13.07.02, 21:30
Jadę tam za niedługo do szkoły na ponad miesiąc. Ale za bardzo nie wiem,
czego się tam mogę spodziewać. W przewodniku pisali o St.Helen's Mountain i
jakimś rybim markecie, ale co dalej?
Może ktoś z Was tam był i może coś wiecej powiedziec?
Jaki klimat, czy jest w miarę spokojnie(jesli może być spokojnie w tak dużym
miescie).
Dzięki!
Obserwuj wątek
    • Gość: aneta-k Re: Seattle IP: *.dyn.optonline.net 14.07.02, 03:42
      Seattle-slynie z tego,ze tam ciagle pada deszcz,powaznie!!!!!
      Ale jedz tam!!!!!!!lepiej trafisz niz Chicago!!!!!!!!pozdr.
      • Gość: johnny Re: Seattle IP: *.client.attbi.com 18.07.02, 05:11
        Ty chyba tam nigdy nie bylas bo gadasz glupstwa.
        Tam jest sporo deszczu ale na jesieni i w zimie a lato jest bardzo ladne
        nie za gorace i bez wilgoci.
        Jak bedziesz w Seattle to naprawde warto wybrac sie na polnoc do Vancouver.
        Mozna tam dojechac autobusem w 2,5 godziny a naprawde warto bo Seattle jest
        ladne ale daleko mu do Vancouver
    • Gość: Jankes Re: Seattle IP: *.oc.oc.cox.net 14.07.02, 10:39
      W rejonie Seattle jest mnostwo rzeczy do robienia.
      Zacznij od Olympic National Park: prawdziwy rain forest ze nie wspomne o gorach.
      Troche na polnoc sa jedna z najpieknioejszych pasm Gor Skalistych: Cascades.
      Mt. Rainier: wulkan gorujacy nad Seattle. Niedaleko Mt. St. Helens..
      Mostwo, mnostwo... bardzo ciekawy rejon ale niestety narazony na najgorszego
      rodzaju trzesienie ziemi; leze w obrebie rowu San Juan de Fuca czy jakos tak na
      czyms co sie nazywa subduction zone. To to jak sie zatrzesie to produkuje 7+
      Richtera :)

      Jankes
      • sektor Re: Seattle 14.07.02, 19:34
        Trzęsienia ziemi? Ale chyba dawno ich tam nie było, co?..
        Bo ja nie słyszałem. Raczej chyba San Francisco?
        Dzięki za Olympic i pasemka - oczywiście tam się udam.
        To jak jest z tymi trzęsieniami, czy moze ma ktoś jakies info o częstotliwosci?
        Warto tam w ogóle jechać?...
        • Gość: Jankes Re: Seattle IP: *.oc.oc.cox.net 14.07.02, 19:56
          Pewnie, ze warto jechac!

          Trzesieniami sie nie przejmuj; ostatnie bylo 2 lata temu. A poza tym tego jest
          pelno na zachodnim wybrzezu.

          Jankes
        • Gość: Maciek Re: Seattle IP: *.cust.telepacific.net 14.07.02, 20:31
          trzesienia na polnocnym zachodzie:
          www.geophys.washington.edu/SEIS/EQ_Special/pnwtectonics.html
          W San Francisco trzesie sie tak samo czesto i dotkliwie mniej wiecej. Wlasciwie to obie ameryki z tej
          strony sie trzesa od Alaski po Chile.

          A jak nurkujesz, to okolice Seattle to jedne z najlepszych miejsc na swiecie. Temperatura wody teraz
          10-13C.
          • sektor Re: Seattle 14.07.02, 22:59
            Serdecznie dziękuję!
            Sprawdziłem, to rejon zwony ognistym pierścieniem, oprócz trzęsień jest masa
            wulkanow, na szczęscie poza miastem.
            Niestety nie nurkuję, za to uwielbiam spacerować i pływać jakąś łupinką, a tam
            przecież zatoczka blisko...
            Powiedzcie jeszcze, czy załapię się na jakiś mecz baseballa? NBA się skończyła,
            nie wiecie, czy MLB bedzie jeszcze w połowie sierpnia?
            THX!
            • Gość: jankes Re: Seattle IP: *.oc.oc.cox.net 14.07.02, 23:16
              ojej...
              Zalapac sie zalapiesz jak panowie z brzuszkami nie pojda na strajk.
              Bejsbol trwa gdzies do wrzesnia a potem playoffs.

              Mysle jednak, ze mozna duzo ciekawiej spedzic 3 godziny... :)

              Jankes
              • Gość: Maciek Re: Seattle IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 15.07.02, 02:38
                Nigdy nie pojme co oni widza w tej grze...
    • Gość: Parasol Re: Seattle IP: *.proxy.aol.com 21.07.02, 08:34
      Nie zwracaj uwagi na powyzsze posty, bo pisali je ludzie, ktorzy nigdy w
      Seattle ani na Zachodnim Wybrzezu nie byli.

      To racja, ze tam pada. Zwykle jesienia, ale jak masz pecha, to deszcz moze cie
      przesladowac nawet w lecie. Zwykle przelom lipca i sierpnia jet najladniejszy.
      Powinienes wiec miec szczescie.

      Co zobaczyc?

      W samym miescie mozesz wjechac na wieze widokowa gorujaca nad miastem i obecna
      na prawie kazdej widokowce. Rozciaga sie stamtad dosc ladny widok na miasto,
      port i okolice. Przy odrobinie szczescia mozesz zobaczyc z tej wiezy atomowe
      okrety podwodne wychodzace lub wchodzace do lokalnej bazy marynarki wojennej
      USA. Na poludniowm wschodzie widoczna jest przykryta czapa sniegu (nawet w
      lecie) wulkaniczna gora Mt. Renier. Wspinanie sie na nia moze byc jednak dosc
      trudne z uwagi na pokrywajacy szczyt lodowiec. Polecam jednak tam wycieczke w
      towazystwie lokalnych fanatykow "out doors recreation". Na zachodzie, za zatoka
      zobaczyc mozna przy dobrej widocznosci Olimpic Mountains, slawne z rekordowych
      opadow deszczow (ok. 10,000 mm) i tzw lasow deszczowych (rain forests) strefy
      umiarkowanej. Rosna tam cedry i inne drzewa-olbrzymy ktore potrafia osiagac
      wielkosc tylko nieznacznie ustepujaca sekwojom kalifornijskim. Warto sie tam
      wybrac. Warto tez przejechac sie malowniczymi odcinkami drog wzdloz Pacyfiku.
      Sam jechalem kilka razy takimi drogami na polnoc od Seattle.

      W samym miescie atrakcja turystyczna moze byc zabytkowy Pike Market, ktory
      pomyliles pewnie z rynkiem rybnym. Oprocz czesci handlowej widzialem tam mile
      kafejki. W Seattle jest tez miejscowe "Aquarium' warte obejzenia, ale musze
      przyznac, ze daleko mu do tego w Vancouver (BC).

      Seattle jak kazde duze miasto ma swoje ukryte atrakcje. Malo znana ciekawostka
      tego miasta jest sklep z dziwnymi rzeczami tzw "Couriosity Store". Miesci sie
      on przy bulwarze biegnacym wzdluz portu na wysokosci down town. Trafilem tam
      kiedys przez przypadek i rozmawialem z wlascicielka, ktorej rodzina prowadzi to
      dziwne miejsce przez ponad 100 lat.Sa tam wystawione (nie zawsze na sprzedaz)
      takie dziwne rzeczy jak miniaturyzowane ludzkie glowy z Amazonii, zmumifikowane
      zwloki zastrzelonego w latach 1700 w Arizonie mezczyzny, ktore zostaly odkryte
      w pustynnych piaskach ok 100 lat temu (tzw. Sebastian), wypchane ciele z dwoma
      glowami, kolekcja dziwnych masek z calego swiata, i masa innych zaskakujacych
      rzeczy.

      Co do wycieczki do Kanady, to warto tam wyskoczyc na pare dni. Trzeba jednak
      najpierw zalatwic w Warszawie kanadyjska wize. Jezeli jej nie zalatwiles, to w
      Seattle jest konsulat kanadyjski i mozna tam sprobowac naprawic blad.

      W czasie takiej wycieczki warto zobaczyc:
      Miasto Vancouver z lezacym w poblizu down town Stanley Park, i Vancouver
      Aquarium, atrakcje turystyczne ciagnace sie wzdluz ulicy Capilano wlaczajac w
      to wiszacy most nad kanionem, wylegarnie lososi, park z zapora na rzece
      Capilano, a na koncu wjechac kolejka linowa na Grouse Mountain, skad rozciaga
      sie piekny widok na miasto i otaczajace je gory. Jak masz czas to odwiedz
      muzeum antropologiczne w kampusie UBC. Warto sie tez przejechac ok 120 km.
      droga do gorskiego miasteczka Whistler, pretendujacego do zimowej olimpiady
      2010.Oprocz cudownych widokow sa tu dwa duze sliczne wodospady.

      Z Vancouver polecalbym promowa wycieczke do Victorii - Stolicy prowincii
      British Columbia, skad mozna bezposrednio wrocic promem do Stanow.

      Zycze milego pobytu na Wet Coast.
      • Gość: Jankes Re: Seattle IP: *.oc.oc.cox.net 21.07.02, 10:50
        Ee madrala ja tam bylem.

        10.000 mm?!?! chlopie Ty chyba chory ;)
        200 inches jest maximum czyli 500mm a Ty mowisz 4000 inches hehe.

        Ale reszte opisales ladnie, to fakt. Az milo poczytac.

        Jankes
        • Gość: Parasol Re: Seattle IP: *.proxy.aol.com 22.07.02, 05:54
          Z tymi opadami to niestety prawda.
          W gorach poziom opadow raptownie rosnie, i kiedy w dolinie moze byc 1200 mm. na
          okolicznych zboczach, tylko kilkaset metrow wyzej opady w tym samym okresie
          przekraczaja 3000 mm. Olympic Pennisula z gorami ma specyficzny mikroklimat. A
          przeciez wiesz, ze te gory sa dosc wysokie. Te 10 000 mm. dotyczy tez nie
          stedniej w tym rejonie, tylko pewnych "uprzywilejowanych" rejonow.

          Jako ciekawostke podam ci, Jankes, ze wulkaniczna gora w rejonie Seattle - Mt.
          Baker, pobila pare lat temu swiatowy rekord opadu sniegu. O ile dobrze sobie
          przypominam bylo to 98 stop, czyli ok 30 m. W okresie tym kilkakrotnie zamykano
          narciarskie trasy zjazdowe, bo wyciagi byly zasypane przez snieg.
          Pozdrowienia
          • Gość: wystarczy Re: Seattle IP: *.client.attbi.com 31.07.02, 13:36
            Przestancie pierdolic. Mieszkam tu juz dwadziescia lat. Lato jest super, w zime
            snieg tylko w gorach (godzina drogi samochodem). Poza tym miasto jak miasto,
            jest w porzadku. Mam nadzieje ze lubisz kawe, bo Seattle to kolebka Starbucks
            Coffee, (przeszlo 3000 kawiarenek na calym swiecie) i tutaj prawie na kazdym
            rogu jest jedna, i gdzie mozna spokojnie odrabiac lekcje. Jak bedziesz tutaj
            odwiedz kino Cinerama, (downtown) ogromny ekran z lat 50 tych, kupione i
            odbudowane przez jednego z milionerow Microsoft. Zobacz tez Experience Music
            Project, muzeum muzyki wspolczesnej zaprojektowane przez Franka Gerry,
            (najdziwniejszy budynek jaki kiedykolwiek zbudowano) blisko Space Needle,
            najwyzszego zabytku ze Swiatowej Wystawy z lat 60tych. Odwiedz Gameworks,
            (downtown) miejce dla wszelkich gier komputerowych, gdzie wspolwlascicielem
            jest Steven Spielberg. Odwiedz wielkie ksiegarnie Barnes&Noble gdzie mozesz
            siedziec pol dnia i przegladac co chcesz i nikt ci uwagi nie zwroci. I pierwsza
            rzecz to lap (porozstawiane wszedzie na winklach) darmowy
            tygodnik "SeattleWeekly" albo "Stranger" gdzie sa wypisane wszystkie koncerty,
            imprezy, muzea, knajpy, bary i doslownie wszystko to co sie dzieje w Seattle i
            co mozna robic w wolnym czasie. Odwiedz tez Alki Beach, kawalek ladnego
            nabrzeza nad zatoka. Nie zapomnij tez o zakupach w ( shopping centers, Bellevue
            Square i Southcenter.) Przyjemnego pobytu.
            • Gość: oliwia Re: Seattle IP: 195.130.197.* 30.01.14, 19:07
              za 9-10 lat jade do.seatle i nw jak tam bendzie jesli pan tam byl by mugl mnoe oprowadzc po moscie o zaprowadzil.do ruznych miiejsc np. na cmentarz gdzie jest pochowany bruce lee. jesli pan tam bendzie mieszkal jeszcze to moze sie skontaktujeemy . bylabym bardzo wdzienczna gdyby pan mnnie oprowdzil
              • Gość: gosc Re: Seattle IP: *.res.bhn.net 30.01.14, 19:17
                ...ta "oliwia" juz dawno skoczyla z Golden Gate no i rekiny zrobily swoje...czesc jej pamieci , jednego polskiego oszoloma mniej ...
    • skamienialy_las Re: skamienialy las 01.08.02, 07:34
      Jak bardzo zmeczy ciebie seattle to na wschod za gorami znajdziesz miejscowosc
      Vantage a tam Ginkgo Petrified Forest State Park and the Wanapum Recreation
      Area.
      Goracy, pustynny teren z odslonietym skamienialym lasem drzew Ginkgo (15-20
      milionow lat temu). www.tcfn.org/tctour/parks/Ginkgo.html

      Seattle to bardzo ladne miasto, czyste, spokojne i biale. Mieszkam tu i jestem
      bardzo zadowolana. Przyjemnego pobytu.
    • Gość: miejscowy Re: Seattle IP: *.client.attbi.com 01.08.02, 10:41
      W Seattle sa pochowani Bruce Lee i Jimmy Hendrix. Bruce Lee na cmentarzu na
      15th Avenue (Capitol Hill, powyzej downtown), Jimmy Hendrix na podmiejskim
      cmentarzu w Renton. To tak gdybys mial ochote na chwile reflesji.
      • sektor Re: Seattle 02.08.02, 23:13
        Bardzo Wam wszystkim dziękuję za ciekawe opinie i spostrzeżenia.
        Wylatuję 17.08.
        Na pewno postaram się zobaczyc te wszystkie miejsca, które poleciliście.

        Dzieki,
        pozdrawiam!

        sektor
        • Gość: sombre Re: Seattle IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.08.02, 21:19
          Moze jeszcze przegladasz te strony.

          Ja bym dodatkowo polecil wycieczke do fabryki Boeinga. Poza tym, jezeli
          pamietasz taki serial "Przystanek Alaska" (Northern Exposure), to jakies
          bodajze 100 mil na wschod od Seattle jest miescina o nazwie Roslyn - tam
          krecili ten swietny film. Jesli lubiles go - polecam! :-)

          A czy Kurt Cobain nie jest tez pochowany w Seattle?


          sombre
          • Gość: maniak Re: Seattle IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 21:27
            Jest-to pewne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka