pixie
13.10.04, 02:03
Płynie biały podróżnik łodzią po Amazonce. Dżungla dookoła, zaczyna się
ściemniać. Tubylcy wiosłują, coś tam mruczą po swojemu, facetowi zaczyna się
robić nieswojo. Nagle gdzieś w głębi puszczy zaczynają grać bębny.
- Co to za bębny? Czy coś mówią? - pyta przestraszony.
- Nic nie być, póki grają, to wszystko jest all right - odpowiadają tubylcy
łamaną angielszczyzną.
Mija pół godziny, jest coraz ciemniej, bębny grają i grają. Biały dopytuje
tubylców o co chodzi, ale oni to samo: - Póki grają, to wszystko jest all
right!
Kolejne pół godziny, ciemno choć oko wykol, rzeka szumi, bębny coraz głośniej
i coraz bliżej, narasta atmosfera grozy. Ale tubylcy są spokojni: - Wszystko
być w porządku, póki grają, to wszystko jest all right!!!
I nagle - po kolejnej godzinie, cisza! Wszystkie bębny naraz milkną. Tubylcy
przerażeni rzucają wiosła, kładą się na dnie łodzi, nakrywają głowy rękami.
Biały podróżnik w panice krzyczy:
- Co teraz?! Co się teraz stanie?!
Wódz tubylców:
- Teraz będzie solo na basie!!!
Co myśli wokalista podczas koncertu?
„Ale zajebiście zaśpiewałem, po koncercie wszystkie laski moje!”
Co myśli gitarzysta podczas koncertu?
„Ale solówkę wyciąłem...po koncercie wszystkie laski moje.”
A co myśli basista podczas koncertu?
„C...D...A...D...C...”
Te akurat kawały ściągnięte (ja już nie kradnę, ja ściągam ;)) z Forum
Humorum. Dalsze poszukiwania w toku :)