Gość: Po-urlopie
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.11.04, 12:48
Byłam w pażdzierniku 2 tygodnie na Teneryfie. Z Neckermanna. W Costa Adeje.
Objechałam całą wyspę i muszę przyznać rację STYRO, że południe wyspy nie
jest tak atrakcyjne jak północ. Puerto de la Cruz to chyba najfajniejsze
miejsce na zakwaterowanie. Trzeba odwiedzić Loro Park, wybrać się do Maski
(Masca), na Teide (piorunujące wrażenie robi księżycowy krajobraz wokół
wulkanu), zobaczyć wspaniałe widoki w okolicy Los Gigantes. Świetny punkt
widokowy w okolicach Los Realejos, jakby się wyglądało zza okna samolotu,
widoki z drogi pomiędzy Las Mercedes a miejscowością, w której jest
sztuczna "złota" plaża (zapomniałam nazwy). Na południu można głównie leżeć
na plaży, ale tam gdzie ja byłam, nie była ona zbyt piękna (przy plażach
bałtyckich "wysiada"). Jest za to oczywiście mnóstwo knajpek. I niewiele
ponadto. Czytałam posty wielu osób, które były na Teneryfie raz i powracają
tam ponownie. I trochę mnie to dziwi. Wyspa jest naprawdę fajna (nie
powiedziałabym jednak piękna), ale myślę, że 14 dniowy pobyt wystarczy na
całe życie. Bo zwiedzać przez więcej dni nie ma czego (np. zachwalane złote
piaski Playa de las Teresitas to ohydne miejsce, rozwalające się budy dookoła
i zamknięta wybudowanym falochronem nieciekawa plaża). Jest przecież na
świecie tyle innych ciekawych miejsc do zobaczenia! Ja jestem zadowolona ze
swoich wakacji ale raczej na pewno nie wybiorę się na Teneryfę ponownie.