Dodaj do ulubionych

Indiepopnight 3

14.02.05, 18:00
Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że już 5 marca kolejna z cyklu najlepszych imprez w mieście, czyli Indiepopnight III. Tym razem w CDQ. Obowiązkowo i zgodnie z tradycją się stawię :)
Obserwuj wątek
    • pizmak31 Re: Indiepopnight 3 15.02.05, 08:56
      Musowo isc trzeba, szkoda, ze CDQ, bo Regeneracja miala fajna atmosfere, ale
      moze tam jest wiecej miejsca, nie wiem, gdyz nie bylam :))
      • ilhan Re: Indiepopnight 3 15.02.05, 11:45
        Regeneracja ma fajną, ale chwilami za ciepłą atmosferę.
      • dziewczyna_mickiewicza Re: Indiepopnight 3 15.02.05, 20:14
        bardzo dobrze, ze cdq:) :
        1. jest duzo miejsca ( w porownaniu z regeneracja)
        2. mam dwa kroki od domu:)))
    • ilhan Re: Indiepopnight 3 28.02.05, 19:23
      Być może będzie można wejść na imprezę na preferencyjnych warunkach (tajemnica!), więc zgłaszajcie się ;)
      • pizmak31 Re: Indiepopnight 3 01.03.05, 10:08
        Ilus, a ja juz jestem zgloszona na preferencyjnych warunkach czy jeszcze nie?
        Ja plus jeden, czyli dwa.
        • ilhan Re: Indiepopnight 3 01.03.05, 13:42
          pizmak31 napisała:

          > Ilus, a ja juz jestem zgloszona na preferencyjnych warunkach czy jeszcze nie?
          > Ja plus jeden, czyli dwa.

          Odnotowałem w kajecie :)
    • ilhan Ogłoszenie 01.03.05, 20:38
      Trafiło w moje ręce 11 ekskluzywnych (hehe) ulotek, dzięki którym 11 osób będzie mogło wejść na Indiepopnight po promocyjnej cenie, czyli 10 zł. Jak wynika z powyższych postów, zostało jeszcze 8. No więc zgłaszajcie się ziomale, bo to najlepsza impreza na mieście i nieczęsto się trafia.
      • ilhan Halo! 04.03.05, 18:10
        Naprawdę nikt więcej? :(
    • ilhan Re: Indiepopnight 3 06.03.05, 14:15
      I znów zajebista impreza wyszła, czego najlepszym dowodem jest to, że dzisiaj jestem głuchy i ledwo się ruszam. Frekwencja w sumie bardzo dobra, bo CDQ raczej zapełniony. Muzyka - nie ma co narzekać, choć ekspansja imprezy na pewno jest przy doborze tracków odczuwalna. Trochę dziwnie się czuję, kiedy 2 razy więcej ludzi reaguje na Bloc Party i Libertines niż Happy Mondays i Clash. Pomyślałem, że trochę w stronę MTV2 to idzie, a ja bym zamiast 3x The Killers wolał usłyszeć więcej niż raz Smithsów, Clashów, Primal Scream, Stone Roses (nie doczekałem się obiecanego w "Co Jest Grane" "Made Of Stone") i chociaż raz The Jam. Ale pewnie wtedy nie byłoby tylu ludzi na parkiecie :)

      Marudzę - a przecież zabawa była megazajebista. Oby częściej.

      PS. Fools Gold było w wersji krótkiej. Loaded w ogóle. Przynajmniej do 2:50 :)
      • cze67 Re: Indiepopnight 3 06.03.05, 14:21
        Ech, rozruszałbym stare kości przy takiej muzyczne, a przy The Jam nikt by mi
        nie podskoczył, tzn. chciałem powiedzieć, nikt by wyżej mnie nie podskoczył.
        Szkoda, że to tak daleko...
        • d84 Re: Indiepopnight 3 06.03.05, 14:42
          cze67 napisał:

          > Szkoda, że to tak daleko...

          Dokładnie :/
      • o_k_o Re: Indiepopnight 3 07.03.05, 08:33
        Ilhan. Świetnie, że wpadłeś. Szkoda, że znów nie było okazji, żeby więcej
        pogadać.
        Frekwencja była rzeczywiście dobra. Jakieś 350-400 ludzi wg. CDQ. Made of Stone
        było między 3 a 4. Wrtedy też Primal Scream Loaded , chociaż jeszcze przed 11
        było Rocks. Nie było the Jam w ogóle, nad czym boleję, ale obserwując
        publiczność, to niestety nie "wchodziała im" starsza muzyka. A trzeba było
        reagować na nastroje balangowiczów.
        Zadziwijąco dobrze "tańczyły" się wszystkie nowe rzeczy od the Libertines po
        Bloc Party, to znaczy, że mamy obiecującą młodzież :-)
        Pozdro!
        • ilhan Re: Indiepopnight 3 07.03.05, 14:20
          O_k_o - na pewno kiedyś będzie taka okazja, zresztą w sobotę niespecjalnie dało się rozmawiać, bo było naprawdę głośno (ale wow - w końcu odzyskałem słuch!). Niestety o porach wczesnoporannych byłem już całkowicie wypruty, wyrobiłem jakieś 300% normy. Dziś czuję się jakby mnie ktoś pół nocy kijem po plecach okładał - ale warto było!

          Bardzo dobrze, że ta młodzież (ech, nie jestem już młodzież, z tego wynika:)) tak dobrze zna Libertines, trzeba teraz wymyśleć jakiś sposób, żeby równie dobrze poznała Clashów i Happy Mondays :)

          Pozdrawiam
    • martolka Re: Indiepopnight 3 07.03.05, 11:21
      ja też chciałam pójść, ale tym razem wygrali bębniarze z Japonii :-)
      co prawda poniewczasie zreflektowałam się, że mogłam dołączyć później, no
      ale... cóż.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka