01.03.05, 21:58
Czyli utwory, które nawet większość fanów uważa za obciach. Zazwyczaj efekt wcielenia w życie jakiegoś "odkrywczego" i "nowatorskiego" zamysłu.

THE SMITHS - GOLDEN LIGHTS
Znana sprawa - jedyny prawdziwie koszmarny kawałek w twórczości Smiths. Już potwornie kiczowate chórki we wstępie straszą, ale tego, co następuje dalej nie da się słuchać na poważnie (czyt. trzeźwo). To co prawda cover, ale i tak skala klęski nakazuje go tu umieścić.

THE JAM - PLANNER'S DREAM GONE WRONG
Czyli Weller, Foxton i Buckler pitolą w hawajskim stylu. Jedyny naprawdę ewidentnie zły utwór Jam, jaki miałem okazję słyszeć. Ósemkę na płycie "The Gift" najlepiej od razu skipować.

THE GO-BETWEENS - CUT IT OUT
Sam zespół przyznaje, że nie mogą tego słuchać. Próba nagrania jakiegoś megapopowego przeboju w stylu lat 80-tych kończy się wypuszczeniem boleśnie przeprodukowanego knota - toporny automat perkusyjny, przepuszczone przez jakieś maszynki chórki, nachalna przebojowość. Odstaje wyraźnie.
Obserwuj wątek
    • jmarr Re: Wpadki 01.03.05, 22:33
      ilhan napisał:

      > Czyli utwory, które nawet większość fanów uważa za obciach. Zazwyczaj efekt
      wci
      > elenia w życie jakiegoś "odkrywczego" i "nowatorskiego" zamysłu.
      >
      > THE SMITHS - GOLDEN LIGHTS
      > Znana sprawa - jedyny prawdziwie koszmarny kawałek w twórczości Smiths. Już
      pot
      > wornie kiczowate chórki we wstępie straszą, ale tego, co następuje dalej nie
      da
      > się słuchać na poważnie (czyt. trzeźwo). To co prawda cover, ale i tak skala
      > klęski nakazuje go tu umieścić.
      >

      A tam, "Golden Lights" wcale nie jest takie złe jeśli słyszało się "Work Is a
      Four-Letter Word" to jest dopiero klęska (i też cover), chociaż według mnie ten
      tytuł należy się "Death At One's Elbow" ze "Strangeways..." - dopiero TEGO nie
      można słuchać na trzeźwo.

      > THE JAM - PLANNER'S DREAM GONE WRONG
      > Czyli Weller, Foxton i Buckler pitolą w hawajskim stylu. Jedyny naprawdę
      ewiden
      > tnie zły utwór Jam, jaki miałem okazję słyszeć. Ósemkę na płycie "The Gift"
      naj
      > lepiej od razu skipować.

      Może i pitolą, ale nie jest znowu tak tragicznie żeby nie dało się tego słuchać.

      Swoich typów nie podam, bo wybranie tylko jednego utwrou z czyjegokolwiek
      dorobku jest niemozliwe :)
      • ilhan Re: Wpadki 01.03.05, 23:42
        jmarr napisał:

        > jeśli słyszało się "Work Is a
        > Four-Letter Word"

        Nie słyszało się, nawet nie słyszało się nigdy o takim utworze, skąd to?
        "Death At One's Elbow" nie zachwyca, ale dla mnie obiektywnie (hehe) "Golden Light" "rządzi".

        > Może i pitolą, ale nie jest znowu tak tragicznie żeby nie dało się tego słuchać

        Jednak strasznie dzisiaj odczułem przy tym kawałku kontrast na tle nienajdoskonalszej przecież płyty The Jam. Ewidentne potknięcie - o ile często krytykowany "Circus" bardzo mi się podoba, tak tutaj nie mógłbym ich bronić.

        Oczywiście "nie da się słuchać" to celowe wyolbrzymienie - tak naprawdę wszystkich tych kawałków słuchałem wielokrotnie :)
        • jmarr Re: Wpadki 02.03.05, 10:41
          ilhan napisał:

          > jmarr napisał:
          >
          > > jeśli słyszało się "Work Is a
          > > Four-Letter Word"
          >
          > Nie słyszało się, nawet nie słyszało się nigdy o takim utworze, skąd to?

          Ze strony B singla "Girfriend in a Coma". Znany też jako 'ostatni gwóźdź do
          trumny' i jak się nie słyszało to nie ma czego żałować, chociaż Mike Joyce w
          chórkach to dosyć ciekawe doświadczenie.

          > "Death At One's Elbow" nie zachwyca, ale dla mnie obiektywnie (hehe) "Golden
          > Light" "rządzi".

          Bez komantarza :)

          > > Może i pitolą, ale nie jest znowu tak tragicznie żeby nie dało się tego s
          > łuchać
          >
          > Jednak strasznie dzisiaj odczułem przy tym kawałku kontrast na tle
          nienajdoskon
          > alszej przecież płyty The Jam. Ewidentne potknięcie - o ile często
          krytykowany
          > "Circus" bardzo mi się podoba, tak tutaj nie mógłbym ich bronić.

          A ja tak (może mam wysoki próg tolerancji dla 'hawajskiego pitolenia' - "Golden
          Lights" musiało zrobić swoje :D). Poza tym "The Gift", moim zdaniem nie
          ustępuje specjalnie innym płytom The Jam no i zawiera jeden z moich absolutnych
          faworytów jeśli chodzi o ich twórczość - "Town Called Malice"
          • ilhan Re: Wpadki 02.03.05, 11:13
            jmarr napisał:

            > chociaż Mike Joyce w
            > chórkach to dosyć ciekawe doświadczenie.

            Heh, muszę to znaleźć jednak.

            > Poza tym "The Gift", moim zdaniem nie
            > ustępuje specjalnie innym płytom The Jam no i zawiera jeden z moich
            > absolutnych faworytów jeśli chodzi o ich twórczość - "Town Called Malice"

            Zgodzę się. Czytałem kilka niezbyt entuzjastycznych recenzji tej płyty, ale nie mogę się z nimi zgodzić - oprócz ww. utworu wszystko im tam wyszło. "Town Called Malice" jest tam rzeczywiście najlepsze i byłoby na pewno w dziesiątce utworów The Jam u mnie. Ale także niedoceniane "Ghosts" czy udowadniajace ich wielką wszechstronność "Precious".
    • jazzkam Re: Wpadki 01.03.05, 22:40
      Jakby ktoś zarzucił jakąś wpadką Radiohead byłbym wdzięczny ; )
      • tago_mago Re: Wpadki 01.03.05, 23:07
        A proszę bardzo - dla mnie wpadką Radiohead jest całe "Pablo Honey" :P.
        ---
        this could be the day
      • ihopeyouwilllikeme Re: Wpadki 02.03.05, 11:26
        > Jakby ktoś zarzucił jakąś wpadką Radiohead byłbym wdzięczny ; )

        " Creep ". To nawet więcej niż wpadka.
        • ilhan Re: Wpadki 02.03.05, 11:28
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          > > Jakby ktoś zarzucił jakąś wpadką Radiohead byłbym wdzięczny ; )
          >
          > " Creep ". To nawet więcej niż wpadka.

          No zdecydowanie nie o to w tym wątku chodziło :)
          • ihopeyouwilllikeme Re: Wpadki 03.03.05, 14:56
            > No zdecydowanie nie o to w tym wątku chodziło :)

            Wiem, po prostu przychyliłem się do prośby Jazzkama :)
      • kwiat_paproci Re: Wpadki 02.03.05, 21:57
        jazzkam napisał:

        > Jakby ktoś zarzucił jakąś wpadką Radiohead byłbym wdzięczny ; )

        Naukowo został dowiedziony u nich brak wpadek ;) A "Pablo honey" to po prostu
        szaleństwa młodości były :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka