Dodaj do ulubionych

rozmowa z konsulem

IP: *.augustow.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 22:13
za tydzieN lece do chicago jestem troche zaniepokojona rozmowa z konsulem na
lotnisku prosze napiszcie jak to jest o co pytaja czy trzeba mieć przy sobie
dożo kasy i na ile teraz wbijaja wizy
Obserwuj wątek
    • Gość: Dzidzia Re: rozmowa z konsulem IP: *.verizone.com.pl / 10.1.3.* 24.06.02, 03:11
      Tez za tydzien lece do Chicago ( ale wiza studencka J1). Lece z kims na
      turystycznej i tez jestem tego bardzo ciekawa : o co pytaja, na ile wbijaja i
      jak sie zachowac ? ..
    • Gość: ANETA Do Oli IP: *.dyn.optonline.net 24.06.02, 05:27
      Rozmowe na lotnisku bedzie przeprowadzala z Toba osoba z emigrejszyn(konsul to
      byl ten co Tobie w ambasadzie amerykanskiej dal wize)No i najwazniesze
      dostaniesz na lotnisku czyli na ile pozwola Tobie zostac w USA.Jak trafisz na
      idiote to moze byc tak jak slyszalam,ze zawracaja bez zadnego ale do Polski,ale
      nie sadze,ze tak bedzie.Ile kasy przy sobie?w gotowce moze 100$,zeby sie nie
      przyczepili ,zapewne masz karte kredytowa ze soba?VISA.
      Nie wiem jakim samolotem lecisz ,ale jesli polskimi liniami to moga sie czepiac
      wszystkiego.Jakos tak jest.Ale nie przejmuj sie ,badz soba i w zadnym wypadku
      sie nie denerwuj tylko sie usmiechaj.Zal mi tylko ,ze lecisz do Chicago.Tam
      jest brzydko,nie ma co zwiedzac.Duzo czytalam o tych "polskich"dzielnicach i
      pare znajomych tam bylo,ze nie jest ciekawie.Nastepnym razem wybierz sie do
      NYC,albo do Kaliforni.Tam jest naprawde co zwiedzac.Ale to przy
      okazji,kiedys.Zycze powodzenia i pomysl sobie,ze to nie Ty pierwsza i nie
      ostatnia bedziesz witac USA.Wiec nie ma sie czego obawiac.pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka