Dodaj do ulubionych

"College Fund" dla dziecka?

03.08.04, 19:25
Kazdego razu gdy robie zakupy w sklepach z rzeczami dla kobiet w ciazy jestem
nagabywana o zapisanie sie na specjalna karte kredytowa ktora jakis tam maly
procent od zakupow pozwala na gromadzenie tzw. "College Fund" dla dziecka.
Jestem troche sceptyczna co do takich pomyslow. Czy ktoras z Was ma taka
karte i czy w ogole to jest potrzebne??
Obserwuj wątek
    • hannamay RE: Upromise 03.08.04, 21:20


      ja nie mam pojecia jak dziala "college Fund" ale przyznam ze uzywam paru kart,
      ktore zarejestrowalam przed 2-3 laty na upromise.com. Jest to bezplatny serwis,
      gdzie gromadzi sie jakis malenki ulamek procenta od kwoty zakupow i mozesz go
      wykorzystac w pozniejszym czasie na edukacje swojego dziecka lub przeznaczyc na
      inne dziecko. W trakcie rezerwacji musisz podac dla kogo gromadzone sa pieniadze.

      Ja powiem, ze bardzo podoba mi sie pomysl bo mam te same karty, ktore od x-lat
      uzywam, nic na tym nie trace, zakupy jak robie tak robie, zadnych dodatkowych
      papierow lub utrudnien a pieniazki sie gromadza. W ostatnim roku bylo to okolo
      $500. Moze nei za tak wiele ale z uplywem lat, kazdy grosz sie przyda.

      Bardzo polecam wam wszystkim upromise.


      upromise.com
    • edytkus Re: "College Fund" dla dziecka? 03.08.04, 23:49
      Po rozwazeniu za i przeciw postanowilismy zadnych college founds nie zakladac (za duzo haczykow).
      Otworzylismy natomiast konto "first steps," oraz "zwykle konto" ktore mialo wyzsze oprocentowanie. W
      tej chwili na przyszle cele edukacyjne juz mamy uzbierana calkiem niezla sumke ale to tylko kropla w
      morzu - czytalam ze gdy moje dziecko dorosnie do college'u edukacja na dobrej uczelni bedzie
      kosztowac 80tys. na rok! To razy 4-6 lat stanowi ogromna sume, raczej nie do zaoszczedzenia przez
      przecietna rodzine :O
      • aniutek Re: "College Fund" dla dziecka? 04.08.04, 03:20
        hmm no wlasnie "haczyki" wszedzie ich masa.
        ja postapilam inaczej - gonie swe dziecko do nauki, rozmawiam, czytam, prowadze do muzeow etc
        mam nadzieje, ze wypracuje sobie jakis dobry scholarship :) jesli nie pozostaje: pozyczka, Tata,
        spieniezenie inwestycji.
        Poki co uczy sie dobrze i mam nadzieje, ze tak mu juz zostanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka