generalsisi01
28.01.14, 11:52
Od lipca ubiegłego roku jestem zszokowany miałkością tego forum. Trwa wymiana niepotrzebnych informacji, a brak rzeczowej dyskusji na temat tego, co się naprawdę dzieje w Egipcie. W ubiegłym roku byłem tam dwa razy - od 1 do 15 sierpnia w Hurghadzie (prywatnie na wakacjach) - a następnie na początku grudnia (tydzień, Kair, sprawy zawodowe).
Moja refleksja jest prosta - Egipt, znjadujący się w fazie gwałtownych przemian polityczno-społecznych, nie nadaje się na miejsce wakacyjnego wypoczynku. Nie dajcie się mamić biurom podróży. One wysłałyby Was nawet do Syrii, twierdząc, że zamieszki są tylko w Damaszku, ale hotel 2 kilometry dalej jest już bezpieczny.
W weeekend, jak pewnie wiecie, w Egipcie zginęło (informacje PAP) - 49 osób. Wczoraj zabity został generał Mohammed Said, szef biura technicznego w MSW, bliski doradca szefa tego resortu. Eksperci są pewni, że niepokoje, zamieszki, starcia będą trwać przez cały rok, a ich nasilenie przypadnie podczas wyborów prezydenckich. Zgodnie z nową konstytucją Egiptu, przyjętą w referendum w tym miesiącu, wybory prezydenckie powinny się odbyć przed drugą połową kwietnia. Potem mają byc parlamentarne. Bracia Muzułmanie nie odpuszczą...
Kto myśli, że kurory są bezpieczne, niech sobie przypomni rok 2005 i lipcowy zamach w Sharmie. Co najmniej 70 osób zostało wtedy zabitych. Myślicie, że to się nie ma prawa powtórzyć?
Jestem miłośnikiem Egiptu, lubię ten kraj (byłem tam 13 razy) - mam nadzieję, że wyjdzie na prostą, a marszałkowi Abd el-Fatahowi es-Sisiemu, gdy już zostanie prezydentem, uda się zaprowadzić nad Nilem porządek.
Zapraszam do dyskusji