Gość: norbi
IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
07.10.05, 19:59
Drodzy moi. Wczoraj zostalem aresztowany przez policje torontonska, za to ze
strzelalem z wiatrowki na moim patio do tarczy zawieszonej na betenowej
scianie. Razem z kolega skuto nas jak jakis mordercow, a co jest
najdziwniejsze ze aresztowanie odbywalo sie pod zarzutem postrzelenia
czlowieka. Gdzie i jak nie wiem i jest to niemozliwe gdzyz nawet sasiadow
nie posiadam. Malo tego spedzilem noc na dywizji, a pytanie moje albo moze
prosba o opinie , kogos kto byl w podobnej sytuacji: dzwonic juz po kolege
adwokata? jestem nielegalnie w Kanadzie...