11.10.04, 14:18
Jakie są Wasze odczucia odnośnie chórków, jakie zespoły, wg Was, prezentują
najlepsze chórki w muzyce rockowej. Od razu zaznaczę, że nie interesują mnie
zespoły i chórki zespołów czysto wokalnych, np. zespoły w których jest 5
woklistów i żaden na niczym nie gra:), nie interesują mnie chórki zawodowe,
jak to miało miejsce na koncertach Pink Floyd.

Ja bardzo lubię chórki w muzyce, nie wyobrażam sobie niektórych zespołów bez
chórków np. Yes. Jednakże wiem, że niektórych denerwują.

Wg mnie zespołami, które miały (mają) najlepsze chórki to:
Yes, wspaniałe wokale Howe`a i Squire`a, są niezastąpieni. Choć jako wokal
prowadzący Howe wypada raczej blado (płyty solowe).

Moody Blues, 4 muzyków, którzy dysponowali świetnymi głosami, ich harmonie
wokalne są bajeczne.

Uriah Heep, chyba najlepiej te chórki wypadają na koncertach. Muszę się
przyznać, że brzmią tak perfekcyjnie, że mam małe wątpliwości czy to
oryginalne chórki z koncertów, ale czy by im się chciało robić dogrywki do
każdego koncertu? A wydają średnio ze 3 w roku;)

pzdr
Jos
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Chórki 11.10.04, 14:23
      Najlepsze chorki mieli oczywiscie Beatlesi.

      Choc z Yes sie tez zgodze.
    • saluto Re: Chórki 11.10.04, 14:26
      The Beach Boys absolutny numer 1 w muzyce pop-rock
      Co do Twojego pytania wokale i chórki to najczęsciej najtrudniejsze elemnty utworów do nagrania
      dobre chórki świadczą o klasie zespołu , klasie muzyki i producenta
      Fakt że w Polsce wielu denerwują lol
      Pozdrawiam
      • cze67 Re: Chórki 11.10.04, 14:33
        saluto napisał:

        > The Beach Boys absolutny numer 1 w muzyce pop-rock

        No, w sumie, kurcze - racja. Ale Beatlesi zaraz po nich.
        • saluto Re: Chórki 11.10.04, 14:40
          cze67 napisał:


          > Ale Beatlesi zaraz po nich.

          extraklasa chyba to Mac i Martin bardzo o to dbali
    • ilhan Re: Chórki 11.10.04, 15:01
      Panowie napisali o klasyce, więc ja powtarzać się nie będę, a napomknę o ciekawych chórkach brytyjskiego zespołu The Futureheads, może niespecjalnie nadzwyczajnego muzycznie, bo to punkrock z wpływami głównie The Clash i The Jam, ale wokale miejscami mają miodzio. Czterech gości gra w tym zespole i wszyscy śpiewają. Partie na głosy, czasem na zasadzie "zawołania i odpowiedzi", jakieś dźwiękonaśladownictwo gdzieniegdzie, jeden numer z tego albumu jest wykonany wręcz a capella przez cały skład. A poza tym coverują "Hounds Of Love" Kate Bush (wg mnie wypada zabawnie, choć są różne opinie:D). I choć nie jest to nic powalającego, to taka ciekawostka, że zespoły w 2004 roku również potrafią zdobyć się na jakąś tam oryginalność w tej dziedzinie.
    • grimsrund Re: Chórki 11.10.04, 15:37
      Chórki popieram.

      Phish miał też bardzo dobre (wszyscy czterej panowie śpiewali).
      • cze67 Re: Chórki 15.10.04, 10:53
        Chorki rulez. Bez nich nie byloby np. utworu "Because" Beatlesow...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka