orchidea27
09.04.06, 12:35
Czytałam w którymś poście na forym, że ktoś wypożyczył auto na trzy dni i
zwiedził całą wyspę. Nie wydaje mi się to możliwe, bo opracowując plan na
siedem dni boję się, czy zdołam go zrealizować. A już na pewno nie
posunęłabym się do stwierdzenia, że poznam całą Kretę. Mój plan w ogólnym
zarysie wygląda tak:
Dzień 1
Limani Hersonissou -> Płaskowyż Lassithi ( Białoskrzydłe wiatraki i Grota
Dikti )
Zjazd z Płaskowyżu do Neapolis. ( Podobno piękna droga. ) Dalej na Karidi do
Mironikitas na Przylądku Ioannis. Potem wzdłuż wybrzeża do Elounda na
Półwysep Spinalonga ( zatopione miasto Olous ). Wyprawa na Wyspę Sinalonga i
zwiedzanie Fortecy .
Agios Nikolaos i połączone z portem jezioro Voulismeni. Ruiny Lato, kościółek
Penagra Kera oraz zawieszone na zboczu góry Kritsa skąd podziwiać można
wspaniały widok na Zatokę Mirabello.
Klasztor Feneromeni i nocleg w Mahlos. Jeżeli nie będzie zbyt późno to może
jeszcze popłyniemy wpław na położoną nieopodal Mahlos wysepkę Psira. Niestety
nie uda mi się zobaczyć ruin Gournia, bo podobno są udostępnione do
zwiedzania tylko do 14:30., a do tej godziny nie zdążymy tam dojechać.
Chociaż cała trasa z Limani Hersonissou do Mahlos to raptem 150 km, to
przecież droga wiedzie przez góry i nie da się tam jechać zbyt szybko. No i
jeszcze trzeba się zatrzymywać co trochę, aby popodziwiać podobno wspaniałe
widoki. I jeszcze dojście do groty Dikti, obiad, rejs na Spinalonga,
połażenie po Agios Nikolaos ... Nie wiem, czy dziesięc – jedenaście godzin,
to optymalny czas ?
Dzień 2.
Mahlos -> Sfaka -> Sitia ( wenecka forteca, spacer nadbrzeżną promenadą i
uliczkami miasta )
Przejazd do Kato Zakros, bo pałac otwarty tylko do 14:30 ( koniec kwietnia,
to chyba jeszcze nie jest lato ? ) Przejście Doliną Śmierci i droga powrotna
w okolice Sitia. Po drodze odpoczynek na plaży Vai. Potem Itanos, przylądek
Sideros i klasztor Toplou. Powrót na nocleg w okolicach Mahlos. I znowu
wątpliwość, czy uda się to wszystko zrealizować, chociaż trasa to około 130
km.
Dzień 3.
Mahlos -> Gournia ( teraz można będzie zwiedzić ruiny ) -> Ierapetra. (
Niestety nie starczy czasu na rejs na Chrissi :(((( )
Dalej na płaskowyż Messara. Zwiedzanie Gortyny, odpoczynek na plaży w Kali
Limenes, następnie Fajstos, Agia Triada i zachód słońca w Matalia. I znowu
obawy, czy damy radę zobaczyć wszystko, co w planach.
Dzień 4.
Rano zwiedzanie grot w Matalia i przejście na Czerwoną Plażę. Potem przejazd
do Knossos i zwiedzanie pałacu. Iraklion -> Agia Pelagia -> Bali. Tu raczej
wątpliwości nie ma, bo powinno to być możliwe do zrealizowania. Z Matalia do
Knossos jest 65 km, więc nawet wyjeżdżając o 11:00 powinniśmy dojechać do
Knossos na 14:00. Zwiedzanie pałacu 3 godziny ( chyba wystarczy ? ), potem
spacer po Iraklionie ( niestety na Muzeum Archeologiczne będzie już chyba za
późno ) i przejazd w okolice Bali. Ale może nie mam racji i w ten dzień nie
zdąży się zobaczyć wszystkiego.
Dzień 5.
Bali -> Grota Melidoni. Następnie klasztor Arkadi i Rethymnon. Potem drogą
przez kotlinę Amari do Agia Galini. Po drodze Apodoulou ( grobowiec z
minojską kopułą i kościółek Agios Georgios ), klasztor Assomaton. Niestety
znowu musimy odpuścić sobie Grotę Ida :((( Trasa to niby 150 km, ale
przecież ile tu do zobaczenia. No Grotę Melodoni liczę godzinę i tyleż samo
na klasztor. Po Rethymnonie planujemy połazić ze cztery godzinki ( to też
pewnie nie za wiele ), a na przejazd przez kotlinę Amari kolejne 4 godziny.
Dzień 6.
Agios Galini -> Spili -> Preveli. Zwiedzanie klasztoru Preveli i gaj palmowy
na plaży przy wąwozie Kourtaliotis.
Następnie przejazd do Plakias. Dalej wybrzeżem do zamku Frangokastello i do
Hora Sfakion. Most w Aradena, Wąwóz Imbros i nocleg w okolicach Kalami. I
znowu wątpliwości, jak to będzie w praktyce.Na mapie to jakieś 130 km,
ale ... Sam Wąwóz Imbros, to podobno trzy godziny spaceru.
Dzień 7
Hania i Półwysep Akrotiri. I tu zwiedzanie zajmie cały dzień. Sama Hania
podobno jest piękna i pewnie cztery godzinki, to będzie mało na zwiedzanie
tego miasta. Potem klasztory: Agia Triada, Gouvernetou, Khatoliko, na które
też potrzebne będą ze cztery godzinki. A do Limani Hersonissou 150 km, więc
trzeba chyba liczyć na dojazd ze dwie godziny. Po drodze, jeśli się udea,
chcielibyśmy jeszcze zobaczyć Georgioupolis i Jezioro Kournas, ale nie wiem,
czy to będzie możliwe.
No i dupa blada ... !!! Nie dało się w siedem dni zobaczyć całej Krety. Bo
gdzie jeszcze takie miejsca, jak Wąwóz Samaria, piramidy ziemne w Potamidzie,
Wąwóz Topolia, przepięknie położony klasztor Hrysoskalitissa, plaże w
Falassarna i Elafonissi oraz całą masę innych ciekawych miejsc.
A może ktoś mi podpowie, czy nakreslony przeze mnie plan jest w ogóle możliwy
do zrealizowania ?