Dodaj do ulubionych

Płyta - krok wstecz

20.03.05, 18:53
Chdzi mi o krążki, które nie wniosły nic nowego do wizerunku danego
wykonawcy, a wręcz, co ważniejsze dla tego wątku, stanowiły krok wstecz w
stosunku do płyt (płyty) nagranych (nagranej) poprzednio.

The Beatles - Beatles For Sale - spełnia jak najbardziej owe wymogi. Znalazło
się na niej ze sześć czy siedem kowerów, podczas gdy na poprzedniej - A Hard
Days Night - ni jednego. Nie widać też żadnego znaczącego postępu zespołu w
sposobie aranżu (Help! to w stosunku do niej prawdziwa rewolucja). Jedynie
teksty Lennona to lekki krok naprzód (I'm A Loser - wpływ Dylana).
Dla mnie ta płyta mogłaby zostać spokojnie wydana po With The Beatles.
Obserwuj wątek
    • jarecki32 Re: Płyta - krok wstecz 20.03.05, 21:03
      chyba sporo tego jest, ale pierwsza ktora mi przyszla na mysl to Led Zeppelin
      III. Dwojka byla rewelacyjna i nie miala, jak sadze slabszych utworow. Trojka
      ne ma tej samej dynamiki, zaskakujacych przejsc i mistrzostwa instrumentalnego.
      Czworka to bylo ponownie cos doskonalego.
      • cze67 Re: Płyta - krok wstecz 20.03.05, 23:38
        Się nie zgodzę. Trójka to mój ulubiony album Zeppelinów, i absolutnie nie
        uważam go za "wsteczny". Panowie, owszem, stonowali (właściwie tylko
        otwierający Immigrant Song ma moc utworów z poprzednich płyt), ale tylko po to,
        by wdać się w wielce udany romans z muzyką folkopodobną. Poszukiwali.
        Doświadczenia z tej (i dwóch poprzednich płyt) pozwoliły wygenerować im
        znakomitą czwórkę...
        • cze67 Re: Płyta - krok wstecz 24.03.05, 14:21
          Ja często łapię sie na tym, że Abacab Genesis stawiam przed a nie po Duke'u. Ta
          druga płyta wydaje mi się bliższa niezłej "Mamie" (czyli Genesis). Ta druga -
          muzycznie podobna jest do niezdecydowanej ...and then there where three...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka