Dodaj do ulubionych

Poród w USA

IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.12.02, 22:57
Witam Was
mam taką kwestię.. wyjezdamy do usa na wizie turystycznej.. moja dziewczyna
jest w ciazy i mamy zamiar tam zostac do czasu porodu i trochę dluzej :))
Jakie sa koszty takiej imprezy? i co mozna zrobic zeby nie zbankrutowac? czy
sa jakies kliniki w ktorych mozna to zrobic nieodplatnielub czy jezeli nas na
to nie stac i nie mozemy wrocic ze wzgledu na zdrowie to czy konsulat nam
pomoze?
pozdrawiam i dzieki.
ivo
Obserwuj wątek
    • Gość: felusiak Re: Poród w USA IP: *.nyc.rr.com 20.12.02, 04:15
      Niech rodzi w Polsce a nie w USA na moj koszt.
      Kosztuje ok 7 tysiecy.
      • Gość: johnny Re: Poród w USA IP: *.client.attbi.com 20.12.02, 06:16
        Jeszcze jeden cwaniaczek z Polski, ktory mysli ze przez dziecko zalatwi sobie
        staly pobyt w USA.
        Dziecko bedzie mialo obywatelstwo amerykanskie ale moze sponsorowac rodzicow
        dopiero po osiagnieciu pelnoletnosci czyli 21 lat.
        Milego czekania
    • Gość: XXX Re: Poród w USA IP: 195.116.220.* 20.12.02, 07:34
      ludzie kurwa mac to jest forum
      a nie miejsce do obelg
      zwracaja sie o pomoc a wy tylko umiecie obrazac
      wstyd mi za was
      • Gość: felusiak Re: Poród w USA IP: *.nyc.rr.com 21.12.02, 00:31
        Gość portalu: XXX napisał(a):

        > ludzie kurwa mac to jest forum
        > a nie miejsce do obelg
        > zwracaja sie o pomoc a wy tylko umiecie obrazac
        > wstyd mi za was

        Wsyd ci za nas? Ci ludzie prosza o pomoc? Nie , przyjacielu, oni pytaja jak
        oszukac system. Jak nie zaplacic rachunku. Albo wyslac ten rachunek do mnie
        albo do polskiego konsulatu czyli do polskich podatnikow.
        Wstyd to powinno ci byc spowodu kretactwa tych ludzi.
        • aputnam Re: Poród w USA 21.12.02, 20:06
          a tyburaku ile musiales nakobinowac aby ustawic sie w stanach?
          Co cie obchodzi co kto robi pytanie bylo jasne wiec trzymaj sie tematu nie masz
          nic do powiedzenia to nie gadaj od rzeczy .
          Wspierasz gospodarke stanow placac podatki i nie oszukujac ,odcieles sie od
          wszystkiego co polskie? zyjesz w stanach i dla stanow ?co robisz na tym forum
          Nie zapomnij pozdrowic rodziny w rzeszowie.
          • Gość: felusiak Re: Poród w USA IP: *.nyc.rr.com 22.12.02, 16:00
            aputnam napisała:

            > a tyburaku ile musiales nakobinowac aby ustawic sie w stanach?
            > Co cie obchodzi co kto robi pytanie bylo jasne wiec trzymaj sie tematu nie
            masz
            >
            > nic do powiedzenia to nie gadaj od rzeczy .
            > Wspierasz gospodarke stanow placac podatki i nie oszukujac ,odcieles sie od
            > wszystkiego co polskie? zyjesz w stanach i dla stanow ?co robisz na tym
            forum
            > Nie zapomnij pozdrowic rodziny w rzeszowie.


            Jako wolny czlowiek mam prawo zabierac glos kiedy tylko chce i gdzie mi sie
            podoba. "Ustawianie sie" w Stanach polega na ciezkiej pracy a nie kombinowaniu.
            Polega rowniez na placeniu swoich rachunkow. Ci ludzie nie tylko, ze nie chca
            ich placic to rowniez szukaja do kogo je wyslac.
            Niestety nie mam rodziny w Rzeszowie. Czy posiadanie rodziny w Rzeszowie jest
            czyms ujmujacym? Czy rodzina w Warszawie albo w Krakowie bardziej nobilituje.
            Prosze wyjsc z zascianka umyslowego, jak najszybciej.
            A tym ludziom zycze duzo zdrowych dzieci, z zastrzezeniem zeby je robili na
            wlasny rachunek.
        • Gość: pawlo Re: Poród w USA IP: *.lwowek-slaski.sdi.tpnet.pl 23.12.02, 22:18
          Gość portalu: felusiak napisał(a):

          > Gość portalu: XXX napisał(a):
          >
          > > ludzie kurwa mac to jest forum
          > > a nie miejsce do obelg
          > > zwracaja sie o pomoc a wy tylko umiecie obrazac
          > > wstyd mi za was
          >
          > Wsyd ci za nas? Ci ludzie prosza o pomoc? Nie , przyjacielu, oni pytaja jak
          > oszukac system. Jak nie zaplacic rachunku. Albo wyslac ten rachunek do mnie
          > albo do polskiego konsulatu czyli do polskich podatnikow.
          Stary co z toba jesli nie masz nic innego na ich odpowiedz to milcz.Oni
          potrzebuja cos sie dowiedziec a nie szukac twoich bredni.
          > Wstyd to powinno ci byc spowodu kretactwa tych ludzi.
    • Gość: Maciek Re: Poród w USA IP: *.cust.telepacific.net 20.12.02, 20:29
      zalezy od stanu. W kalafiorni mozesz wystapic do stanu o
      pokrycie kosztow. Ile pokryja, to zalezy od 150 rzeczy,
      jak to ile masz dochodu i czy jestes tu ponad 6 miesiecy itd.

      www.medi-cal.ca.gov/http://www.mrmib.ca.gov/MRMIB/AIM.html
      www.dhs.cahwnet.gov/babycal/Links/Resource_Center.htm
      • Gość: Maciek Re: Poród w USA IP: *.cust.telepacific.net 20.12.02, 20:30
        cos linki pokwasilo

        www.dhs.cahwnet.gov/babycal/Links/Resource_Center.htm
        i zerknij na AIM i Medi-Cal.

    • peter_b Re: Poród w USA 20.12.02, 21:25
      Jak chcesz aby rodzila jak czlowiek - to proponuje Ci poprostu zalatwic jakies
      ubezpieczenie - podobno mozna juz cos takiego zalatwic w Polsce gdzie wazne
      jest zagranica. Jesli natomiast bardzo Ci zalezy na tym aby bylo to za darmo,
      i patrzenie z pogarda nie gra zadnej roli - to min. nie proponuje Ci tego robic
      (no czyli Twojej zonie) w duzym miescie - bo naprawde bedzie to makabra - tylko
      w jakims mniejszym miescie lub lepszej czesci miasta powiatu czy tez stanu.
      Zglaszasz sie na pogotowie i oznajmiasz ze nie masz lekarza - wtedy szukaja
      kogos kto moze to zrobic... Ale naprawde nie proponuje Wam wyjscia z ktorego
      kozystaja raczej tylko bezdomni...
    • Gość: frequent flyer Re: Poród w USA IP: 80.241.130.* 21.12.02, 09:56
      może was wpuszczą a może odeślą. swoją drogą była turystyka aborcyjna ale o
      turystyce porodowej jeszcze nie słyszałem
      • Gość: Gnat Re: Poród w USA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.12.02, 23:32
        No tego jeszcze nie grali! (u Polakow)
        Do tej pory o takim numerze slyszalem tylko od znajomego Araba, ktory przemycil
        ciezarna zone do Detroit w takim wlasnie celu. Ale o Polakach jeszcze nie
        slyszalem. No coz, zawsze moze byc nowy temat na Polish jokes.

        A jak to jest z tym wchodzeniem do Europy? Najwyrazniej malo kto wierzy w te
        nowa Ziemie Obiecana bo tradycyjnie pchamy sie drzwiami i oknami do tej
        niedobrej niecywilizowanej Hameryki.
        Boze, ile trzeba miec w sobie desperacji zeby takie kombinacje ukladac.

    • Gość: IZAAK Re: Poród w USA (polaczki,zazdrosc i nienawisc) IP: *.acn.pl 03.01.03, 19:00
      Witam....odniose sie do wszystkich wypowiedzi ktore przeczytalem.....jest mi
      wstyd i nie wyobrazalem sobie ze mozna byc tak zawistnym wobec innych,ludzie
      szukaja pomocy i z calego grona ludzi tylko procencik wyciagnal do nich
      reke,reszta drwi wymawia ,,ludzie jak tak mozna.....odnosnie turystyki
      porodowej to juz zapomnieliscie o wyjazdach cierzarnych na poczatku lat 90 do
      zgorzelca i czekanie tylko do buli zeby wjechac do gerlitz zanim sie urodzi
      dzidzus.......macie naprawde krotka pamiec rodaczki...a poza tym czy kombinuja
      czy nie to ich sprawa a moze wymarzyli sobie ze ich dziecko urodzi sie w
      NY ,niekrorzy maja marzenia o Rzymie a inni o Londynie lub Warszawie czu Lwowie
      kwestia wyboru .......a moze nie mysla o sobie tylko swoim dziecku ktoremu z
      amerykanskim obywatelstwem bedzie w zyciu lepiej i latwiej.......nie nam to
      roztrzasac tylko jako ziomale pomoc ludziom a nie drwic ........wstyd,smiejecie
      sie z innych zydow arabow czy wietnamcow ale oni sobie pomagaja a my
      polaczki........rzygac sie chce naprawde
    • Gość: liniu Re: Poród w USA IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.01.03, 19:28
      IZAAK MASZ RACJE JESLI MY SOBIE NIE BEDZIEMY POMAGAC TO NIKT NAM NIE POMOZE
      POLAK POLAKA UMIE TYLKO WYDYMAC MAŁO JEST TAKICH KTÓRZY POMAGAJĄ
      • Gość: midłajf Re: Poród w USA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 00:25
        własnie, wszyscy powinnismy sobie nawzajem solidarnie pomóc dać dyla z Polski
        bo nie jest ona do niczego potrzebna. wyjazd to w zasadzie nasz patriotyczny
        obowiązek. po to lechu skakał przez płot. wyjechać, i tylko potem jeszcze
        domagać sie prawa decydowania o tym kto rządzi tymi ofermami co zostały
        (popierając zza oceanu najgorszą konserwę oczywiście) albo głosowania w
        referendum na temat integracji (jasne ze przeciwko, bo my sami już się niedługo
        urządzimy). izaak ma racje, nie da się na wyemigrować na wyimaginowane
        prześladowania polityczne, muszą nas wpuszczać na poród. a jak by rząd nie był
        komuszy, to by załatwił, że nawet dziecku urodzonemu w polsce należałoby się
        obywatelstwo USA, ale na tych pachołków nie ma co liczyć. to tyle w temacie
        turystyki
        • Gość: Gnat Pomagajmy Polkom rodzic w U.S.A. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.01.03, 23:06
          Izaak,
          Dobrze gadasz. Trza swoim pomagac. Budowac opinie narodu solidarnego w lamaniu
          prawa. Zaczne od siebie:

          Drogie rodaczki!
          Natychmiast po zajsciu w ciaze nalezy wykupic bilet do Meksyku gdzie za dobre
          wydupczenie (co wam szkodzi, w podwojna ciaze nie zajdziecie) miejscowy
          campesino pokaze wam gdzie najlatwiej przeplywa sie Rio Grande. Po wyjsciu na
          przeciwlegly brzeg nalezy niezwlocznie wysuszyc sobie plecy zeby nikt nie
          poznal was jako tzw. wetbacks. Potem to juz fraszka - pytac o Polakow i kazdy
          wam pomocna dlon poda.
          Podobno rodzenie wsrod natury jest bardzo zdrowe choc niestety smiertelnosc
          niemowlat jest powyzej przecietnej. Ale najwyzej zrobicie sobie nowe.
          • Gość: felusiak Re: Pomagajmy Polkom rodzic w U.S.A. IP: *.nyc.rr.com 08.01.03, 00:13
            Tow. IZAAK bardzo ladnie napisal o takich zawistnych polaczkach jak ja, ktorzy
            nie chca pomoc rodakom w potrzebie. W zwiazku z jego wypowiedzia chcialbym
            zadac pytanie, czy szanowni partycypanci widza roznice w dwoch ponizszych
            sytuacjach.
            1. Rodak przyjezdza do USA z zamiarem popracowania i odlozenia pewnej sumy
            pieniedzy aby po powrocie do kraju poprawic swoja sytuacje materialna.
            Los sprawil, ze czlowiek ten dostal ostrego zapalenia woreczka zolciowego i
            musial byc niezwlocznie operowany. Oczywiscie na koszt podatnika.
            W tym wypadku nie wyrazam zadnego sprzeciwu. Byla to nagla sytuacja i nalezalo
            ratowac zycie tego czlowieka. Jako podatnik ponosze czesc kosztow z
            przyjemnoscia.
            2. Rodak wraz z dziewczyna przyjezdzaja do USA aby urodzic dziecko, ktore
            automatycznie jest obywatelem amerykanskim. Para ta jeszcze przed podroza
            probuje zdobyc informacje jak nie zaplacic rachunku. Pytanie jest prosta, czy
            wyslac go do felusiaka czyli mnie czy tez istnieje mozliwosc wyslania rachunku
            do konsulatu. W tym wypadku zaplacilby oczywiscie IZAAK.

            Tow. IZAAK mieszkajacy w kraju nie przejmuje sie ta drobna roznica.
            Nie chce przywolywac innych analogii.
            • Gość: IZAAK Re: Pomagajmy Polkom rodzic w U.S.A.(Tow.IZAAK) IP: *.acn.pl 08.01.03, 19:30
              witam..w pewnym sesie masz racje....ale skoro placisz za latynosow czy
              chinczykow dlaczego nie mozesz dolozyc sie do polaczka ??????ja place za
              czeczencow rumunow arabow i ukraincow.....niestety takie jest juz zycie wiec
              skoro tak czy inaczej nie unikniemy takowego placenia pomagajmy sobie ......a
              tak na marginesie mieszkalem kiedys jakis czas w rzymie gdzie leczenie dla
              polakow jest darmowe i obowiazuje prawo ziemi, dzieki ktoremu dziecko dostaje
              obywatelstwo wloskie i jakos polacy tam mieszkajacy nigdy nie szykanowali tych
              ktorzy rodzili czy chorowali na koszt republica italiana......jednak pogloski
              o polakach bardziej amerykanskich od amerykanow sa sluszne ...ciekaw jestem
              tylko czy ty tak zawsze jestes uczciwy i praworzadny nigdy nie przejechales
              autobusem na gape czy nie wypiles w markecie coli nie placac bo to poniekad to
              samo tez na czyjs koszt...pozdrowienia
              • Gość: felusiak Re: Pomagajmy Polkom rodzic w U.S.A.(Tow.IZAAK) IP: *.nyc.rr.com 08.01.03, 20:50
                pozdrawiam... Nigdy nie wypilem coli w markecie nie placac. Zbyt groszowa
                sprawa. Przyznam sie , ze dawno temu, jeszcze w czasach tzw Naszej Partii
                ktorej przewodzil tow. Edward wraz z tow. Piotrem spieszac sie do autobusu
                przebiegalem ulice na szage co zauwazyl funkcjonariusz z gwizdkiem. Bylem
                szybszy ale on wyciagnal lizak i porwal autobus. Wypisal mi kredytowy na 150.
                Tam tez zorientowalem sie ze nie mam biletu i dopadl mnie kanar za nastepne 50.
                Nadal twierdze ze jest zasadnicza roznica pomiedzy pomoca w potrzebie a pomoca
                w przestepstwie nawet jesli jest ono wynikiem potrzeby.
                Z drugiej strony niech sobie przyjezdzaja i rodza bo i tak rachunek przyjdzie
                do mnie i zaplace go czy chce czy nie.
                Mieszkajac w USA od ponad 20 lat pomoglem ogromnej liczbie moich znajomych i
                nieznajomych. Nie zaluje tego chociaz czasami mierzi mnie ich postawa.
                Uwazaja oni mianowicie, ze ja mam obowiazek pomocy bo mam dobrze i w zasadzie
                nie robie zadnej laski a to ze siedza na moim garnku i pod moim dachem przez
                pierwsze trzy, cztery tygodnie pobytu zupelnie sie nie liczy. Wielu z tych
                ludzi nie mialo chwili czasu dla mnie podczas mojego ostatniego pobytu w kraju.
                Jedni moi "przyjaciele" przyslali mi corke na wakacje cztery miesiace pozniej.
                Przeciez nie zostawie 16 letniej dziewczyny na lotnisku.
                Tak jak widzisz wielu z nas na obczyznie ma podobne doswiadczenia i stad
                czasami jestesmy troche szorstcy.
          • Gość: Rodaczka Re: Pomagajmy Polkom rodzic w U.S.A. IP: *.gv.shawcable.net 13.01.03, 10:43
            Gnat, zamjnij morde bo az slabo mi sie robi kiedy ciebie slucham. Ty pustaku
            jeden. Wstyd mi za takie barany jak ty.
            Wolnosc slowa jest oczywista ale ty swoja wolnosc juz tutaj na tym Forum
            wykorzystales.
            • Gość: IZAAK Re: Pomagajmy Polkom rodzic w U.S.A. IP: *.acn.pl 13.01.03, 11:22
              Witam .......jak widze nie tylko nie potrafimy sobie pomagac ale i rozmawiac ze
              soba tez nie umiemy....jak dotad jedynym powaznym rozmowca na tym forum jest
              Felusiak mimo ze moze mamy odmienne poglady wydaje mi sie ze ze jego
              argumentacje poparte sa jakimis wnioskami i obserwacjami moge sie z nimi nie
              zgadzac ale potrafie je uszanowac i moze nawet sie zastanawiac czy a nuz nie ma
              racj i mysle ze na tym cala zabawa polega a nie w pyskowkach.Rozmawiajmy
              wymieniajmy poglady nawet klucmy sie ale z sensem by cos to dalo a nie drwijmy
              bo to nie miejsce i czas do drwin ,........
              • Gość: felusiak Re: Pomagajmy Polkom rodzic w U.S.A. IP: *.nyc.rr.com 13.01.03, 17:44
                Dziekuje za dobre slowo i odwzajemniam. W zupelnie innym watku na pytanie jak
                krotko zdefiniowac Polaka napisalem "zacietrzewiony pieniacz".
                Chyba sie nie pomylilem sadzac po niektorych wypowiedziach zamieszczanych na
                forum. Razi mnie rowniez niesamowita ignorancja znacznej czesci uczestnikow.
                Nie wyobrazam sobie zabierania glosu w dyskusji jesli nie mam zielonego
                pojecia o temacie.
                • Gość: IZAAK Re: Pomagajmy Polkom rodzic w U.S.A. IP: *.acn.pl 13.01.03, 23:19
                  Witam......mysle ze powinnismy ten temat juz zakonczyc nic nowego nie wymyslimy
                  a tym ktorym pomogla ta dyskusja cos zrozumiec to juz zrozumieli,tym ktorym
                  jednak jeszcze nie na pewno dalsze drazenie tematu tez niewiele pomoze....
            • Gość: Gnat Re: Pomagajmy Rodaczce... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.01.03, 22:35
              Gość portalu: Rodaczka napisał(a):
              > Gnat, zamjnij morde bo az slabo mi sie robi kiedy ciebie slucham [...].

              Moze podac ci jakies krople orzezwiajace, zacietrzewiona kuro?
              Czyzby opisany przeze mnie scenariusz emigracji do U.S.A. przypominal zbyt
              blisko twoj przypadek?
              Wobec powyzszego niniejszym zastrzegam, ze wszelkie podobienstwo do osob
              zyjacych lub zmarlych jest wylacznie przypadkowe.

              Tobie natomiast Kuro proponuje wyparzenie jezyka w goracym oleju.
    • Gość: cracovian Re: moze bedzie prezydentem... IP: proxy / *.bankofamerica.com 14.01.03, 15:43
      ...a kto wie, moze nawet papiezem???
      • Gość: kasiarpo1 Re: Ubezpieczenie IP: *.dsl.siol.net 29.01.03, 16:05
        proponuje wykupic przed wylotem ubezpieczenie ale takie ktore obejmuje stany.
        Polecam:Cigna,Allianz
        UWAGA-WAZNE!
        Zadna ubezpieczalnia nie zaplaci za porod kiedy kobieta jest juz w ciazy
        przystepujac do danego ubezpieczyciela-za badania tez nie placa.Zrobil to moj
        kolega,zona rodzila jak pani w prywatnej klinice w Pl i nagle ubezpieczalnia
        wymowila-obliczyli ze on zapisujac ja na "czlonka" byl swiadomy jej 2-go m-ca
        ciazy.I tak w leb poszla cala kasa wydana na badania i porod.
        Nas tez teraz przepytywali,bo zmienialismy na Alliana.Gdybym wykupila to
        ubezpieczenie nie majac ciaglosci u nich to zachodzac w ciaze w ciagu 90 dni-
        chyba tyle-to nic by nie oddali.
        No coz,kazdy pilnuje swojego podworka
        Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka