Gość: Asiek
IP: *.play-internet.pl
11.06.11, 10:10
chciałam tylko podzielić się z Wami z najbardziej spontaniczną decyzją jaką podjęłam w życiu... otóż wymyśliłam to w czwartek i już w srode 15go czerwca lecę do Kanady :) 8 lat temu poznałam przez internet Kanadyjczyka, przemiłego faceta, przez te 8 lat ciągłego kontaktu moge powiedziec ze poznalismy sie jak łyse konie a 2 lata temu on odwiedził mnie w Polsce więc teraz kolej na mnie:) 2 lata sie wybierałam aż nagle zdecydowałam sie w ciagu jednego dnia.. ucierpiał na tym moj portfel co prawda jesli chodzi o bilety no ale raz sie zyje:) mam nadzieje,ze wszystko bedzie w porzadku jesli chodzi o rozmowe z urzednikiem w kanadzie, mam bilet powrotny na 14 lipca, bede mieszkac u niego, czy powinnam miec przy sobie cos jeszcze? czy wystarczy jesli w razie potrzeby podam im jego dokładny adres i numer telefonu. on bedzie na mnie czekał w prince george, ale mam przesiadkę w vancouver i to tam pewnie mogą mnie "przetrzepać" :)