Dodaj do ulubionych

KISAMOSS PALACE

IP: 213.17.228.* 20.05.03, 11:13
No coz, sezon rozpoczety. Kto wiec byl juz w Kissamos a kto bedzie tam 14
czerwca????
Obserwuj wątek
    • Gość: Bogusia Re: KISAMOSS PALACE IP: *.acn.pl 20.05.03, 21:30
      Daj sobie spokój. Widzielismy ten hotel, stoi w polu i obok jest budowa czego
      nie widac w pieknym folderze. Pozdrawiam młoda pare, ktora z nami leciała
      samolotem rok temu i mieszkala w tym hotelu.
      • Gość: New Re: KISAMOSS PALACE IP: 195.136.95.* 21.05.03, 08:58
        Gość portalu: Bogusia napisał(a):

        > Daj sobie spokój. Widzielismy ten hotel, stoi w polu i obok jest budowa czego
        > nie widac w pieknym folderze. Pozdrawiam młoda pare, ktora z nami leciała
        > samolotem rok temu i mieszkala w tym hotelu.

        ... jakoś na forum są same pochlebne opinie na temat tego hotelu i samej
        miejsowości, a Ty która tylko obok niego przejeżdżałaś lub widziałaś śmiesz
        wydawać takie opinie!!!. Pozdrawiam
        • Gość: Kasia Re: KISAMOSS PALACE IP: 213.17.228.* 21.05.03, 14:44
          Na takim forum od razu widać jak ludzie są rózni i jak różne spojrzenie na
          świat mają. Jednemu taki hotel się podoba i dla niego to luxus, na który może
          sobie pozwolic raz na jakiś czas, a dla drugiego to po prostu dziura. Tak już
          niestety jest i tak będzie. Każdy ma prawo do swojej opinii!!!
    • Gość: Ola Re: KISAMOSS PALACE IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 17:32
      Witam,
      właśnie wróciłam. Muszę przyznać, że miałam wspaniałe wakacje :-)
      Teraz o hotelu.
      1. Szczere pole
      zależy, co kto lubi.
      Hotel stoi nad brzegiem morza, leżąc na basenie możecie patrzeć na fale, lub
      wyskoczyć z basenu na plażę. Jest jedno ALE. PLAŻA JEST KAMIENISTA. Podobno w
      ubiegłym roku w okolicy hotelu plaża była piaszczysta. Pewnie nawieźli kamieni
      po ostatniej zimie - słyszałam, że morze podchodziło dość blisko. Trzeba
      przejść kawałek (niewielki) do piaszczystej plaży.
      Miejscowośc jest mała, więc wszędzie jest blisko. Mnie taka lokalizacja hotelu
      odpowiadała, lubię chodzić, więc nie muszę mieć sklepów i dyskotek pod nosem ;)
      Okolica przyjemna, ale zdecydowanie nie dla zwolenników dyskotek i
      specyficznego "turystycznego" hałasu.

      2. Budowa
      Faktycznie w budynku obok trwają prace wykończeniowe. A i właściciele Kissamos
      Palace rozbudowują swoje włości. Niestety, w przyszłym roku nie będzie tam już
      fajnie. Mnie hałas nie przeszkadzał, bo mieszkałam w starym budynku (tym z
      widokiem na morze).
      Kupując wycieczkę w Big Blue można zastrzec, że chce się mieszkać właśnie w
      nim. I tu UWAGA - budynek ma trzy piętra, winda czasem szwankuje, więc jeśli
      ktoś ma problemy ze zdrowiem, powinien prosić o pokój na niższych piętrach.

      3. Czystość
      Recepcja jest sprzątana b. dokładnie, pokoje mniej. Tzn. sprzątaczka przychodzi
      pięć dni w tygodniu -od poniedziałku do piątku, ale niespecjalnie przykłada się
      do swoich obowiązków, więc nie ma co liczyć na starte kurze, czy przetarte
      lustra. W soboty przyjeżdżają nowe grupy, a w niedzielę panie mają wolne. Nam
      się zdrarzyło, że śmieci wyniosła dopiero 3 dnia. Jest to nieco kłopotliwe,
      zważywszy, że w Grecji NICZEGO nie wrzuca się do muszli klozetowej, papier
      toaletowy musi być wyrzucany do kosza.
      Ręczniki i pościel zmieniane co trzy dni.

      4. Pokoje
      Ładne, przyjemnie, z balkonem, TV i klimatyzacją.

      5. Obsługa
      W porządku, ale bez rewelacji.

      6. Jedzenie
      W hotelu miałam wykupione jedynie śniadania. Są one podawane w postaci
      szwedzkiego stołu. Na nim codziennie to samo: biały chleb, jajka na twardo,
      miód, dwa rodzaje dżemów, mleko, płatki kukurydziane,jogurt ("ichni"-pyszny,
      gęsty), sok pomarańczowy (obrzydliwy - z proszku), kawa, herbata (czarna,
      ekspresowa), wędlina przypominająca naszą konserwę turystyczną, żółty ser i
      ciasto cytrynowe. Ze dwa razy dali fetę. Czasem nie ma jajek, raz dali omleta.
      W ciągu dwóch tygodni 2 razy zjadłam w hotelu obiad (po przylocie i przed
      wylotem). Nie był zły. Ale i tak lepiej jeść w tavernach. Polecam tavernę u
      Papadakisa.

      Pozdrawiam,
      Ola
      • Gość: Bogusia Re: KISAMOSS PALACE IP: *.acn.pl 21.05.03, 19:58
        I co new, nie kłamałam chociaz tam nie mieszkałam. Twoja wypowiedź (do new)
        zostawiam bez komentarza. kazdy jedzie na takie wakacje na jakie ma ochote. ja
        mieszkałam w Platanias, to niedaleko. Było identyczne jak na zdjeciach, które
        ponizej w linku zamieszczam. Porównaj sobie opis kolezanki i hotel, ktory jest
        super. A potem sie dziw.

        www.luxurioushotels.net/minoapalace/
        Bylismy z Big Blue. Koszt za 2 tygodnie wynosił 3300 od osoby. Czy duzo? Ja
        mysle, że za ten hotel nie. Jesli ktos jechał do Kosamoss palace to miał okazje
        przejezdzać obok tego hotelu.

        • Gość: Bogusia Re: KISAMOSS PALACE IP: *.acn.pl 21.05.03, 20:00
          Dodam jeszcze, ze ja nie lubie mieszkac na zadupiu. Wole miejsca gdzie mozna
          gdzies wyjśc, pobawic się. A Ola jak czytam woli spokój.
          Ola, ale laguna jest piekna prawda. Mam nadzieje, że popłynełaś? bajecznie.
          • Gość: Agnieszka Re: KISAMOSS PALACE IP: *.chello.pl 21.05.03, 22:03
            Po pierwsze nie możemy porównać /mercedes = maluch?/. *** = *****????????
            Po drugie nie znalazłam w ofercie Big Blue tego hotelu chyba że w przeszłości.
            Po trzecie horel Minoa Palace w sezonie jest w cenie ponad 5000pln a poza
            sezonem ok. 4000pln za 11/12 dni. I co ty na to?
            • Gość: Bogusia do Agnieszki, opowieśc o Minoa Palace i Big Blue IP: *.acn.pl 22.05.03, 08:28
              A ja na to, ze bylismy w zeszłym roku, czyli 2002 koniec lipca/sierpień, 2
              tygodnie z Big Blue, nawet mieli go w swoim katalogu (jesli dysponujesz
              zeszłorocznym). Wiem, że w tym roku nie maja tego hotelu. Moge sie tylko
              domyslać dlaczego.
              W trakcie tych dwóch tygodni zmnienił sie dyrektor hotelu i od poczatku nie
              polubil Big Blue, albo gości Big Blue, chociaz dla nas był miły.
              Chodziło o to, ze doba hotelowa konczyła sie o 12, natomiast samolot miał byc o
              2 w nocy. Goscie wiec mieli siedziec przy basenie, zostawic bagaze w
              przechowalni, zjesć kolacje, połazic po miescie, wykapać sie pod prysznicem,
              który był dostepny w pieknej łazience w podziemiach i o 24 wyjechac na lotnisko.
              I co sie stało. ponoc ludzie, którzy byli przed nami zabarykadowali sie w
              pokojach (2 rodziny) i nie chcieli wyjśc z pokoi nawet na kolacje w obawie, ze
              ich usuna siła. Pani rezydentka Zosia nie zainteresowała sie tym.
              My mielismy w Warszawie obiecane,ze dokupimy sobie pokój na miejscu na kilka
              godzin, tzn 12-24 (bylismy z dzieckiem). W sumie nie wiem po co, bo były
              swietne warunki do umycia i przebrania na zewnatrz pokoju. Nikt nas z hotelu
              nie wyrzucał. Ale taki był nasz kaprys. Obiecano nam dopłate w wysokosci 30
              euro, wg stawek dla Big Blue (zauważ, ze nawet w tym roku mają w swojej ofercie
              zniżki dla zorganizowanych powyzej 10 osób). W dniu wyjazdu okazało sie, ze nie
              ma takiej umowy z Big Blue i dyrektor zaproponował nam dopłate w wysokosci 60
              euro w godzinach 12-18.
              Troche duzo, ale kilka rodzin się zdecydowało (doba w zeszłym roku kosztowała
              120 euro za pokój dwóosobowy, to był zupełnie nowy hotel, otwarty 2 miesiące).
              My tez się zdecydowalismy.
              Wydaje mi sie jednak, ze nasza rezydentka zrobiła dyrektorowi jakąs afere, ze
              się zgodził na to. Ona zarabiała tam na wszystkim na lewo.
              Np. za Santorini wzięła od nas po 135 euro (była objazdówka na miejscu),
              natomiast inne biura, np. Open Travel brały 80 euro, Tui z Niemiec 85,
              Neckermann z Niemiec 80.
              Wiec jak widac zarabiała strasznie. Pytanie tylko, czy to dla niej pieniądze,
              czy dla biura w Polsce, poniewaz wystawiała rachunki.

              Był więc hotel z Big Blue. Szkoda, że już go nie mają. Mieli naprawde swietna
              cene na niego. 2 tygodnie 3300, to nie jest drogo za taki standard. gdyby miało
              go Tui lub Neckermann polskie to zapewne kosztowałby min. 5000 od osoby, tak
              jak Candia maris w Chersonisos.
              Były to jedne z fajniejszych wakacji, na których byłam.

              I musze wszystkim polecic wyprawe na lagune w zachodniej cześci. Cos pieknego.
              Wiem, ze Diana spędzała tam swój miesiąc miodowy (na statku chyba, ponieważ nie
              ma tam hotelu). Cały dzień pływasz w cudownej cieplutkiej wodzie albo biegasz
              po kostki w drugiej częśći. Jest rózowy piasek i wszedzie muszelki. Różowy
              dlatego, ze zrobił się ze skorupiaków.
              Plaża może nie jest ładna, bo to skamieniała sól, ale warto, oj warto.

              Platanias też jest bardzo ładne. Nie ma tam tak strasznie duzo hoteli jak w
              Chersonisos, blisko do Chanii - 7 km, autobusy miejskie dojeżdżają do samego
              centrum. W Platanias właściwie nic nie ma, tylko sklepiki. Plaża taka sobie
              (chociaż ma błękitna flagę), dla mnie brudna i jest głeboko, nie ma łagodnego
              ze jścia. Wiec ze wzgledu na dzieci bylismy przy basenach. Wrzuciłam córke do
              wody i spedzała tam 8-12 godzin z przerwa na obiadek i kolację. Wiec chyba
              pierwszy raz udało mi sie wypocząć samotnie na brzegu basenu, bez marudzacego
              dziecka.
              Hotel był the best (jak widac zreszta na zdjęciach), niczego mu nie brakowało.
              Było czysciuteńko, zadnej budowy obok, główna ulica (ale samochodów jakos nie
              było słychac), i cykady, cykady i cykady, az głowa bolała.
              Pozdrawiam wszystkich serdecznie
            • Gość: Bogusia Jeszcze raz do Agnieszki. IP: *.acn.pl 22.05.03, 08:38
              Agnieszko, zastanów sie. Po co mam Ciebie i innych oszukiwać. Przeciez takie
              rzeczy są do sprawdzenia. jeden telefon do centrali Big Blue i masz odpowiedź.
              Ono jak chcą to jak widac tez potrafia się nagiąc na klientów z wiekszym
              portfelem. Chociaz oczywiscie ogromna liczba turystów wybiera te najtańsze
              hotele za 1400 złotych.
              Ja doświadczona różnymi przygodami w takich krajach jak Grecja, Egipt, Maroko,
              Tunezja wybieram 5-gwiazdkowe hotele. No tak dla własnego zadowolenia. Wtedy
              nie narzekam.
              Jedynie na wyspach hiszpańskich w 3, 4 jest ok. tam sa wszedzie dobre warunki,
              nawet w 2-kach. Ale tam sa inne obyczaje. Jest jedynie "maniana".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka