Dodaj do ulubionych

Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni rodacy

IP: *.eranet.pl 15.01.09, 16:52
Byłam na urlopie w USA 2 miesiące i jak to wszystko zobaczyłam to
stwierdzam że do Europy to im daleko syf,brud i nasi rodacy że aż
wstyd sie przyznać Czyszczący kible, mieszkania zwykłym ludziom i ci
co pracują na budowach szczyt marzeń! A jak przyjadą do Polski to
głowy w chmurach pracują w Stanach żenada!!!!
Obserwuj wątek
    • czysty_jogurt Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 15.01.09, 18:06
      WIELU Polakow pracuje "nieco" wyzej niz "budowa".
      Trafilo sie byc jednym z nich, a to jeszcze nie koniec.
      PS - moj zawod zalicza sie do, powiedzmy, "bardzo poszukiwanych". Studia w tym
      kierunku wymagaja dosc solidnej akceptacji. Co ciekawe, rodowici Amerykanie
      pchaja sie do tego. O szczegolach nie pisze, jako ze w tym kraju NIE MOWI sie o
      pieniadzach.
    • ratpole Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 15.01.09, 18:35
      Gość portalu: milusia napisał(a):

      > Czyszczący kible, mieszkania zwykłym ludziom

      To przykre Mietka, ze zwyklym ludziom w Bulwie nie ma kto czyscic kibli i
      mieszkan. Dlatego Bulwa nigdy Ameryka nie bedzie hehe
      • Gość: gjakgoofno Re: milusia ma SYFA.... IP: *.235.90.196.Dial1.Orlando1.Level3.net 15.01.09, 22:46
        ...ta szelma jak sama pisze ma SYFA stad widoczne objawy
        rozmiekania mozgu...nie ma co sie dziwic precyzyjnym obserwacjom
        slepej kury...
    • polam5 Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 16.01.09, 01:56
      Dlaczego nie masz odwagi sie zalogowac? No i napisz co widzialas gdzie bylas i
      dlaczego tak a nie inaczej sadzisz i dlaczego generalizujesz?
      wygada to na prowakacje..
    • packowski Serdeczne pozdrowienia Ziuta. 16.01.09, 02:36
      Gość portalu: milusia napisał(a):

      "...to wszystko zobaczyłam to stwierdzam że...syf,brud..."

      Pamietasz, od razu sugerowalem tobie abys stala na lepszejszym
      kornerze. Na tym dwie mile dalej mozesz trafic dzianego klienta
      ktory moze tobie za zrobienie laski nawet piec dolarow zaplacic.
      A tak musialas czesto ciagnac tylko drobnice. Przy takich
      zarobkach to nieduzo moglas zobaczyc poza swoim kornerem.
      Teraz Jozka na nim stoi... a czasami kleczy.

      Pozdrawiam, daj znac gdy dentysta wstawi tobie oba przednie
      na gorze i brakujacy na dole,

      twoj czwartkowy (w czwatek mialas special - laska za 75 centow))
      klient Felek P.
      • soup.nazi Re: Serdeczne pozdrowienia Ziuta. 18.01.09, 18:00
        Hehe, Polish female Santa Claus was giving head for Christmas
    • starypierdola Spoko, spoko, kolezanki i koledzy! 16.01.09, 06:49
      Wyraznie jakis rodak (rodaczka) - psychol nas "wypuszcza w krzaki" zeby sie
      posmiac.

      Wpis wyraznie wskazuje ze ta osoba o US nie ma najmniejszego pojecia.

      Spokojny SP
    • Gość: Globtrotuar Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.09, 09:53
      > Byłam na urlopie w USA 2 miesiące i jak to wszystko zobaczyłam to
      > stwierdzam że do Europy to im daleko syf,brud
      Masz dziwną formę spędzania urlopów. Normalni ludzie na urlop do
      Stanów jeżdżą zwiedzac Wielki Kanion, Yellowstone czy San Francisco.
      A ty się taplałaś wśród czyścieli kibli. Ale jak lubisz mocne
      wrażenia to zamiast Stanów pomyśl o Afryce. Jakaś Rwanda czy inne
      Kongo. Tam to dopiero znajdziesz hard-core.
      • mika406 Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 16.01.09, 10:36
        He he, no właśnie:) To, że autorka widziała Polaków czyszczących kible albo na
        budowie, nie znaczy że wszyscy nasi rodacy tak zarabiają. Wielu jest
        księgowymi, pracuje na poważnych stanowiskach. A że Ty widziałaś, to co
        widziałaś, nie znaczy że tak jest
    • zawszemamracje Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 16.01.09, 19:06
      dobrze ze wyjechalas bo wstyd Cie czytac
      • lasvegasman Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 17.01.09, 04:58
        Ona przez dwa miesiace zwiedzala kible i inne brudne miejsca pracy. Natknela sie
        na jakiegos Polaka, co to robil i to wszystko. Po dwoch miesiacach biegania od
        jednej potencjalnej roboty do drugiej przy sprzataniu doszla do wniosku, ze
        kibli nie bedzie sprzatac, bo nie zarobi na tyle, zeby to bylo warte, a do
        pilnowania dzieci lub cos w tym rodzaju potrzebna jest znajomosc angielskiego,
        nawet znikoma i trzeba bylo wracac. Na zwiedzanie turystyczne nie bylo ani
        czasu, ani pieniedzy. Nastapila wiec na gooowniana okazje do pracy i posliznela
        sie. To jest jeszcze jeden dowod na to, ze Polakom juz nie oplaca przyjezdzac do
        USA do pracy. W ambasadzie wiedza o tym, ale oplate za rozmowe pobieraja, bo to
        niezly interes.
        • Gość: chellothepitbull Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda IP: *.235.90.17.Dial1.Orlando1.Level3.net 17.01.09, 05:42
          ...przez pomylke nazarla sie jogurtu z "activia" i poslizgnela sie
          biedaczka na wlasnym gooownie...a to pech.....nie ma to jak w
          lubartowie....
          • mika406 Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 17.01.09, 22:28
            I do tego ten nick - milusia. Jak "sweet dzieffcynka"
            • Gość: g Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda IP: *.235.180.54.Dial1.Orlando1.Level3.net 17.01.09, 22:35
              ... i do tego ta "milusia -dzieffcynka" wrocila z "wielkim
              syfem" ...chyba sie zadawala z "czarnuchami z haiti w miami".....
              • w357 ktoś by napisał że ..... 18.01.09, 18:37
                ....gó... widziała !

                No i sprawdza się --> GÓWNO widziała :-)

                Jeżeli "ludzie" jeżdżą do US, aby turystycznie gówna oglądać, to co
                się dziwić, że restrykcji wizowych nie chcą znieść dla
                Polski/Polaków.

                Chiiiba nawet Obama tego nie "przeskoczy".
                (może poślizgnąć się na gó...e)
        • hankrearden Wizy turystyczne 27.01.09, 02:33
          > To jest jeszcze jeden dowod na to, ze Polakom juz nie oplaca przyjezdzac d
          > o
          > USA do pracy. W ambasadzie wiedza o tym, ale oplate za rozmowe pobieraja, bo to
          > niezly interes.

          W ambasadzie daja przeciez wizy turystyczne, wiec o co chodzi??
    • ampolion Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 19.01.09, 21:34
      A po polsku to ci, KTÓRZY pracują na budowach...
      Tylko, że na tych budowach zarabiają w przeliczeniu po 70-80 zł na godzinę. A
      ile krajowe czyscioszki dostają?
    • Gość: Dosia Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda IP: 195.33.121.* 20.01.09, 17:50
      O co to wielkie halo? Ze dziewczyna prawde napisala? USA to brudny
      kraj i koniec kropka. Nikt nie przywiazuje uwagi do czystosci (np. w
      hotelach, ale tez wlasnych mieszkaniach), wystroj wnetrz kiczowaty
      do pozygania - falbaneczki, stare zaslonki, bylejakosc, wies spiewa
      i tanczy. To samo restauracje - brudno, staro, bez stylu. Konia z
      rzedem temu kto znajdzie nowoczesnie i gustownie urzadzona
      restauracje na Manhattanie (wszystko sie sypie i jest zwyczajnie
      byle jakie). Juz nie mowie o wykonczeniu mieszkan (farba olejna w
      lazience - standard). Domy z tektury - cale dzielnice domow z
      tektury!!! Aaaaaaa!!!!!! Gwalt na poczuciu estetyki przecietnego
      Europejczyka. Europa bije USA na glowe w kwestii wyczucia smaku i
      czystosci i nie ma sie co zzymac.

      Co do Polakow, to coz, wyjatki raczej potwierdzaja regule. A jaka
      regula jest kazdy widzi na Greenpoincie...

      Aha, zeby nie bylo - mieszkalam w Stanach przez 2 lata (w tym w
      super hiper wiezowcu na Manhattanie, brrrr). Na sama mysl o powrocie
      dostaje gesiej skorki i mam ochote sie wyszorowac pod prysznicem.
      • saturn5 Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 20.01.09, 20:51
        > wystroj wnetrz kiczowaty
        > do pozygania - falbaneczki, stare zaslonki,

        Juz widac gdzie sie obracalas - na Greenpoincie. Wrcaj na Greenpoint do swoich
        falbaneczek i nie probuj tu nikomu wmowic ze mieszkalas kiedykolwiek w jakims
        szanujacym sie wierzowcu na Manhattanie - na cos takiego ciebie w zyciu by nie
        bylo stac.
      • Gość: $ Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 20.01.09, 21:09
        Gość portalu: Dosia napisał(a):
        >Juz nie mowie o wykonczeniu mieszkan (farba olejna w
        > lazience - standard).

        A czy mozesz mi dac znac, gdzie konkretnie oni kupili ta farbe
        olejna?
        Od pol roku staram sie znalezc w pld. Kalifornii dystrybutora farb
        olejnych - wlasnie do pomalowania lazienki w jednym z mych mieszkan,
        ale kazdy mi mowi, ze farby olejne sa juz wycofane (wzgledy
        srodowiskowe) i teraz zamiast nich oferuja farby akrylowe (na bazie
        wodnej). Aby takie polozyc na stare olejne, trzeba sciane
        odpowiednio przygotowac - odtluszczyc i zdrapac stara farbe olejna
        plus polozyc warstwe z primera (duzo extra roboty). Jesli nie znajde
        farby olejnej, bede musial wykonac te dodatkowe uciazliwe prace i
        uzyc akrylowa!

        A'propos Twego wpisu, fakt ze bylas przez dwa lata na Manhattanie,
        to pieknie, ale nie uogolniaj z Twego doswiadczenia wnioskow na cale
        USA. (Ja osobiscie tez nie cierpie Manhattanu, duzo brudnych ulic,
        walesajacych sie murzynow pod wplywem narkotykow, etc...a meat
        balls&spaghetti z wloskiej restauracji trawilem przez dwa
        tygodnie,no ale to moje prywatne zdanie). USA to wielki kraj, ktory
        mozna zwiedzac przez cale zycie! Ja tu juz mieszkam przez 30 lat i
        widzialem nieduza jego czesc!
        Prywatnie tez musze dodac, ze nie powinno sie porownywac miast
        amerykanskich do analogicznych w Europie (gdzie rownac sie np.
        takiemu Pittsburgowi, czy Baltimore lub nawet Philadelphi do Londynu
        czy Paryza, z calym bagazem kultury europejskiej?) Wg. mnie sa tylko
        trzy lub cztery glowne miasta Amerykanskie warte zobaczenia -
        Washington DC, Boston, San Francisco i moze San Diego oraz Seattle
        (co niektorzy rezydenci innych miast amerykanskich, powodowani
        lokalnym patriotyzmem bez watpienia obrusza sie na takie
        stwierdzenia i zmyja moja glowe - prosze, zrobcie to - dla mnie nie
        jest to waznym.) Jest tez kilka mniejszych miast wartych zwiedzenia,
        jak np. Santa Barbara w pld, Kalifornii, czy Asherville w N.
        Carolinie... i cala chmara malych uroczych miasteczek, gdzie warto
        usiasc na lawce w municypalnym parku i zjezc loda czy przekartkowac
        lokalna gazete i oddac sie ichniej atmosferze.

        Co jest naprawde wartym zobaczenia w Stanach, jest ich przyroda i
        kazdy kto jedzie do USA turystycznie, powinien sie na niej
        skoncentrowac. A ci co jada w poszukiwaniu dolara, no coz, musza go
        szukac w miastach, bo, wbrew pokutujacej jeszcze w niektorych
        kregach opinii, dolary jakos nie chca rosnac na drzewach avocado...
      • Gość: robak Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.01.09, 00:07
        Doprawdy mam swoje grube podejrzenia iles tej Ameryki widziala albo gdzie ja
        widziala. Ameryka jest z reguly anty falbankowym krajem poza oczywiscie polskimi
        dzielnicami i moze hinduskimi. Falbanki ciagle kroluja w Rosji, Ukrainie i
        oczywiscie Polsce - zwlaszcza wsrod klasy robotniczej lub dawnego aparatu
        partyjnego. Podejrzewam ze twoja opinia o USA (jesli wogole tam bylas)
        uksztaltowana jest przez pryzmat polskich dzielnic lub jakiejs rudery na
        Manhattanie na granicy z Harlemem.

