Dodaj do ulubionych

Miasta marzeń. Zmysłowy Stambuł

20.07.09, 18:32
"Stało się to w 1543 r., gdy imperium osmańskie podbiło Konstantynopol-."

Przed publikacją tekstu i jego podlinkowaniem na głównej stronie gazeta.pl
wypadałoby sprawdzić fakty, np. kiedy upadł ten Konstantynopol?
Dla zagubionych odpowiedź: 90 lat wcześniej, niż twierdzą autorzy...
-
Najlepsze kebaby są naPlacu Pigalle...
Obserwuj wątek
    • Gość: oranjefanka Miasta marzeń. Zmysłowy Stambuł IP: 77.222.246.* 20.07.09, 21:51

      jakos nie wydaje mi sie zeby autorzy do stambulu lecieli - widoki z samolotu
      az tak tchu w piersiach nie zapieraja, korytarz powietrzny jest tak
      poprowadzony, ze jak jest sie juz w miare nisko to jedyne co przyciaga uwage
      to minarety, poza tym widok niespecjalny (czasem woda ma piekny kolor, fakt);
      a wirujacych derwiszy mozna owszem spotkac w sultanhamecie, ale to show
      odstawiane dla turystow, raczej lokalsi sie tam nnie kreca;
    • Gość: George Miasta marzeń. Zmysłowy Stambuł IP: 213.77.27.* 21.07.09, 08:33
      No cóż. Mieszkałem w Stambule przez 6 miesięcy, musze powiedzieć że choć minęły już 2 lata wspominam ten okres jako jeden z najlpeszych w moim życiu. Stambuł jest o tyle specyficzny, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Świetne miejsce na wakacje, ponieważ można połączyć bardzo aktywny wypoczynek z leniuchowaniem na wspomnianych w artykule Wyspach KSIĄŻĘCYCH (nie królewskich, choć mało kto z tam mieszkających zna tę nazwę). Naprawdę gorąco polecam, aczkolwiek 2 tygodnie to zdecydowanie za mało na poznanie Stambułu mi nie wystarczyło 6 miesięcy. Na koniec jeszcze tylko jedna uwaga do autora artykułu dlaczego nic nie wspomniłeś/łaś o Taksim dzielnicy, która jest jedną wielką, gigantyczną całodobową imprezą. Pozdrawiam P.S. Bazar na Kadikoy jest również w piątek co prawda mniejszy ale jest.
    • Gość: willy Wczoraj turysta dostal kose IP: *.pools.arcor-ip.net 21.07.09, 10:10
      jakis Turek go probowal naciagnac, poklocili sie i dostal pare razy
      kosa. W srodku dnia w centrum.

