korina76
16.10.08, 23:12
Bardzo proszę przeczytajcie to, co napisałam. Tak jak pisałam w
innym wątku mam Synka (4,5 roku, 23 kg, 112cm wzrostu), który
choruje na astmę od 3 lat. To już dość długo, ale ... Ja bardzo mało
znam jeszcze tę chorobę (mimo, ze ciągle o niej dużo czytam),
przeraża mnie i nie mogę sie z nia oswoić. Brakuje mi bardzo
kontaktu z innymi matkami, których dzieci chorują. Teraz mój synek
czuje się gorzej, bardzo szybko się męczy i ma napady kaszlu. Te
leki które brał do tego czasu już nie pomagają tak jak w zeszłym
sezonie chorobowym. Znalazłam dopiero niedawno to forum i już nie
czuję się taka osamotniona. Jeśli możecie, to napiszcie mi jakie
leki przyjmują Wasze dzieci. Przeczytałam wczoraj, ze przy astmie
wysiłkowej, która właśnie głównie objawia sie u mojego syna (no i
bardzo duze zaostrzenia przy infekcji) powinno się brać te leki
dłużej działające np: Serevent 2x po 25 (działa do 12 h), bo
Ventolin (Salbutamolum), który bierze rano i wieczorem na stałe, to
działa tylko 4 h. Mój bierze teraz dobowo bez infekcji: Flixotide
200, Ventolin 200, Singulair 4, ale to chyba nieodpowiednie
leczenie, bo szybko się męczy i wtedy kaszle, musi często przykucnąć
o odpocząć. Po odpoczynku mu przechodzi. Nie daję mu wtedy leku
rozszerzajacego i też nie wiem czy dobrze robię? Przy infekcji daję
Flixotide 400, Ventolin 400 i dodatkowo Zyrtec (testy skórne ujemne,
z krwi na roztocza też ujemne). Noce u nas są na szczeście spokojne
(przy braku infekcji), tylko nad ranem kilka razy zakaszle.Nie ma
też świstów, tylko ten kaszel (przy infekcji świsty delikatnie
słyszę jak śpi). W szpitalu byl w sumie 6 razy. Ostanio w grudniu
zeszłego roku, a potem w marcu tego roku, bo nie mogliśmy opanować
sytuacji w domu (kaszel non-stop, leki nie działały, ciągle wymioty
od kaszlu, nie przyjmował nawet płynów). Mam kilka pytań i błagam o
odpowiedzi, jeśli je znacie: czy dobrze robiłam, ze przez 4 letnie
miesiące nie podawałam zadnych leków? (zg. z zaleceniem pulmonologa,
ale wyczytałam, ze nie powinno się przerywać terapii nawet, jak
choroba przebiega bezobjawowo - dobrze się czuł, tylko kilka razy
kaszlał ale po bardzo dużym wysiłku), jakie dawki sterydów już są
niepokojące i może dojść do zahamowania wzrostu? (tego strasznie się
boję)
Pozdrawiam Was serdecznie i bardzo Cię proszę napiszcie mi jakie są
Wasze spostrzeżenia odnośnie tego, co napisałam. Pomóżcie mi
uswiadomić sobie stan mojego dziecka. Wasze uwagi będą dla mnie
bardzo cenne.Te moje wypociny są dla mnie rodzajem terapii. Nie chcę
czuć paraliżu na myśl o chorobie, tylko muszę normalnie z tym żyć i
nie dawać dziecku odczuć (w miare mozliwości), że jest chore.
Jeszcze raz pozdrawiam