        Domy z tektury - po pierwsze to nie tektura tylko stucco a po drugie ta
        technologia budowy obnizyla koszty budowy - dlatego sredniego Amerykanina stac
        na wlasny dom a europejczycy sie gniezda w maciupkich apartamentach. I material
        budowlany nie ma nic wspolnego z estetyka - domy zbudowane ze stucco potrafia
        wygladac genialnie ale znowu jest pytanie gdzie tys te domy ogladala i w jakich
        dzielnicach. Wystarczy zobaczyc jaki knoty budowlane pozostaly w Polsce z czasow
        PRL - co z tego ze uzywano cementu lub granitu jak wyszyly z tego straszydla
        arichtektury XX-wieku.
        • d.o.s.i.a Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 21.01.09, 09:45
          > partyjnego. Podejrzewam ze twoja opinia o USA (jesli wogole tam bylas)
          uksztaltowana jest przez pryzmat polskich dzielnic lub jakiejs rudery na
          Manhattanie na granicy z Harlemem.

          Wybacz, ale uwazam, ze caly Manhattan jest jedna wielka rudera. Przyleglosci:
          Queens, Brooklyn. Tragedia, ze depresji mozna dostac.

          > Domy z tektury - po pierwsze to nie tektura tylko stucco a po drugie ta
          technologia budowy obnizyla koszty budowy

          Pewnie. Tylko jakim kosztem estetycznym? I nawet nie chodzi o to z czego sa
          zrobione i dlaczego wszystkie sciany chodza, ale jak jest to wykonczone w
          srodku. Nie twierdze, ze nie ma domow, ktore wygladaja ladnie, ale to jest
          promil w dzielnicach milionerow, niestety.

          I nie porownuje PRLowskich blokowisk, bo tych sie juz nie buduje. Tylko domy
          jakie ludzie stawiaja chocby w Polsce, we Wloszech (no, wyjatek UK, bo tu tez
          brzydactwo w oczy kole). Amerykanie nie maja gustu, zwyczajnie.

          Ameryka anty falbankowym krajem? Hmmm. To ciekawe :)
          • ratpole Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 21.01.09, 17:04
            d.o.s.i.a napisała:

            > I nie porownuje PRLowskich blokowisk, bo tych sie juz nie buduje.

            A co sie buduje? hehehe
          • chelton Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 21.01.09, 23:09

            > Wybacz, ale uwazam, ze caly Manhattan jest jedna wielka rudera.

            Nie wybaczaj, po prostu sie kompromitujesz takimi opiniami i zachodzi
            podejrzenie co do twojej dojrzalosci umyslowej.
            • Gość: Dosia Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 22.01.09, 09:42
              Ciekawe, ze znam bardzo wiele osob, ktore jadac do Stanow wracaja rozczarowani.
              Nie, nie Grand Canyonem, ale architektura, warunkami sanitarnymi. Bo wydawalo im
              sie, ze zobacza wszystko tak jak na filmach hollywodu, a rzeczywistosc jest duzo
              bardziej szara i odrapana - budynki z kartonu, restauracje, ktore odnawiano moze
              20 lat temu. Zalozycielka watku nie jest jedyna, ktora ma dokladnie takie same
              odczucia. Wiecej, ja nie znam ani jednej osoby, ktorej np. Manhattan by nie
              rozczarowal.
              Nie mowie o przyrodzie i parkach narodowych, a estetyce
              • ratpole Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 22.01.09, 09:58
                Gość portalu: Dosia napisał(a):

                > Nie mowie o przyrodzie i parkach narodowych, a estetyce

                Tak, to musi byc straszne rozczarowanie. Przezyc cale zycie w syfie podpierajac
                sie jedynie nadzieja, ze moze gdzies tam jest magiczne miejsce w ktorym wszystko
                jest jak w bajce, caly czas swieci slonce, ludzie sa piekni i bogaci, a na ulicy
                nie ma pylka kurzu. Latwiej czlowiekowi wytrzymac w tym syfie majac takie marzenie.
                A potem jedzie sie do Ameryki i okazuje sie, ze jest tam kurz, ludzie robia
                smierdzace kupy calkiem tak samo jak u nas, a niektorzy sa brzydcy i biedni.
                Tfu, do doopy z taka wymarzona Ameryka. Oszukali nas Zydzi z Hollywood!
                Wtedy wraca sie do syfa i opowiada wspolsyfiarzom: wieta co? w tej Ameryce to
                Murzynow bija. Nie mamy sie czego wstydzic. U nas tez sie da zyc, tym bardziej,
                ze juz blokowisk nie buduja, a psie klocki na chodnikach chociaz brzydko
                wygladaja, ale to nasze, polskie psy je postawily. Od powrotu z Ameryki wole
                polskie gowno w polu niz fijolki w Neapolu. No to napijmy sie za ojczyzne hehe
                • Gość: Dosia Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda IP: 195.33.121.* 22.01.09, 17:36
                  Jest dokladnie jak mowisz. Ludzie zyja mitem wysnionej, pieknej i
                  slonecznej Ameryki. A rzeczywistosc jest taka, ze 90% ludzi lazi po
                  ulicy w porozciaganych dresach, mieszkaja w zaniedbanych domach i
                  chodza po zaniedbanych ulicach, a Meksyki do tego zasmiecaja
                  wszystko (polecam wizyte na plazy w Malibu ha ha!!!). I prawde
                  mowisz, ze z takimi oczekiwaniami ludzie sa zawiedzeni wizyta w
                  Ameryce bo: w Europie ludzie przywiazuja wage do stroju, bo jak
                  buduja dom to ten dom ma sciany, tynk, ladny parkiet wewnatrz i
                  solidne drzwi wejsciowe, bo jak ida do restauracji to wiedza, ze
                  wystroj bedzie cieszyl oko, bo w parku nikt nie robi grilla i nie
                  rozrzuca wokol siebie pustych paczek po chipsach. Tak, filmy
                  hollywoodzkie klamia. W Europie jest o wiele ladniej.
                  • Gość: Brak nicka Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda IP: 67.159.45.* 22.01.09, 18:27
                    Jak przestaniesz zmywać gary w zaćpanej Holandii, dostaniesz wize, w co watpię,
                    i pojedziesz do Stanów zdziwisz się bardzo.

                    PS. Skąd masz te dane procentowe, podaj wiarygodne źródło.
                    • Gość: WP2007 Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda IP: *.net87.citysat.com.pl 22.01.09, 19:33
                      Holandia? Dobry przyklad. W całej Ameryce nie ma tylu zabytkow i
                      tylu pieknych architektonicznie obiektów co w jednym mieście np.
                      Amsterdam , Roterdam , Utrechcie,czy nawet jakiejs malutkiej
                      mieścince.W Holendi Polacy pracują głównie w rolnictwie/ uprawy
                      kwiatow i przemysle/ za 10 euro.x 4,30 zł Na zmywakach to pracuja w
                      Ameryce za 8 dolarow x 2 ,90zł
                      Co do holenderskiego miękkiego ćpania - z twojego postu wynika ,że
                      Ameryka jest wolna od narkotykow...? Nie rozśmieszaj mnie.
                      Jeżeli jesteś narmalnym człowiekiem/ rodzina , praca , pieniadze/ to
                      wize dostaniesz bez problemu.W czasie mojej wizyty w Ameryce wielu
                      spotkanych ludzi ..marzyło o podróży do Europy / np. Polski/.Z wiza
                      problemow nie maja ...natomiast połozyc na stół 4-8 tys dolarów jako
                      koszt takiego wyjazdu..to juz jest dla wielu z nich problem nie do
                      przeskczenia.Reasumujac można napisac tak ...wszędzie jest
                      dobrze ..gdzie nie ma nas..a świat z jego urokami nie jest stworzony
                      dla..robotnika- amerykańskiego. polskiego, holenderskiego...wp2007
                  • deja.wu Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 24.01.09, 01:35
                    Gość portalu: Dosia napisał(a):

                    > a Meksyki do tego zasmiecaja
                    > wszystko (polecam wizyte na plazy w Malibu ha ha!!!)


                    ~~~

                    I poco jezdzicie jankesom kase nabijac jak u was Malibu nad kazda glinianka :
                    www.flickr.com/photos/bossowski/206543591/
                    www.flickr.com/photos/bossowski/206543404/in/photostream/



                    • ratpole Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 24.01.09, 02:37
                      deja.wu napisała:

                      > I poco jezdzicie jankesom kase nabijac jak u was Malibu nad kazda glinianka

                      Moze dlatego, ze zyjac w wielkim domu wariatow zwanym Polska rwia sie do
                      odrobiny normalnosci na swiecie hehe

                      "- Wszystko opiera się na tym, że zamiast emitować dwutlenek węgla do atmosfery,
                      można go połączyć z wodą i w ten sposób bez trudu uzyskać paliwo: benzynę lub
                      olej napędowy - wyjaśnia prof. Nazimek."

                      www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090123/LUBLIN/615179899
    • Gość: karola1983 Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda IP: *.messagelabs.net 23.01.09, 11:11
      zgadzam sie w 100% z zalozycielka tego watku! co prawda nie mieszkam
      w Satanch ale w Dublinie - ale tu jest dokladnie tak samo! ja jestem
      managerka w duzej firmie ale spotykam na swojej drodze mnostwo
      polaczkow, bez jezyka, bez szkoly, parcuja na zmywakach albo na
      budowie i uwazaja ze jest to szczyt marzen, opowiadac sie nawet nie
      chce bo szkoda czasu..

      w kazym razie zgadzam sie z zalozycielka i pozdrwaiam!
      • Gość: wp2007 Re: karola1983 IP: *.net87.citysat.com.pl 23.01.09, 12:00
        Zgadzam sie z Toba , ale oczywiscie nie mozna uogólniać. W czasie
        mojej wizyty w Stanach spotkalem wielu Polaków , ktorym sie naprawde
        powiodło.Ale byli to zazwyczaj ludzie , którzy i w ''dawnej Polsce''
        dobrze sie zapowiadali a Stany pomogły im w rozwinieciu skrzydeł.
        Ale to oczywiście jednostki. Miałem okazje przejeżdżać
        niedaleko ..targu niewolnikow'' w New Jersey i SŁYSZAŁEM ''POLAKOW
        ROZMOWY''/jak od co poniektórych na tym forum/, że gro ludzi
        żebrających o jakąkolwiek pracę stanowią ..nasi rodacy. Pisąc ..że
        pracuje sie w ..konsulacie , biurze emigracyjnym czy w renomowanej
        kancelari prawnej to ..potrafi nawet ..niewolnik z targu w New
        Jersey. WP2007
        • deja.wu Re: karola1983 24.01.09, 00:38
          Gość portalu: wp2007 napisał(a):


          > Pisąc ..że pracuje sie w .. biurze emigracyjnym

          -----

          W emigracyjnym powiadacie , gdzie one sa i co sie w nich zalatwia ?.
      • czysty_jogurt Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda 23.01.09, 23:56
        Gość portalu: karola1983 napisał(a):

        > zgadzam sie w 100% z zalozycielka tego watku! co prawda nie mieszkam
        > w Satanch ale w Dublinie - ale tu jest dokladnie tak samo! ja jestem
        > managerka w duzej firmie ale spotykam na swojej drodze mnostwo
        > polaczkow, bez jezyka, bez szkoly, parcuja na zmywakach albo na
        > budowie i uwazaja ze jest to szczyt marzen, opowiadac sie nawet nie
        > chce bo szkoda czasu..
        >
        > w kazym razie zgadzam sie z zalozycielka i pozdrwaiam!

        Podziwiam WIELKOSC pani "managerki".
        PS - jesli tak wspaniale rzadzisz jak piszesz, to pogratulowac.
        Moze to "managerka" typu "konserwatorka powierzchni plaskich".
        • Gość: wp2007 Re: Wróciłam z USA wielki syf i nasi żałośni roda IP: *.net87.citysat.com.pl 24.01.09, 09:38
          W tym wątku czy na tym forum / i nie tylko / kultura do rzecz
          wielce deficytowa. Przecierż 90% postow to chamskie zaczepki ,
          plytkie dygresje pisane jezykiem PANÓW CHAMOW , a piszacy ŚMIESZNI
          FOROWICZE uwazaja ,że ...JEST TO SMIESZNE. Twój końcowy komentarz
          należało by PRZYSZPILIĆ. WP2007
          • Gość: dziwka wanda [...] IP: 67.159.45.* 24.01.09, 10:55
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • hankrearden --- No to kto ma do cholery nam czyscic mieszkania 27.01.09, 02:37
      Gość portalu: milusia napisał(a):

      >nasi rodacy że aż
      > wstyd sie przyznać Czyszczący kible, mieszkania zwykłym ludziom

      Czyszczenie mieszkan niegodne Polaka?? No to kto bedzie mi czyscil moje mieszkanie??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka