braineater
08.03.06, 20:35
wiem, dziwnie to wyglada:)
Ale żon mój najmilejszy musi z bachorzętami w szkole zrobić event o Irlandi,
prezentujący jakies tego kraju osiągnięc na na niwach różnych - w tym
muzycznych. Nijak nie może z dzieciami puszczać łysej Śpiewaczki, bo szkoła
pod rękę idzie z bozią, a Łysa Śpiewaczka zdecydowanie nie jest tam
piesniarką wskazaną, więc ostało nam sie jeno U2. I tu rodzi się pytanie, bo
sercz oszalał i pokazał mi z 6 róznych płyt z gatunku debestof, z których
żadna nic mi nie mówi, a mojej żonie tym bardziej. Powiedzcie, która
podebrać, by wypełniona była piesniami wzniosłymi, a przyswajalnymi dla
12latków i ich katechetek.
Pliz, help mnie...
P:)