Dodaj do ulubionych

grecja na stale

IP: *.ihh-stud.hj.se 22.10.03, 14:18
czy jest tutaj moze ktos kto mieszka na stale w grecji, i moglby by napisac o
warunkach tam panujacych? nie mam na mysli klimatu, czy takich rzeczy, bo to
wiadome, cieplo i slonecznie, ale raczej stosunkow panujacych pomiedzy
ludzmi, sytuacji kobiet na rynku pracy, tych wyksztalconych z ambicjami. czy
istnieje rasizm? tzn napewno istnieje, ale jak to z tym jest?

dziekuje z gory:)

ciekawa klamka
Obserwuj wątek
    • Gość: malina Re: grecja na stale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 15:29
      Nie mieszkam w Grecji, ale rozmawiałam wiele z Vicki z hotelu Ambelia(Rodos).
      I primo, nie podchodź do klimatu Grecji w tak oczywisty sposób.Lato jest tam
      ciepłe i suche, ale zima z temp kilkanaście stopni charakteryzuje się dużą
      ilością opadów. Nie jest to taki deszcz jak u nas. Koryta rzek, które latem
      widzimy jako wyschnięte wielkie zagłębienia zimą wypełniają się rwącą wodą
      zdolną mosty porwać. Leje i leje, podobno chodzenie do sklepu w wodzie po
      kolana jest częstym faktem. Co do stosunków społecznych to pewnie jest bardzo
      różnie. Vicki mówiła,że kobiety sprzątające w hotelu robią to dopiero czwarty
      rok. Przedtem nie do pomyślenia było by kobieta pracowała u kogoś zarobkowo.
      Tak było w małym miasteczku na Rodos, pewnie zupełnie inaczej niż w dużych
      miastach.Pozdrawiam i życzę rozwinięcia tak ciekawego tematu. Też się czegoś
      nowego chętnie dowiem.
      • Gość: klamka Re: grecja na stale IP: *.hj-vhstud.hj.se 26.10.03, 02:06
        witaj malinko:)... co do greckiej zimy sama sie przekonalam na wlasnej skorze.
        tyle ze na szczescie bylam w atenach, i mimo ze deszcz padal wciaz bylo
        cieplej i przyjemniej niz w krajach polnocy. przynajmniej w grecji jest
        jasniej. a wierz mi, nie ma nic gorszego od ciemnych nocy na polnocy europy.
        brrrr...

        jesli chodzi o kobiety o ktorych pisalas, to mysle ze na wyspach jest troche
        bardziej tradycyjnie. slyszalam, ze na krecie dziewczyny nadal sa pod presja
        malzenstwa... wiec jesli chca sie spotykac z ktoryms potem musza go
        poslubic... albo poslubic by spotykac. w atenach zauwazylam, ze sytuacja
        wyglada inaczej i kobiety sa traktowane, jak w reszcie europy... hmmm ale
        mysle ze nie jest to takia zupelna rownosc, jak w skandynawii, gdzie nadal sie
        walczy o jeszcze lepsza pozycje kobiet, niz jest teraz... to jest proces, w
        ktory kazda kobieta powinna sie angazowac.

        wiele tu na forum czytalam o tym "cwaniakach" grekach, ktorzy szukaja turystek
        w celach "blizszych stosunkow"... lub ze kobieta siedzi w domu i bawi
        dzieci... ja nie mam takiego obrazu grecji, moze to skutek znajomych, ktorych
        tam mam. zauwazylam sprawiedliwy podzial obowiazkow! czego nawet w polsce
        czesto brakuje... wciaz jeszcze przesladuje mnie obraz meza wracajacego z
        pracy, biaracego gazetke i czekajacego na obiad, kiedy to zona rowniez
        zawodowo pracujaca, pichci cos w kuchni. ciekawa jestem jak to jest w innych
        greckich rodzinach? czy we wszystkich panuje takie rownouprawnienie z jakim ja
        sie mialam szczescie spotkac?

