ilhan
20.09.04, 23:07
Proceder oczywiście godny potępienia, ale najnowsza płyta R.E.M. pojawiła się w sieci i wszyscy już wiedzą co zrobiłem. Na razie tylko pierwszych 6 utworów. Jeśli ktoś jest ciekawy, pokuszę się o opisanie początkowych wrażeń.
Spośród tych sześciu utworów są 2 znane wcześniej. "Leaving New York" jest piękne, a "Final Straw" po prostu dobre i zyskało na tle tego, co znam do tej pory. Bo jest zaangażowane, bo niepokoi, bo przypomina stary dobry R.E.M. Niestety cztery pozostałe utwory, choć posiadają ładne melodie, trącą mi banałem. A przecież o tym zespole można było powiedzieć wiele, ale nie to, że kiedykolwiek masowo pisał banalnie. No i nigdy nie wypełniał swoich płyt TYLKO balladami. Tutaj jak na razie wszystko jest w takim właśnie tempie. Stosunkowo wyróżnia się jeszcze "Make It All OK", to naprawdę urzekająca melodia. Ale nic więcej.
Zdradą roku jest dla mnie rapowa wstawka pod koniec "The Outsiders". Nie jestem jakimś zdeklarowanym przeciwnikiem rapu, ale ten pomysł jest totalnie od czapy.
Chciałbym jednak zaznaczyć, że dam tym piosenkom zapewne jeszcze około 30 przesłuchań, prawdopodobnie drugie tyle z oryginału który z pewnością nabędę., a to tutaj to tylko takie pierwsze przeczucia, niewiele jeszcze znaczące. Niemniej jednak, to chyba nie będzie moja płyta roku :(