Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie chcieliscie zostac w USA? Wpisujcie !

18.06.04, 14:16

Pytanie do tych, ktorzy byli lub aktualnie sa w USA -"turysci", Work &
Travel, J1 itp. i zdecydowali sie na powrot do Polski mimo sytuacji jaka
tam obecnie panuje.
Czy rozwazaliscie pozostanie na stale w USA ?
Jestem ciekawa Waszych opinii, rozterek.
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: Dlaczego nie chcieliscie zostac w USA? Wpisuj 18.06.04, 14:19
      aneta.budziak napisała:

      >
      > Pytanie do tych, ktorzy byli lub aktualnie sa w USA -"turysci", Work &
      > Travel, J1 itp. i zdecydowali sie na powrot do Polski mimo sytuacji jaka
      > tam obecnie panuje.
      > Czy rozwazaliscie pozostanie na stale w USA ?
      > Jestem ciekawa Waszych opinii, rozterek.

      brooklyn to jak najbardziej jedna z dzielnic miasta zwanego New York City, NYC
      w skrocie, buraku.
      • aneta.budziak Re: Dlaczego nie chcieliscie zostac w USA? Wpisuj 18.06.04, 14:28
        jot-23 napisał:

        >
        > brooklyn to jak najbardziej jedna z dzielnic miasta zwanego New York City,
        NYC
        > w skrocie, buraku.

        Nie rozumiem dlaczego mi ublizasz, tym bardziej ze absolutnie nie masz racji.
        Brooklyn to jedna z 5 boroughs, ale nie NYC.
        SI, Queens, Brooklyn Bronx TO NIE NYC. Nigdy nie bylo, nie jest i nigdy nie
        bedzie.
        NYC to wylacznie Manhattan.
        Ludzie mieszkajacy w Nowym Jorku to wiedza i nigdy nie myla tych pojec.
        A jak sie mieszka na prowincji ?

        • jot-23 Re: Dlaczego nie chcieliscie zostac w USA? Wpisuj 18.06.04, 15:40
          aneta.budziak napisała:

          > Nie rozumiem dlaczego mi ublizasz, tym bardziej ze absolutnie nie masz racji.
          > Brooklyn to jedna z 5 boroughs,

          ok.. powoli zblizasz sie do prawdy... odpowiedz teraz na pytanie: 5 boroughs of
          what?

          dawno temu miasto nowy jork to byla tylko poludniowa czesc wyspy manhattan, z
          czasem po prostu pochlonela okoliczne miasta i miasteczka. analogia to tak
          jakby powiedziec ze ktos mieszkajacy na mokotowie, nie mieszkal tak naprawde w
          warszawie, bo kiedys przeciez mokotow to byla wiocha pod warszawa.

          w potocznej mowie manhattan i nyc sa terminami wymiennymi, z przyczyn
          historycznych, ale nie wylkucza to absolutnie prawdziwosci stwierdzenia ze nyc
          to miasto skladajace sie z 5 dzielnic, z ktorych jedna z nich jest manhattan a
          jeszcze inna brooklyn.
          • aneta.budziak Re: Dlaczego nie chcieliscie zostac w USA? Wpisuj 18.06.04, 16:13
            jot-23 napisał:


            > ok.. powoli zblizasz sie do prawdy...

            Szkoda, ze Ty nie.

            odpowiedz teraz na pytanie: 5 boroughs of
            >
            > what?

            Of New York skarbie. 5 boroughs of NEW YORK.

            Co to jest NYC, NY?
            Co to jest Brooklyn, NY ?
            Co to jest Staten Islan, NY?
            Co to jest Bronx, NY?
            Co to jest Queens, NY?

            I nie siegaj do historii, bo nie ma takiej potrzeby.
            tak samo jak nie ma potrzeby bys upieral sie przy swoim, choc szczerze mowiac
            nie dziwie sie ze to robisz, bo po prostu bo nie jestes z NY. Aniz z Broklynu,
            ani z NYC.
            Zaden nowojorczyk nie popelni takiego bledu i nie powie, ze B-klyn to NYC.

            • jot-23 Re: Dlaczego nie chcieliscie zostac w USA? Wpisuj 18.06.04, 16:27
              aneta.budziak napisała:

              > bo po prostu bo nie jestes z NY. Aniz z Broklynu,
              >
              > ani z NYC.
              > Zaden nowojorczyk nie popelni takiego bledu i nie powie, ze B-klyn to NYC.
              >

              to sie zaczyna robic glupie (tzn moje marnowanie czasu na ciebie)

              rozumiem czesciowo twoje "zaparcie", bardzo probojesz byc
              wiecej "nowojorczykiem" a mniej biednym imigrantem z polski, stad te
              popisywanie sie "wiedza tajemna" dostepna dla "prawdziwych" nowojorczykow.

              nie znaczy to ze droga do prawdy jest dla ciebie zamknieta... open your
              mind...hehe moze beton jeszcze nie zdazyl zastygnac na amen!

              www.ci.nyc.ny.us
              pojdz do "residents"
              a potem do "NYC(sic!) boroughs"
            • czarnucha NO NO wypraszam Sobie !!!!!!!!!! 18.06.04, 17:12
              aneta.budziak napisała:


              > Co to jest Brooklyn, NY ?

              Ja mieszkam na Brooklynie i to nie jest zadne NYC.Ani NY.
              Brooklyn to Long Island - prosze spojrzec na mape.
              Przynajmniej geograficznie.
              A powaznie: 5 dzielnic to administracyjnie tzw. New York City.
              Wylacznie administracyjnie.
              Ale juz celow adresowych, historycznie i zwyczajowo od poczatkow historii
              Nowego Yorku, miasto czyli City to wylacznie Manhattan.
              Dlatego brooklynczyk jadac na M. jedzie do City i nigdy nie powie, ze mieszka w
              New York City.
              Oczywiscie, jest to jasne dla mieszkancow NY, reszta miesza te pojecia i
              dobrze, bo od razu wiadomo kto idac zawiadiackim krokiem po 5 Av jest z
              Peekskill. Wystaczy ze otworzy gebe :)

            • gdotb Nowy Jork 20.06.04, 05:28
              na chlopski rozum:
              NY czyli new york, wszystko co 'wchodzi' w sklad nowego jorku, czyli brooklyn,
              bronx, queens etc.

              NYC to new york city, czyli tylko i wylacznie 'centrum'.

              pozdrawiam.
              G.


              • Gość: Jack Re: Nowy Jork IP: *.proxy.aol.com 21.06.04, 05:50
                gdotb napisał:

                > na chlopski rozum:
                > NY czyli new york, wszystko co 'wchodzi' w sklad nowego jorku, czyli brooklyn,
                > bronx, queens etc.
                > NYC to new york city, czyli tylko i wylacznie 'centrum'.

                NYC podaje sie dla odroznienia miasta od stanu NY, w ktorym to miasto znajduje
                sie. Podobnie jest z Mexico City, Panama City...,etc.
            • filipek.us reserving the phrase 'the City' to refer to Manhat 23.06.04, 02:16
              aneta.budziak napisała:

              > Zaden nowojorczyk nie popelni takiego bledu i nie powie, ze B-klyn to NYC.
              >
              >
              City of New York - Wikipedia, the free encyclopedia: "Residents of the city often refer
              to the city itself as 'the Five Boroughs,' reserving the phrase 'the City' to
              refer to Manhattan"

              Aneta ma rację a poza tym znam to z autopsjii he he he
      • Gość: girl Re: Dlaczego nie chcieliscie zostac w USA? Wpisuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 14:36
        ok, to ja napisze.wyjechalam do usa w czerwcu 2003 na w&t.Mialam zostac 4
        miesiace, zarobic pieniadze, podszkolic jezyk, poznac kulture i sie
        wybawic.Wyjechalam tuz po zdanej sesji(po 3 roku prawa)-przede mna byly jeszcze
        2 lata.Wszystko w Stanach szlo bardzo dobrze, szybko znalazlam fajna, dobrze
        platna prace, poznalam mnostwo ludzi, mieszkalam ze swietnymi osobami.I
        myslalam, ze tak mi zleci jeszcze poltora miesiaca w USA a tu nagle jak grom z
        jasnego nieba-zakochalam sie.Z wzajemnoscia.To bylo uczucie tak silne, ze az
        przerazajace.balam sie tego, bo dobrze wiedzialam, ze musze wrocic.Nie po to
        studiowalam prawo, uczylam sie ciezko, zeby miec stypendium co roku, zebym
        miala to zaprzepascic.Rodzice dostaliby zawalu.Z drugiej strony serce mowilo-
        zostan, rozum-wracaj.On sie oswiadczyl, gdybym powiedziala"tak, zostaje"na
        drugi dzien wzielibysmy slub.Ale ustalilismy, ze wroce , dokoncze studia a
        potem wyjade do niego na stale.Na lotnisku byla tragedia-plakalismy oboje.W
        marcu bylam u niego na 2 tyg, teraz on przyjezdza w wakacje do mnie.W lutym sie
        bronie( robie 2 semestry w jednym) i w marcu wyjezdzam.Ale z perspektywy czasu
        powiem tyle, ze zaluje , ze wrocilam do Polski.Za bardzo za nim tesknie.Chociaz-
        pewnie , gdybym zostala-nigdy nie darowalabym sobie, ze przerwalam
        studia.Bledne kolo.
      • mr.postman samotnosc i tesknota 19.06.04, 14:45
        Gość portalu: :) napisał(a):

        > Skonczcie prosze juz te sprzeczki, moze niech ktos odpowie na glowne
        zapytanie
        > i napisze dlaczego nie chcial zostac w USA? To ciekawy temat i duzo osob
        > chetnie poczyta.
        > Pzdr dla wszystkich forumowiczow. :)


        Otoz to jest tak, prawie wszyscy, ktorzy tu przyjechali to chcieli zostac
        do polski na tarczy wracaja tylko nielicznie i
        przyznac sie to tego to nie jest tak latwo, gdzyz ludzie albo im nie uwierza
        albo wysmieja czy zaatakuja
        najczestsza przyczyna to samotnosc i tesknota za krajem
        dla wielu robienie pieniedzy zabija takie uczucia ale dla tych
        wrazliwszych to jest najwiekszy prog do przeskoczenia, cala reszta to pestka


        • Gość: Rys Re: samotnosc i tesknota IP: *.proxy.aol.com 19.06.04, 17:52
          Zgadzam sie z Listonoszem.
          Od siebie dodam, ze znaczna czesc Polakow na imigracji w USA dziwaczeje i
          idiocieje w dosc specyficzny sposob po kilkunastu latach. Ma to rozne formy,
          najbardziej typowa to koniecznosc ciaglego samoupewniania sie ze emigracja do
          USA wlasnie byla slusznym wyborem, bo tu mozna odniesc sukces taki i siaki, bo
          tu mozna zyc i tak dalej i tym podobne.
          Po jakims czasie zjawisko to poteguje sie tak, ze z takim osobnikiem trudno
          normalnie porozmawiac, gdyz predzej czy pozniej sprowadzi temat do powyzszego.
          Do teo dochodzi czesto markowana, sztuczna pewnosc siebie i mamy juz obraz
          tzw. Polonusa.
          • zalotnica Re: samotnosc i tesknota 21.06.04, 05:06
            Gość portalu: Rys napisał(a):

            > Po jakims czasie zjawisko to poteguje sie tak, ze z takim osobnikiem trudno
            > normalnie porozmawiac, gdyz predzej czy pozniej sprowadzi temat do powyzszego.
            > Do teo dochodzi czesto markowana, sztuczna pewnosc siebie i mamy juz obraz
            > tzw. Polonusa.

            czy sugerujesz, aby "turystow" z Polski omijac szerokim lukiem...?
          • Gość: polonus kolejna odpowiedz IP: 198.138.227.* 21.06.04, 16:50
            wsrod moich znajomych ponad 50% wrocilo do Polski po kilkuletnim pobycie
            w "Ameryce" (wiekszosc po UJ reszta polibudy rozne), dlaczego:
            na pewno tesknota za rodzimym krajem, ktora szczegolnie pojawia sie gdy
            odkrywamy ze w Ameryce wcale nie ma "Ameryki" gdy rzeczywistos obserwowana ma
            sie nijak to rzeczywistosci oczekiwanej (szczegolnie do tej opisywanej przez
            polsa prase - steki jawnych klamstw, najbardziej lubie to o 10 krotnie wyzszej
            wydajnosci), odkrycie takie grozi kazdemu powyzej pewnego IQ, oczywiscie kazdy
            z nas ma inne oczekiwania, nie kazdy na to samo reaguje tak samo, nie spotkalem
            jeszcze niezadowolonego dachowca albo osoby o niskich horyzontach, oni pieja z
            zachwytu, dopada tez jakis ciezki syndrom osoby co dostaja obywatelstwo traca
            totalnie zdolnos widzenia rzeczywistosci (patrz Matrix). Wielu potrafi
            zaakceptowac to papierowe budownictwo i uwierzyc ze moze byc celem i radoscia
            ich zycia splacanie "stodoly" prez 40 kolejnych lat. Niestety ja nie potrafie
            uwierzyc i widze stodoly jako stodoly widze to trujace zarcie ktore mi bardzo
            szkodzi, widze tych tych lekarzy co zamiast leczyc truja i olewaja bo tak jest
            ekonomiczniej dla kraju i zapewni im brak klopotow ze strony FDA. Widze ta
            chora TV co zamiast edukowac oglupia do cna, widze ta pustote umyslowa i dume
            narodowa. Tak sa tu bardzo inteligentni ludzi chyle im czola ale stanowia 5-10%
            tego spoleczentwa. Widze ta coraz bardziej postepujaca nieuczciwosc, chec zysku
            za wszelka cene, brak jakich kolwiek wyznawanych wartosci, agesje salesmanow.

            Ja osobisie tez nie zamierzam zostac w tym kraju powody:
            absurdanie niesocjalna polityka kraju (nigdy nie bylem fanem socjalismu, ale
            czysty kapitalizm moim zdaniem jest jeszcze bardziej nieludzkim systemem),
            wszechoecna hipokryzja i klamstwo, puste sztuczne usmiechy,
            straszny klimat na wschodnim wybrzezu (w Kaliforni jest inny),
            indoktrynacja zamiast edukacji w public schools,
            bezkrtycne podejscie do wszystkiego relatywizm myslenia wsrod ludzi,

            mozna wymieniac i wymieniac,

            nie wyobrazam sobie abym tu zostal, ale wiele tez zawdzieczam Ameryce,
            rozszerzyla mi bardzo horyzonty, pozbylem sie wielu zludzen mitow, kompleksu
            Polaka,
            widze co z ludzi robie religia "pieniadza" za wszelka cene i tepy patriotyzm...

            Uwazam ze kazdy kto moze powinien przyjechac i wyrobic sobie sam wlasna opinie.

