sheik_yerbouti
27.07.05, 15:23
Witam,
Parę dni temu wklepałem parę słów na temat klasycznych płyt Jethro Tull na
Forum Muzyka, ale tam jakoś dyskusja się nie rozwinęła... może tutaj będzie
trochę lepiej :)
Najlepsze płyty Jethro Tull powstały w przedziale od 1968
(płyta "This Was") do 1979 roku (płyta "Stormwatch").
Moje ulubione płyty to (chronologicznie):
- "Stand Up" - utwory jeszcze tkwiące mocno w bluesie, ale pojawiają się
instrumenty ludowe, sporo fletu, kompozycje są bardziej rozbudowane niż na
albumie debiutanckim i w zasadzie ta płyta definiuje cały styl Jethro Tull
- "Aqualung" - chyba najbardziej znana ich płyta, znakomite dojrzałe
brzmienie,
świetne teksty
- "Thick As A Brick" - przez wielu uznawana za opus magnum grupy - tylko
jeden
utwór (podzielony z konieczności na 2 części), ale zaskakująco spójny,
chociaż
pomysłami można by obdzielić kilka płyt...
- "Songs From The Wood" - mój ulubiony okres Jethro Tull, gdzie dominującą
rolę
odgrywają wpływy folkowe. Przy tej płycie wprost nie sposób usiedzieć w
miejscu!
Jeżeli ktoś połknie bakcyla to z pewnością chętnie posłucha również
debiutanckiego, bluesowego "This Was" (płyty nagranej z Mickiem Abrahamsem na
gitarze, później lidera świetnej, mało znanej grupy Bloodwyn Pig),
najbardziej
chyba eksperymentalnej, najostrzejszej i trudnej w odbiorze płyty w ich
dorobku
czyli "Benefit", wpadających w ucho, ale trochę zbyt szybko z niego
wypadających melodii z "Warchild" oraz "Minstrel In The Gallery", której
zawartość rzeczywiście przywodzi na myśl opowieści wędrownych grajków. Ja
osobiście uwielbiam też "Heavy Horses", które jest kontynuacją "Songs From
The
Wood".
Świetne recenzje zbierał też koncertowy album "Live - Bursting Out", znam
niestety tylko jego fragmenty, ale rzeczywiście robi wrażenie.
Z tego klasycznego okresu do gustu średnio przypadły mi jedynie płyty "Too
Old
To Rock'n'Roll Too Young To Die" - zbyt stateczne, bez szaleństwa tak
charakterystycznego dla Jethro (chociaż utwór tytułowy jest fantastyczny)
oraz "Stormwatch" - taka sobie średnia, niczym nie wyróżniająca się płytka.
Nie znam jeszcze "A Passion Play" bo naczytałem się recenzji, że to nędzna
kopia "Thick As...", może ktoś ma inne zdanie?
Gdyby znalazł się ktoś, kto zna i scharakteryzuje późniejsze płyty Jethro to
byłbym wdzięczny...
Pozdrawiam