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc Knossos..:-)) 09.04.06, 21:30
            lub nie - bo to cyrk, ale klasyczny w końcu, ale skup sie na Muzeum w
            Iraklionie - dwa dni mozna pokojnie spędzić. To kwiat archeologii WYSPY. I
            własnie Fajst i Zakros. I polecam Ci tron w Falasarnie -bo zatopiony port to
            juz czasy imperium...

            :-)
            • jacek1f jeśli Minojczycy miało byc ...:-) n/t 09.04.06, 21:41
            • orchidea27 Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc Knossos..: 10.04.06, 17:24
              Zakros mam w drugim dniu zaplanowane, a Fajstos w trzecim. To też bardzo bym
              chciała zobaczyc. Ale co do Knossos, to może macie racje, bo też
              słyszałam/czytałam, ze takie jakieś sztuczne. Ale przecież piszą o tym miejscu
              we wszystkich przewodnikach, jako o czyms, co trza koniecznie zobaczyc na
              Krecie. Echhhhh ... wszystko mi się rozsypuje, ale mam jeszcze kilka dni na
              zweryfikowanie planu.
              • bah77 Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc Knossos..: 10.04.06, 19:01
                "Knossos to betonowa makieta dla turystów z kulejącą fantazją" - Jerzy
                Ciechanowicz.

                Cóż, o Knossos piszą w każdym przewodniku, a o piramidach ziemnych w Potamidzie
                (chyba jedyne w Grecji) - prawie nigdzie, ale to kwestia gustu...

                Rezerwowy plan Tobie opracowałem... ;)

                Zamiast Samarii - może Balos, albo samochodem przez fajny wąwóz do Theriso,
                albo rejsik:

                www.west-crete.com/ferry-boat-south-crete.htm

                Pozdrawiam

                bah77
                • orchidea27 Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc Knossos..: 10.04.06, 19:55
                  No i własnie staram się do niego wpasować. Ale nie uwzględniasz w nim
                  Płaskowyżu Lassithi i Zakros. A te miejsca chciałabym też zobaczyc. No i
                  jeszcze Gournia tak pięknie opisana przez Bebiaka. Jeeejkuuu ... !!! dostanę
                  zaraz kołowacizny ... I to kusi, i to nęci ... W każdym bądz razie kompletne
                  bzdury pisał ktos, kto twierdził, że zwiedził cała Kretę w trzy dni. A co z
                  tymi grotami ... ? Warto tam zajrzeć, czy nie ? Chodzi mi o Melidoni i Dikti.
                  • bah77 Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc... 10.04.06, 21:19
                    > Ale nie uwzględniasz w nim Płaskowyżu Lassithi...

                    Bo:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=35271317&a=35304459

                    > i Zakros.

                    Ojejejku, tam niestety nie dotarłem - wiesz jak daleko miałem ze Stavros?
                    Poczytam sobie z przyjemnością, jeśli Ci się to uda. ;-)

                    > No i jeszcze Gournia tak pięknie opisana przez Bebiaka...

                    Masz tylko 7 dni, więc wybrałem jedno stanowisko archeologiczne - pięknie
                    położone minojskie Fajstos (z widokiem na równinę Messara!) albo "młodsza"
                    Gortyna...

                    > A co z tymi grotami ... ?

                    Pod ziemię schodzę wtedy, gdy deszcz pada.
                    A tam przez 2 tygodnie widziałem tylko 1 chmurę... ;-)))

                    Pozdrawiam

                    bah77
                    • orchidea27 Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc... 11.04.06, 20:27
                      Teraz to z tym płaskowyżem zupełnie zgupiałam i nie wiem, czy warto, czy nie. :
                      (((
                      Miałam na myśli położoną blisko Fajstos Gortyne, ktorą pomyliłam z Gorunia.
                      Czy nie da się połaczyc tych dwóch miejsc ? Tzn. Fajstos i Gortyny, tak, jak
                      planowałam ?
                      • bah77 Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc... 11.04.06, 21:32
                        > z tym płaskowyżem...

                        Warto, ale (w/g mnie) w drugim tygodniu objazdowego zwiedzania Krety... ;-)

                        > Czy nie da się połaczyc tych dwóch miejsc ? Tzn. Fajstos i Gortyny...

                        To są 2 różne stanowiska archeologiczne, odległe od siebie o ok. 20 km.
                        Jednak spróbuj odwiedzić także Gortynę - są tam dość duże fragmenty
                        oryginalnych budowli, a miasto to w II w. p.n.e. pokonało Fajstos i stało się
                        głównym miastem Krety...

                        Pzdr

                        bah77
                        • orchidea27 Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc... 11.04.06, 22:21
                          > Dzień 3.
                          > Mahlos -> Gournia ( teraz można będzie zwiedzić ruiny ) -> Ierapetra. (
                          >
                          > Niestety nie starczy czasu na rejs na Chrissi :(((( )
                          > Dalej na płaskowyż Messara. Zwiedzanie Gortyny, odpoczynek na plaży w Kali
                          > Limenes, następnie Fajstos, Agia Triada i zachód słońca w Matalia. I znowu
                          > obawy, czy damy radę zobaczyć wszystko, co w planach.

                          To wszystko było zaplanowane na trzeci dzien. Chociaz miałam i mam
                          watpliwosci, czy jest to mozliwe. A jeszcze Neronka napisała
                          > Tutaj zdecydowanie rejsik na Chrissi, będąc w Ierapetrze szkoda opuścić taką
                          > atrakcję.
                          Ierapetra nie wydaje byc mi sie ciekawym miejscem, wiec jest tylko kropka na
                          mapce przejazdu. Ale chyba rejsu na Chrissi nie da sie w ten dzien wetknac.
                          Tak mysle, Wiec trzeba by bylo cos sobie odpuscic. Gournie ? Gortyne ?
                          Fajstos ? Na te dwa ostatnie miejsca mam wielka ochote, po opisach Bebiaka.
                          Wiec moze Odpuscic Gournie i odpoczynek na plaży w Kali Limenes na rzecz rejsu
                          na Chrissi ? Ile taki rejs zabiera czasu ?
                          • bah77 Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc... 11.04.06, 23:46
                            > Wiec moze Odpuscic Gournie i odpoczynek na plaży w Kali Limenes na rzecz
                            > rejsu na Chrissi ?

                            Decyzja należy oczywiście do Ciebie.

                            Osobiście nigdy nie napisałem, że plaża w Kali Limenes jest wyjątkowa, bo nie
                            spodobał mi się jej trupi, popielaty piasek (choć okolica malownicza):

                            www.matala-apartments.com/kali_limenes.asp

                            Natomiast na Chrissi Island jest kilka niezwykłych, "muszelkowych" plaż, o czym
                            wspominałem np. tu:

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=13005860&a=13129422

                            Na podanej przeze mnie stronie jest też mnóstwo info o tej wysepce, o rejsie
                            itd.

                            Czy mogę prosić Cię o przywiezienie np. 2 szklanek piasku z 2 tamtejszych plaż
                            do mojej kolekcji?

                            Pzdr

                            bah77
                            • orchidea27 Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc... 12.04.06, 18:39
                              No tak ... faktycznie na tej fotce piasek jakis taki sinawy ... Ale w którymś
                              przewodniku widziałam zdjęcia, ktore inaczej pokazywaly te plaże. Pewnie to
                              kwestia retuszu ...
                              Na podanym przez Ciebie wątku raczej nie widze zbyt wielu informacji na temat
                              Chrissi, Ale gdzies indziej, chyba przy temacie o Ierapetrze, czytałam, ze to
                              piekna wyspa. Tez mialam ja w planach, ale sam wiesz, ze nie da sie
                              wszystkiego ... :((((
                              Piasek oczywiscie moge przywieźc, ale w szklankach to raczej bedzie trudne ...
                              Moze lepiej zamknąc go w słoiczkach, albo w jakis foliowych torebkach. :)))
                              Tylko gdzie mam potem go dostarczyc ? Wysłac pocztą ?
                              • neronka Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc... 12.04.06, 19:33
                                www.ierapetra.net/chrissi.html
                                trochę info o chrissi.
                                • orchidea27 Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc... 12.04.06, 21:30
                                  Ojjjjj ... powiedziałabym, ze nie troche, a całkiem sporo. Pieknie
                                  dziekuje. :))))
                              • bah77 Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc... 12.04.06, 20:13
                                Nie rozumiem, przecież pod tym adresem, który jest w moim zalinkowanym poście
                                (Neronka go nawet jeszcze raz powtórzyła przed chwilą) jest mnóstwo info o
                                małej Chrissi?

                                I jest tam fotka ze zbliżeniem "muszelkowego" piasku.

                                Oczywiście chodzi mi nie o opakowanie, a o miarkę ilości piasku z Chrissi, o
                                posiadaniu której marzę sobie.
                                Mieszkasz przy najważniejszej dla mnie polskiej drodze (nr 1), więc mam
                                nadzieję, że się wkrótce spotkamy, a piasek się nie psuje. :)

                                Pzdr

                                bah77

                                • orchidea27 Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc... 12.04.06, 21:28
                                  Może coś zle doczytałam ... Ale zrozumiałam, ze chodzi o ten link ...
                                  Natomiast na Chrissi Island jest kilka niezwykłych, "muszelkowych" plaż, o czym
                                  wspominałem np. tu:

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=13005860&a=13129422


                                  Na podanej przeze mnie stronie jest też mnóstwo info o tej wysepce, o rejsie
                                  itd.
                            • orchidea27 Re: Orchi, jesli inojczyce.. to odpusc... 12.04.06, 21:35
                              Ojjjj ... jak zwykle gapa ze mnie ... Przeczytałam cały przytoczony przez
                              Cienie link z forum, ale nie kliknełam na to, co najwazniesze. Wstyd mi. Chyba
                              mysle o niebieskich migdałach.
                • orchidea27 Do Bah77 10.04.06, 20:25
                  Gapa ze mnie, jak to zwykle ... :((( Zajrzyj na poczte na wp.
      • amigo50 Samochodem po Krecie - pytanie do Bah77 09.04.06, 23:43
        Przygotowuję "wariant awaryjny" na 2 tygodnie na Krecie.
        Studiuję pilnie to co pojawia się na forum i stąd moje pytanie:
        Co to jest "Samaria (Lazy Way)"
        Do tych, którzy Samarię już mają w butach mam inne pytanie. Pytanie o buty.
        Z jednej strony z informacji i ze zdjęć wynika, że to górska wyprawa. Z drugiej
        strony nie bardzo chciałbym targać się z górskimi butami na jednodniowy epizod
        (zwłaszcza, że wcześniej dwa tygodnie na jachcie) a jednocześnie zejście do
        wulkanu na Nissiros, które przedstawiane było w mocno czarnych barwach
        zaliczyłem w sandałach. Nie chę mówić, że tutaj też tak jest, ale powiedzcie
        jak to było z Waszymi butami?
        • bah77 Re: Samochodem po Krecie - odpowiedź... 10.04.06, 00:04
          Witaj Amigo50!

          Tu opisałem "Lazy Way":

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=27870973&a=28074255

          A tak może wyglądać strój na tę trasę... ;-)

          tiny.pl/gx91

          Pozdrawiam

          bah77

        • bebiak Re: O wąwozie Samria 10.04.06, 00:04
          amigo50 napisał:

          > Studiuję pilnie to co pojawia się na forum i stąd moje pytanie:
          > Co to jest "Samaria (Lazy Way)"

          Ja nie Bah co prawda, ale... Hmmm Amigo mou: dostałeś ode mnie swego czasu opis
          dot. tzw. Lazy Way:-) Pewnie Ci umknęło.
          W ramach Lazy Way idziesz od dołu (z Agia Roumeli) do góry - dokąd chcesz. Jak
          popatrzyłam (idąc Long Way) na tych z wariantu Lasy Way to większość (nie
          twierdzę, że wszyscy) dochodzą do "Żelaznych Wrót" i wracają z powrotem na
          dół.
          Long Way to wariant z samej góry, z Omalos, aż do Agia Roumeli (to jakieś 17
          km, różne źródła różnie podają) - Lazy Way odwrotnie: z dołu do góry (do góry -
          dokąd chcesz).

          > Do tych, którzy Samarię już mają w butach mam inne pytanie. Pytanie o buty.
          > Z jednej strony z informacji i ze zdjęć wynika, że to górska wyprawa. Z
          >drugiej strony nie bardzo chciałbym targać się z górskimi butami na
          >jednodniowy epizod (zwłaszcza, że wcześniej dwa tygodnie na jachcie) a
          >jednocześnie zejście do wulkanu na Nissiros, które przedstawiane było w mocno
          czarnych barwach zaliczyłem w sandałach. Nie chę mówić, że tutaj też tak jest,
          >ale powiedzcie jak to było z Waszymi butami?

          I Samarię i wulkan na wyspie Nissiros zdeptałam w tych samych dokładnie butach:
          normalne (nie żadne wyczynowe) Pumy. Pilotka w autokarze, którym zmierzałam do
          Samarii sprawdzała buty a biuro, w którym kupowałam tamtą wycieczkę (w
          miejscowym, w Rethymnonie) uprzedzało, że winny być to buty kryte, a nie np.
          sandałki czy klapki. Do moich tzw. "adidasów" pilotka nie miała ofkors nic i
          szło mi się dobrze, choć czasami zdarzały się dość śliskie duże kamienie, na
          których trzeba było nogę postawić, i musiałam się po 2-3 lekkich
          poślizgnięciach nauczyć stawiać ją troszkę ostrożniej. Z sandałami może być
          Amigo w Samarii inny problem: tam się idzie nie po żadnym asfalcie przecież
          stąd myślę, że do odkrytych butów te wszystkie małe kamyczki itp, po których
          idziesz, łatwo mogą wpadać, co może utrudniać wędrówkę. Ale o profesjonalnych
          górskich butach na Twoim miejscu w ogóle bym nie myślała nawet.
          Uściski Amigo mou.
          B.
          • bebiak Re: O wąwozie Samaria 10.04.06, 00:06
            I zbiegłam się z Bah'em z odpowiedzią - tak to jest jak się komuś wcina
            w wątek:(
            Signomi Bah mou:)
            Pozdrowienia. B.
            • amigo50 Re: O wąwozie Samaria 10.04.06, 00:28
              Dzięki i Bahowi i Bebiakowi i zupelnie nie szkodzi, że tak razem się zbiegły te
              Wasze wypowiedzi.
              Czytałem zarówno to co Bebiaczek już wcześniej pisał, i to co Bah napisał (te
              olinkowane teksty też), tyle, że jakoś nie zwróciłem uwagi na to rozgraniczenie
              Lazy Way i Long Way. Teraz jest to jednoznaczne i już wiem o co chodzi.
              Bebiaczek zrozumiał chyba, że ja do tego wulkanu to asfaltową drogą?...
              ...a guzik. Kozią ścieżką z Nikia!
              Bahu! Fajne zdjęcie tych strojów na wyprawę, ale czy ten Top-Shirt to muszę
              mieć czarny? ;))
              • bebiak Re: O wąwozie Samaria 10.04.06, 00:37
                amigo50 napisał:

                > Bebiaczek zrozumiał chyba, że ja do tego wulkanu to asfaltową drogą?...
                > ...a guzik.

                Kurczę... wcale nie, tylko tak jakoś pokrętnie napisałam [teraz przeczytałam to
                jeszcze raz!], że rzeczywiście wyszło jak wyszło:-)
              • bah77 Re: O wąwozie Samaria - Agia Roumeli... 10.04.06, 01:13
                > czy ten Top-Shirt to muszę mieć czarny? ;))

                Cóż zrobić, dziewczęta w tym rejonie preferują czerń:

                community.webshots.com/photo/151885287/1151885513047547644MnVEOr#

                A jak są gdzie indziej, to wolą biel... ;-)))

                community.webshots.com/photo/151885287/1151886421047547644neMZmO#

                bah77
                • kretka27 Re: O wąwozie Samaria - Agia Roumeli... 10.04.06, 21:19
                  buty w Samarii: zwykłe tenisówki na grubszej podeszwie, na trasie masa ludzi w
                  klapkach, sandałach, jakoś doszli do celu :)
                  Zza Żelaznych Wrót wyłonił się też uczestnik Lazy Way w slipach i klapkach
                  plażowych. Na jego widok jeden Anglik z naszej grupy szepnął "Jesus
                  Christ" :)))))


    • orchidea27 Re: Samochodem po Krecie 15.04.06, 23:15
      Dziekuje pięknie wszystkim, którzy naprowadzili mnie na dobre tropy dla podrózy
      po Krecie. :))) Jak wrócę, to zdam relacje, ale to bedzie pewnie gdzies za
      misiąc. Zyczę wesołych Świąt.
      Dominika
    • Gość: viola Re: Samochodem po Krecie IP: *.chello.pl 21.04.06, 08:52
      Nie wiem czy planując z mapą w ręce i przewodnikiem zdołasz wszystko zrealizować
      ale przynajmniej już wczytując się w informacje poznałaś bliżej tę wyspę:-)).
      Życzę ci abyś nie miała nieprzyjemnych i nieprzewidywalnych przygód, tylko same
      miłe niespodzianki.
      My z mężem też mamy zamiar przy okazji pobytu na Krecie obejrzeć ją nieco lepiej
      jeżdżąc wynajętym na tydzień samochodem. Jednak zawsze po dniowej eskapadzie
      będzie przymus powrotu na nocleg do hotelu. Dlatego na miejsce pobytu wybraliśmy
      okolice Hanii.
Pełna wersja