      Poza tym warto pamietac wedrujac po Stambule ze to miasto to rowniez
      najwiekszy slams w Europie (jesli je calosciowo zaliczyc do Europy).
      W latach 80-tych zylo tam 2,5 mln ludzi. Dzis zyje 10 mln. 3/4 z
      tego to nedza z bida - trzeba bardzo uwazac jesli sie chce wyjechac
      poza Zloty Rog.
    • Gość: Mario Miasta marzeń. Zmysłowy Stambuł IP: 192.100.112.* 21.07.09, 10:10
      Ja wiem, że ile ludzi na świecie tyle gustów i kazdemu podoba się co
      innego, ale żeby od razu nazwać Stambuł miejscem marzeń? ... z uwagi
      na wynkonywaną pracę sporo podróżuję mieszkając w różnych cześciach
      świata, zdarzyło mi się być tez w Stambule. Nie powiem, nie można
      odmówić temu miejscu uroku, ten koloryt, czuć ducha histori,
      mieszanki kultur, przepyszne jedzenie, przyprawy, wspaniałe
      widoki ... ale na tym koniec. Poza tym Stambuł kojarzy mi się z
      komunikacyjnym chaosem (miasto ma 17 mln. mieszkańców a mostów mniej
      niż Wawa), wszeobecnym brudem, w prywatnych domach zdażają się
      toalety na tzw. narciarza ;), biedą, wszeobecnymi naganiaczami, jak
      jestes biały masz pewność, że zostaniesz oszukany. Mistycznie
      opisywany bazar to skupisko badziewia za dramatycznie wygórowane
      ceny, albo podróbek (w tym są naprawdę dobrzy), natrętni często
      chamscy sprzedawcy. Poziom higieny, organizacja życia i pracy, o
      drożyźnie nie wspomnę ... mógłbym tak wymieniać i wymieniać ..
      turystycznie warto Stambuł zobaczyć, i spędzić góra kilka dni ...
      ale do miasta marzeń to mu bardzo daleko ... moim kandydatem nr.1
      jest Sydney ;)) pzdr.
    • Gość: 004 Miasta marzeń. Zmysłowy Stambuł IP: *.acn.waw.pl 21.07.09, 11:15
      Jasne. Stambuł/Istanbul [nigdy Istambuł] jest do dupy, a autorzy głupi i nic
      na oczy nie widzieli!
      Ludzie! Odbiło wam? Kompleksy?
      Stambuł jest abosultnie zaj*sty. Jak już jesteśmy takimi kozakami, to
      nieskromnie przyznam, że zjeździłam całą Azję, łącznie z Iranami,
      Afganistanami i całą reszta turystycznych i nieturystycznych miejsc, widziałam
      rzeczy, o których istnieniu 99% z was nie ma zielonego pojęcia i uważam, że
      Stambuł to magiczne miejsce, jedno z moich ulubionych miast.
      Nic mnie tak nie wkurza, jak durne komentarze zakompleksionych bywalców
      świata. Zasiadają nie do lektury, a do poszukiwań błędów. Słaby artykuł?
      Napisz swój o miejscu, które ty uważasz za miejsce marzeń. Zobaczymy czy
      będzie dobry.
      • Gość: Mario Re: Miasta marzeń. Zmysłowy Stambuł IP: 192.100.112.* 21.07.09, 11:43
        A co Ty się tak gorączkujesz? Każdy ma prawo do swoich opini i
        własnych odczuć, którymi się na tym forum dzieli. Nie ma to nic
        wspólnego z "kompleksami", które zresztą są najczęściej nadużywanym
        forumowym kontrargumentem. Na tle krajów typu Afganistan czy Iran
        Stambuł może się wydawać klimatyczną metropolią, zgadzam się ma swój
        urok, ale do miasta marzeń mu daleko. Wielu osobom, w tym i mnie
        azjatycka kultura, która w Turcji zdecydowanie przeważa, nawet nie
        tyle jest niezrozumiała co poprostu, mówiąc dyplomatycznie, bardzo
        odbiega od europejskiej/cywilizowanej. Ich sposób bycia znacząco
        rzutuje na percepcję Istambułu, dla mnie miejsca są ok, ale
        zachowania ludzi, ze swoim 19to wiecznym męskim szowinizmem,
        deprecjonowaniem pozycji kobiety, fanatyczną religią (nie wiem czy
        wiesz, że imam modli sie po arabsku, rozumie to może 1% Turków),
        zerową tolerancją, kłamstwem i oszustwem wpisanym w kulturę. Ja dla
        odmiany zjeździłem zawodowo niemalże cały świat (obie Ameryki,
        Australię, z Azji tylko Singapur, Filipiny i Turcja (Istambul i
        Ankara)) i też pewnie widziałem rzeczy o których istnieniu nie masz
        pojęcia, ale nie robię z tego wielkiego "halo" i staram się
        zrozumieć Twój punkt widzenia. Pozdrawiam.
        • Gość: Lula Re: Miasta marzeń. Zmysłowy Stambuł IP: 213.31.11.* 21.07.09, 13:52
          Nie zjeździłam całego swiata jak moi przedmówcy, ani tez nie jestem
          znawczynia Turcji, ale z pewnoscia wiem jak wyglada dobry tekst o
          turystyce, a ten z pewnościa do takich nie należy. Jak wspomniała
          wczesniej jedna forumowiczka sprawia wrażenie pisanego "na kolanie" -
          niestety. A szkoda, bo jak na tak egzotyczne miasto możnabyło
          postarac sie troche bardziej... Byłam juz w Stambule i szczęśliwie
          wiem jak wygląda, pachnie i smakuje, bo ten artykuł na pewno nie
          zachęcił by mnie do pierwszej wizyty...
          Ale żeby nie poprzestawac na technicznej stronie - sam Stambuł warto
          zobaczyc, choćby za wzgledu na to, że faktycznie jest inny niz
          miasta Europejskie do których chyba juz troche przywykliśmy :) A czy
          sie komus spodoba czy nie to tylko kwestia gustu i tolerancji wobec
          drugiej osoby.
          • dottore.zabanowany Re: Miasta marzeń. Zmysłowy Stambuł 25.07.09, 14:08
            Gość portalu: Lula napisał(a):

            > ale z pewnoscia wiem jak wyglada dobry tekst o
            > turystyce, a ten z pewnościa do takich nie należy.

            Dobrze byłoby napisać w 3 - 4 zdaniach jak powinien wygląać,
            albo podać link do takiego tekstu.


            > Jak wspomniała
            > wczesniej jedna forumowiczka sprawia wrażenie pisanego "na kolanie"
            -
            > niestety. A szkoda,

            Dobrze byłoby podać w ze 3 - przykłady z tekstu potierdzajace twoja
            (i poprzedniczki) teze.

            > bo jak na tak egzotyczne miasto możnabyło
            > postarac sie troche bardziej...

            Dobrze byłoby przytoczyć co jeszcze możnaby umieścić
            w tym tekście,podając ze 2 - 3 przykładay.


            Byłam juz w Stambule i szczęśliwie
            > wiem jak wygląda, pachnie i smakuje,

            Dobrze byłoby abyś w 2 - 3 zdaniach napisała jak.

            > bo ten artykuł na pewno nie
            > zachęcił by mnie do pierwszej wizyty...

            Dobrze byłoby gdybyś powiedziała co by się zachęciło.

            > Ale żeby nie poprzestawac na technicznej stronie - sam Stambuł
            warto
            > zobaczyc, choćby za wzgledu na to, że faktycznie jest inny niz
            > miasta Europejskie do których chyba juz troche przywykliśmy :)

            Dobrze byłoby gdybyś w 3 - 4 zdaniach napisała czym Stambuł różni się
            np od Kielc, lub Warszawy.

            > A czy
            > sie komus spodoba czy nie to tylko kwestia gustu i tolerancji wobec
            > drugiej osoby.

            Dobrze byłoby gdybyś nie sadziła banałami.
      • isabeau Re: Miasta marzeń. Zmysłowy Stambuł 21.07.09, 13:43
        > Nic mnie tak nie wkurza, jak durne komentarze zakompleksionych bywalców świata. Zasiadają nie do lektury, a do poszukiwań błędów.

        Autorom artykułu umieszczonego na główne stronie dużego polskiego portalu informacyjnego wypada sprawdzić parę faktów, dat i nazw, zanim opublikują tekst i skasują za niego wierszówkę. Szerzenie błędnych informacji jest gorsze od braku informacji, niestety.

        > Słaby artykuł? Napisz swój o miejscu, które ty uważasz za miejsce marzeń. Zobaczymy czy będzie dobry.

        W takim razie zapraszam na tworzony przeze mnie portal dla miłośników Turcji - Turcja w Sandałach, gdzie napisałam niejeden artykuł o tym pięknym kraju :)

        > Stambuł jest abosultnie zaj*sty.

        Rzeczywiście to piękne miasto (oczywiście nie całe, bo jak w każdej metropolii są tak zarówno miejsca magiczne, jak i zakazane rewiry). Natomiast jeżeli do opisu swoich odczuć używasz takiego słownictwa, to pozostaje spuścić litościwą zasłonę milczenia...
      • ballest strugacze konikow z drzewa lipowego! 24.07.09, 16:53
        "Wielki Bazar ma tylko jedną wadę: liczba Niemców i Japończyków na metr
        kwadratowy jest tu większa niż w Niemczech czy Japonii."
        Jak by tam bylo wiecej Polakow, to by to byla zaleta, prawda!
        Widze, ze autorzy potrafia wspaniale koniki strugac, ale z tego juz zawsze
        Polska slynela!
    • mair Re: Miasta marzeń. Zmysłowy Stambuł 26.07.09, 21:02
      co za glupie komentarze, nie lepiej wzruszyc ramionami gdy sie nam
      cos nie podoba zamiast tracic czas na pisanie idiotyzmow ?
      kazdy ma "swoje miasto" czy cos w tym zlego, ze autor ma swoje
      miasta ?
      ja np. lubie wlasnie Warszawe, to moje miasto, tam sie urodzilem i
      wychowalem, cos w tym zlego ?
      Ty urodziles sie w Bilgoraju i dla ciebie bedzie to "najpiekniejsze
      miasto" i mnie nic do tego,
      nie ma obiektywnych ocen, kazdy z nas ma "swoje obiektywne oceny i
      upodobania"

    • anders76 Miasta marzeń. Zmysłowy Stambuł 27.07.09, 01:30
      Polecam Hotel Hali www.halihotel.com z sniadaniami na dachu naprzeciwko
      Blekitnego Meczetu i Haga Sofia w tle, nie jest drogi. We wrzesniu z okazji
      Ramadanu co wieczor masa imprez muzycznych i folklorystycznych za darmo. A jak
      ktos lubi fajerwerki to w pazdzierniku w Dzien Republiki zobaczy Bosfor w
      ogniu. Armia to robi i nie zaluje prochu. z lotniska do centrum polecam tanie
      metro, tyle ze literka M i strzalka sa bardzo dyskretnie umieszczone bo
      turysta powinien korzystac z taksowki. Do Sultanahmed niestety, przesiadka na
      tramwaj, ale i tak warto, przy okazji sie kawal miasta zobaczy. Derwisze
      tancza w knajpie "pod derwiszem" pomiedzy Blekitnym a Haga. Jedzenie w nieco
      bocznej uliczce duzo tansze i moze nawet lepsze. Zachecam tez do soku z
      granatow, swierzo wyciskany i swietnie gasi pragnienie. 30 km od Stambulu,
      Polska Wies "znana z przysmakow polskiej kuchni" ale to wyprawa na 2 dni z
      uwagi na komunikacje.
      Piekne miasto, slady przeroznych kultur zmieszane w jednym tyglu.
    • ktea ewidentne błędy: Miasta marzeń. Zmysłowy Stambuł 11.08.09, 11:35
      Pan Witold Szabłowski poczuł sie urażony wytkniętymi mu przeze mnie
      błędami i nieścisłościami w artykule i nie chciał sie do nich
      ustosunkować, ale nie da się ukryć,że się nie spisał z tym artykułem
      i wyszedł mu gniot, bo
      - wielki bazar, żaden kryty - kryty to dosłowne tłumaczenie z tr.
      - wyspy książęce, nie królewskie!
      - bazar w Kadikoy jest we wtorek, nie w środe
      - kumpir to nie ziemniak nadziewany mięsem, oliwkami, kukurydzą i
      czym tylko dusza zapragnie, to pieczony ziemniak podawany z różnymi
      sosami,serem i warzywami - miesa nie uraczysz, co najwyzej jakież
      strzepki parowki;
      - stoiska na normalnych targach nie uginaja sie od lokum, tylko na
      egipskim bazarze, ktory autor pominal. i lokum jest chyba bardziej u
      nas znane pod angielska nazwa turkish delights
      - akbil wcale nie jest taki tańszy niż żeton i w chwili obecnej
      zzera 1,5 liry a żeton 1,7
      - w Stambule poza Hagią Sophią nie ma za bardzo kościołów
      przerobionych na meczety - państwo Osmańskie było dość tolerancyjne
      wobec innych religii – dziś w Stambule jest 200 kościołów, w
      większości starszych niż 100 lat!
      - spacerując po Stambule nie natkniesz sie przypadkowo na derwiszy -
      najwyzej na sprzedajace chusteczki dzieci
      - domy publiczne??? chyba kolejne przejęzyczenie...
      - miłośnikow ryb to bym wziela do jakiejs fajnej restauracyjki nad
      Bosforem a nie pod most Galata
      - autor chyba nie jadł za duzo baklawy - bo nie kazda posypuje sie
      pistacjami - co za ogólnik!
      - meczet w Ortokoy wygląda nocą super nie dlatego,ze jest koło
      ciemnego Bosforu, ale ciekawie oświetlonego mostu!
      - do dziś na jednej z wysp książecych jest wiezienie
      - sądze, ze mozna bylo napisac coś lepiej o łaźniach...
      - trochę przesada z tą pleśnią
      - 1453 - wtedy zdobyto Konstantynopol, nie w 1543, no ale to mogę
      uznac za literowkę

      życzę autorom lepszych artykułów w przyszłości. i pokory wobec
      własnych błędów

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka