miecio4
15.07.05, 19:34
Miło mi poinformowac że doczekaliśmy sie pierwszej tanecznej płyty arcydzieła.
Ta pop-electro muzyka umoczona mocno w sosie lat osiemdziesiątych dystansuje
wszystkie płyty które ukazały się w ostatnich miesiącach. Niejeden wokal i
kilka utworów instrumentalnych -wydaje się że nie tak powinna byc
skonstruowana płyta roku. A jednak- to niebanalne w swej urodzie dzieło
stanowi wielki concept album(!) gdzie każdy dźwięk jest na swoim miejscu.
Od powalającego instrumentalnego wstępu "Triumphant" poprzez singlowe "Only
This Moment", rytmiczne "49 Percent", kulminacyjne "What Else Is There?",
"Circuit Breaker" i "Alpha Male", zwalniajace "Dead To The World" i wienczace
dzieło "Tristesse Globale". I nastawiamy od początku.
Nie przegapcie ludzie.