joseph80
15.06.04, 18:44
Kurczę, muszę stwierdzić, że nowe remastery brzmią przepięknie, niektóre
nawet krystalicznie. Największa zmiana jest chyba na albumie G4T1, poprzednia
wersja była bardzo źle zremasterowana, a na tej nowej jest wszystko cacy:).
Jednak wspomnieć raczej chciałem o tym jak dużo utworów do tej pory miał w
szafach Yes. Szczególnie z okresu po Relayer. Płyty G4T1, Tormalto i Drama,
ociekają niepublikowanymi kawałkami. Najciekawsze znajdują się chyba na
Drama, już widzę skwaszone miny, jak to? Przecież tam nie śpiewał Jon. No
fakt nie śpiewał, ale na bonusach możemy już podziwiac go jak i całe Yes ze
słynnej sesji Paryskiej. Moim zdaniem zespół powinien te wszystkie perełki
umieścić na 1 płycie i wydać osobno, przecież nie każdy ma okazję opchnąć
stare remastery kumplowi:D.
pzdr
Jos
PS. nowej płyty Yes nie mogę się doczekać:D i mam nadzieję, że takowa w ogóle
powstanie.