            Ale napewno jest to dobry kraj dla ludzi mlodych pelnych zapalu i checi aby sie
            dorobic, ale tu zostac i zyc na zawsze, now way...
            • mr.postman Re: kolejna odpowiedz 21.06.04, 20:16
              Gość portalu: polonus napisał(a):

              > wsrod moich znajomych ponad 50% wrocilo do Polski po kilkuletnim pobycie
              > w "Ameryce" (wiekszosc po UJ reszta polibudy rozne), dlaczego:
              dlaczego? przypuszczalnie wiekszosc z nich nie mogla zostac prawnie, i
              nie mieli sily przebicia aby cos zakombinowac i sie zaczepic
              przypuszczalnie znalezli sie w USA nie dlatego, ze chcieli emigrowac
              tylko na jakas wymiane naukowa, ciepla posadke po znajomosci itd
              przypuszcalnie byli pantoflarzami w Polsce i nagly przeskok do dynamicznego
              wysoko
              rozwinietego kraju, bez sieci swoich ukladzikow znajomosci i plecow, to dla nich
              szok i ponizenie, ktorego nie sa w stanie zaakceptowac i co gorsza
              zrozumiec


              > na pewno tesknota za rodzimym krajem, ktora szczegolnie pojawia sie gdy
              > odkrywamy ze w Ameryce wcale nie ma "Ameryki" gdy rzeczywistos obserwowana ma
              > sie nijak to rzeczywistosci oczekiwanej (szczegolnie do tej opisywanej przez
              > polsa prase - steki jawnych klamstw, najbardziej lubie to o 10 krotnie
              wyzszej
              > wydajnosci), odkrycie takie grozi kazdemu powyzej pewnego IQ,
              takie prostackie komentarze o niskim IQ ludzi o innych pogladach sa smutnym
              przykladem zarozumialej glupoty
              jak czegos nie rozumiesz to nie znaczy, ze jest to klamstwo, po prostu musisz
              sie troche otworzyc na swiat rozejrzec sie dookola i kto wie moze doznasz
              olsnienia


              oczywiscie kazdy
              > z nas ma inne oczekiwania, nie kazdy na to samo reaguje tak samo, nie
              spotkalem
              >
              > jeszcze niezadowolonego dachowca albo osoby o niskich horyzontach, oni pieja
              z
              > zachwytu, dopada tez jakis ciezki syndrom osoby co dostaja obywatelstwo traca
              > totalnie zdolnos widzenia rzeczywistosci (patrz Matrix). Wielu potrafi
              > zaakceptowac to papierowe budownictwo i uwierzyc ze moze byc celem i radoscia
              > ich zycia splacanie "stodoly" prez 40 kolejnych lat. Niestety ja nie potrafie
              > uwierzyc i widze stodoly jako stodoly widze to trujace zarcie ktore mi bardzo
              > szkodzi,
              cos ci musi szkodzic bo twoje wypowiedzi sa kompletna bzdura
              jedzenie tutaj jest zdrowe, masz do wyboru wszystkie mozliwe produkty
              wlacznie z organic food i produktami sprawadzanymi z calego swiata, nawet z
              Polski tak wiec nie wiem co jesz, moze wytlumacz blizej,
              ale jezeli sie trujesz
              to chyba tylko z wlasnej winy i nieznajomosci podstawowych zasad zdrowego
              odzywiania


              > widze tych tych lekarzy co zamiast leczyc truja i olewaja bo tak jest
              > ekonomiczniej dla kraju i zapewni im brak klopotow ze strony FDA. Widze ta
              > chora TV co zamiast edukowac oglupia do cna, widze ta pustote umyslowa i dume
              > narodowa. Tak sa tu bardzo inteligentni ludzi chyle im czola ale stanowia 5-
              10%
              >
              > tego spoleczentwa. Widze ta coraz bardziej postepujaca nieuczciwosc, chec
              zysku
              >
              > za wszelka cene, brak jakich kolwiek wyznawanych wartosci, agesje salesmanow.
              >
              > Ja osobisie tez nie zamierzam zostac w tym kraju powody:
              > absurdanie niesocjalna polityka kraju (nigdy nie bylem fanem socjalismu, ale
              > czysty kapitalizm moim zdaniem jest jeszcze bardziej nieludzkim systemem),
              > wszechoecna hipokryzja i klamstwo, puste sztuczne usmiechy,
              > straszny klimat na wschodnim wybrzezu (w Kaliforni jest inny),
              > indoktrynacja zamiast edukacji w public schools,
              > bezkrtycne podejscie do wszystkiego relatywizm myslenia wsrod ludzi,
              >
              > mozna wymieniac i wymieniac,
              >
              > nie wyobrazam sobie abym tu zostal, ale wiele tez zawdzieczam Ameryce,
              > rozszerzyla mi bardzo horyzonty, pozbylem sie wielu zludzen mitow, kompleksu
              > Polaka,

              twoja pisanina swiadczy o wyjatkowo waskich horyzontach,
              to kwintesencja
              skrajnego anty-amerykanizmu, chorobliwe obwinianie otoczenia
              za twoje "nieszczesliwe" zycie
              gdybys nie byl hipokryta dawno bys wyjechal z tego kraju
              ten kraj nie jest dla ciebie i ty nie jestes wart tego kraju
              im szybciej wyjedziesz tym lepiej dla wszystkich
              po co sie tak meczysz? dla pieniedzy? czy warto tracic zycie dla tych kilku $$?

              powiedz mi tylko jedno, co pomogloby mi zrozumiec skad sie biora twoje poglady
              co ty robisz tutaj w USA i jak to sie stalo, ze sie tu znalazles?

              • ksymena95 Re: kolejna odpowiedz 21.06.04, 20:29

                Mr. postman :

                jedzenie tutaj jest zdrowe, masz do wyboru wszystkie mozliwe produkty
                wlacznie z organic food i produktami sprawadzanymi z calego swiata, nawet z
                Polski tak wiec nie wiem co jesz, moze wytlumacz blizej,
                ale jezeli sie trujesz
                to chyba tylko z wlasnej winy i nieznajomosci podstawowych zasad zdrowego
                odzywiania


                Ha ha ha... moze i macie ( tez ) zdrowe jedzenie ale ono gnije na polkach
                sklepow bo nikt go nie kupuje. Czekamy na swietny wyklad na temat zdrowego
                odzywiania! Najlepiej jesli bylby utrzymany w stylu GW Busha ( mozesz
                ewentualnie wtracic cos na temat Al Kaidy...lol) I odpowiedz prosze panie
                listonoszu na pytanie: dlaczego amerykanie sa najbardziej otylym ( o chorobach
                z tym zwiazanych nie wspomne ) narodem swiata? LOL

                Pozdrawam cieplutko


                K.
                • cracovian O jak ja nienawidze tych bzdur...... 21.06.04, 20:49
                  Dlaczego 40% czy iles tam Amerykanow jest otyla to nikogo nie obchodzi - zyja
                  sobie tak jak chca i jedza to co chca - maja dostep do wszystkiego. Z zasady
                  ludzie biedniejsci odzywiaja sie zle, bo tak jest najtaniej. To, ze polowa je w
                  fast food to nie ma zwiazku z tym, ze druga polowa majac wybor, odzywia sie
                  zdrowo.

                  Po co pierdolic w takim razie, za przeproszeniem, ze zdrowe zarcie gnije na
                  polkach?

                  Czy Polacy w takim razie to ciemny narod dlatego ze tylko parenascie procent ma
                  wyksztalcenie wyzsze? Na to wyglada.
                  • ksymena95 Re: O jak ja nienawidze tych bzdur...... 21.06.04, 22:53
                    cracovian napisał:

                    > Dlaczego 40% czy iles tam Amerykanow jest otyla to nikogo nie obchodzi - zyja
                    > sobie tak jak chca i jedza to co chca - maja dostep do wszystkiego. Z zasady
                    > ludzie biedniejsci odzywiaja sie zle, bo tak jest najtaniej. To, ze polowa je
                    w
                    >
                    > fast food to nie ma zwiazku z tym, ze druga polowa majac wybor, odzywia sie
                    > zdrowo.
                    >
                    > Po co pierdolic w takim razie, za przeproszeniem, ze zdrowe zarcie gnije na
                    > polkach?
                    >
                    > Czy Polacy w takim razie to ciemny narod dlatego ze tylko parenascie procent
                    ma
                    >
                    > wyksztalcenie wyzsze? Na to wyglada.




                    Otoz obchodzi... ale otyli obywatele us zdaja sie miec to w dupie. Dziwne ze
                    jest to amerykanski problem #1 a ty go tak bagatelizujesz. Ponoc od dobrobytu
                    glowa nie boli, ale trzeba umiec wybierac z glowa... Reszte pozostawie bez
                    komentarza.


                    www.usatoday.com/news/opinion/editorials/2003-12-15-obesity-edit_x.htm
                • mr.postman Re: kolejna odpowiedz 21.06.04, 20:51
                  ksymena95 napisała:

                  >
                  >
                  > Ha ha ha...
                  gratulacje masz ladny i glosny, chociaz troche pusty i dudniacy smiech
                  no ale to rzecz gustu...

                  > moze i macie ( tez ) zdrowe jedzenie ale ono gnije na polkach
                  > sklepow bo nikt go nie kupuje.
                  economics 101: gdyby nie kupowali to sklepy by nie sprzedawaly
                  pomysl o tym, take your time

                  > Czekamy na swietny wyklad na temat zdrowego
                  > odzywiania! Najlepiej jesli bylby utrzymany w stylu GW Busha ( mozesz
                  > ewentualnie wtracic cos na temat Al Kaidy...lol) I odpowiedz prosze panie
                  > listonoszu na pytanie: dlaczego amerykanie sa najbardziej otylym ( o
                  chorobach

                  moze przedstwisz jakies, konkretne dowody na to, oprocz tego "ha ha ha"
                  a fakt, ze bylas kiedys w Maroku w hotelu w ktorym zatrzymuja sie
                  amerykanie zyjacy z welfare to nie znaczy, ze sie znasz na
                  amerykanskiej zywnosci, odzywianiu i chorobach
                  a wiec moze wykaz sie czyms wiecej, bo jak na razie to dostarczasz tylko
                  trzeciorzednej rozrywki dla kolesiow z Polski...and i am not impressed
                  with your progress so far...

                  pzdr
                  • waldek.usa Re: kolejna odpowiedz 21.06.04, 20:58
                    mr.postman napisał:

                    > ksymena95 napisała:
                    >
                    > >
                    > >
                    > > Ha ha ha...
                    > gratulacje masz ladny i glosny, chociaz troche pusty i dudniacy smiech
                    > no ale to rzecz gustu...
                    >
                    > > moze i macie ( tez ) zdrowe jedzenie ale ono gnije na polkach
                    > > sklepow bo nikt go nie kupuje.
                    > economics 101: gdyby nie kupowali to sklepy by nie sprzedawaly
                    > pomysl o tym, take your time




                    ...a dostawy do Bread&Circus, tudziez Trader Joe's odbywaja sie z zwykla
                    regularnoscia. A moze mi sie snilo, hehe?


                    >
                    > > Czekamy na swietny wyklad na temat zdrowego
                    > > odzywiania! Najlepiej jesli bylby utrzymany w stylu GW Busha ( mozesz
                    > > ewentualnie wtracic cos na temat Al Kaidy...lol) I odpowiedz prosze panie
                    > > listonoszu na pytanie: dlaczego amerykanie sa najbardziej otylym ( o
                    > chorobach
                    >
                    > moze przedstwisz jakies, konkretne dowody na to, oprocz tego "ha ha ha"
                    > a fakt, ze bylas kiedys w Maroku w hotelu w ktorym zatrzymuja sie
                    > amerykanie zyjacy z welfare to nie znaczy, ze sie znasz na
                    > amerykanskiej zywnosci, odzywianiu i chorobach
                    > a wiec moze wykaz sie czyms wiecej, bo jak na razie to dostarczasz tylko
                    > trzeciorzednej rozrywki dla kolesiow z Polski...and i am not impressed
                    > with your progress so far...
                    >
                    > pzdr
                    • mr.postman Re: kolejna odpowiedz 21.06.04, 21:02
                      waldek.usa napisał:


                      > ...a dostawy do Bread&Circus, tudziez Trader Joe's odbywaja sie z zwykla
                      > regularnoscia. A moze mi sie snilo, hehe?
                      >
                      >
                      Waldek,

                      mozesz wyjasnic o co ci chodzilo w tym zdaniu? miales jakis sen?
                      jestes za czy przeciw?

                      pzdr
                      • waldek.usa Re: kolejna odpowiedz 21.06.04, 21:28
                        mr.postman napisał:

                        > waldek.usa napisał:
                        >
                        >
                        > > ...a dostawy do Bread&Circus, tudziez Trader Joe's odbywaja sie z zwykla
                        > > regularnoscia. A moze mi sie snilo, hehe?
                        > >
                        > >
                        > Waldek,
                        >
                        > mozesz wyjasnic o co ci chodzilo w tym zdaniu? miales jakis sen?
                        > jestes za czy przeciw?
                        >
                        > pzdr

                        Zdrowa zywnosc znika z polek, zamiast, co to tam bylo, gnic. W miastach typu
                        Boston miedzynarodowa klientela do spolki z miejscowymi zmiata polki bez
                        problemu. Sam jestem przykladem. Ludzie nie zdaja sobie sprawy z wyboru, jaki
                        mamy. Farmerzy sami przyjezdzaja do Bostonu z towarem.
                  • ksymena95 Re: kolejna odpowiedz 21.06.04, 21:48
                    Widze ze odrobiles zadanie z mojej aktywnosci na forum... lol. Ales sie
                    przejal..lol. A wiec skomentuje to tak - oczywiscie nie nalezy generalizowac,
                    ja nie twierdze ze wszyscy u polacy so superszczupli - ale JESTES TYM CO JESZ.
                    Swiadczy to kiepsko o amerykanach. Widac nie szanuja samych siebie i swojego
                    ciala. Btw....ja opieram sie tylko na faktach i wlasnych doswiadczeniach a nie
                    na kiepskich merytorycznie przemysleniach i tzw "widzimisie"...LOL

                    Pozdrawiam wszystkich!
                  • ksymena95 Re: kolejna odpowiedz 21.06.04, 21:54
                    mr.postman napisał:

                    > ksymena95 napisała:
                    >
                    > >
                    > >
                    > > Ha ha ha...
                    > gratulacje masz ladny i glosny, chociaz troche pusty i dudniacy smiech
                    > no ale to rzecz gustu...
                    >
                    > > moze i macie ( tez ) zdrowe jedzenie ale ono gnije na polkach
                    > > sklepow bo nikt go nie kupuje.
                    > economics 101: gdyby nie kupowali to sklepy by nie sprzedawaly
                    > pomysl o tym, take your time
                    >
                    > > Czekamy na swietny wyklad na temat zdrowego
                    > > odzywiania! Najlepiej jesli bylby utrzymany w stylu GW Busha ( mozesz
                    > > ewentualnie wtracic cos na temat Al Kaidy...lol) I odpowiedz prosze panie
                    > > listonoszu na pytanie: dlaczego amerykanie sa najbardziej otylym ( o
                    > chorobach
                    >
                    > moze przedstwisz jakies, konkretne dowody na to, oprocz tego "ha ha ha"
                    > a fakt, ze bylas kiedys w Maroku w hotelu w ktorym zatrzymuja sie
                    > amerykanie zyjacy z welfare to nie znaczy, ze sie znasz na
                    > amerykanskiej zywnosci, odzywianiu i chorobach
                    > a wiec moze wykaz sie czyms wiecej, bo jak na razie to dostarczasz tylko
                    > trzeciorzednej rozrywki dla kolesiow z Polski...and i am not impressed
                    > with your progress so far...
                    >
                    > pzdr


                    P.S. Najwidoczniej aspirujesz do roli jakiegos pieprzonego mentora tego forum -
                    powiem jak zawsze - przeceniasz sie. I daruj sobie epitety na temat mojego
                    smiechu- nie slyszales nie gadaj. Dla mnie twoj post to czysta kompromitacja -
                    nawet nie trzeciorzedna rozrywka.... Shame on you! Stac cie na wiecej...lol
                    • mr.postman Re: kolejna odpowiedz 21.06.04, 22:50
                      ksymena95 napisała:

                      >
                      >
                      > P.S. Najwidoczniej aspirujesz do roli jakiegos pieprzonego mentora tego
                      forum -
                      tak specjalnie dla ciebie zebys zrozumiala, nie mam zadnych aspiracji
                      na tym forum, tylko walka z klamstwem i obluda and world hunger,
                      i to chyba ci tak przeszkadza, ale trudno bedziesz musiala z tym zyc...


                      >
                      > powiem jak zawsze - przeceniasz sie.
                      to nie ja sie przeceniam tylko ty mnie, nawet tego nie zauwazylas?

                      >I daruj sobie epitety na temat mojego
                      > smiechu-
                      a dlaczego? pospekulowac moge, to jest forum publiczne i
                      kazdy moze wypowiadac swoje poglady a nawet spekulacje
                      moze nie trafilem idealnie, ale przyzaj, ze bylem blisko...


                      a poza tym "swietny" komentarz, nie na temat, ograniczajacy sie
                      do personalnych pelnych zlosliwosci komentarzy...
                      jednym slowem typowa Polka

                      > nie slyszales nie gadaj.
                      nie bylas w USA nie gadaj!
                      czytanie polskiej prasy brukowej raz na tydzien i
                      wypowiedzi ludzi podobno przesladowanych przez lekarzy
                      nie daje ci wystarczajacej podstawy aby wypowiadac sie tak
                      negatywnie i krytycznie o Ameryce...
                      przydalaoby by ci sie troche szacunku i powsciagliwosc w kasliwych
                      wypowiedziach
                      pamietja, to nie jest forum do wylewania wlasnych frustracji!

                      masz cos konretnego to pisz chetnie podyskutuje
                      moze napisz na temat jedzenia w Polsce co tam takiego wspanialego i
                      lepszego niz w USA? pewno sama chodzisz do McDonaldsa i na pizze
                      czy tez wolisz schabowy i bigos?
                      hehe, dobre jedznie smiechu warte
                      Czym mozesz wytlumaczyc, ze w USA prawie wogole nie ma
                      polskich restauracji? bo jedzenie polskie jest za tluste za
                      ciezkostrawne pelne soli i chemikali, 50 lat temu moze, nie dzisiaj
                      nawet amerykanski pies by tego nie zjadl, gdyz
                      amerykanskie psy maja jedzenie zaprojektowoane wedlug
                      najnowszych osiagniec "nutritinal science/nauki o zywieniu"


                      > Dla mnie twoj post to czysta kompromitacja -
                      kompromitacja tak, ale twoja!


                      > nawet nie trzeciorzedna rozrywka.... Shame on you! Stac cie na wiecej...lol
                      zapewniam ciebie, ze nie jest moim celem rozrywka ani twoja ani forumowej
                      gawiedzi, tylko powazne dyskusja na intersujace nas wszsystkich tematy
                      i przestan uzywac tego glupawego lol bo to bardzo prymitywna wstawka,
                      nikt ci jeszcze tego nie powiedzial?

                      serdecznie pozdrawiam
                      • ksymena95 Re: kolejna odpowiedz 21.06.04, 23:35
                        > P.S. Najwidoczniej aspirujesz do roli jakiegos pieprzonego mentora tego
                        forum -
                        tak specjalnie dla ciebie zebys zrozumiala, nie mam zadnych aspiracji
                        na tym forum, tylko walka z klamstwem i obluda and world hunger,
                        i to chyba ci tak przeszkadza, ale trudno bedziesz musiala z tym zyc...


                        - I ty sam wierzysz w to co mowisz? Walka z klamstwem i obluda??? Ten twoj
                        belkot kompletnie nie ma sensu.... LOL



                        > powiem jak zawsze - przeceniasz sie.
                        to nie ja sie przeceniam tylko ty mnie, nawet tego nie zauwazylas?

                        - Masz racje... chyba nawet nie jestem jedyna ktora ci przecenia ( a moze
                        nawet przeceniala ) ... Wlasnie tego dowiodles.


                        I daruj sobie epitety na temat mojego
                        > > smiechu-
                        > a dlaczego? pospekulowac moge, to jest forum publiczne i
                        > kazdy moze wypowiadac swoje poglady a nawet spekulacje
                        > moze nie trafilem idealnie, ale przyzaj, ze bylem blisko...


                        - Masz mistrzostwo w krytykowaniu i ocenianiu i innych - robisz to bardzo
                        nieudolnie musze przyznac... A moze tak najwyzszy czas spojrzec w lustro?
                        Ujrzysz tam rasowego 100% hipokryte.


                        a poza tym "swietny" komentarz, nie na temat, ograniczajacy sie
                        > do personalnych pelnych zlosliwosci komentarzy...
                        > jednym slowem typowa Polka
                        >


                        - I ty smiesz mowic mi o osobistych zlosliwych komentarzach? Prosze
                        cie ....LOL
                        Ty zajmujesz sie glownie tym - zgnoic kogos, niezaleznie czy ma racje czy nie -
                        szukasz sensacji i jestes tanim, wielolicowym prowokatorem, a fe.


                        > przydalaoby by ci sie troche szacunku i powsciagliwosc w kasliwych
                        > wypowiedziach

                        - ja ciegle nie wierze jak ty tak mozesz....potworze...lol


                        > pamietja, to nie jest forum do wylewania wlasnych frustracji!


                        - a wlasnie ze jest - ty jestes tego najlepszym przykladem. Pan polaczek ze
                        stanow ktory cieszy sie bo moze sobie anonimowo pouzywac na forum..LOL



                        czy tez wolisz schabowy i bigos?


                        - to ze twoja polska rodzina sie tak odzywia nie znaczy ze wszyscy wpieprzaja
                        bigos na okraglo. I ty uwazasz sie za "open-minded" ?



                        > > Dla mnie twoj post to czysta kompromitacja -
                        > kompromitacja tak, ale twoja!
                        >

                        - masz absolutna racje. Kompromituje sie klocac sie z imbecylem na forum -
                        FAKT.



                        i przestan uzywac tego glupawego lol bo to bardzo prymitywna wstawka,


                        - no tak, ty akurat jestes obeznany w temacie. Prymitywizm i twoja osoba zdaja
                        sie miec ze soba wiele wspolnego skoro "moja glupia wstawka" tak cie
                        ruszyla...LOL



                        I niestety, ja cie "serdecznie nie pozdrawiam" i nie przykleje sobie na twarzy
                        sztucznego i glupkowatego amerykanskiego usmiechu.

                        Za to pozdrawiam cala reszte :)



                        • mr.postman Re: kolejna odpowiedz 22.06.04, 00:18
                          ksymena95 napisała:

                          > Za to pozdrawiam cala reszte :)
                          >
                          no nie ma sie o co obrazac, moze mnie troche ponioslo
                          moze troche napisalem wiecej niz powinienem
                          sorki i papatki
                          ale i tak jedzenie jest zdrowe i dobre w USA
                • Gość: Jack Re: kolejna odpowiedz IP: *.proxy.aol.com 22.06.04, 08:38
                  Gość portalu: polonus napisał(a):

                  > wsrod moich znajomych ponad 50% wrocilo do Polski po kilkuletnim pobycie
                  > w "Ameryce" (wiekszosc po UJ reszta polibudy rozne),(...)
                  > odkrywamy ze w Ameryce wcale nie ma "Ameryki" gdy rzeczywistos obserwowana ma
                  > sie nijak to rzeczywistosci oczekiwanej

                  Ile to trzeba miec braku samokrytycyzmu, zeby z makulatura w reku (czyt. dyplom
                  polskiej uczelni, dla przykladu UJ notowany jest na 450 miejscu w swiatowym
                  rankingu uniwersytetow)oczekiwac manny z nieba podanej na zlotej tacy pod nos.
                  W Ameryca wynagradza sie; wiedze, zaradnosc, przedsiebiorczosc,charyzme...
                  Jezeli ktos tego nie posiada niech wraca leniuchowac do Polski.

                  > - steki jawnych klamstw, najbardziej lubie to o 10 krotnie wyzszej
                  > wydajnosci),

                  Jezeli napiszesz kolejne steki bzdur dowiedz sie jaka jest wydajnosc pracy
                  amerykanskiego gornika, hutnika, farmera..., dowiedz sie jaka jest ilosc
                  publikacji prac naukowych na poszczegolnych universytetach, jaka jest ilosc(w
                  przeliczeniu na mieszkanca) wdrazanych innowacji, patentow w kazdej dziedzinie
                  nauki i techniki. Porownaj do Polski a posmiejemy sie razem z "Polnische
                  Wirtschaft" :)

                  >Wielu potrafi zaakceptowac to papierowe budownictwo i uwierzyc ze moze byc
                  >celem i radoscia ich zycia

                  Ameryka jest jak supermarket, w ktorym oprocz tandety sa tez towary wysokiej
                  jakosci. Twoje horyzonty siegaja tylko najtanszych pólek.

                  >splacanie "stodoly" prez 40 kolejnych lat.

                  W tym zdaniu wzorowo udawadniasz, jak malo wiesz o Ameryce. (40-to letnia
                  pozyczka:))) (sic!)

                  > widze tych tych lekarzy co zamiast leczyc truja i olewaja bo tak jest
                  > ekonomiczniej dla kraju i zapewni im brak klopotow ze strony FDA.

                  Kula w plot. Kolejny raz osmieszasz sie piszac na temat, o ktorym nie posiadasz
                  zielonego pojecia lub nie potrafisz odroznic faktow od wlasnych urojen. Ale co
                  moze wiedziec sfrustrowany nieudacznik, ktorego nie stac na opieke medyczna
                  (nota bene, amerykanska medycyna jak i kadra medyczna w USA jest najwyzej
                  ceniona we swiecie).

                  >Widze ta chora TV co zamiast edukowac oglupia do cna,

                  Przypomnial mnie sie Uniwersytet Rolniczy w polskiej TV nadawany we wczesnych
                  godzinach porannych w latach 1970/80-tych.:)) To byla edukacja; made in
                  Poland :)))
                  Kolego polonus, na cable TV lub telewizji satelitarnej jest wiele kanalow
                  naukowo-publicystycznych. Jest w czym przebierac przez 24/24. Takiej ilosci nie
                  posiada zaden inny kraj i to jest niezaprzeczalny fakt.

                  >widze ta pustote umyslowa i dume narodowa

                  Nie bedziesz widzial jak odejdziesz od lustra.
                  No coz, dokonales samoanalizy swojej osoby.
                  Sa dwie kategorie osob - tacy co wiedza co pisza i pisza co wiedza. Ty jestes
                  patologicznym przykladem chaosu myslowego, baraku krytycyzmu, nieumiejetnosci
                  wyciagania wnioskow. Ilosc jadu, brak obiektywizmu w tym co piszesz jest
                  porazajacy. W tym wszystkim zabawne jest to, ze nawet tego nie dostrzegasz.
                  Jestes skrajnym przykladem osoby, ktora nie ma nic do powiedzenia. Nadrabia to
                  zas rozleglymi monologami, ktore nic nie wnosza dla poruszanych
                  kwestii (bo merytorycznie nie jestes w stanie napisac nic rozsadnego)ale za to
                  pozwalaja przelac na forum jakies Twoje fobie, wyobrazenia i imaginacje.
                  Pozdrawiam:)








              • waldek.usa "STRASZNY KLIMAT" - o w morde 21.06.04, 20:50
                mr.postman napisał:

                > Gość portalu: polonus napisał(a):
                >
                > > wsrod moich znajomych ponad 50% wrocilo do Polski po kilkuletnim pobycie
                > > w "Ameryce" (wiekszosc po UJ reszta polibudy rozne), dlaczego:
                > dlaczego? przypuszczalnie wiekszosc z nich nie mogla zostac prawnie, i
                > nie mieli sily przebicia aby cos zakombinowac i sie zaczepic
                > przypuszczalnie znalezli sie w USA nie dlatego, ze chcieli emigrowac
                > tylko na jakas wymiane naukowa, ciepla posadke po znajomosci itd
                > przypuszcalnie byli pantoflarzami w Polsce i nagly przeskok do dynamicznego
                > wysoko
                > rozwinietego kraju, bez sieci swoich ukladzikow znajomosci i plecow, to dla
                nic
                > h
                > szok i ponizenie, ktorego nie sa w stanie zaakceptowac i co gorsza
                > zrozumiec
                >
                >
                > > na pewno tesknota za rodzimym krajem, ktora szczegolnie pojawia sie gdy
                > > odkrywamy ze w Ameryce wcale nie ma "Ameryki" gdy rzeczywistos obserwowana
                > ma
                > > sie nijak to rzeczywistosci oczekiwanej (szczegolnie do tej opisywanej prz
                > ez
                > > polsa prase - steki jawnych klamstw, najbardziej lubie to o 10 krotnie
                > wyzszej
                > > wydajnosci), odkrycie takie grozi kazdemu powyzej pewnego IQ,
                > takie prostackie komentarze o niskim IQ ludzi o innych pogladach sa smutnym
                > przykladem zarozumialej glupoty
                > jak czegos nie rozumiesz to nie znaczy, ze jest to klamstwo, po prostu musisz
                > sie troche otworzyc na swiat rozejrzec sie dookola i kto wie moze doznasz
                > olsnienia
                >
                >
                > oczywiscie kazdy
                > > z nas ma inne oczekiwania, nie kazdy na to samo reaguje tak samo, nie
                > spotkalem
                > >
                > > jeszcze niezadowolonego dachowca albo osoby o niskich horyzontach, oni pie
                > ja
                > z
                > > zachwytu, dopada tez jakis ciezki syndrom osoby co dostaja obywatelstwo tr
                > aca
                > > totalnie zdolnos widzenia rzeczywistosci (patrz Matrix). Wielu potrafi
                > > zaakceptowac to papierowe budownictwo i uwierzyc ze moze byc celem i rados
                > cia
                > > ich zycia splacanie "stodoly" prez 40 kolejnych lat. Niestety ja nie potra
                > fie
                > > uwierzyc i widze stodoly jako stodoly widze to trujace zarcie ktore mi bar
                > dzo
                > > szkodzi,
                > cos ci musi szkodzic bo twoje wypowiedzi sa kompletna bzdura
                > jedzenie tutaj jest zdrowe, masz do wyboru wszystkie mozliwe produkty
                > wlacznie z organic food i produktami sprawadzanymi z calego swiata, nawet z
                > Polski tak wiec nie wiem co jesz, moze wytlumacz blizej,
                > ale jezeli sie trujesz
                > to chyba tylko z wlasnej winy i nieznajomosci podstawowych zasad zdrowego
                > odzywiania
                >
                >
                > > widze tych tych lekarzy co zamiast leczyc truja i olewaja bo tak jest
                > > ekonomiczniej dla kraju i zapewni im brak klopotow ze strony FDA. Widze ta
                >
                > > chora TV co zamiast edukowac oglupia do cna, widze ta pustote umyslowa i d
                > ume
                > > narodowa. Tak sa tu bardzo inteligentni ludzi chyle im czola ale stanowia
                > 5-
                > 10%
                > >
                > > tego spoleczentwa. Widze ta coraz bardziej postepujaca nieuczciwosc, chec
                > zysku
                > >
                > > za wszelka cene, brak jakich kolwiek wyznawanych wartosci, agesje salesman
                > ow.
                > >
                > > Ja osobisie tez nie zamierzam zostac w tym kraju powody:
                > > absurdanie niesocjalna polityka kraju (nigdy nie bylem fanem socjalismu, a
                > le
                > > czysty kapitalizm moim zdaniem jest jeszcze bardziej nieludzkim systemem),
                > > wszechoecna hipokryzja i klamstwo, puste sztuczne usmiechy,
                > > straszny klimat na wschodnim wybrzezu (w Kaliforni jest inny),
                > > indoktrynacja zamiast edukacji w public schools,
                > > bezkrtycne podejscie do wszystkiego relatywizm myslenia wsrod ludzi,
                > >
                > > mozna wymieniac i wymieniac,
                > >
                > > nie wyobrazam sobie abym tu zostal, ale wiele tez zawdzieczam Ameryce,
                > > rozszerzyla mi bardzo horyzonty, pozbylem sie wielu zludzen mitow, komplek
                > su
                > > Polaka,
                >
                > twoja pisanina swiadczy o wyjatkowo waskich horyzontach,
                > to kwintesencja
                > skrajnego anty-amerykanizmu, chorobliwe obwinianie otoczenia
                > za twoje "nieszczesliwe" zycie
                > gdybys nie byl hipokryta dawno bys wyjechal z tego kraju
                > ten kraj nie jest dla ciebie i ty nie jestes wart tego kraju
                > im szybciej wyjedziesz tym lepiej dla wszystkich
                > po co sie tak meczysz? dla pieniedzy? czy warto tracic zycie dla tych kilku
                $$?
                >
                > powiedz mi tylko jedno, co pomogloby mi zrozumiec skad sie biora twoje poglady
                > co ty robisz tutaj w USA i jak to sie stalo, ze sie tu znalazles?
                >






                "straszny klimat na wschodnim wybrzezu (w Kaliforni jest inny)"

                STRASZNY KLIMAT

                przestan wyc, bo pelni nie ma.
              • Gość: polonus Re: kolejna odpowiedz IP: 198.138.227.* 22.06.04, 20:33
                po prostu musisz
                > sie troche otworzyc na swiat rozejrzec sie dookola i kto wie moze doznasz
                > olsnienia
                w tym problem wlasnie problem ze sie rozejrzalem przeczytalem 3 ksiazki za
                duzom porozmaialem z kilkoma ludzmi za duzo i wyciagnalem wnioski sam nie
                korzystajac z gotowcow z TV :)
                > jedzenie tutaj jest zdrowe,
                ty jednym zdaniem zdeskredytowales sie do zera,
                udajesz, czy naprawde jestes taki naiwny ?
                mozemy dyskutowac o mentalnosci amerykanow jednym moze ich pusta witalnosc
                odpowiedac innym nie, to subiektywne ale zawartosc tokosyn w jedzeniu tu jest
                niestety obiektywnie stwierdzona "All natural" zawiera tylko 10 razy wiecej
                toksyn niz jedzenie Europejskie (to sa oficjalne badania z instytutu z SF)
                normalne zawiera 20 razy (nie 20%) 20 razy wiecej, ilosc zachorowan na raka
                wzrrasta 9% rocznie, rosnie lisc alergie, cukrzykow, choroby stawow powszechne
                sa juz wsrod 40-tolatkow, zgadnij od czego??? , dodal jeszcze chormony,
                antybiotyki, to ze jest ono w 60% na dzis modyfikowane genetycznie,
                pojecia nie masz o czym mowiesz zadnego pojecia, szok.
                > skrajnego anty-amerykanizmu, chorobliwe obwinianie otoczenia
                > za twoje "nieszczesliwe" zycie
                a coz bylo w mipjej wypowiedzi anty-ameryaskiego?
                powinienem dac sobie wyciac mozg, i wlozyc flage i walic durne frazesy, nie
                moge pracuje umyslowo,
                czy ja jestem niewolnikiem nie jestem pracownikiem mieszkam i pracuje w tym
                kraju, kraju jak kazdy inny majcym zalety i wady, USA to nie moja religia ja
                wielu tutaj, dobzre zarabiam jestem daleko od nieszczesliwego (ty jesstes
                nieszczesliwy w swojej nieswiadomosci), problem w tym ze mam rozum umie czytac
                i nie ulegam sloganom i mitom, czego i tobie zycze
                > ten kraj nie jest dla ciebie i ty nie jestes wart tego kraju
                alez zalosna propaganda wiekszych banalow nie slyszalem nawet w propagandowej
                TV - ktora od czasu do czau poda troche szokujacej prawdy miedzy wierszawi jak
                wiesz czego jak i kiedy sluchac,
                czemu polaczki (tak nazywam tych co nie mysla tylko tu zachrzaniaja na budowach
                i mysla ze pana Boga za piete chwycili i amerykanizuja sie szybciej niz sie
                tego od nich wymaga) chca w tepym i bezmyslym uwielbieniu do USA przebic
                Amerykanow ? Placa wiecej jak bedziesz bardziej tepy, czy moze to jedyny sposob
                aby tu byc szczesliwym pracujac 6 dni w tygodniu po 10h i jedzac ten genetyczny
                smiec i mieszkajac w tych stodolach i majac 10 dniu urlopu na rok nie majac
                dostepu do dobrego lekarza?
                >> powiedz mi tylko jedno, co pomogloby mi zrozumiec skad sie biora twoje
                poglady
                obserwacje ksiazki, niektore programy w TV obserwacje, masz internet przed soba
                poczytaj go zamiast sciagac panienki :),
                kup pare ksiazek rozejrzj sie dookoloa, swiat straci niewinne kolory, ale
                gwarantuje bedzie bardziej prawdziwy,
                a jedzenie tu maja najbardziej przetworzone zkosynyzowane na swiecie i nie jest
                to wielki news wiekszosc ludzi to wie, jedno co nie wiedza to ze to szkodzi,
                tak jak wyniki instututu w SF owszem potwierdzily 10-20 krotnie wieksza
                zawartosc toksyn w jedzeniu ale jednoczesnie wniosek byl ze nie ma badan
                potwierdzajacych ze te toksyny maja wplyw na zdrowie i to ci powie tu kazdy
                lekarz owszem toksyny antybiotyki, hormony sa ale nie szkodza, wierzysz w to,
                good for you, wierz dalej.

                Piarwsza firma ktora wypuscila organic food w latach 90 i napisala na nim ze
                nie zawiera GMF (genetically modifie food) antybiotykow, hormonow inni
                producenci pozwali ja bo dotarlo do public co zawiera inny food.
                Zrob sobie dzis wycieczke do jakiegos duzego supermarketu i popatrz co jest
                napisane na tych produktach....
                • jot-23 Re: kolejna odpowiedz 22.06.04, 20:54
                  mam nadzieje ze dacie chlopaki jaka godna ripostem! ja za leniwy jestem, ale
                  lubiem popatrzec! hehe dwie bite strony maszynopisu "odpowiedzi", moze jak
                  podkurwicie tego buraka troche bardziej to jaka ksiazkie napisze?
                  • waldek.usa Jot, przeciez on "WIE", ze na 22.06.04, 22:19
                    jot-23 napisał:

                    > mam nadzieje ze dacie chlopaki jaka godna ripostem! ja za leniwy jestem, ale
                    > lubiem popatrzec! hehe dwie bite strony maszynopisu "odpowiedzi", moze jak
                    > podkurwicie tego buraka troche bardziej to jaka ksiazkie napisze?


                    wschodnim wybrzezu klimat jest STRASZNY.
                    Ja, Bostonczyk, wlasnie dzieki niemu w koncu zorientowalem sie, ze zimna zima,
                    gorace lato, deszczowa jesien, SA STRASZNE. No bo Floryda OCZYWISCIE jest
                    STRASZNA.
                    Wychowal durna doope w Polandzie, w czterech porach roku, calkiem jak tu, u
                    mnie, i pie*doli, ze taki klimat jest STRASZNY.

                    Ot, kolejny pozalowania godny dramatopisarz, do ktorego tylko falszywcy sie
                    usmiechaja. Sam bym sie z przymusu do takiego mentalnego usmiechnal.

                    Hipokryta, nie chce sie otwarcie przyznac, ze do kraju zupelnie nie pasuje,
                    siedzi tu tylko dlatego, ze korzysci ciagnie, i ma jakas niewytlumaczalna
                    nadzieje, ze ktos jego rewelacje kupi. Owszem, paru kupi: jego blizniak, Bolek,
                    i Lolek. Faktycznie, tak ponurego kraju to nigdzie nie znajdziesz.

                    PS, z tego przerazenia umiejetnie zasianego posrod moich 140+ IQ bylbym
                    zapomnial o farmerach na Copley Square z trujaca zywnoscia, juz lecem, malo
                    siem nie przewrocem, na glupiem mordem, hehehem!
                    PS2: w supermarkiecie w dziale miedzynarodowym sa produkty z Polandu. Musi tyz
                    trujacem, bo w standardach hamerykanskich siem mieszczoncem.

                    Tym optymistycznym akcentem koncziem, spie*dalam na Kamczatkie.

                    Lalalalalaaaaaaaauuuuu
                    BUMMM
                    • Gość: polonus Re: Jot, przeciez on "WIE", ze na IP: 198.138.227.* 22.06.04, 22:33
                      > Hipokryta, nie chce sie otwarcie przyznac, ze do kraju zupelnie nie pasuje,
                      przyznajac ze mi sie tu nie podoba wydawalo mi sie ze powiedzialem ze tu
                      niepasuje ? jesli z A->B z B->C to a A->C
                      sorry myslalem ze to oczywiste, 140 to ty masz ale moze w pasie od tego super
                      zarcia :)
                      ciekawe jest to ze osoby ktore tu pasuja nie sa w stanie przyjac rzeczywostosci
                      musza ja zdeformowac i wysmiac kazdego kto nazwie rzeczy po imieniu, czyzby
                      rzeczywistosc byla zbyt szokujaca sama w sobie ?

                      • waldek.usa Re: Jot, przeciez on "WIE", ze na 22.06.04, 23:18
                        Gość portalu: polonus napisał(a):

                        > > Hipokryta, nie chce sie otwarcie przyznac, ze do kraju zupelnie nie pasuje
                        > ,
                        > przyznajac ze mi sie tu nie podoba wydawalo mi sie ze powiedzialem ze tu
                        > niepasuje ? jesli z A->B z B->C to a A->C
                        > sorry myslalem ze to oczywiste, 140 to ty masz ale moze w pasie

                        ooooo, co my tu mamy, argumentow, Leos, brakuje, hehehe. OK, co jeszcze, bo
                        plone z ciekawosci...


                        od tego super
                        > zarcia :)


                        Nie znasz mnie. Nie osmieszaj sie przed forum, lezeli jeszcze to mozliwe.
                        Jestes zalosnym odrzutem spoleczenstwa, ktore nie moze sie doczekac twojego,
                        Szymek, chylkiem odwrotu, po nabiciu kabzy.



                        > ciekawe jest to ze osoby ktore tu pasuja nie sa w stanie przyjac
                        rzeczywostosci
                        >
                        > musza ja zdeformowac


                        a w tym deformowaniu to, Beniek, przodujesz, szczegolnie, gdy idzie o STRASZNY
                        KLIMAT, (co, wygodnie zapomniales?)badz o farmerow za straganami w Bostonie
                        (znowu wygodnie przeoczyles, amnezja?)tyle, ze ci, Maciej, wszyscy powiedzieli,
                        zebys spadal. Da-le-ko.



                        i wysmiac kazdego kto nazwie rzeczy po imieniu, czyzby
                        > rzeczywistosc byla zbyt szokujaca sama w sobie ?
                        >

                        Usiadz. Posluchaj:

                        nikt nie mowi, ze jest tu raj. A napewno nie mowia tego setki tysiecy ludzi,
                        ktorzy sie tu co roku zwalaja. Juz najlepiej wiedza o tym meksykanie,
                        dziesiatki tysiecy na miesiac, ktorzy po prostu nie moga wytrzymac, aby sie do
                        tego nie-tak-bardzo-raju dostac.

                        Przoduja natomiast, Ziutek, ci w kolejce na Pieknej ( tak, tak, jest taka
                        kolejka), ktorym nie straszne sa STRASZNE KLIMATY, uwazasz Gienek, a na ich
                        czele przestepuja nerwowo z nogi na noge sciskajac w chytrych lapach
                        studolarowki takie wlasnie hipokryckie Ziutki i Gienki.

                        Na koniec:
                        ja widze plusy i minusy, mam wystarczajaco inteligencji, z czego mnie ludzie
                        np. tutaj znaja, a ty nie, i dlatego sie osmieszasz.
                        Ty natomiast tak przegiales pale w tym swoim zawodzeniu, ( pewnie STRASZNY
                        KLIMAT i trujace jedzenie wali i paranoia podnosi leb) ze jest to oczywiste,
                        ile "w pasie", wesolku nieporadny, masz. moze 40.

                        Do yourself a favor: run, as fast as you can, before the madness sets fully in
                        and conspiracy theory consumes what is left of your - not so numerous -
                        neurons. F*ck the money, that you don't deserve or try to honestly earn, for
                        you show ZERO appreciation, and leave this hostile territory. It's not for you.
                  • Gość: Jack Re: kolejna odpowiedz IP: *.proxy.aol.com 23.06.04, 08:59
                    Gość portalu: polonus napisał(a):

                    > ale zawartosc tokosyn w jedzeniu tu jest
                    > niestety obiektywnie stwierdzona "All natural" zawiera tylko 10 razy wiecej
                    > toksyn niz jedzenie Europejskie (to sa oficjalne badania z instytutu z SF)
                    > normalne zawiera 20 razy (nie 20%) 20 razy wiecej,

                    W tym co piszesz nie jestes juz smieszny a robisz sie zalosny. O faktach nie
                    dyskutuje sie, ale fakty nalezy szanowac, zeby moc wyciagnac z nich wlasciwe
                    wnioski. Nikt na swiecie nie twierdzi, ze zywnosc naturalna (hodowana
                    konwencjonalnie)zawiera mniej toksyn niz zywnosc z masowej produkcji ulepszana
                    chemicznie. Faktycznie zawiera ona wiecej toksyn naturalnych i nie koniecznie
                    musi byc zdrowsza. Jezeli rozchodzi sie o zywnosc, to normy w EU zblizone sa do
                    amerykanskich a podane przez Ciebie zaleznosci procentowe wyssane sa z palca.
                    Nie tak dawno byla glosna sprawa wykrycia w szesciu rodzajach zboza hodowanych
                    konwencjonalnie (organic corn), na terenie Wielkiej Brytanii, rakotworczej
                    toksyny wytwarzanej przez fangi, ktorej zawartosc 20-to krotnie przekraczala
                    normy EU. Tak wiec cos w uchu Ci dzwoni, ale nie wiesz w ktorym kosciele.
                    I co to za instytut z SF (Science Fiction ? :))

                    > to ze jest ono w 60% na dzis modyfikowane genetycznie,

                    W USA podobnie jak i w UE tylko 2% produkowanej zywnosci jest zywnoscia
                    organiczna. Na obu rynkach popyt na taka zywnosc rowniez wzrasta jednakowo
                    (podwaja sie o kazde 3 lata). W USA jest tylko ta roznica, ze rzad zezwolil do
                    zywnosci organicznej zaliczac rowniez zywnosc modyfikowana genetycznie,
                    podobnie jak w Kanadzie czy Argentynie. Twoje 60% to calkowita bzdura, ale nic,
                    pisz dalej i osmieszaj sie jeszcze bardziej.
                    Pozdrawiam:)


                    • Gość: polonus Re: kolejna odpowiedz IP: 198.138.227.* 23.06.04, 17:36
                      bedzie krotko niestety podane przeze mnie dane nie sa wyssane palca i nic tego
                      nie zmieni zadna twoja pisanina, twoja wiara czy nie wiara w fakty ich nie
                      zmieni, nie zamierzam cie przekonywac, wisi mi co myslisz ty i tobie podobni
                      niczego nieswiadomi zyjacy na jawie i wierzacy ze jak w cos uwierza tak sie
                      stanie.
                      Jedynie co zaluje to w ogole podjecia tematu, szkoda mojego czasu, wasze zycie,
                      wiecej czytaj i nie tylko cnn.com i Jew York Times :) to moze kiedys zrozumiesz
                      dotrze do cibie, do wielu moich znajomych dotarlo do wielu nie.
                      • Gość: Jack Re: kolejna odpowiedz IP: *.proxy.aol.com 24.06.04, 07:37
                        Gość portalu: polonus napisał(a):

                        > bedzie krotko niestety podane przeze mnie dane nie sa wyssane palca i nic
                        >tego nie zmieni zadna twoja pisanina, twoja wiara czy nie wiara w fakty ich
                        >nie zmieni, nie zamierzam cie przekonywac, wisi mi co myslisz ty i tobie
                        >podobni niczego nieswiadomi zyjacy na jawie i wierzacy ze jak w cos uwierza
                        >tak sie stanie.

                        No coz, malo spodziewalem sie (bylo to do przewidzenia), niczego nie dostalem
                        (zero wartosci merytorycznych).Jestes klinicznym przypadkiem osoby, ktorej
                        uliczna propaganda jest w stanie wmowic wszystko.
                        Dyskutowac z Toba nie mozna, gdyz nie bardzo chcesz ustalic prawde. Jestes
                        silnie impregnowany na wszelkie argumenty i w glebokim niepowazaniu masz zdrowy
                        rozsadek i logike. Posiadasz mentalnosc kilkulataka, ktoremu wydaje sie, ze
                        jak sie rozpisze to cos z tego wynika, trzeba jednak znac granice, gdzie
                        zaczyna sie smiesznosci w tym co sie pisze. Moge tylko dopisac uwage
                        metodologiczna, gdyz merytorycznie nie zamierzam Ciebie przekonywac (musialbys
                        najpierw pozbyc sie prowincjonalnych kompleksow i antyamerykanskiej fobii).
                        Dopoki ktos nie zrozumie,ze zabierajac glos trzeba na dany temat cos
                        wiedziec,doswiadczyc lub przeczytac, przemyslec, tak dlugo bedzie zameczal
                        ludzi swoimi jalowymi postami, serwujac przy tym absurdalne poglady.
                        To co piszesz jest tylko dowodem glupoty albo zlej woli.
                        Czy własciwie sa granice glupot, ktore mozna napisac, czy tez jak
                        kiedys mowiono "papier jest cierpliwy i wszystko zniesie".
                        Pozdrawiam :)


                        • darth4 Re: kolejna odpowiedz 24.06.04, 08:32
                          Jak zwykle z ciekawie zapowiadającego sie wątku g.wno sie dowiedziałem, bo z
                          wątku dlaczego nie zrobił sie wątek ... a włąsnie że ja mam rację a ty jesteś (
                          tu wstawić własny najlepiej oddający frustrację epitet ).
                          Po ok. 10-ciu latach starań mniej lub bardziej stanowczych jestem w końcu w USA
                          z zieloną kartą w ręku.
                          W Polsce zastanawiałem sie czy warto i tu nadal bede się zastanawiał.
                          Cała akcja wątku obok standardowego srutu tutu nie wniosła nic nowego poza tym
                          że każdy musi sam to ocenić. Dla mnie porównywanie inteligentnej i mocno
                          zbudowanej Europy z głupią i papierową Ameryką czy zacofanej Europy z
                          nowoczesna technologicznie Ameryką jest jak porównywanie Telewizora z
                          odtwarzaczem DVD.
                          Który z nich lepiej odtwarza obraz ?

                          To moja refleksja na temat waszego spieprzenia wątku dlaczego nie USA lub
                          dlaczego tak USA. Całkiem jak na naszej wsi gdzie był najbogatszy ale wg
                          tzw. "opinii" najgłupszy gospodarz i biedny ale wg tzw. "opinii" najmądrzejszy.
                          A wieśniacy oceniali czy lepiej byc czy lepiej mieć. Jajko czy kura.

                          Mi sie wydaje że zależy co kto lubi.
                          • mr.postman Re: kolejna odpowiedz 24.06.04, 13:13
                            > Jak zwykle z ciekawie zapowiadającego sie wątku g.wno sie dowiedziałem,

                            a czego chciales sie dowiedziec???
                            zadaj moze jakis ciekawe pytanie,
                            zamiast skarzyc sie na spieprzenie watku, napraw go
                            wystarczy tylko kilka dobrych, pozbawionych emocji i
                            fobii pytan, ktore przypuszczalnie nurtuja
                            wiekszosc emigrantow/turystow w podobnej sytuacji
                            dlaczego sie zastanawiasz czy warto?
                            jakie masz argumenty za i przeciw?
                            co ciebie tu przyciagnelo i trzyma?
                            co ci przeszkadza i zlosci?
                            ja sie juz nie zastanawiam czy warto, mam to za soba
                            i jestem szczesliwy i zadowolony z decyzji, ktora
                            przyznaje nie bylo latwa i nie byla pozbawiona leku
                            przed nieznana przyszloscia...

                            pzdr
                            • darth4 Re: kolejna odpowiedz 24.06.04, 16:44
                              mr.postman napisał:
                              > a czego chciales sie dowiedziec???

                              Chciałem sie dowiedzieć co myślą inni.

                              > zadaj moze jakis ciekawe pytanie,

                              Zostało zadane jako główne w wątku. Jak ktoś chce zadać inne ciekawe pytanie
                              zakłada nowy wątek.

                              > zamiast skarzyc sie na spieprzenie watku, napraw go wystarczy tylko kilka
                              dobrych, pozbawionych emocji i fobii pytan, ktore przypuszczalnie nurtuja
                              > wiekszosc emigrantow/turystow w podobnej sytuacji

                              Pytanie zadano. Odpowiedzi nie udzielę bo jestem dużo za krótko żeby się
                              wymądrzać.

                              > dlaczego sie zastanawiasz czy warto?
                              > jakie masz argumenty za i przeciw?
                              > co ciebie tu przyciagnelo i trzyma?
                              > co ci przeszkadza i zlosci?

                              Nie czytasz pytań czy odpowiadasz na wszystko ?
                              Pytanie brzmiało " dlaczego nie chcieliście zostac w USA ?"

                              > ja sie juz nie zastanawiam czy warto, mam to za soba
                              > i jestem szczesliwy i zadowolony z decyzji, ktora
                              > przyznaje nie bylo latwa i nie byla pozbawiona leku
                              > przed nieznana przyszloscia...

                              Napisałeś dlaczego Ci się podoba w USA.
                              Dobra. Pomyliłeś wątek ale miałeś prawo się pomylić.
                              Przeczytałem z zainteresowaniem i podoba mi sie twoja opinia. Ale dlaczego
                              koniecznie musisz pouczyć innych co mają myśleć a mnie co mam pisać ?
                              Zaraziłeś się polonijno amerykańską wszystkowiedzą ?

                              > pzdr

                              Pozdr.
                              • mr.postman Re: kolejna odpowiedz (nie na temat) 24.06.04, 17:07
                                darth4 napisał:

                                >
                                > Pytanie zadano. Odpowiedzi nie udzielę bo jestem dużo za krótko żeby się
                                > wymądrzać.
                                ok, fair enough, nie masz duzo do powiedzenia to siedz cicho
                                nie ochrzaniaj innych, bo to nie jest konstruktywne podejscie



                                > Nie czytasz pytań czy odpowiadasz na wszystko ?
                                > Pytanie brzmiało " dlaczego nie chcieliście zostac w USA ?"
                                gdyby dyskusja miala sie wasko trzymac glownego tematu to
                                umarlby on juz dawno


                                > Napisałeś dlaczego Ci się podoba w USA.
                                > Dobra. Pomyliłeś wątek ale miałeś prawo się pomylić.
                                dzieki za zrozumienie, kazdemu przeciez moze sie zdarzyc, nieprawdaz?


                                > Przeczytałem z zainteresowaniem i podoba mi sie twoja opinia. Ale dlaczego
                                > koniecznie musisz pouczyć innych co mają myśleć a mnie co mam pisać ?
                                > Zaraziłeś się polonijno amerykańską wszystkowiedzą ?
                                ja przeczytalem twoj post tez z duzym zainteresowaniem i akceptuje twoj
                                punkt widzenia, przynajmniej czesciowo
                                tak, zgadles i rozszyfrowales mnie, chyba zarazilem sie
                                "polonijno amerykańską wszystkowiedzą" (cokolwiek to ma oznaczac)
                                i bardzo przepraszam, ze odniosles wrazenie, ze
                                pouczam innych co maja myslec, a ciebie co masz pisac, nie bylo
                                to moim oryginalnym zamiarem, ale trudno stalo sie
                                dzieki za odpowiedz, wiem, ze napisales ja z czystej zyczliwosci,
                                dala mi ona duzo do myslenia...

                                pzdr
                                ;)

                                PS
                                i przepraszam jeszcze raz, ze ten post znowu nie temat
                              • ksymena95 Re: kolejna odpowiedz 24.06.04, 18:19
                                no widzisz Darth, tak to juz jest na tym forum ze wszyscy pozjadali wszystkie
                                rozumy i pouczaja sie nawzajem....lol. Btw..mamy nawet kilku kandydatow
                                aspirujacych do stanowiska forumowego boga..lol ( chyba nie musze wytykac
                                palcem? ) Troche to pobedziesz i sam sie wkrecisz..lol

                                Pozdr.
                        • Gość: polonus mialem nie odpowiadac IP: 198.138.227.* 24.06.04, 16:38
                          ci wiecej ale to zdanie mnie rozbawilo
                          >Jestes klinicznym przypadkiem osoby, ktorej
                          > uliczna propaganda jest w stanie wmowic wszystko.
                          takim przypadkiem propagandy ulicznej wlasnie jestes Ty, to bezrozumna ulica w
                          USA wierzy ze maja najlepsze zdorwe zarcie + najlepsze miejsce na swiecie, to
                          ta ulica ierzy ze na swiecie mieszkaja w blaszakach bo inaczej przeciez ich
                          papierowe stodoly splacane przez cale zycie nie wypadlyby dobrze, cala reszta
                          twoich pogladow to smutek, to wlasnie ty jestem czystym dzieckiem systemu,
                          merytoryke ci przedstawilem bo prostu nie jestes jej w stanie przyjac, ty mi
                          zas tania propagande sukcesu rodem z brukowca wielonakladowego. Czego ci nie
                          przedstawilem to zrodel, poszukaj sobie jest tego pelno nie bede ci linkow
                          szukal takis madry poradzisz sobie, wystarczy chciec uwierz mi , a takich
                          przypadkow znlem wiele dopuki nie otworzyli oczu jak raz to zrobisz nie ma
                          powrotu.
                          >zdrowy rozsadek i logike.
                          dokladnie to jest to czegu tu nie lubie brak jakiegokolwiek zdrowego rozsadku,
                          patrz na swoj przyklad... tylko wszedzie Martix, Matrix

                          >prowincjonalnych kompleksow i antyamerykanskiej fobii
                          to tez lubie kazdy kto nie pije z amerykanskiego kubka nie ma nocniczka w
                          gwiazdki nie kohca wszystkiego co amerykanskie ma fobie, jakze by inaczej, to
                          jest wlasnie propaganda uliczna, wozisz flage wetknieta w okno swjego pickapa ?
                          zapomniles juz skad przyjechales, tak ci zle bylo w tej polsce ze takze gowno
                          pokochasz aby tylko byl amerykanskie a nie polskie ????
                          > wiedziec,doswiadczyc lub przeczytac, przemyslec
                          wlasnie to wszystko zrobilem i stad taki swiatopoglad, pierwszy rok tez tu
                          bylem tepym fascynatem i robilem kupke w gwiazdki i ale zmadrzalem, dotarlo,
                          tez ci to polecam, wiecej czytaj, nie mow o czytaniu innym tylko sam czytaj, o
                          mnie sie nie martw ja to robie na okraglo i czytaj nie tylko oficjalna
                          propagande...

                          >dowodem glupoty albo zlej woli
                          ani jedno ani drugie, u ciebie zas widze totlany brak wiedzy i wplyw taniej
                          propagandy

                          wiec nie kompromituj sie bo ci tytuly pozycji do przeczytania podesle i dopiero
                          bedzie wstyd...
                          • mr.postman Re: mialem nie odpowiadac (linki please) 24.06.04, 17:15
                            Gość portalu: polonus napisał(a):

                            > ci wiecej ale to zdanie mnie rozbawilo
                            > >Jestes klinicznym przypadkiem osoby, ktorej
                            > > uliczna propaganda jest w stanie wmowic wszystko.
                            > takim przypadkiem propagandy ulicznej wlasnie jestes Ty,
                            a wlasnie, ze ty polonus jestes przypadkiem propagandy ulicznej!
                            polonus, obserwuje twoje posty juz od dluzszego czasu
                            i powtarzas sie w kolko to samo i to jest wlasnie PROPAGANDA
                            (w domysle uliczna)
                            ale gdybys mogl to podeslij te linki,
                            teoria konspiracji chociaz trudna do udowodnienia jest wiecznie
                            zywa i jak oliwa od czasu do czasu wyplywa na wierzch
                            wystarczy spojrzec co sie stalo z Enron

                            pzdr
                            • Gość: polonus Re: mialem nie odpowiadac (linki please) IP: 198.138.227.* 24.06.04, 19:45
                              > obserwuje twoje posty juz od dluzszego czasu
                              jestes szpiclem ? donosisz na tych co mysla i widza ? boisz sie ze tepa ilica
                              sie obudzi ?

                              a coz sie stalo z Enron co by osmieszlo teorie konspiracji ?
                              Firma prowadzila "kreatywna ksiegowosc" na wielka skale jak wpadla specjalna
                              komisja miala zbadac czy byl to odosobniony przypadek, okazalo sie ze nie ze
                              jest to metoda dzialania wielu przedsiebiorstw - czytaj powszechna, wiec aby
                              nie doprowadzic potwora na slomianych nagach przestano badac dalej, oswiec mnie
                              co masz na mysli z tym Enronem bo raczej nie to co napisalem ?

                              ktos pisal ze GM food jest tak samo powszechy w Europie jak i w USA
                              www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?f=/c/a/2004/04/05/BUGF75VU791.DTL
                              przykladowy nie winny artykul o babanach uwazny krtyczny czytelnik nie
                              wychowany na ulicznej madrosci zauwazy jednak ze w USA jest tej zywnosci 50% vs
                              1-4% w Europie, po drugie w USA firmy produkujace GMF wygraly batalie o to ze
                              nie musza oznaczac jej jako GMF (konsument sie przeciez nie liczy, a noz
                              wystraszylby sie i nie kupil, a tak zezre to najlepsza swiatowa zywnosc i nie
                              bedzie wiedzial nawet co) w Europie producent genetycznego crapu musi oznaczac
                              i jest od z tego co wiem dopuszczalny w Anglii, widzisz roznice ? Wiele krajow
                              wogole go nie wpuszcza na swoje rynki a tu nawet nie masz prawa wiedziec ktora
                              jest GM a ktora nie.

                              jeden z artykulow przykladowy o Mad Cow:
                              www.rense.com/general53/dith.htm
                              oczywiscie oficjalnie nie ma, uliczna madrosc tak mowi, uwazny czytelnik
                              intwrnety nie posiadajacy madrosci ulicy zauwazy inaczej...

                              Niestety artykul o ilosci toksyn w zarciu w supermarketach w USA vs Europie
                              zdjeto, liczby byly szokujace.

                              Naprawde sa tego tony, bac open minded potem otworz IE badz Netscape, Opere
                              whatever i obudz sie. Chyba ze jestes szpiclem i to wiesz to i tak naprawde co
                              cie martwi to to ze ktos mnie poslucha.

                              I offer two American teenagers my books to read. They refuse, explaining, "Oh,
                              we don't believe in conspiracy theories."
                              "That's it? Why the Hell not? What do you believe in then?" And here was the
                              answer: "What they tell us."


                              • mr.postman Re: mialem nie odpowiadac (linki please) 24.06.04, 21:22
                                Gość portalu: polonus napisał(a):

                                > > obserwuje twoje posty juz od dluzszego czasu
                                > jestes szpiclem ? donosisz na tych co mysla i widza ? boisz sie ze tepa ilica
                                > sie obudzi ?
                                polonus, czy ty cierpisz na manie przesladowcza?
                                czy obserwowanie tj czytanie czyichs postow na publicznym fourm to jest wg
                                ciebie szpiclowanie?
                                btw, to byl maly experymencik czy 'sensitivity test' z mojej strony, test sie
                                udal i potwiedzil moje przypuszczenia ;)
                                zastanow sie nad tym


                                >
                                > a coz sie stalo z Enron co by osmieszlo teorie konspiracji ?
                                > Firma prowadzila "kreatywna ksiegowosc" na wielka skale jak wpadla specjalna
                                > komisja miala zbadac czy byl to odosobniony przypadek, okazalo sie ze nie ze
                                > jest to metoda dzialania wielu przedsiebiorstw - czytaj powszechna, wiec aby
                                > nie doprowadzic potwora na slomianych nagach przestano badac dalej, oswiec
                                mnie
                                >
                                > co masz na mysli z tym Enronem bo raczej nie to co napisalem ?
                                no, napewno nie to co napisales
                                Enron jest dla mnie przykladem, gdzie akurat mozna sie doszukac pewnej dozy
                                manipulacji i konspiracji, dochodzenie przeciwko podejrzanym caly czas trwa i
                                moze wkrotce dowiemy sie wiecej

                                >
                                > jeden z artykulow przykladowy o Mad Cow:
                                > www.rense.com/general53/dith.htm <http://www.rense.com/general53/dith.htm>
                                > oczywiscie oficjalnie nie ma, uliczna madrosc tak mowi, uwazny czytelnik
                                > intwrnety nie posiadajacy madrosci ulicy zauwazy inaczej...
                                >
                                > Niestety artykul o ilosci toksyn w zarciu w supermarketach w USA vs Europie
                                > zdjeto, liczby byly szokujace.
                                >
                                ok, fajnie zacytowales kilka dobrze znanych kontrowersji dotyczacych
                                problemow w produkcji zywnosci.
                                gdybys tak zrobil na samym poczatku to dyskusja mogla by byc rzeczowa i
                                pozbawiona tych wielkich emocji (czyli nudna).
                                Ale ty w sposob niewybredny zaatakowales wszystko frontalnie naraz, wlacznie z
                                domkami z tektury i innymi bredniami, ktorych nie chce
                                mi sie nawet powtarzac i w ten sposob stworzyles sobie 'credibility issue' i
                                wrazenie, ze jestes fanatycznie anty-usa.
                                Ameryka nie jest krajem idealnym , ale jest NAJEPSZYM.
                                Jezeli komus uda sie tutaj zaczepic to jestes traktowany jak kazdy inny, mozesz
                                sie dorobic wlasna praca bez znajomosci, ukladzikow, lapowek czy dawania doopy
                                co jest na porzadku dziennym w kraju nad Wisla, dodatkowo nie okradna ciebie
                                tutaj i nie pobija w bialy dzien.
                                A wiec jezeli ci sie tutaj nie podoba wracaj do Polski lub podejmij
                                konstruktywna probe zmiany istniejacego stanu rzeczy na cos
                                JESZCZE LEPSZEGO, a wszyscy beda ci za to b wdzieczni.

                                pzdr



                                • Gość: polonus Re: mialem nie odpowiadac (linki please) IP: 198.138.227.* 24.06.04, 22:38
                                  czy obserwowanie tj czytanie czyichs postow na publicznym fourm to jest wg
                                  > ciebie szpiclowanie?
                                  nie, ale ja na tym forum pisze bardzo zadko, czesto raz na pare miesiecy, wiec
                                  stwierdzenie ze ktos mnie obserwuje pociaga za soba ze musi to robic od lat, a
                                  to juz jest podejrzane...

                                  >> gdybys tak zrobil na samym poczatku to dyskusja mogla by byc rzeczowa
                                  na samym poczatku podalem skrot i ze wiecej jest w internecie, uznalem po
                                  pierwsze ze to co pisze jest oczywiste po drugie dosc latwo to znalezc w
                                  Internecie, a za kladam ze z forum korzystaja ludzie pracujacy w branzy IT i
                                  maja google w paluszku

                                  idac za ciosem
                                  www.rense.com/general52/msg.htm
                                  moglbym dodac od siebie jeszcze pare innych faktow obserwacji w tym temacie ale
                                  bylbym osaddzony od czci i wiary... nie na forum publicznym

                                  > Ameryka nie jest krajem idealnym , ale jest NAJEPSZYM.
                                  zgadzam sie z pierwsza czescia tego zdania zupelnie nie zgadzam z druga (tania
                                  amerykanska propaganda, tak chca abys myslal aby bylo ci latwiej ciagle
                                  pracowac i zyc w kartonie jedzac najbardziej trujace zarcie na swiecie)?

                                  najlepszym w czym zapytam?

                                  W ilu krajach mieszkales, w ilu krajach byles, bardziej ci sie podoba od Polski
                                  czy swiat to Polska i USA wiec jesli preferujesz USA do Polski z tego nie
                                  wynika ze tu najlepiej na swiecie ?
                                  Troche statystyki:
                                  najdrozsza medycyna na swiecie (39-ta jako w skutecznosci i wynikach) zrodlo
                                  Time,
                                  na liscie krajow socjalnych znajduje sie w zaleznosci kto robi statystyke na 20-
                                  100 miejsca (ale niegdy nie na pierwszym!!!!)
                                  na liscie krajow najlepszych do zycia (warunki socjalne dochod, poziom zycia)
                                  tez zaledwie piersza dwudziestka czasem dziesiatka jak zrodla proamerykasnkie,

                                  Jedynie co sie zgodze USA jest krajem - przez to ze jest tu jedyny prawdziwy
                                  drapiezny kapitalizm - (Europa Zach , Kanada Australia, NZ wszystkie maja
                                  kapitalizm z ludzka twarza) a wiec osobnik zdrowy silny bezwzgledny moze w nim
                                  w najkrotszym czasie dorobic sie najwiekszych pieniedzy - to jedyne pole gdzie
                                  wierze ze USA jest najlepsze.

                                  Bardzo ciekawych ludzi poznalem ostatnio chirurgow malzenstwo (urodzenie w
                                  niemczech, zyli 6 lat w Szwajcarii, potem w Kanadzie teraz zyja w USA).
                                  Wiesz co powiedzieli ze wybieraja z tych krajow USA gdyz tu zarabiaja
                                  najwiecej, jednak przyznaja ze sredni poziom zycia w tym kraju jest najnizszy,
                                  ze jest brud, ze jest crime. Im zalezy tylko na money, a to fakt ze tylko tu
                                  lekarz zarobi 200k$ i wiecej.
                                  > jestes traktowany jak kazdy inny,
                                  i tak samo w Knadzie w Australii NZ itp itd
                                  >> A wiec jezeli ci sie tutaj nie podoba wracaj do Polski
                                  Polska rzeczywistosc jest chora nasze elity to zwykli kryminalisci co nie
                                  oznacza ze dzis musze piac ode do USA widzialem wiele krajw o wyzszym
                                  standarcie zycia (podroze i rozwijanie swiadomosci to moje hobby), ale dobra
                                  prace mam tu, kiedys wroce na Wisle :) tu siebie nie widze ...
                                  > JESZCZE LEPSZEGO, a wszyscy beda ci za to b wdzieczni
                                  jeszcze, duzo temu krajow brakuje do tej oazy szczesliwosci jaka z niego robi
                                  propaganda w umyslach ludzi, aby cos zmienic trzeba przede wszystkim zauwazyc
                                  ze nie jest dobrze, potem dopiero mozna zmieniac, a moje posty wlasnie to robia
                                  uswiadamiaja pewne rzeczy...
                                  • Gość: Jack Re: mialem nie odpowiadac (linki please) IP: *.atlsfl.adelphia.net 25.06.04, 07:57
                                    Gość portalu: polonus napisał(a):

                                    >> Ameryka nie jest krajem idealnym , ale jest NAJEPSZYM.
                                    >zgadzam sie z pierwsza czescia tego zdania zupelnie nie zgadzam z druga (tania
                                    >amerykanska propaganda, tak chca abys myslal aby bylo ci latwiej ciagle
                                    >pracowac

                                    Hmmm..:)))

                                    www.cato.org/dailys/07-09-03-2.html
                                    Economic Freedom, Investment, and Prosperity

                                    > i zyc w kartonie jedzac najbardziej trujace zarcie na swiecie)?

                                    Nie wszyscy mieszkaja jak Ty i nie obiadaja sie codziennie fasola sojowa:)
                                    Nie chce przerzucac sie linkami, ale problem z jakoscia zywnosci posiada kazdy kraj, a w Europie sytuacja tylko sie pogarsza. Na rozprezenie ponizszy link:

                                    www.nehatraining.com/news/europerise.html
                                    > Troche statystyki:
                                    > najdrozsza medycyna na swiecie

                                    Za najwyzszej jakosci towar pobiera sie odpowiednio wysoka oplate. Ale znajac Twoja nieumiejetnosc rozumienia czytanego tekstu, w statystykach, USA zajmuje pierwsze miejsce jako inwestor w opieke zdrowotna (15% swojego GDP).

                                    >(39-ta jako w skutecznosci i wynikach) zrodlo
                                    > Time,

                                    Gdybys znal angielski, zrozumialbys(???), ze ranking dotyczyl ogolnej dzialalnosci SYSTEMU zdrowotnego a nie skutecznosci i wynikach amerykanskiej medycyny, ktora we wszystkich branych kryteriach zajmuje pierwsze miejsce. Podpowiadam zapoznac sie z raportami Swiatowej Organizacji Zdrowia.
                                    System opieki medycznej w USA nie jest rozlozony rownomiernie, 33 mln Amerykanow nie posiada ubezpieczenia, stad taka pozycja.

                                    > na liscie krajow socjalnych znajduje sie w zaleznosci kto robi statystyke na ᡌ-100 miejsca (ale niegdy nie na pierwszym!!!!)

                                    Stany nie sa odpowiednim miejscem dla socjalistow i osobiscie bardzo mnie to odpowiada.

                                    > na liscie krajow najlepszych do zycia (warunki socjalne dochod, poziom zycia)
                                    > tez zaledwie piersza dwudziestka czasem dziesiatka jak zrodla proamerykanskie

                                    W rankigu najlepszych krajow do zycia USA zajmuje 6 pozycje, za Islandia, Norwegia... Poszperaj w raportach UN, raportach parlamentu europejskiego, w Helsinskim Komitecie Obrony Praw Czlowieka,itd.

                                    > Jedynie co sie zgodze USA jest krajem - przez to ze jest tu jedyny prawdziwy
                                    > drapiezny kapitalizm - (Europa Zach , Kanada Australia, NZ wszystkie maja
                                    > kapitalizm z ludzka twarza) a wiec osobnik zdrowy silny bezwzgledny moze w >nim w najkrotszym czasie dorobic sie najwiekszych pieniedzy - to jedyne pole >gdzie wierze ze USA jest najlepsze.

                                    Widze, ze jeszcze wiele popluczyn po komunistycznej propagandzie zostalo, ale zgadzam sie, ze Ameryka jest dla byka :)

                                    >a moje posty ..uswiadamiaja pewne rzeczy...

                                    Mnie uswiadomily, ze jestes dogmata, ktory nie potrafi czytac ze zrozumieniem. Ale coz, wg Ciebie z internetu korzystaja tylko ludzie z IT :)
                                    Pozdrawiam:)
                                    • Gość: polonus do Jacka IP: 198.138.227.* 25.06.04, 15:48
                                      poza buta zarozumialoscia (czesto tepota) godna republikanina to nic nie
                                      wniosles do tego co napisalem, i wbrew temu w co wierzysz w Europie NZ i wielu
                                      innych krajach nie ma GM food nie dlatego ze ich nie stac (zle pojeta
                                      nowoczesnosc) ale ze nie chca tego crapu - protestuja aby go nie miec, nie maja
                                      20 krotnie wiekszej dawki hormonow i antybiotykow w miesie nie dlatego ze ich
                                      nie stac ale ze dbaja o zdrowie i ich na to stac, nie musza ukrywac BSE jak w
                                      USA by ekonomii nie obciazac, tu nawet nie masz wyboru kupujesz GM food i nawet
                                      nie masz prawa wiedziec. Zalosny jestes. Co do mojego angielskiego nie
                                      potrzebnie sie martwisz pierszy rok w USA pracowalem jak translator.
                                      Co do medycyny to ty nie rozumiesz skutecznosc jest 39-ta gdyz jest tu miedzy
                                      innymi wysoka umieralnosc niemowlat, rosne umieralnosc na raka itp itd
                                      amerykanie zyja 8 lat kracej niz najwyzej rozwiniete nacje, gdyz sa tak zatruci
                                      ze nawet najdrozsza chemiia nie wystarczy. Zreszta mialem tu do czynienia z
                                      medycyna owszem jest nowoczesna ale o wiele mniej stuteczna niz w POlsce, tak
                                      dobrze czytasz, tutejsi lekarze sa po prostu fatalni, jedynie n aczym im
                                      zalezy to na zadowoleniu FDA.
                                      Jestes naprawde przypadek beznadziejny, skad taka silna potrzebe sluzalstwa i
                                      podatnosc na propagande? myslisz wogole sam ? Boisz sie rzeczywistosci
                                      zobaczyc, nie patrz poprzez pryznat tego co zarabiasz.
                                      • mr.postman Re: do Jacka 25.06.04, 16:18
                                        polonus,
                                        juz cie spisalem na straty, a tu prosze
                                        calkiem do rzeczy napisales, nie zgadzam sie ze wszystkim
                                        ale GM to dla mnie smutny przyklad jak big corporation lobby
                                        przepycha prawa i przepisy godzace w 'consumer rights'
                                        przecietnego zjadacza chleba
                                        informacja o GM powinna byc w duzych literach na kazdym opakowaniu!
                                        podobnie albo jeszcze gorzej jest z lekarstwami,
                                        ilosc pieniedzy wydawane przez pharmaceutical giants na
                                        reklame, lobbying, przekupywanie lekarzy jest porownywalna
                                        z wydatkami na tzw research (order of magnitude, of course)
                                        a ceny sa controlowane i sztucznie wysokie np w porownaniu
                                        z cenami w Kanadzie
                                      • Gość: Jack Re: do Jacka IP: *.atlsfl.adelphia.net 25.06.04, 17:19
                                        Umieralnosc na raka wzrasta na calym swiecie. Krajem, ktory najwiecej prowadzi
                                        prac nad jego leczeniem i zwalczaniem jest USA. Co do umieralnosci niemowlat w
                                        Stanach ciaze wysokiego ryzyka rozwiazuje sie od 24 tygodnia. Dzialy NICU sa
                                        najlepiej wyposazone i posiadaja najwyzej kwalifikowany personel podobnie jak i
                                        w innych dzialach medycyny i jest to niezaprzeczalny fakt. W inych krajach plod
                                        w ciazy wysokiego ryzyka obumiera i nie jest brany do statystyk. Stad roznice w
                                        statystykach. Jezeli wezmiesz ciaze rozwiazane po 37 tygodniu, USA jest na
                                        pierwszym miejscu. Naprawde nalezy rozumiec o czym pisze sie a w tej kwestii raz
                                        jeszcze udawadniasz, ze o medycynie nie masz najmniejszego pojecia a tym
                                        bardziej o jej stanie w Polsce. Co do Twoich tlumaczen, to przyklad jest czarno
                                        na bialym w Twoich postach i niczego wiecej nie musisz dodawac. Podobnie koncza
                                        sie Twoje proby wrzucenia czegos po angielsku.
                                        Nie interesuja tez mnie plody Twojej wyobrazni, ktore w zetknieciu z faktami
                                        sypia sie w pyl, i tylko tyle chcialem w moich postach wykazac.
                                        Pozdrawiam:)
                                        • Gość: polonus Re: do Jacka IP: 198.138.227.* 25.06.04, 17:33
                                          widze ze twoja wiara w system pozwala ci podwazac dane z time-a i znalezc taka
                                          interpretacje ze nawet jedzac BSE nabawiajac sie ostoreporozy cukrzycy czujesz
                                          sie extra. Zadroscic czy wspolczuc ? (ja wspolczuje)
                                          Nawet gdybym ich nie czytal (Time) mialem z ta najlepsza medycyna na tyle do
                                          czynienia ze pomimo ze mam niezle ubezpieczenie pojechalem do Polski tutejsi
                                          lekarze poza tym ze sa najlepsi na swiecie niewiele wiecej wiedza. Podobne
                                          zdanie maja moi znajomi. Wiec napawaj sie ile chcesz, ty widzisz to co chcesz a
                                          ja widze to czego nie chcialbym widziec, ale niestety jest na to zapozno.
                                          Tez bylem kiedys tepym fascunatem. Wiecej czytaj Jack i naprawde nie martw sie
                                          o moj angielski, to takie prymitywne i popularne zagranie zstosowane tu
                                          powszechnie jesli obcokrajowiec mowi ci cos co jest niewygodne dowal sie do
                                          jego angielskiego.
                                          Jack twoja fascynacja jest tak smieszna ze postawilbym ze jestes obywatelem,
                                          tacy sa wyjatkowo odporni i zafascynowani bezgranicznie, tak zwany kompleks
                                          Warszawiaka z prowincji.
                                          Co ci w tej Polsc zrobili ze teraz musisz leczyc swoje kompleksy tutaj ?
                                          Stany jak Kazdy powtarzam KAZDY kraj ma plusy i minusy, nie jest to raj w zaden
                                          sposob czy ilosc plusow przewaza ilosc minusow zalezy od czlowieka jego
                                          preferencji zyciowych tego co jest mu bliskie w co wierzy, co chce osiagnac.
                                          Troche samokrytyki bedzie mniej bolalo jak cie kiedys system ugryzie w twoj
                                          amerykanski tylek, kiedys zrozumiesz.
                                          • Gość: Jack Re: do Jacka IP: *.atlsfl.adelphia.net 25.06.04, 17:44
                                            I tutaj widac jak jestes slaby i niezaradny, skoro po "ugryzieniu" przez system zawalil sie Tobie caly swiat na glowe. Ludzie ambitni i z charyzma potrafia rozpoczac zycie kilka razy od nowa i osiagac sukcesy prywatne jak i zawodowe. Takie mozliwosci daje system tego kraju i wszystko zalezy tylko od Ciebie.
                                            Pozdrawiam:)
                                            • Gość: polonus Re: do Jacka IP: 198.138.227.* 25.06.04, 21:44
                                              mam takiego znajomego z haryzna, w Polsce byl dyrektorem tu pracuje jako
                                              inzynier, w Polsce mial wielki murowany dom, samochody wszystko, dzis ma
                                              ogromny kredyt do splacenia za papierowa stodole, drugi ogromny kredyt za
                                              edukacje wyzsza dzieci, rozmowa z nim nie ma sensu jest w raju wszystku tu jest
                                              najlepsze, wszytsko, przypart do mury wije sie. Mysle ze to taka psychologiczna
                                              koniecznosc ludzi ktorzy zdecydowali sie tu pozostac aby pozostac "sane" musza
                                              wierzyc ze ich stodoly sa lepsze niz wille w Polsce, Jack tez wierzsz ze to
                                              prochno co splacac bedziesz jeszcze 20 lat jest najlepszym domem na swiecie ?
                                              Bo jedzenie ze mas znajlepsze na siwcei to juz wiem :)
                                              Ja jestem wolny przez to ze wracam moge wiedziec nie musze sie oszukiwac.

                                              To jak jestes z Bostonu?
                                              • Gość: Jack Re: do Jacka IP: *.proxy.aol.com 26.06.04, 08:28
                                                Gość portalu: polonus napisał(a):

                                                > mam takiego znajomego z haryzna, w Polsce byl dyrektorem tu pracuje jako
                                                > inzynier, w Polsce mial wielki murowany dom, samochody wszystko, dzis ma
                                                > ogromny kredyt do splacenia za papierowa stodole, drugi ogromny kredyt za
                                                > edukacje wyzsza dzieci, rozmowa z nim nie ma sensu jest w raju wszystku tu
                                                >jest najlepsze, wszytsko, przypart do mury wije sie. Mysle ze to taka
                                                >psychologiczna koniecznosc ludzi ktorzy zdecydowali sie tu pozostac aby
                                                >pozostac "sane" musza
                                                > wierzyc ze ich stodoly sa lepsze niz wille w Polsce, Jack tez wierzsz ze to
                                                > prochno co splacac bedziesz jeszcze 20 lat jest najlepszym domem na swiecie ?

                                                Nie wysilaj sie na dowcipy bo sa rownie marne jak Twoje wczesniejsze
                                                dywagacje. Coz, jak dla mnie to wszystko jest zbyt histeryczne i samo
                                                dyskfalifikuje sie do powaznego traktowania.
                                                Posiadanie domu w Ameryce nie jest zadnym sukcesem. Jest to standart dla
                                                kazdego kto ma troche oleju w glowie. Nikt kto mysli nie wyrzuca bezpowrotnie
                                                pieniedzy w bloto za wynajem mieszkania. Malo jest tez rodzin w Ameryce, ktore
                                                mieszkaja cale zycie w jednym domu (srednio w tym kraju, rodzina zmienia dom co
                                                6 lat). Jeszcze raz Ci powtarzam, ze mnie nie interesuja plody Twojej wyobrazni.
                                                Twoje konkluzje dotyczace standartow i zycia w tym kraju sa rezultatem
                                                przebywania z najnizsza klasa spoleczna, ktora korzysta tylko z tandety:
                                                tandetne zarcie, tandetna rozrywka, tandetne uslugi i swiadczenia, tandetne
                                                zycie w raz z tandetnym otoczeniem, tandetne perspektywy.

                                                > Ja jestem wolny przez to ze wracam moge wiedziec nie musze sie oszukiwac

                                                Nie dokonuj tak jawnie projekcji swoich kompleksow.
                                                Ktos, kto ucieka przed wlasna bezsilnoscia, nie czyni sie czlowiekiem wolnym.
                                                Pozdrawiam, tym razem szczegolnie serdecznie i zycze sukcesow po powrocie:)

                                                • Gość: HEHEHEHEHEHEHEHHEH Ubaw Domowy IP: *.proxy.aol.com 29.06.04, 12:48
                                                  >Posiadanie domu w Ameryce nie jest zadnym sukcesem. Jest to standart dla
                                                  >kazdego kto ma troche oleju w glowie. Nikt kto mysli nie wyrzuca bezpowrotnie
                                                  >pieniedzy w bloto za wynajem mieszkania

                                                  Dobry kawal. Oblicz najpierw sobie ile pieniedzy wyrzucasz w ciagu splacania 30-
                                                  letniego mortgage na oprocentowanie, wszelkiego rodzaju podatki, konieczne
                                                  remonty ( aby Ci na glowe nie zwalilo sie twoje obejscie, nie mowie o
                                                  udoskonaleniach), walke z termitami, wywoz smieci etc.
                                                  Ile pieniedzy bezpowrotnie wyrzuciles?
                              • Gość: Jack Re: mialem nie odpowiadac (linki please) IP: *.atlsfl.adelphia.net 25.06.04, 00:39
                                Gość portalu: polonus napisał(a):

                                > przykladowy nie winny artykul o babanach uwazny krtyczny czytelnik nie
                                > wychowany na ulicznej madrosci zauwazy jednak ze w USA jest tej zywnosci 50% vs
                                ɭ-4% w Europie,

                                Widac, ze masz nawet klopoty ze zrozumieniem prostego tekstu;
                                (Polls show that only 1 in 4 Europeans favors genetically modified foods), kazdy
                                uwazny czytelnik zauwazy, ze mowa jest o 25 %.
                                Poza tym fasola sojowa nie stanowi 50% zywnosci w USA:)

                                >po drugie w USA firmy produkujace GMF wygraly batalie o to ze
                                > nie musza oznaczac jej jako GMF

                                Nie musza oznaczac, gdyz jak juz pisalem, w USA zaliczana jest ona do "organic
                                food" (a kazda zywnosc organiczna jest w USA oznaczona), ktora stanowi 2%
                                zywnosci w USA podobnie jak w EU, gdzie jak juz pisalem, zywnosc modyfikowana
                                genetycznie nie jest dopuszczana jeszcze do sprzedazy. Pisze jeszcze, gdyz z
                                braku funduszy oraz srodkow badawczych nie zostala ona przez kraje EU dokladnie
                                sprawdzona. Jak nauczysz sie juz czytac prostych tekstow ze zrozumieniem, wtedy
                                bedziesz mogl zaczac dyskutowac o bardziej skomplikowanych problemach.
                                Pozdrawiam i zegnam :)

                • mr.postman Re: kolejna odpowiedz 22.06.04, 22:36
                  Gość portalu: polonus napisał(a):

                  > po prostu musisz
                  > > sie troche otworzyc na swiat rozejrzec sie dookola i kto wie moze doznasz
                  > > olsnienia
                  > w tym problem wlasnie problem ze sie rozejrzalem przeczytalem 3 ksiazki za
                  > duzom porozmaialem z kilkoma ludzmi za duzo i wyciagnalem wnioski sam nie
                  > korzystajac z gotowcow z TV :)
                  widze, ze nie zrozumiales okreslenia
                  "otworzyc na swiat rozejrzec sie dookola i kto wie moze doznasz olsnienia"
                  kto ci kaze korzystac z gotowcow?
                  czy to z TV, ksiazek czy indoktrynowac sie pogladami innych ludzi
                  powtarzac w kolko gotowa papke serwowana przez innych,
                  wiem, ze to najlatwiejsze ale chyba stac cie na wiecej?

                  moze rusz glowa SAM, spojrz ponad twoje osobiste leki uprzedzenia i frustracje,
                  i sie zastanow np jak to mozliwe, ze w kraju
                  wg ciebie tak potwornym zyje
                  bezpiecznie i w dostatku 300mln szczesliwych i zdrowych ludzi
                  i drugie tyle przyjechaloby tu jutro gdzyby tylko moglo
                  dlaczego ludzie zyja tutaj tak dlugo?
                  dlaczego ludzie z calego swiata przyjezdzaja tutaj na zabiegi
                  medyczne dostepne tylko tutaj?
                  dlaczego wiekszosc lekarstw ratujacych chorym zycie na calym swiecie
                  jest produkowana w USA?
                  dlaczego produkty amerykanskiego przemyslu spozywczego sa
                  eksportowane na caly swiat?
                  twoje poglady kompletnego odrzucenie i zaprzeczenia
                  osiagniec cywilizacji amerykanskiej przypominaja
                  mi innego 'infamous' Polaka: Teda Kaczynskiego


                  > > skrajnego anty-amerykanizmu, chorobliwe obwinianie otoczenia
                  > > za twoje "nieszczesliwe" zycie
                  > a coz bylo w mipjej wypowiedzi anty-ameryaskiego?
                  ok zaliczam ci to, po prostu masz inne poglady
                  ale masz prawo je wypowiadac,
                  i moze nie powinienem ciebie
                  okreslac anty-usa, a wiec wycofuje to


                  > powinienem dac sobie wyciac mozg, i wlozyc flage i walic durne frazesy, nie
                  > moge pracuje umyslowo,
                  > czy ja jestem niewolnikiem nie jestem pracownikiem mieszkam i pracuje w tym
                  > kraju, kraju jak kazdy inny majcym zalety i wady, USA to nie moja religia ja
                  > wielu tutaj, dobzre zarabiam jestem daleko od nieszczesliwego (ty jesstes
                  > nieszczesliwy w swojej nieswiadomosci)
                  hehe,to ci sie udalo,
                  jak moge byc nieszczesliwy jezeli jestem tego nieswiadomy?
                  za to ty jestes tego jak najbardziej swiadomy i bije to z kazdej twojej
                  wypowiedzi, cierpisz, meczysz sie, chodzisz w kolko, jeczysz, jestes
                  przesladowany przez przemysl
                  spozywczy, farmerow, lekarzy, Polakow pracujacych na dachach itd itd
                  anyway, masz wiecej takich fajnych infantylnych okreslen to wal, bo mi to
                  poprawia humor jeszcze bardziej :))

                  > problem w tym ze mam rozum umie czytac
                  serdecznie gratuluje! wreszcie cos pozytywnego,
                  jakas malutka iskierka nadziei

                  > i nie ulegam sloganom i mitom, czego i tobie zycze
                  no ale skad wiesz, ze nie ulegasz sloganom i mitom?
                  czy twoja opinia nie jest zbyt subiektywna aby wydac taki
                  narcystyczn osad o samym sobie? a moze powinienes posluchac co inni
                  mowia o tobie i twoich pogladach, wlaczajac w to to forum?
                  czy tez swiat sie na ciebie uwzial a juz szczegolnie Polacy na emigracji?
                  czy naprawde wydaje ci sie ze jestes przesladowany?

                  > >> powiedz mi tylko jedno, co pomogloby mi zrozumiec skad sie biora twoje
                  >
                  > poglady
                  > obserwacje ksiazki, niektore programy w TV obserwacje, masz internet przed
                  soba
                  >
                  > poczytaj go zamiast sciagac panienki :),
                  a moze wlasnie brakuje ci tych panienek, sex jest wazna czescia zycia
                  kazdego normalnego czlowieka nie wyczytales tego w twoich ksiazkach?


                  > Zrob sobie dzis wycieczke do jakiegos duzego supermarketu i popatrz co jest
                  > napisane na tych produktach....
                  hehe, wycieczka do supermarketu i czytanie nalepek, jakie to smutne
                  no ale jak ONI chca ciebie otruc to musisz byc ostrozny!
                  ale jak juz tam bedziesz idz do fruit section, to zawsze dobry pickup place...

                  and remember:
                  life is beautiful but short
                  :))

                  • ertes Poprawka 22.06.04, 23:21
                    325 milionow - Kanada te sie liczy :)

                    Plus 2000 dzienie przekraczajacych poludniowa granice USA nielegalnie.
                    Co ich tak ciagnie do tego syfu i miernoty???

                    Szkoda ze tylko jeden polonus sie na tym poznal. Moze departament stanu go
                    zatrudni i bedzie jezdzil z wykladami po swiecie, nayczal ludzi zeby tak sie tu
                    nie pchali.
                    • waldek.usa Re: Poprawka 22.06.04, 23:30
                      ertes napisał:

                      > 325 milionow - Kanada te sie liczy :)
                      >
                      > Plus 2000 dzienie przekraczajacych poludniowa granice USA nielegalnie.
                      > Co ich tak ciagnie do tego syfu i miernoty???
                      >
                      > Szkoda ze tylko jeden polonus sie na tym poznal. Moze departament stanu go
                      > zatrudni i bedzie jezdzil z wykladami po swiecie, nayczal ludzi zeby tak sie
                      tu
                      > nie pchali.


                      Na Piekna go wyslac, ciekawe, co by sie stalo???
                      Cudowne ozdrowienie, perhaps...

                      Ja wiem, ze ty masz swoje poglady, ja tez, wcale nie mowie, ze minusow nie
                      widze, ale...
                      Jemu wali na dekiel, po byku.
              • drakulek1 Why not USA 23.06.04, 16:23
                Osobiscie na razie jeszcze siedze w USA chociaz wyjazd mam juz zaplanowany w
                szczegolach. (Wiza J1 po przedluzeniu, na wykonczeniu).
                Nie bede probowal tu osiasc, bo zarobilem nieco kasy i mam pomysl na godne i
                zapewne zycie w Kraju, poza tym dom i sporo znajomych.
                W USA dobija mnie prosta mentalnosc miejscowych. Oczywiscie w Polsce sporo tego
                tez, ale jest sporo ludzi z nieco starszego pokolenia z ktorymi mozna normalnie
                pogadac.
                W pracy mam cube obok Amerykanki zajetej wychodzeniem za maz. Sila rzeczy
                jestem skazany na sluchanie jej rozmow telefonicznych, konwersacji z
                kolezankami. Zawsze na temat wychodzenia za maz.
                Dziewczyna jest niebrzydka i wyksztalcona (MBA), chociaz ma nadwage. 31 lat.
                Obecnie przenosza moj cubicle gdzie indziej, bo po roku nie wyrobilem.
                Codziennie te same analizy, ktore mnie dobijaja. Teksty typu:" Strazacy i
                policjanci odpadaja, bo sa niewierni. Brokerzy maja w dupie swoje zony i wala
                na boku. Nauczyciele sa za biedni. Faceci z naszej firmy maja kase ale nie jest
                za dobrze sie za takiego wydac, bo ta sama firma , blah, blah"
                Gdyby mogla, to pewnie pojechala by do malla i kupila sobie malzonka w
                odpowiednim rozmiarze, kolorze i dochodzie, najlepiej na karte kredytowa.
                Dzis od rana siedzi stenotypistka u niej w cube i gadaja od 3 godzin, padaja co
                chwila teksty, ze "najwazniejsze wyjsc za maz bogato. Resza sie ulozy".
                Poczatkowo traktowalem to jako zarty, potem zrozumialem ze to na serio-
                szufladkowanie ludzi na takich i takich. Potem przelozylem to na szersze pole-
                szufladkowanie ludzi na bad guys i good guys, a wszystkiego wokolo na czarne i
                biale.
                Mi to nie odpowiada, to prostactwo myslowe wychodzace po jakims czasie z tych
                ludzi. Oczywiscie sa wyjatki, ale takie politycznie poprawne stereotypowanie
                jest bardzo powszechne i dokuczliwie uswiadamia mi prostote tego narodu....
                Ile mozna zyc wsrod prostactwa?
                • drakulek1 Re: Why not USA-cd 23.06.04, 17:01
                  Prostota ludzi bez wyobrazni.

                  Ta sama stenotypistka, zaangazowana w dzisiejsze porady matrymonialne,
                  przepisuje moje raporty i nadaje im odpowiednia forme przed publikacja.
                  Trzaskalem te raporty z pamieci, wstawiajac za kazdym razem wyniki badan.
                  Do czasu.
                  Poszczegolne badania w jednej serii na tym sa do siebie bardzo podobne, wiec
                  raporty sa rowniez podobne. ona sobie sprawe ulatwila- zostawila jeden tekst i
                  wrzucala tylko zmienione wyniki, wnioski, opisy na koncu.
                  Fajnie. Tylko od razu pojawil sie problem, bo nie uzywam szablonu i uzywam
                  czasami roznych zwrotow na okreslenie tej samej rzeczy, wiec zaczela mnie
                  nachodzic 8 razy na godzine i pytac, czy to jest to samo co tamto. A tamto czy
                  iznacza to samo co jeszcze cos innego.
                  Horror trwal do momzentu, kiedy zestandaryzowalem forme ze szkoda dla calosci
                  pracy, ale nerwow juz nie mialem na to .
                • highnoon Re: Why not USA 24.06.04, 05:12
                  drakulek1 napisał:


                  > W pracy mam cube obok Amerykanki zajetej wychodzeniem za maz. Sila rzeczy
                  > jestem skazany na sluchanie jej rozmow telefonicznych, konwersacji z
                  > kolezankami. Zawsze na temat wychodzenia za maz.
                  > Dziewczyna jest niebrzydka i wyksztalcona (MBA), chociaz ma nadwage. 31 lat.

                  hej drakulek,

                  fajna opowiastka, usmialem sie
                  ale w zasadzie mam do ciebie business
                  ta dziewczyna z mba, myslisz, ze moglbys
                  podeslac mi jej nr tel?
                  tak sie sklada, ze nie jestem ani strazakiem ani policjantem
                  ani nauczycielem, tak wiec przechodze przez jej pierwsze sito
                  rozumiem, ze jej biological clock is ticking like crazy (31!)
                  hmm, nadwaga? zalezy jaka, modelka nie musi byc byle
                  byla ok i mozna bylo z nia pogadac, i mean, dogadac ;)
                  tak wiec jak ty nie jestes zainteresowany, zreszta i
                  tak wyjezdzasz, to podeslij jej numerek/email na moj gw email

                  thanks

                  PS
                  a gdzie to jest?
                  • drakulek1 Re: Why not USA 24.06.04, 14:05
                    He he jak bede zakladal agencje matrymonialna to zaczne kasowac $
                    Gdzie to jest? A masz splacona chalupe z basenem (koniecznie!) dostepem do
                    zatoki, lodz, ze 2 samochody ( lubi SUVs) i ze 100K rocznego dochodu? To
                    absolutne minimum ale jesli je spelniasz to sprawa otwarta.
                    Wczoraj mielismy mala bibke kompanijna, szkoda ze sie wczesniej nie odezwales.
                    • highnoon Re: Why not USA 24.06.04, 14:23
                      drakulek1 napisał:

                      > He he jak bede zakladal agencje matrymonialna to zaczne kasowac $
                      > Gdzie to jest? A masz splacona chalupe z basenem (koniecznie!) dostepem do
                      > zatoki, lodz, ze 2 samochody ( lubi SUVs) i ze 100K rocznego dochodu? To
                      > absolutne minimum ale jesli je spelniasz to sprawa otwarta.
                      > Wczoraj mielismy mala bibke kompanijna, szkoda ze sie wczesniej nie odezwales.

                      jasne, ze mam, gdybym nie mial to bym sie nie zglaszal, przeciez czytalem post.
                      No moze z wyjatkiem tej lodzi i dostepu do zatoki, ale nie wymagaj zeby
                      wszyscy mieli waterfront, oslodze jej to domkiem w gorach nieduzym ale z
                      kominkeim, niedzwiedzia skora i widokiem.
                      Chalupy tutaj nikt nie splaca, i ktos z mba powinien to wiedziec,
                      z dochodem rzedu 100k potrzebne sa jakies tax deductions.
                      Samochod to juz wogole zaden problem, moge jechac teraz i za godzine
                      wrocic z SUV of her choice, hehe, nie ma to jak 'good credit history'.
                      Ale ja tez mam swoje wymaganie, tak wiec nie ma co stawiac za duzych warunkow
                      na poczatku, bo i tak widze przed soba duzo pracy (overweight, huh?),
                      it is a long shot anyway.

                      cheers
      • drakulek1 Lgarstwa, hipokryzja, slabosc ? 24.06.04, 16:12
        USA to kraj powszechnego zaklamania i irytujacej propagandy sukcesu.
        Widac to bardzo bolesnie na kazdym kroku. Klamano w sprawie Iraku, WMD,
        terroryzmu.
        A teraz przyparci do muru przedstaawiciele tego "mocarstwa" sami przyznaja, ze
        przegrywaja z banda brodatych pastuchow. Zenada :)

        "Departament Stanu poprawia raport
        Ameryka przegrywa z terroryzmem

        Departament Stanu oglosil raport wskazujacy, ze w minionym roku zwiekszyla sie
        liczba powaznych aktów terrorystycznych na swiecie. Liczba rannych w zamachach
        wzrosla az o 50 proc. Wczesniejsze dane, które mialy byc dowodem na skuteczna
        walke z terroryzmem prowadzona przez prezydenta George'a W. Busha, zostaly
        uznane za bledne.

        Jak wynika z nowego raportu, liczba aktów miedzynarodowego terroryzmu podniosla
        sie nieznacznie. Z 205 w roku 2002 do 208 w roku minionym. Pierwszy dokument
        wydany w kwietniu mówil jednak o spadku tego rodzaju zamachów.

        Powazne róznice w stosunku do pierwszej wersji dotycza takze liczby rannych.
        Przed dwoma laty w zamachach rany odnioslo 2013 osób, w ubieglym roku bylo ich
        juz 3646. Tymczasem pierwsze opracowanie mówilo, ze liczba rannych spadla do
        1593. Istnieja takze znaczne rozbieznosci co do liczby zabitych. Wczesniejszy
        raport mówil o spadku z 727 do 307. Poddane rewizji dane wskazuja, ze w roku
        2003 zginelo w istocie 625 osób.

        Na podstawie pierwszego raportu zastepca sekretarza stanu Richard L. Armitrage
        sformulowal teze, ze prowadzona przez administracje George'a W. Busha walka z
        terroryzmem przynosi efekty. Szef amerykanskiej dyplomacji Colin Powell
        zapytany we wtorek, czy nowe dane oznaczaja, ze USA w istocie przegrywa,
        uchylil sie od odpowiedzi, zaslaniajac sie waznym spotkaniem w Bialym Domu.
        Rozbieznosci w raportach tlumaczyli wiec dziennikarzom dwaj rzadowi eksperci,
        którzy zostali na konferencji prasowej.

        Dyrektor Osrodka Integracji ds. Zagrozenia Terroryzmem John O. Brennan
        tlumaczyl róznice kombinacja bledów ludzkich i technicznych, w tym
        przestarzalej bazy danych oraz programu komputerowego. "Zapewniam was oraz
        spoleczenstwo amerykanskie, ze (....) byly to uczciwe pomylki, a z pewnoscia
        nie celowe oszustwa, jak niektórzy spekulowali" - wtórowal koordynator ds.
        zwalczania terroryzmu J. Cofer Black. Obydwaj przekonywali, ze nie bylo
        politycznych motywacji, by tuszowac zachodzacy trend."

        • Gość: zlosliwy polonus Re: Lgarstwa, hipokryzja, slabosc ? IP: 198.138.227.* 24.06.04, 19:52
          ee tam takie starszne rzeczy piszesz
          wyznawcy madrosci ulicznej (czytaj Media) powiedza ci ze tu nikt nie klamie a
          juz na pewno nie rzad, ze jedze tu najzdrowsze na swiecie, laski najmadrzejsze
          i najpiekniesze, wogole wszystko jest najlepsze (raj na ziemi), a jak cos
          zauwazysz nie tak to nie jestes godny tu mieszkac i jestes taki anty-
          amerykanski, czyli rozumiem prawdziwy Amerykanin nie mysli (malo ale znam
          takich co mysla i nie uwazaja sie za antyamerykanskich),
          zatem jak nie obserwac tylko zyc propaganda sukcesu, no jak to jest Jack ?
          Jack z Bostonu nie jestes przypadkiem?
        • trepciak Re: Lgarstwa, hipokryzja, slabosc ? 25.06.04, 14:14
          drakulek1 napisał:

          > USA to kraj powszechnego zaklamania i irytujacej propagandy sukcesu.
          > Widac to bardzo bolesnie na kazdym kroku. Klamano w sprawie Iraku, WMD,
          > terroryzmu.
          > A teraz przyparci do muru przedstaawiciele tego "mocarstwa" sami przyznaja,
          ze
          > przegrywaja z banda brodatych pastuchow. Zenada :)

          tak masz racje, zenada
          chyba stac ciebie na cos wiecej niz takie prymitywne teksty
          chcesz kogos sprowokowac, obrazic?
          czy to naprawde wszystko co masz do powiedzenia?
          • drakulek1 Alez skad !!!!! 25.06.04, 14:32
            Moglbym gadac jeszcze ze 12 godzin, tylko po co? Zeby prowadzic polska dyskusje?
            Prawda obiektywna jest, ze USA nigdy nie byla politycznie w tak wielkim dole
            jak dzis. Nie pamietam, aby prezydent tego kraju jezdzil kiedys zebrac do
            Europy o poparcie, jak to wlasnie ma zamiar zrobic w przyszlym tygodniu.

            "America has never been at a lower point in the minds of citizens around the
            world. Our relations with other countries, including natural allies, have
            seldom been as strained. To be associated with President Bush and current
            American policy is a political liability around the world right now."
    • drakulek1 Alez skad ! 25.06.04, 14:31
      Moglbym gadac jeszcze ze 12 godzin, tylko po co? Zeby prowadzic polska dyskusje?
      Prawda obiektywna jest, ze USA nigdy nie byla politycznie w tak wielkim dole
      jak dzis. Nie pamietam, aby prezydent tego kraju jezdzil kiedys zebrac do
      Europy o poparcie, jak to wlasnie ma zamiar zrobic w przyszlym tygodniu.

      "America has never been at a lower point in the minds of citizens around the
      world. Our relations with other countries, including natural allies, have
      seldom been as strained. To be associated with President Bush and current
      American policy is a political liability around the world right now."



      • trepciak Re: Alez skad ! 25.06.04, 14:56
        drakulek1 napisał:

        > Moglbym gadac jeszcze ze 12 godzin, tylko po co? Zeby prowadzic polska
        dyskusje
        > ?
        > Prawda obiektywna jest, ze USA nigdy nie byla politycznie w tak wielkim dole
        > jak dzis. Nie pamietam, aby prezydent tego kraju jezdzil kiedys zebrac do
        > Europy o poparcie, jak to wlasnie ma zamiar zrobic w przyszlym tygodniu.

        moze, i moglbys ale jak na razie to nie mowisz nic
        tylko copy&paste poglady innych, moze to miales na mysli mowiac 12godz?
        "prawda obiektywna"? hehe, smieszny jestes, skad ty wytrzasnales ten frazesik
        oczywiscie zakladam, ze to twoja "prawda obiektywna" jest oparta na
        "niepodwazalnych faktach"?
        no i jeszcze ta "Polska dyskusja" co to jest takiego? jakis polish joke?

        widac ze nienawidzisz USA, ale nawet nie potrafisz tego
        wyrazic oprocz kopiowania innych...
        moze ucz sie od polonusa,
        to jest czlowiek z przekonaniem, pasja i sila wyrazu...
        • drakulek1 Tu sie akurat zgadzam 25.06.04, 16:58
          trepciak napisał:


          > moze ucz sie od polonusa,
          > to jest czlowiek z przekonaniem, pasja i sila wyrazu...

          No popatrzmy na Polonusa :)

          kolejna odpowiedz
          Autor: Gosc: polonus IP: 198.138.227.*
          Data: 21.06.2004 16:50

          Ja osobisie tez nie zamierzam zostac w tym kraju powody:
          absurdanie niesocjalna polityka kraju (nigdy nie bylem fanem socjalismu, ale
          czysty kapitalizm moim zdaniem jest jeszcze bardziej nieludzkim systemem),
          wszechoecna hipokryzja i klamstwo, puste sztuczne usmiechy,
          straszny klimat na wschodnim wybrzezu (w Kaliforni jest inny),
          indoktrynacja zamiast edukacji w public schools,
          bezkrtycne podejscie do wszystkiego relatywizm myslenia wsrod ludzi"

          Rzeczywiscie,u tego Polonusa. same fakty i konkrety :)liczby, zdarzenia,
          nazwiska i linki :)

          Facet, jak masz zaparcia to wez cos na przeczyszczenie, bo ci sie wyraznie
          gowno z mozgiem miesza, LOL.

          • jot-23 Re: Tu sie akurat zgadzam 25.06.04, 17:03
            drakulek1 napisał:

            > Rzeczywiscie,u tego Polonusa. same fakty i konkrety :)liczby, zdarzenia,
            > nazwiska i linki :)
            >
            > Facet, jak masz zaparcia to wez cos na przeczyszczenie, bo ci sie wyraznie
            > gowno z mozgiem miesza, LOL.
            >

            hehe wszyscy jestescie siebie warci, siedzicie tu latami , zywiac sie mzonkami
            o powrotach, i tak zycie wam mija na trawieniu wlasnej nienawisci (no i
            pompowaniu gowna na forum)
          • trepciak Re: Tu sie akurat zgadzam 25.06.04, 17:29
            > Rzeczywiscie,u tego Polonusa. same fakty i konkrety :)liczby, zdarzenia,
            > nazwiska i linki :)
            >
            > Facet, jak masz zaparcia to wez cos na przeczyszczenie, bo ci sie wyraznie
            > gowno z mozgiem miesza, LOL.
            >

            nawet nie zauwazasz jaki jestes slabiutki
            ten twoj post na temat kopiowania raportow, ciekawa zbieznosc,
            nie mozesz sie juz tego pozbyc, masz to we krwi,
            to takie latwe, aby kopiowac jak najwiecej
            i dopisywac glupawe lub wulgarne uwagi i uwazac sie za madrale

            na twoim miejscu wyjechalby z USA juz teraz, moze jestes jeszcze do uratowania,
            moze to znowu nie twoja wina tylko srodowiska?
            oni zrobili z ciebie zarozumialego kopiste,
            a tak sie smiales ze stenotypistki...

            a polonus moze nie miec racji, ale pisze z pasja i przekonaniem
            niestety ale wulgarnoscia nie zastapisz pustoty swoich wypowiedzi...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka