anuteczek 07.06.04, 22:52 Kochane dziewczyny, Sylwunia, Króliczek jest już Aniołkiem link do Jej historii forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=13048758 Odeszła dziś o 13 pamiętajmy o niej i jej rodzicach ania Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bei Re: Sywia -córcia j024 odeszła 07.06.04, 23:22 Oczy pełne łez... proszę tylko...by ich nie brakło...bo wówczas jest jeszcze gorzej.... Aniołkowi jest dobrze i tam...ale tu...z takimi RODZICAMI Sylwunia miała RAJ....spotkają sie kiedyś w jej...i ich raju...znowu się spotkają... Odpowiedz Link
rendziak Re: Sywia -córcia j024 odeszła 08.06.04, 09:32 jest mi tak cholernie smutno..........Boże nawet nie wiem co mam napisać.....teraz należy wierzyć, Ze Sylwumia jest szczęśliwa, że spotkała się z innymi aniołkami i będzie czuwać nad swoimi rodzicami....... Odpowiedz Link
ginger_77 Re: Sywia -córcia j024 odeszła 08.06.04, 09:36 Mysle o nich caly czas... Boze po prostu brak mi slow.... ['] Odpowiedz Link
misiabella Re: Sywia -córcia j024 odeszła 08.06.04, 11:58 Bardzo,bardzo mi przykro...Taka malutka dziewczyneczka...To straszne.Ogromnie współczuję Jej Rodzicom.Myślę o Was. Odpowiedz Link
marikaow Re: Sywia -córcia j024 odeszła 11.06.04, 20:05 historie Sylwi i Króliczka czytłam od poczatku i nie chce mi sie wierzyc ze to sie stalo, czemu życie jest tak nie sprawiedliwe? za co? nie wiem. Nie wiem co napisć, czuje sie bezradna i nawet nie potrafie jej pocieszyć. Odpowiedz Link
marciam13 Re: Sywia -córcia j024 odeszła 11.06.04, 20:50 j0240-trzymajcie się i bądźcie silni...Jestem z Wami i bardzo Wam współczuję tej straty-Wasza córeczka na pewno będzie z Wami nadal, na zawsze...Rozumiem Was bardzo dobrze-Weronika, moja córeczka również odeszła od nas...Pozdrawiam Was bardzo, bardzo ciepło Marta Odpowiedz Link
j0204 Re: Sywia -córcia j024 odeszła 12.06.04, 23:05 Dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa i wsparcie z Waszej strony. Jola Mama Królinia Odpowiedz Link
aleksandra3 Re: Sywia -córcia j024 odeszła 13.06.04, 19:33 Króliczek miał najwspanialszych i najdzielniejszych rodziców jakich można było sobie wymarzyć! Przeczytałam całą smutną historię i nie jestem w stanie nic więcej powiedzieć, oprócz tego, że mi przykro... Odpowiedz Link