1dajmonion
18.02.13, 08:49
Pan Pluskwiak
Raz pewien pluskwiak (pluskwiak to taka
Pluskwa płci męskiej) znalazła miedziaka.
Siadł na nim pysznie i rzecz oczywista,
Poczuł się zaraz jak kapitalista.
„Kto ma pieniądze – mówi – ten wszędzie
Znaczenie u ludzi, władzę i sławę zdobędzie.
Kto ma pieniądze, jest piękny i panie
Lecą do niego na zawołanie.
Gdy która mnie tylko poczuje z daleka,
Blednie, bo tak ją mój fluid urzeka”.
Usłyszał to czyżyk i ta samochwała
Wcale mu się nie spodobała.
Nastroił pełen złośliwych gam flet
I na śmierdziela wypuścił pamflet.
Plugawy pluskwiak, dotknięty puentą,
Rozgłasza plotkę, w mig podjętą :
„Czyż chciał ode mnie pożyczyć miedziaka,
A ja nie dałem. Stąd gniew tego ptaka !”
A morał ? Autor wyznaje szczerze,
Że woli raczej milczeć w tej mierze.
Narazić się panom pluskwiakom nie radzę –
Owo robactwo chce osiągnąć władzę.
Siedzi okrakiem na swych zasobach
I chytre oszczerstwa bezkarnie knowa.
Co nam zostaje ? Tylko milczenie ? !
A spróbuj zdeptać podłe nasienie,
Rozejdzie się zaraz fetor na milę,
Buty pobrudzisz juchą – i tyle.
Bo któż by się dzisiaj z robactwem uporał ?
Nadejdzie pora, to będzie i morał.