Dodaj do ulubionych

urodzilam Mateuszka :)))))))))))))))))))))

01.05.06, 19:56
hej, jestesmy juz w domu, nie mam za bardzo czasu, dlatego kopiuje moj post z
kwietniowek, gdzie pokrotce opisalam moje przezycia porodowe:

w miniony poniedzialek mialam miec wizyte na ktorej mieli mi ustalic termin
wywolywania, bo mijal tydzien przenoszenia, tak wiec niczego nie
spodziewalam sie.
na wszelki wypadek jednak, z mezem zastosowalismy seks, no i wydaje mi sie,
ze cos tym razem w tym bylo. w poniedzialek nad ranem zaczelam miec regularne
skurcze, od godziny 2 byly co 7 minut, raczej dziwne uczucie niz bol. o 4.30
zadzwonilam do szpitala, kazali mi wypic powoli lirw wody i chodzic przez
godzine, skurcze mialy sie albo wzmocnic albo rozejsc. po godzinie zaczely
byc juz co 5 minut, nieco silniejsze, wiec pojechalismy do szpitala, tam
bylismy ok 7 rano. badanie wykazalo regularne skurcze co kilka minut, ale
rozwarcie jedynie 3-4. mialam znow chodzic przez 2 godziny - po tym rozwarcie
postapilo o cm, wiec zatrzymali mnie w szpitalu, ale dalej kazali chodzic -
no bo 1 porod, wiec i tak mial niby dlugo trwac.
ale po 20 min. mialam juz tak czeste skurcze, i bolesne, ze nie dalam rady
chodzic.
wpisali nas wtedy juz na sale porodowa, podpieli mnie do calej aparatury,
lozka, no i czekalismy na dalszy rozwoj. po kilku godzinach mialam skurcz za
skurczem, ale rozwarcie nie postepowalo, zatrzymalo sie na 5 cm. poprosilam o
znieczulenie dolyzne i odplynelam na nastepne 2 godziny. na monitorze skurcze
byly jak grom za gromem, ale po badaniu rozwarcie wciaz 5 cm.
przebito mi wiec pecherz plodowy i podpieto oksytocyne. po tym skurcze byly
juz absolutnie bez jakichkolwiek przerw, a bol....... tu zaczela sie jazda,
jakiej nie myslalam, ze bedzie mi dane doswiadczyc. bol byl straszny, ale to
slowo nie oddaje tego, co przezylam - wymiotowalam wiele razy z bolu,
krzyczalam, plakalam, wylam, wszystko, bylam w calkowitym transie, modlilam
sie, zeby zemdlec, ale niestety.
w koncu poprosilam o zzo, troche trawla procedura, ale jak dotarlo do mnie,
niebo, znowu odplynelam na kilka godzin, po ktorych rozwarcie bylo 9 cm, po
kolejnej godzinie, 10 cm.
polozna zdecydowala o odlaczeniu zzo, by przec ze skurczami; odczekalam
godzine, az zzo przestanie calkowicie dzialac, no i znowu bol, znowu wymioty,
znowu krzyki, wycie - dziewczyny, to bylo naprawde, naprawde straszne. nie
sadzilam, ze mozna przezyc takiego rodzaju bol! w koncu zaczelam przec i
wcale nie bylo lepiej, bol byl tragiczny, nie wytrzymywalam tego. po pewnym
czasie okazalo sie, ze dziecko zatrzymalo sie w pewnym punkcie i nie schodzi
nizej. no i tak po 2 godzinach intensywnego parcia okazalo sie, ze dziecko
nie da rady przejsc przez kanal rodny, i ze trzeba wykonac cc.
podczas operacji mialam zzo - byly malutkie komplikacje, dziecko musieli
wpychac z powrotem, bo zeszlo nisko, ponadto okazalo sie, ze bylo
przyblokowane zbyt pelnym pecherzem - nie daloby i tak rady przejsc, no a
ponadto bylo za duze.
no w kazdym razie, po ponad 25 godzinach porodu naturalnego, wreszcie przez
cc, we wtorek 25 kwietnia, o 3.49 nad ranem urodzil sie Mateuszek, 4470 g, 56
cm - najpiekniejsze dziecko swiata. oczywiscie. mial biedactwo troche
powykrzywiana glowke, od tego calego parcia i przeciskania sie, ale juz
wszystko wraca do normy.
ja dzis tez juz wrocilam w koncu do domu, jestesmy przeszczesliwi - tego nie
da sie opisac. ale sporo z was juz zna to uczucie. cos niesamowitego!!!!!!!!!!


moze kogos interesowac moja opinia o szpitalu Woodhull, gdzie rodzilam, bo
ja sama wczesniej tez szukalam info, zanim tam trafilam , i do konca nie
bylam pewna, bo wiele osob mi ten szpital odradzalo.
uwazam, ze porodowka, i oddzial poporodowy sa swietne. nie mam najmniejszych
zastrzezen, wszystko odbywalo sie praktycznie perfekcyjnie. jestem bardzo,
bardzo zadowolona z opieki, podczas porodu, podczas operacji, z opieki na
oddziale poporodowym. jak dla mnie, warunki sa bardzo dobre, nie mozna
naprawde nic zarzucic. na poporodowce atmosfera bardzo dobra, wszyscy bardzo
przychylni i chetni do pomocy. zawsze bede polecala te oddzialy w tym
szpitalu, zreszta juz chodzac tam do szkoly rodzenia bylam bardzo zadowolona.
mialam bardzo ciezki porod, i lekarz wykonywujacy cesarke troche sie
zdziwil, ze mnie polozna od razu nie skierowala na cc, z tak duzym dzieckiem.
no ale to kompetencja poloznej, do ktorej juz wczesniej mialam zastrzezenia
(z kliniki na greenpoincie). co do szpitala, wszystko odbylo sie naprawde
wspaniale.
no ale przede wszystkim, jestem w domu z najwspanialszym cudem swiata;
wprawdzie placze prawie z bolu przy kazdym karmieniu, no ale ponoc to
normalne, mam nadzieje, ze mi sie brodawki szybko dostosuja.
jesli ktos ma jakies konkretne pytania np. co do szpitala, z checia
odpowiem, w miare mozliwosci czasowych.
Obserwuj wątek
    • netmarta co na sutki?????? 01.05.06, 19:57
      slyszalam, ze w polsce jest bardzo dobra masc bepanthen, ktorej nie trzeba
      zmywac przed karmieniem. czy jest tutaj cos takiego, rownie dobrego? co
      polecacie na sutki, prosze, pomozcie, bo mi strasznie ciezko.
    • kashunda Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 01.05.06, 20:52
      No to wreszcie sie doczekalas!Gratuluje synka!Wspolczuje ciezkiego porodu,ja
      kazalam sobie zaaplikowac zzo krotko po przybyciu do szpitala (jakies 6 cm
      rozwarcia)tak bardzo balam sie bolu.Napewno nie bylo ci latwo urodzic ze
      wzgledu na gabaryty twojego maluszka.4470 g imponujace!Co do kremu lagodzacego
      na sutki to ja polecam produkty tej firmy www.lansinoh.com/
      Uzywalam ich kremow ,wkladek do biustonosza,woreczkow na pokarm ,wszystko bylo
      rewelacyjne.Pozdrawiam :-)
    • hannamay Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 01.05.06, 21:57
      Gratuluje wspanialego synka! wielki z niego chlopczyk! Niech wam sie zdowo i
      szczesliwie chowa!

      Na sutki polecam wcieranie odrobiny pokarmu przed i po kazdym karmieniu lub tez
      rewelacyjna masc bez koniecznosci zmywania:

      motherlove.com/product_nipple_cream.php
    • hannamay Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 01.05.06, 22:48
      netmarta --

      teraz na spokojnie przeczytalam sobie caly mail z przebiegu twojego porodu .. oj
      nacierpilaas sie kobiety.. mojh podor byl calkiem podobny w rozwoju -
      zatrzymanie rozwarcia na 8 cm bodajze ( mala miala raczke przy glowce) i
      oksytocyna po 12 godz porodu .. rzeczywiscie skurcze sa jeden za drugim ani
      chwili na odpoczynek .. ja dzieki Bogu urodzilam po 16 godz naturalnei bez
      znieczulenia, wygladalam po wszystkim tak jak gdybym boksowala sie z kims .. :)
      teraz z sentymentem patrze na tamte chwile :) warto bylo i juz planuje to
      powtorzyc :) mam nadzieje, ze tym razem szybciej :)

      ciesz sie szczesciem! odpoczywaj jak najwiecej zwlaszcza kiedy Mateuszek spi
      chociaz przez pierwsze tygodnie. zapomnij o calym swiecie, o gotowaniu,
      sprzataniu, z wyjatkeim mailowania ( koniecznie daj nam znac jak synek sie miewa
      ). powodzenia i duzo szczescia!
    • katarzyna0407 Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 02.05.06, 00:44
      Och jak ja Ci zazdroszcze. Nie porodu, bron Boze, bo Twoja opowiesc brzmi
      strasznie, ale tego, ze masz juz przy sobie malenstwo. U mnie to dopiero 15
      tydzien a juz sie nie moge doczekac. Tak bardzo juz bym chciala przytulic tego
      malego "ktosia", ktorego nosze w brzuchu (jeszcze nie wiem czy dziewczynka czy
      chlopczyk).
      Cieszymy sie Waszm szczesciem i zyczymy zdrowka!!!
    • marta2777 Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 02.05.06, 05:47
      Gratukuje Ci Twojego Szczescia!!! moje Szczescie konczy dzis 3 miesiace i tez
      przyszlo na swiat w podobnych okolicznosciach jak Twoje, wiec wiem co
      przeszlas. Dzieki Bogu ja po 3 godz parcia przy pomocy vaccum zdolalam wypchac
      moje Cudo, ale byl lzejszy bo wazyl tylko 4000 g :))
      Ja uzywalam Lansinoh , jak dla mnie wystarczjaco dobry. ALe pamietaj , czesto
      to wszystko ni epomaga, musisz byc cierpliwa, ale warto przecierpiec swoje :))
      Jak masz jakies problemy z karmieniem to pisz, ja swoje przeszlam w tekj
      dziedzinie wiec chetnie powspieram i posluze rada. POzdrawiam i powodzenia!!!
      • netmarta dzieki :))) 02.05.06, 14:30
        dzieki wszystkim za mile slowa. na razie jekichs szczegolnych problemow nie
        mam, poza wlasnie tym bolem brodawek, ehhh, no ale wiem, ze to powinno sie za
        tydzien, dwa unormowac, wiec czekam dosc cierpliwie, choc sycze z bolu jak maly
        ciagnie. na szczescie on jest malym ssaczkiem i chce ssac, choc troche byl
        dokarmiany, bo nie mialam wystarczajaco pokarmu. ale chyba jest coraz wiecej,
        od ponad 24 godzin maly nie dostal butelki i wszystko jest ok. spi dobrze, jak
        sie porzadnie naje, to i 2 godziny przesypia - to chyba ok, prawda???? na
        poczatku, zanim zalapie piers, strasznie sie denerwuje i macha raczkami, co
        tylko bardziej przeszkadza, ale po chwili zalapujemy oboje. nie wiem czemu,
        trudniej mi go przystawiac do prawej piersi, jakos nie potrafie mu dobrze
        podac, no i noli mni etez bardziej, nie wiem, gdzie tkwi blad.
        czasem po jedzonku jest tak otumaniony i zaspany, ze nie ma szans na odbicie
        go. boje sie, ze to z czasem doprowadzi do bolow brzuszka - myslicie, ze tak
        bedzie?
        • marta2777 Re: dzieki :))) 02.05.06, 18:52
          a jednak sa male problemiki ;))
          Jesli z czasem zaobserwujesz, ze malemu to nie szkodzi, to nie ma po co
          wybudzac i odbijac. kazdee dziecie jest inne i inaczej reaguje.
          Mnie tez akurat prawy cycek bolal i dlugo cierpialam, ale w koncu przeszlo ,
          brodawki sie zahartowaly i teraz jest super. Jesli bedziesz miec dni kiedy
          bedzie Ci sie wydawac, ze masz za malo pokarmu, to staraj sie nie dokarmiac
          (oczywiscie jesli wydaje Cie sie to sluszne), a przystawiaj czesciej dzidzie do
          piersi , wtedy pokarmu przybedzie. Takich kryzysow mozesz miec jeszcze kilka
          (choc zycze Ci zebys nie miala) wiec badz na to przygotowana psychicznie.
          Maly Ci slodko spi, wiec wyglada na to, ze wszystko u Ciebie jest tak trzeba :))
          Z czasem bedzie spal coraz mniej :)) i bedziesz tesknic za tymi pierwszymi
          tygodniami :))
          Pisz jesli masz jakies inne pytanka. pozdrawiam.
        • nanuk24 Re: dzieki :))) 02.05.06, 20:12
          Moj syn z prawej piersi nie chcial ssac, bo mu bylo niewygodnie - mnie zreszta
          tez.
          Po trzech miesiacach zrezygnowalismy zupelnie z prawej piersi. Karmilam tylko z
          jednej - lewej.
          Mojemu synowi tez sie nie chcialo odbic, wiec zrezygnowalam zupelnie z
          podtrzymywania go do odbicia:-) Nigdy mu sie nie ulewalo, nie wymiotowal, bolu
          brzuszka tez nigdy nie mial:-) Spal dluuuugo. Przez pierwsze dwa tygodnie
          swojego zycia budzil sie...tylko trzy razy na dobe na karmienie:-) Jednym
          slowem dziecko bezproblemowe.
          Pozneij tylko cos mu sie poprzestawialo i w nocy jadl co godzine przez godzine,
          a w dzien odsypial:-o Trwalo tak dwa tygodnie.

          Jesli dziecku w ciagu 10 minut sie nie odbije, to mozesz go juz odlozyc.
          pamietaj tylko, zeby nie klasc go na plasko, zeby sie nie zachlysnal, w razie
          gdyby mu sie ulalo. Mozesz podlozyc pod materac jakis walek zrobiony z koca lub
          kilka ksiazek pod dwie nogi lozeczka od strony glowki - tak zeby syn lezal
          lekko w pionie lub kladz go na boku, zaby sie nie przekrecil na plecki, podloz
          mu pod plecy walek zrobiony z koca lub poduszke mala. w ten sposob sie nie
          zachlysnie wymiocinami.
        • cyborgus Re: dzieki :))) 02.05.06, 21:31
          Najpierw gratulacje!!

          u nas tez mala prefereowala jedna piers od poczatku, chyba bylo tam wiecej
          mleka. i tak juz zostalo.

          mojej malej wcale sie nie odbijalo po kazdym jedzeniu, nie martw sie, roznie to
          z tym bywa.
          • aniutek Re: dzieki :))) 02.05.06, 23:11
            Gratulacje, nameczylas sie kobieto!!!! ale piekna masz nagrode :)
            zdrowy silny chlopaczek ach!
            wiem jak boli ale nie wiem jak mozna wytrzymac przez tyle godzin? u mnie wszytsko nastepowalo
            blyskawicznie i po 53 minutach od przyjecia do szpitala urodzila sie Zuza, anestezjolog przyszla z
            epiduralem jak dziecko wlasnie sie rodzilo, z usmiechem popatrzyla sobie na to nowe zycie, a ja ze
            strachu i bolu jak polozna powiedziala, ze znieczulenie nie zdazy chcialam isc do domu, a dziecko
            urodzic hmmmm pozniej.
            Alez kobiety sa silne i dzielne!!!

            Karmienie: moja coreczka mogla ssac ciagle, butelki, smoka nie chciala za nic tylko ja, pamietam jak
            zaczela zalapywac o co chodzi, rozanielony smiech na jej buziaczku kiedy podnosilam bluzke do gory a
            ona widziala swojego ukochanego lewego cycka :)

            ucaluj te malutkie stopeczki od inernetowej ciotki :)
            • nanuk24 Re: dzieki :))) 03.05.06, 01:38
              > wiem jak boli ale nie wiem jak mozna wytrzymac przez tyle godzin?

              Hihi. Ja rodzilam ponad 30h. Uwierz, gdyby byla taka mozliwosc zwialabym w
              podskokach.
              I wierze autorce watku, ze parte bolaly jak cholera. Mnie tez bolaly.
              Wprawdzie wyparlam dziecko w 15 minut, ale lozysko rodzilam trzy razy wiecej,
              przy czym tak bolalo, ze pielegnierke zaczelam bic pilotem od telewizora...
              • aniutek Re: dzieki :))) 03.05.06, 05:02
                :) no to mam za co dziekowac- mamie? bogu? naturze?
                nie wiem komu ale mialam szczescie :)
                naczekalam sie na te moja coreczke dlugo, oj tak ale teraz 14 letni syn - 2 letnia Zuzanka- to cos
                wspanialego :)
                pozdrawiam wszystkie dzielne Mamy !!!!!!
                • hannamay Re: dzieki :))) 03.05.06, 06:31
                  aniutek --

                  moze tak szybko urodzilas Zuzie, bo to juz drugi porod, prawda? ja mam nadzieje,
                  ze druga dziecine tez szybko urodze kiedys w przyszlosci, ale nawet gdybym miala
                  tak rodzic jak Ole to i tak bez zastanowienia wybralabym te sama droge :)
                  nagroda jest najwspanialsza na swiecie! nigdy do nikogo nei mialam pretensji ze
                  tak cierpiec mi przyszlo :), nie mialam zalu, zlosci itd.. podjelam sie tego
                  swiadomie i swiadomie odmawialam wszelkiej medyczno-chemicznej pomocy.
                  najwazniejsze to miec przekonanie do wszystkiego na co sie czlowiek decyduje,
                  reszta juz duzo latwiejsza.

                  pamietam jak na pare dni przed porodem, napisalas w odpowiedzi na jeden z moich
                  postow cos co do tej pory bardzo pamietam - wspaniale chwile przede mna i
                  zazdroscisz mi tych przezyc. wowczas to trudno bylo mi nawet pomyslec jak
                  wspaniale to chwile beda, teraz kazdej mamie ciezarnej powtarzam podobne slowa
                  :) bez wzgledu na bol, na wysilek, na to jak dlugo bedzie porod trwal, beda to
                  jedyne i niezapomniane chwile. dziekuje!
                  • aniutek Re: dzieki :))) 07.05.06, 03:23
                    hannamay napisała:

                    > aniutek --
                    >
                    > moze tak szybko urodzilas Zuzie, bo to juz drugi porod, prawda?

                    wiesz hannamay, byc moze ? w koncu kazdy nastepny powinien byc coraz latwiejszy :) Lukasza
                    urodzilam po 6h od przybycia do szpitala, ze znieczuleniem - nie moglam chodzic podlaczona do ktg,
                    kroplowki etc.

                    >ja mam nadzieje
                    > ze druga dziecine tez szybko urodze kiedys w przyszlosci, ale nawet gdybym mial
                    > a
                    > tak rodzic jak Ole to i tak bez zastanowienia wybralabym te sama droge :)
                    > nagroda jest najwspanialsza na swiecie! nigdy do nikogo nei mialam pretensji ze
                    > tak cierpiec mi przyszlo :), nie mialam zalu, zlosci itd..
                    :) i ja podobnie
                    >podjelam sie tego
                    > swiadomie i swiadomie odmawialam wszelkiej medyczno-chemicznej pomocy.
                    ja stchurzylam, chcialam naturalnie,tak planowalam ale w ktoryms momencie zwyczajnie spanikowalam
                    poprosilam o znieczulenie ale cale szczescie nie dotarlo na czas.
                    ciesze sie ,ze moglam poczuc i przezyc porod w calosci, kompletnie i wiem, ze gdybysmy zdecydowali
                    sie na 3 dziecko bede rodzila bez znieczulenia, zdecydowanie i swiadomie.

                    > najwazniejsze to miec przekonanie do wszystkiego na co sie czlowiek decyduje,
                    > reszta juz duzo latwiejsza.
                    >
                    > pamietam jak na pare dni przed porodem, napisalas w odpowiedzi na jeden z moich
                    > postow cos co do tej pory bardzo pamietam - wspaniale chwile przede mna i
                    > zazdroscisz mi tych przezyc.

                    ciesze sie :) bardzo !
                    wiesz, mam kolezanke ktora bedzie za kilka dni rodzila coreczke jest szczuplutenka i malutka kobieta,
                    polozyla mi reke na swoim brzuchu i dokladnie czulam stope jej dziecka.... obie sie poplakalysmy .... ze
                    szczescia chyba? to jest cos niesamowitego, nie mam slow.

                    > wowczas to trudno bylo mi nawet pomyslec jak
                    > wspaniale to chwile beda, teraz kazdej mamie ciezarnej powtarzam podobne slowa
                    > :) bez wzgledu na bol, na wysilek, na to jak dlugo bedzie porod trwal, beda to
                    > jedyne i niezapomniane chwile. dziekuje!

                    :)

                    ps.przyjeli mnie do nursing school, jak dobrze pojdzie za 3 -4 lata bede polozna !!!!!!!
    • zapomnialamnicka Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 03.05.06, 04:02
      wielkie gratulacje
      duzo zdrowka
      usmiechow
      i przespanych nocek
      • dagst Re: gratuluje !! 03.05.06, 20:35
        Gratulacje dla Ciebie...po przeczytaniu całego postu jestem w szoku....ze tak
        sie mordowałas..ale tak jak piszesz ze to winna poloznejj ze wczesniej nie
        zdecydowała ssie na cc, domyslam sie ze rodzileas przy poloznej F.
        ale to juz za toba....
        trzymjcie sie cieputko, buziaczki dla Mateuszka...
        czekamy na zdjecia, pozdrowienia, papapa
    • edytkus Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 03.05.06, 22:26
      Gratuluje synka i wspolczuje przezyc. Dlaczego nie dostalas epiduralu jak tylko zaczely sie bole? I
      dlaczego byl w trakcie odlaczony - na Twoje zyczenie? Inna sprawa, napisalas ze dziecko i tak nie
      mogloby sie urodzic droga naturalna z powodow ktore widac przeciez na USG - nie zrobiono Ci go?! Ta
      "niekompetentna polozna" ryzykowala zdrowie i zycie Towje i dziecka, ja bym tego tak nie zostawila.


      Hannamay, rzeczywiscie kraza opowiesci ze drugi porod jest szybszy i latwiejszy ale pierwszy tez moze
      taki byc :)

      Ktos wyzej napisal ze porod trwal 30h, pamietam ze w SR polozna mowila ze czas porodu liczy sie
      dopiero od pekniecia wod plodowych a jak wiadomo od tego momentu dziecko MUSI urodzic sie w
      ciagu doby wiec o jakich 30h mowa? bo chyba nie o skurcze chodzi - ja mialam takie przez caly 6 i 7
      m-ac :)
      • netmarta czy to nie podejrzane??? przestraszylam sie! 04.05.06, 00:27
        w ostatnim miesiacu ciazy wydzwaniala do mnie kilka razy pewna pani, ktora
        poznawalam po starszym, "zrownowazonym" glosie, z pytaniem, czy juz urodzilam.
        mowila, ze dzwoni z maternity motherhood w queens center, gdzie faktycznie
        robilam zakupy i podalam numer tel., czyli mon adres byl od razu dostepny.
        poniewaz dzwoni tutaj mnostwo reklam, wcale sie nie dziwilam.
        wczoraj ta kobieta (przedstawiala sie gloria) zadzwonila znowu, a ja, niby
        nic powiedzialam, ze urodzilam, chlopca, bo pytala. ona spytala mnie, czy
        dostaje jakies tam reklamowe gazetki i kupoy, ja na to, ze dostaje, a ona
        powiedziala, ze tak, to czesc ich promocji, i ze w ramach tej promocji mam tez
        dwa darmowe, profesjonalne zdjecia, i ze jutro przyjdzie do mnie fotograf,
        niejaki Vladimir, i ze zadzwoni, jak bedzie w drodze. ja niby nic, troche tak
        na szybko, powiedzialam ok.
        potem dopiero przemyslalam wszystko i stwierdzilam, ze jestem chyba naiwa,
        reklamowe gazetki dostaje, bo pozapisywalam sie do roznych dziececych
        internetowych portali. a obcego faceta i tak nie mialam zamiaru wpuszczac do
        domu.
        no i dzis kolo poludnia telefon, nie odebralam, na sekretarke nagrywa sie
        glos meski, ze tu fotograf, Vladimir, ze jest w drodze, zebym zaraz wyszla mu
        otworzyc.
        ja nie zareagowalam i tyle.
        poznym popoludniem dzwoni telefon, ta niby gloria, z pytaniem, co sie stalo, a
        ja grzecznie powiedzialam, ze nie jestem zainteresowana zadnymi zdjeciami.
        na co ona odlozyla sluchawke!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        chodzi mi to wciaz po glowie; mam wrazenie, ze ktos chcial wtargnac do mojego
        dziecka; przestraszylam sie, jestem na siebie zla za swoja naiwnosc. nie wiem,
        co mam o tym myslec!!!!!!!!

        macie jakies przemyslenia??????????????
        • edytkus Re: czy to nie podejrzane??? przestraszylam sie! 04.05.06, 00:33
          Bardzo dobrze zrobilas, ale jednak dwa darmowe zdjecia stracilas ;) Ja mialam fotografa (tez rosyjskie
          imie mial ;)) w domu, tez z jakiejs promocji Motherhood. Fotograf byl bardzo mily, zdjecia
          profesjonalne, dopiero gosc ktory przyniosl pokazac gotowe zdjecia (z cala oferta ramek i gowienek za
          kilka stow) zdenerwowal mnie nachalnoscia (typowa dla sprzedawcy uzywanych samochodow ;)), nic nie
          kupilam chociaz zdjecia mi sie podobaly.
      • nanuk24 Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 08.05.06, 02:32
        Porod liczy sie od kiedy skurcze sa regularne i pojawiaja sie co 2-3 minuty i
        trawaja 60 sekund! Wtedy to rozwarcie jest juz na 5 cm i wtedy nalezy
        niezwolcznie udac sie do szpitala.
        Nie zawsze pekaja wody plodowe. W niektorych przypadkach lekarz musie je po
        prostu przebic. A czasem po prostu wody sie sacza i moga sie saczyc dosc dlugo,
        co jest bardzo niebezpieczne, bo moze dojsc do zakazenia.
        Ja wlasnie trafilam na porodowke z saczacymi sie wodami. Wywolywano mi porod.
        Po czym z regularnymi skurczami co 1,5 minuty trwajace w60 sekund. Mialam juz
        rozwarcie 5 cm, ale powiekszyc nijak sie nie chcialo. Czekalam wiec ponad 30h.
        Oczywiscie, ze tyle czekalam byal tylko i wylacznie wina lekarzy. Dwoch
        przebijalo mi pecherz plodowy i zaden nie zauwazyl, ze ten pecherz nie zostal
        przebity!ja tez nie czulam, bo po znieczuleniu bylam sparalizowana od pasa w
        dol.
        Po 30 h jedna pielegniarka zobaczyla, ze wody wciaz mam, Zawolala jakiegos
        lekarza, on przebil, po czym szykowano mnie na cesarke, bo jak stwierdzili nie
        ma czasu czekac na skurcze parte, bo jest niebezpieczenstwo, ze dziecko
        zakazenia dostalo. Na szczescie w drodze na stol dostalam skorczy partych i
        urodzilam silamui natury.
    • edytais Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 05.05.06, 03:08
      Gratulacje i niech synek chowa sie zdrowo :)
    • maggiem Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 05.05.06, 17:11
      Gratulacje dla Szczesliwych Rodzicow i Maluszka :-)
    • bea_mama Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 05.05.06, 19:12
      Gratulacje!! Ale mialas porod! Dobrze ze wszystko sie szczesliwie skonczylo.
      Dorodnego masz synka:)
    • ivi26 Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 05.05.06, 19:48
      My tez gratulujemy i zyczymy duzo zdrowka dla calej rodzinki


      Ivona i Kevinek
      • netmarta dzieki wszystkim! 06.05.06, 01:17
        dzieki za gratulacje :)
    • madziabd1 Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 06.05.06, 05:08
      Gratulacje i radosci z Malenstwa!!!
    • kotorybka Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 08.05.06, 16:22
      Gratulacje!!!!!!
      A moze pokazesz nam zdjecia Mateuszka?...

      Marta

      Ty i Twoj synek macie takie same imiona jak ja i moj maly :-)
      • netmarta to Mateuszek w dniu narodzin 08.05.06, 17:20
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=38455843&a=41077688
        • kashunda Re: to Mateuszek w dniu narodzin 08.05.06, 18:03
          Jejku, jaki sliczniutki,I jak duzo ma wloskow.Cudny jest!
        • nanuk24 Re: to Mateuszek w dniu narodzin 08.05.06, 20:34
          Ojej! On wyglada jak miesieczny maluszek, a nie jak noworodek:-))
          Przesliczny!
          Usciskaj cudaczka malego!:-)
        • netmarta Re: to Mateuszek w dniu narodzin 09.05.06, 00:38
          ja tez sie ciesze, ze mi sie takie "odchowane" dziecko urodzilo :) a wloski
          mu z dnia na dzien jakby jasnieja, nie wiem, czemu. no a tak w ogole, dla mnie
          jest nawiekszym cudem swiata:))))))))
          • nanuk24 Re: to Mateuszek w dniu narodzin 09.05.06, 04:34
            Moj syn tez sie z wlosami ciemnymi urodzil, po czym majac miesiac mial juz
            blond wlosy:-)) I tak mu juz zostalo:-) maz jest ciemnym blondynem wiec to po
            nim takie...
        • aniutek Re: to Mateuszek w dniu narodzin 10.05.06, 03:30
          Sliczny chlopczyk!! I jaki duzy, patrzy zupelnie powaznie :)
          Gratulacje jeszcze raz !
    • greeneyes27 Re: urodzilam Mateuszka :))))))))))))))))))))) 12.05.06, 23:38
      Gratulacje!!!
      • netmarta nocny problem Mateuszka i moj 15.05.06, 17:08
        przez pierwsze 2 tygodnie Mateuszek mial dosc ladnie ustalony rytm nocny;
        budzil sie co 2- 2.5 godziny; i nastepne 40 min - do 1 godziny, byl aktywny,
        na jego aktywnosc przypadalo przebranie go, nakarmienie (jesli butelka,
        wszystko szybiej przebiegalo), i uspanie na nowo. w ciagu dnia tez budzil sie
        regularnie, ale jego aktywnosc byla nieco dluzsza : godzine do dwoch.
        a od kilku dni wieczorem, miedzy 18 a 23 Mateuszek spi bardzo mocno, ledwo
        co sie wybudza na jedzenie, zje troche i spi dalej; ale za to w nocy szaleje.
        nie spi po 2 godziny i jest strasznie pobudzony przy kazdym wstawaniu;
        podnosi glowke, wszystko bacznie obserwuje, placze, jesli nie jest noszony na
        rekach.
        czyzby w jakis sposob zaburzyl mu sie rytm dzienny i nocny? co robic, bo
        nocami padam z nog, przez co w dzien tez ledwo chodze.
        • nanuk24 Re: nocny problem Mateuszka i moj 15.05.06, 22:09
          poprzestawialy mu sie pory nocne z dziennymi:-) Normalne u niektorych
          noworodkow. Moj syn mial to samo, a nawet gorzej. Zasypial dopiero o 6 nad
          ranem. W moim przypadku nic nie pomoglo. Musialam po prostu przeczekac, az
          znowu rytm nocny mu sie pouklada. Trwalo to dwa tygodnie.

          Zeby mu ulatwic zasypianie, postarajcie sie w godzinach wieczornych jakies
          godzine przed kapiela - wyciszyc mieszkanie. Pogascie razace jasne swiatla, a
          zapalcie jedna mala lampke, wylaczcie telwizor, starajcie sie kapac zawsze o
          tej samej porze. Niech Mateuszek wie, ze juz zbliza sie jego godzina snu:-)

          No pocieszenie powiem Ci;-), ze wszystko fajne w teorii, w moim przypadku sie
          to nie sprawdzilo. Nie pomagalo kolysanie, spiewanie kolysanek. Musialam po
          prostu przeczekac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka