lary555
01.03.14, 01:53
Właśnie wróciłam z 2-tygodniowego babskiej wycieczki po Indiach (3 dorosłe baby+ moja 14-letnia córka). Ani razu nie czułyśmy się zagrożone, ani razu nie czułyśmy, że jesteśmy w niebezpiecznej sytuacji. Ludzie są mega przyjaźni! Jadłyśmy jedzenie na ulicy, w różnych (również przydrożnych knajpach i straganach), kilogramy leków nie były potrzebne, a wszyscy, którzy piszą WYŁĄCZNIE złe rzeczy o Indiach po prostu nie powinni tam jechać!