        pozdrawiam...
        • Gość: Bebiak Re: Grecja na stale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.03, 13:21
          Mam sporo znajomych przede wszystkim w Atenach, i od razu przedstawię jakie to
          środowisko (bo być może dla Klamki to istotne). Są to ludzie w przedziale
          wiekowym 45-55 lat, mocno wykształceni (lekarze, prawnicy, choć nie wszyscy
          pracują w zawodzie), w tym języki (angielski i francuski na porządku dziennym)
          i zamożni (w większości prywatne i nieźle prosperujące firmy, świetne domy,
          potężne inwestycje w kształcenie dzieci typu studia w Anglii itd).
          Wykształcenie dotyczy i mężów i żon. Najpierw poznałam w 1989 roku jedno
          małżeństwo (i to są moi greccy najwięksi przyjaciele) a na skutek dość częstych
          wyjazdów - sporo ich przyjaciół oczywiście z tego samego kręgu. W takich domach
          jada się tylko czasami a najczęściej wychodzi się w większym gronie gdzieś coś
          zjeść. Jeśli już coś w domu (bez większego nakładu pracy) to przygotowywane
          przez oboje małżonków. Żony zawsze pracują, ale w znacznie mniejszym wymiarze
          czasowym aniżeli mężowie (tu chodzi bardziej o robienie czegoś i kontakt z
          ludźmi aniżeli o pieniądze zarabiane przez żony, bo te są z innych źródeł).
          Wydaje mi się, że te kobiety nie są specjalnie szczęśliwe z tego powodu, że
          muszą iść do tej pracy, ale to z kolei niejako naciski mężów, żeby coś robiły
          (poza plotkowaniem i przesiadywaniem w gabinetach kosmetycznych). Jak sobie
          tak tam bywam i obserwuję to mam wrażenie, że - choć tego z pozoru nie widać -
          to kobiety pełnią dominującą rolę w tych domach. Przypominam Ci o jakim
          środowisku napisałam, bo podejrzewam, że w innych może być inaczej. Znam sporo
          Greków również na wyspach na przykład, ale nie są to takie stosunki abym mogła
          coś o tym napisać. Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
          • Gość: klamka Re: Grecja na stale IP: *.hj-vhstud.hj.se 26.10.03, 13:49
            witaj b:) milo mi slyszec, ze sa tam rowniez wyksztalceni dobrze sytuowani
            polacy. moze wiec grecy maja okazje zobaczyc roznych polakow, i dzieki temu
            nie wyrabiac sobie pochopnie opinii o naszych rodakach, jako o "zlodziejach i
            kretachach", jak to czesto sie dzieje w skandynawii. nie twierdze tutaj, ze
            fizyczna praca jest czyms gorszym, ze lepsi sa tylko ci, ktorym sie w zyciu
            powodzi.

            jesli chodzi o greckie rodziny, to rowniez mam kontakt z taka, ktora miala
            zawsze zapewniony byt... wiec i na mnie patrza z tej perspektywy. ze majac
            wyksztalcenie, poukladane w glowie, jezyki poradze sobie bez problemow. ja
            jednach jestem ciekawa, jak to jest naprawde:) hehehe... w sumie trudno
            powiedziec, ktora czesc jest ta prawdziwa, a ktora nie, heheeh.

            trudno mi jest sie wczuc w sytuacje kobiety, ktora pracuje tylko dla
            przyjemnosci... by czuc sie spelniona musze sie caly czas rozwijac, robic cos,
            co ma sens... w rownym stopniu odpowiadac za przyszlosc mojego zwiazku, tak
            pod wzgledem finansowym, jak emocjonalnym, uczuciowym, fizycznym. ale mysle,
            ze jest to sprawa indywidualna. ale milo czytac, ze kobieta ma ustabilizowana
            pozycje, chociazby w kregach o jakich piszesz, z ktorymi choc w umiarkowanym
            stopniu, ale moge sie identyfikowac:)

            a i jeszcze jedno:) bedac kilka razy w atenach polowalam na roslinnosc. czy
            jest tam wiele dzielnic, gdzie rosna drzewa??? heheeh, smieszne pytanie, wiem,
            ale przyzwyczajona do roslinnosci, jak tu w skandynawii, bedac tam, odrobina
            zieleniny wydawala mi sie odleglym marzeniem:) bede mieszkala bowiem na
            poczatek w centrum:)

            pozdrawiam...
            • Gość: Bebiak Re: Grecja na stale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.03, 14:48
              Klamka, żebyśmy się dobrze zrozumiały: ja pisałam o Grekach a nie o Polakach.
              Tylko o Grekach, z dziada pradziada Grekach. Nie wiem jak jest z Polakami. Wiem
              natomiast rzecz następującą jeśli chodzi o Polaków (może i inne narody, nie
              wiem). Dość często wyjeżdżam sobie do Grecji (tak trzy razy w roku) na
              tydzień, dwa - to zależy do stanu moich finansów oczywiście. Potrafię
              porozumiewać się po grecku i jestem dość komunikatywną osobą, podobnie jak
              Grecy. Nie znam greckiego, ale potrafię się w tym języku porozumieć. Efekt tego
              jest taki, że wśród Greków zjednuję sobie sympatię (nawet jak jestem sama) czym
              się cieszę oczywiście. I wiesz co zauważyłam w tym roku na przykład (gdzie mój
              grecki jest lepszy niż był w ubiegłym roku)? Ano taką rzecz, że tambylcy
              zaczęli mnie podejrzewać o pracę i mieszkanie w Helladzie, a ja musiałam się
              nieźle tłumaczyć skąd ta minimalna przecież znajomość języka. Rozumiesz to? Oni
              mają lekko negatywny stosunek do osób, które tam pracują (są jakby dla nich
              konkurencją). Tak ja to odbieram. Kilka lat temu popłynęłam z moimi Grekami na
              wakacje na małą wysepkę na Cykladach. Byliśmy razem, niczego mi tam nie
              brakowało, Grecy (mówię o tych z wyspy) byli w stosunku do mnie i mojej rodziny
              wspaniali. Ponieważ podobał mi się dom, w którym wówczas tam mieszkałam to
              wskazałam go moim polskim znajomym z Aten jako dobre miejsce na spędzenie
              wakacji na tej wyspie. Ja piałam z zachwytu nad tambylcami, w tym właścicielami
              tego domu, a moi polscy znajomi byli zdruzgotani atmosferą jaką im tam
              zgotowano. Moja kartka przysłana tamtym Grekom już po powrocie do Polski z
              podziękowaniami za wspaniałe przyjęcie stała na honorowym miejscu przez cały
              rok w tym domu (nieczęsto na tę wysepkę zaglądają obcokrajowcy), a moich
              polskich znajomych potraktowano tak fatalnie, że aż trudno w to uwierzyć.
              Zwracam Ci na te różnice uwagę. Inaczej traktują ludzi, którzy pracują w
              Helladzie a inaczej gości. Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
              • Gość: klamka Re: Grecja na stale IP: *.hj-vhstud.hj.se 26.10.03, 17:05
                ach no i widzisz, jednak moje marzenie o wspanialych polakach pryslo, jak
                banka mydlana!!! a juz mialam nadzieje, ze jednak sa gdzies mili dla siebie
                polacy. tego nigdy nie moglam zrozumiec, skad ta wrogosc do siebie nawzajem???

                ale widzisz, jednak istnieje wrogosc tubylcow do "konkurencji"... ach, teraz
                muszse uciekac, ale napisze wiecej wieczorem:)
                • Gość: ewik mieszkam w Grecji na stale... IP: *.the.forthnet.gr 12.11.03, 00:16
                  droga klamko!
                  nie wiem czy nadal interesuje cie temat stosunku Grekow do Polakow oraz Polek
                  mieszkajacych w Grecji...
                  jesli tak to daj znac. moj maz jest Grekiem i mieszkam w Grecji od 4
                  lat.chetnie podziele sie z toba swoimi spostrzezeniami.
                  pozdro!
                  ewik.
                  • janosik6 polska dla polakow a grecja dla polek -jestem za.. 12.11.03, 22:11
                    • Gość: ewik sprecyzuj.. IP: *.the.forthnet.gr 13.11.03, 08:51
                  • Gość: magda Re: mieszkam w Grecji na stale... IP: 80.241.130.* 13.11.03, 14:00
                    ewik, napisalam juz do Ciebie z prosba o podanie adresu mailowego, ale za kilka
                    miesiecy wychodze za maz za greka i przeprowadzam sie do aten, dgybys mogla dac
                    mi klika wskazowek, moj adres magda.t22@wp.pl
                    • janosik6 ewik ? przeciez wszystko jest jasne.. 13.11.03, 22:20
                      Poporostu chlopy polskie nie nadaja sie do zycia w grecji.
                      Z malymi wyjatkami , ale naprawde malymi.
                      natomiast jesli chodzi o kobiety/dziewczyny to potrafia sie znalezc
                      w nowej rzeczywistosci.
                      Chlopy polskie maja pewne problemy od kompleksow zaczynajac
                      do alkocholu konczac i tu daja dupy.....
                      • elinida Janosik... 14.11.03, 17:46
                        janosik6 napisała:

                        > Poporostu chlopy polskie nie nadaja sie do zycia w grecji.> Z malymi
                        wyjatkami , ale naprawde malymi.

                        Janosik? A Ty jestes chlop polski nie? ]:-> to znaczy ten naprawde maly wyjątek
                        tak, dobrze zrozumialam???? :D

                        > natomiast jesli chodzi o kobiety/dziewczyny to potrafia sie znalezc
                        > w nowej rzeczywistosci.

                        Wlaśnie, racja! Ja sie chetnie odnajde w nowej rzeczywistosci :> tylko kiedy :-/

                        > Chlopy polskie maja pewne problemy od kompleksow zaczynajac
                        > do alkocholu konczac i tu daja dupy.....

                        Racja!!!!!!!!!!! (poza wyjatkiem, ze alkohol przez samo 'h') hihihi.... :D

                        Pozdrawiam
                        • janosik6 elinida ty to masz problem , naprawde. 15.11.03, 01:14
                          z tego wszystkiego co ci napisalem to zostalo ci w pamieci
                          jak sie pisze alkochol<alkohol >.
                          Ja na to tak z rozpedu nawet uwagi nie zwracam...
                          Jesli to dla ciebie takie wane jest na drugi raz bede zagladal do slowniczka.
                          Aby czasem jakiegos bledu nie popelnic.
                          A sedno sprawy jest calkiem inne.
                          Rece mi poprostu opadaja.
                          pozdr.
                          • elinida Burak.... ;-) 15.11.03, 14:21
                            hihihi.... Eeeeeeeeee Janosik, na zartach sie nie znasz???? Nie widzisz ze sie
                            drocze? :D
                            Pozdrawiam Buraka ;-)
                  • Gość: alicja Re: mieszkam w Grecji na stale... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.12.03, 02:10
                    witam wszystkich!

                    bardzo mnie interesuje temat stalego zamieszkania w Grecji, widze ze w tym
                    watku jest duzo osob zainteresowanych tematem. Jak myslicie, jakie
                    szanse "ulozenia sobie zycia" tam ma osoba z kilkuletnim doswiadczeniem
                    zawodowym w branzy telekomunikacja/It/marketing/internet, po skonczonych
                    uczelniach ( sgh) w polsce ( czy te dyplomy sa tam w ogole honorowane), z
                    biegla znajomoscia angielskiego i podstawowa greckiego?

                    moze pytam troche naiwnie, ale nigdy nie pracowalam za granica, a kocham Grecje
                    i w zwiazku z tym jestem zdecydowana tam zyc i pracowac i interesuje mnie
                    wszystko na temat legalnej pracy i pobytu tam; z gory serdecznie dziekuje za
                    wszelkie nawet najdrobniejsze informacje.

                    pozdrawiam,

                    a.
    • Gość: Christian Re: Ja mieszkam IP: *.the.forthnet.gr 15.11.03, 16:48
      od 8 lat, kursuje jednak do polski i czesto do innych krajow. O praCE NIE JEST
      LEKKO ani nie jest za dobrze platna w sezonie ok przy barach tawernach i do
      sprzatania ok ale terasz to dziadostwo. Moj kuzyn ozeniony z greczynkom pracuje
      jako kelner w lecie jest kier marketingu u mnie, nasza znajoma zona greka po
      medycynie musiala konczyc jakies kursy po 1 z jezyka po 2 z przysposobienia do
      zawodu, na razie kwitnie bez pracy, moja ex w atenach od 12 lat jest menegerem
      w knajpie i ona jak narazie zaszla najwyzej. grecy nie sa rasistami ale
      wszedzie promuja swoich, zeby cos tam osiagnac ytrzeba wejsc w grecka rodzine,
      bo tu prace kontrakty zezwolenia i szkoly zalatwia sie przez znajomych i
      krewnych osoby wyksztalocone znajduja prace poprzez staze i stypendia, al;e
      zalatwiane np w \polsce , poytem jak wszystko gra to moga pracoiwac bo grecy
      tez bardzo szybko przywiazuja sie nawet do znajomych i chetnie pomoga.
      • annielika Re: Ja mieszkam 16.11.03, 03:45
        dziekuje za odpowiedz:) bardzo przydatne rzeczy piszesz. sluchaj mam do ciebie
        pytanie... poniewaz tak kursujesz pomiedzy tymi krajami... nie wiesz
        przypadkiem jak przewiezc do grecji dobytek z polski? nie meble, ale wiecej
        niz tylko ubrania:) wiem, ze samochodem, ale nie mam swojego, i ciekawa
        jestem, czy moze sa jakies przewozy, czy cos w tym stylu?

        pozdrawiam, aga
        • janosik6 annielka sa od tego specjalne firmy przewozowe 16.11.03, 10:08
          Podaj tylko z jakiego jestes miasta .
          I sa przewozone tir-ami.
          I do jakiego miasta chcesz przywiezc.
          • annielika Re: annielka sa od tego specjalne firmy przewozow 17.11.03, 00:55
            z warszawy do aten:) a sluchaj... skad jest pewnosc, ze danemu przewoznikowi
            mozna zaufac? czy to sa zwykle tiry, z towarem tam jadace, czy takie
            przewozace jedynie dobytki ludzi:)? bo co jesli ja chce leciec samolotem, i
            potem skad mam wiedziec ze to wszystko bede miala z powrotem? ok, troche
            jestem podejrzliwa hehehe... nie zebym miala jakie skarby, ale mimo wszystko
            jestem przywiazana do moich smieci:D

            pozdrawiam, aga
            • Gość: Marta Podleśna Re: annielka sa od tego specjalne firmy przewozow IP: *.ynet.pl 18.11.03, 17:12
              Witaj,
              dopiero dzis mi sie przypomnialo, ze moja rodzina ktora przeprowadzala sie do
              Grecji zrobila cos takiego:
              sami polecieli samolotem (Warszawa-Ateny) a bagaz jechal pociagiem (PKP) przez
              Bulgarie i inne kraje (dojechal caly i szczesliwy)

              Pozdrawiam Cie cieplutko :))

              annielika napisała:

              > z warszawy do aten:) a sluchaj... skad jest pewnosc, ze danemu przewoznikowi
              > mozna zaufac? czy to sa zwykle tiry, z towarem tam jadace, czy takie
              > przewozace jedynie dobytki ludzi:)? bo co jesli ja chce leciec samolotem, i
              > potem skad mam wiedziec ze to wszystko bede miala z powrotem? ok, troche
              > jestem podejrzliwa hehehe... nie zebym miala jakie skarby, ale mimo wszystko
              > jestem przywiazana do moich smieci:D
              >
              > pozdrawiam, aga
              • janosik6 Re: annielka sa od tego specjalne firmy przewozow 18.11.03, 22:03
                witajcie , czasy PKP juz dawno minely.
                Teraz sa przewoznicy typu TIR...
                Wynajmujesz albo caly Tir, albo polowe czy nawet iles tam metrow szesciennych.
                W zaleznosci od swojego bagazu.
                Jak przyjdzie czas zglos sie i dostaniesz liste takich biur.
                Chodzi mi o greckich przewoznikow.
                • annielika Re: annielka sa od tego specjalne firmy przewozow 18.11.03, 22:07
                  ale sluchaj, ja tyle rzeczy na tira to nie mam:( wiec jak to jest? nawet jesli
                  mam dosc malo, mierzac to wielkoscia tira to tez da sie to zalatwic?

                  pozdrawiam...
                  • janosik6 Re: annielka sa od tego specjalne firmy przewozow 18.11.03, 22:48
                    od tego sa palety ,wiesz jak wyglada europaleta ?
                    A wiec wyobraz sobie lezaca palete na podlodze Tira.
                    To od tej palety w gore jest twoje ,po sufit Tira.
                    Chcesz dwie palety ? trzy ?
                    • annielika Re: annielka sa od tego specjalne firmy przewozow 18.11.03, 23:00
                      ach, wiem co to paleta:) ale jedna by chyba wystarczyla:) bo jesli do samego
                      sufitu tira... to ho ho miejsca ze hej:) a ile taka przyjemnosc kosztuje?
                      • janosik6 Re: annielka sa od tego specjalne firmy przewozow 18.11.03, 23:57
                        popytam i dam ci znac
                        ok ?
                        • Gość: mika Re: annielka sa od tego specjalne firmy przewozow IP: *.energis.pl 09.01.04, 19:32
                          Moja kolezanka wyszla za Greka, jest wyjatkowo czarujacym czlowiekiem,
                          dzentelmenem (po slubie tez!).
                          • annielika witaj mika 09.01.04, 21:32
                            milo ze piszesz:) i gdzie mieszkaja? w grecji?:)

                            aga
      • Gość: Pati Ja chciałabym wyjechać do Grecji po studiach:) IP: *.filus.edu.pl 22.01.04, 20:28
        wiem że nie jest to łatwe ale ja bardzo chciałabym opisać zwyczje i obyczaje
        Greków może dlatego że jestem studentką Etnologii Szukam osób które mieszkają w
        Grecji mogłabym się czegoś dowiedzieć... mój adres kontaktowy to:
        niuniapatka@poczta.fm lub GG 4823900 Dzięki z góry!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka