Gość: Mirka
IP: 85.219.240.*
01.06.09, 11:54
Witam,
właśnie wróciłam z hotelu Lindos Princess Beach, gdzie spędziłam tydzień
wakacji z mężem i blisko dwuroczną córeczką.
Porównując dotychczasowe opinie wyrażone na tym forum z moimi obserwacjami,
odnoszę wrażenie, że hotel troszkę się pogorszył jeśli chodzi o jakość usług.
Zaczynając jednak od pozytywów - hotel jest super dostosowany do dzieciaków.
Jest co najmniej kilka płytkich basenów, w których urzędowały nawet maluchy
ledwo chodzące, do tego zjeżdżalnie, fajny plac zabaw, pokój zabaw, animacje w
ciągu dnia i cieszące się dużym powodzeniem mini-disco wieczorem, a nawet małe
wesołe miasteczko (za którego atrakcje trzeba jednak niestety osobno
zapłacić). Poza tym hotel ma udogodnienia takie jak niezliczone krzesełka dla
dzieci w restauracjach (nie zdarzyło się nam, żeby zabrakło) i wygodne
turystyczne łóżeczka dla maluchów z kompletami pościeli.
Co nas jednak rozczarowało - to wyżywienie. Dotychczas na forum chwalono, że
jedzenie jest bardzo dobre. Zaznaczam od razu, że w tamtym roku spędziliśmy
wakacje na Thassos w hotelu Aleksandra Beach i może to przez porównanie z
wyżywieniem w tamtym hotelu, nisko oceniłam jedzenie w Lindos Princess Beach.
W każdym razie wg mnie i męża jedzenie było mało urozmaicone - szczególnie
lunche serwowane w godz. 12.30 - 14.30 - codziennie frytki, pizza, spaghetii,
2-3 surówki (nieszczególnie skomplikowane - może i dobrze, bo najfajniejsze
były po prostu pomidory z tzatzikami) i dwa rodzaje mięsa (zawsze niezbyt
smaczny kebab i do tego jakiś kurczak, albo gulasz - też nienajwyższej
jakości). W związku z takim wyborem jedzenia mieliśmy problem z żywieniem
córeczki - która w Polsce je tak samo jak dorośli, ale tam mieliśmy problem ze
skomponowaniem jej obiadu, który nie składałby się z frytek i pizzy. Uczciwie
trzeba dodać, że starsze dzieciaki - tak powyżej 5 lat - zajadały się tym junk
foodem i były wyraźnie zachwycone. Podobnie było z kolacjami - wybór niby był,
ale w porównaniu do jakości jedzenia, z którą się zetknęliśmy w tamtym roku,
to wszystko określiłabym w najlepszym wypadku jako średnio smaczne. I tak w
sumie nie możemy narzekać, bo przynajmniej dziecko nam się nie struło - co z
kolei spotkało dzieci Polaków, przebywających w hotelu równocześnie z nami.
Poza tym porażką w naszej ocenie jest opcja all inclusive - jedyna zresztą
dostępna w tym hotelu. Niby wszystko jest w cenie, ale - co się tyczy
zwłaszcza napojów - kiepskiej jakości. Soki faktycznie nie były sokami, tylko
sztucznym koncentratem rozcieńczanym wodą, piwo było nie do wypicia, a
zamówiona raz kawa frappe przypominała szaro-brudną bryję. Po takich
doświadczeniach piliśmy jedynie wodę mineralną i pepsi - których smak ciężko
zepsuć. Jeśli chodzi o napoje - tu też mieliśmy problem z córeczką, która tych
"rozpuszczalników" nie chciała pić, więc i tak kupowaliśmy jej normalne soki
owocowe w kartonikach. I tak dochodzimy do kolejnego problemu all inclusive -
nawet jeśli nie smakuje np. piwo serwowane w ramach tej opcji, to w hotelu nie
ma możliwości kupienia sobie innego, bo przecież wszystko jest za darmo (nawet
jeśli dotyczy to jednego, beznadziejnego rodzaju piwa). Kończyło się tak, że
wychodziliśmy coś zjeść i wypić na zewnątrz, co powoduje, że wg nas opcja all
inclusive była mocno przepłacona.
Podsumowując - sam hotel bardzo fajny, miłe, czyste pokoje, fajna
infrastruktura dla dzieci, ale jeśli ktoś liczy na bliższe spotkania z dobrą
grecką kuchnią, to może się trochę rozczarować - tak jak to miało miejsce w
naszym przypadku.
Gdyby ktoś miał pytania dotyczące innych kwestii, bądź szczegółów w zakresie
opisanym powyżej, postaram się odpowiedzieć.