abranova
03.12.04, 14:19
czyli o cenach płyt.
Sorry, że zakladam nowy wątek, ale starych nie mogę odnaleźć, chyba za ciemno
na dworze ;)
Ale to jest przecież kurcze nienormalne i niemoralne. W sumie już się
zdążylam przyzwyczaić, ze płyty są drogie. Tylko jak długo, do jasnej
Anielki, będa jeszcze bardziej drożeć???
Byłam dziś w sklepie muzycznym, który odwiedzam w miare regularniei nie jest
wcale najdroższy w mieście Jeszcze kilka miesięcy temu ceny zagranicznych,
mniej popowych nowości oscylowały w okolicach 60 -70 zł. A wczoraj widzę hity
Placebo - ponad 80 zł, składanka Rearvievmirror PJ - 99 zł! Przeciez to
człowieka tchu pozbawia, nawet jeżeli nie zamierzał akurat tych płyt w ogóle
kupować :/
Lubię mieć oryginalne płyty, obejrzeć je i powąchać, no co zrobię. Ale
niedługo mp3 wyprą w tym kraju wszystko i już...