Gość: :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 21:11 kanadyjskiego metra members.shaw.ca/gw.peterson/metric.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ami Re: smutna historia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 19:36 to jaki system tam w koncu jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ami Re: smutna historia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 19:55 jak to gdzie i od czego zalezy? Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: smutna historia 16.12.05, 21:29 a kij wie od czego zalezy a gdzie? ano roznie np. w budownictwie najczesciej bedziesz mial 'imperial' a juz w branzy samochodowej z reguly 'metric' z kolei np. jak chcesz kawal miecha kupic albo wedline to obojetne, wagi maja na oba systemy Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian a, i jeszcze jedno 16.12.05, 21:32 w takim budownictwie to z tymi wymiarami tez niezle jajca odchodza ten slynny tubajfor na przyklad to powinien by 2"x4" a tak naprawde to jest 1.5"x3.5 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm nie wiem o czym mówisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 09:44 tubajfor, itd. :))) ale ja uważam że to jest zwykły chwyt psychologiczny pamiętam, że większość rzeczy na wagę była oznaczona tylko i wyłącznie w dolarach za funtach - a to oznacza, że wydają się tańsze oczywiście wydają się bo wychodzi na to samo, ale lepsze wrażenie robi 2CAD za funta niż ile - 4CAD za kg? to samo z powierzchnią choćby mieszkań - stopy kwadratowe są lepsze bo 'większe' jeden Anglik (akurat ale to nie ma znaczenia bo ci w Anglii stosują z tego co wiem system metryczny) w Toronto stwierdził, że w budownictwie jest to związane z systemem używanym w uSA. Ale mi się wydaje to przesadą, bo i tak całe drewno na domy (w calach) tną na miejscu, bo korzystają ze swoich lasów... Oczywiście z punktu widzenia Europejczyka kompletnie tego nie rozumiem, bo według mnie panuje tam całkowity bałagan. Na miejscu was - emigrantów - protestowałbym gdzie się da, bo oficjalnie w końcu obowiązuje system metryczny. Problem jedynie by wymusić na baranach jego stosowanie. Tak jak denerwowało mnie NIE włączanie VAT/podatku do ceny - co skutkowało także kompletnym bałaganem, bo nigdy nie jest wiadomo ile w końcu jest do zapłacenia w kasie (są różne stawki VAT). Też bym protestował - bo można to wymusić (niektóre sklepy ponoć potrafią podawać z VAT). Oczywiście mechanizm jest ten sam i tak samo prymitywny - bez VAT wygląda na tanińsze..... W tym wszystkim najśmieszniejsze jest to, że w takim Toronto większość osób - ponad 50% - urodziła się poza granicami Kanady i można z 99% pewnością uznać, że używała systemu metrycznego (jak cały normalny świat). Tymczasem po przyjeździe 'zepsciła' się lub została do tego zmuszona. Odpowiedz Link Zgłoś