Dodaj do ulubionych

Costa Brava - meduzy

02.07.08, 14:06
Jadę wkrótce na Costa Brava. Czytałam gdzieś doniesienia o parzących
meduzach. Czy ktoś się z takimi spotkał lub o nich słyszał?

Pozdrawiam
Marta
Obserwuj wątek
    • Gość: Ola Re: Costa Brava - meduzy IP: 194.42.116.* 02.07.08, 14:46
      byłam w zeszłym roku na wybrzeżu francuskim, 20 km od granicy z
      Hiszpanią, przez kilka dni były meduzy, trzeba na nie uważać,
      pływaja zwykle niewielkimi koloniami - po kilka sztuk, samo
      oparzenie boli tylko trochę, ale długo się goi, a ślad zostaje przez
      kilkanaście tygodni, w sumie nie należy to do przyjemności i radzę
      unikać, w zasadzie jak meduzy pojawiały się w wodzie, to na plaży
      robiło się zamieszanie, dzieci pokazuja gdzie są, dorośli krzyczą na
      dzieci zeby nie wchodziły do wody, czasem nawet zdarzało się że
      plażowicze przemieszczali się dalej wzdłóż plaży, także raczej nie
      sposób nie zorientować się, że coś jest nie tak
      • amper-4 Re: Costa Brava - meduzy 17.07.08, 14:43
        A w Hiszpanii? Czy ktoś je widział?
        • Gość: ggg Re: Costa Brava - meduzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 18:29
          byliśmy na Costa na początku lipca - rezydentka ostrzegała przed meduzami; nie
          spotkaliśmy w morzy; jednak jadąc do Barcelony pociągiem widziałem na niektórych
          plażach punkty medyczne (zapewne też ze spirytusem na podrażnienia od poparzeń
          (utrzymują się przez parę tygodni)
    • Gość: af-bcn meduzy pLywaja wg swoich praw - raz sa, raz nie IP: 89.6.33.* 18.07.08, 22:15
      meduzy pLywaja wg swoich praw -
      raz sa, raz nie - zaleznie od temperatury, pradów morskich itp itd
      Jesli stwierdzi sie ich obecnosc, ratownik wciaga czerwona flage,
      jak wspomina ggg.
      CHoc raczej nie stosowaLbym spirytusu - lepiej odpowiedni krem z
      anty-histaminami (z apteki) lub z braku kremu amoniak.
    • Gość: bcn Re: Costa Brava - meduzy IP: *.135.221.87.dynamic.jazztel.es 19.07.08, 03:26
      mnie oparzyla jedna, 2 tygodnie temu w tossa del mar,
      w ciagu kilku godzin nurkowania widzialem ze trzy,
      latwo je zobaczyc, polprzezroczyste z fioletowymi zylkami,
      nie zepsuly mi zabawy :)
      • Gość: mw Re: Costa Brava - meduzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 14:32
        W zeszłym roku - końcówka lipca - nie było, miejscowi mówili że na oparzenie
        meduzą podobno bardzo dobrze działa przyłożenie pomidora ??
    • Gość: Natalia Re: Costa Brava - meduzy IP: *.elpos.net 19.07.08, 14:57
      Osobiście z tym przypadkiem się nie spotkałam . Pozdrawiam!
    • Gość: aleksa Re: Costa Brava - meduzy IP: *.202.95.118.dyn.user.ono.com 19.07.08, 20:39
      meduzy zawsze sa, w kazdej czesci Morza Srodziemnomorskiego, tak wiec i w
      Katalonii, i w Andaluzji i we Wloszech. normalnie, jezeli pojawia sie ich duzo,
      Cruz Roja (czyli ratownicy) wyciagaja flage zolta, chyba ze naprawde jest plaga
      to wtedy czerwona i zamykaja plaze (np w Xàbia plaza regularnie jest zamykana
      kazdego roku). ale nawet jak nie nie ma ich duzo to i tak kazdego dnia zdarzaja
      sie oparzenia (moi koledzy sa ratownikami na plazach w Walencji). niby zalezy to
      od temperatury wody (dlatego najwiecej pojawia sie w polowie sierpnia, jak woda
      juz jest bardzo nagrzana), ale jakies 2 tyg temu plywalam sobie spokojnie w
      malej skalistej zatoczce niedaleko Alacant, i woda byla bardzo przyjemnie
      chlodna, i nagle obok mnie pojawila sie meduza (na szczescie mnie nie oparzyla!)
      jezeli juz zdarzy sie ze kogos oparzy nalezy isc do Cruz Roja, ratownikow.
      zapewnie zarekomenduja wyplukanie rany w cieplej, solonej wodze (nie w
      slodkiej!) i zaleca jakas masc.
      UWAGA, firma ISDIN ma w swojej ofercie kremy z filtrem slonecznym z jakas
      substancja przeciwko oparzeniom meduz!!! kosztuje jakies 20 euro. ja dla
      swietego spokoju zawsze go kupuje (i jeszcze nic mnie nie oparzylo).
      z innych nieprzyjemnych rzeczy na plazy, uwaga na PEZ ARAÑA, czyli ryba pajak.
      to sa ryby ktore sie chowaja pod dnem, i wystawiaja kolce, na ktore mozna
      nadepnac. booooooli!!!! jak sie przytrafi, trzeba zrobic to samo co w przypadku
      meduz - isc do Cruz Roja, niech zobacza czy nie zostawila niczego w stopie, i
      plukac w morskiej wodzie, lub wsadzic stope w cieply piasek.
      milego plazowania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka