aimarek 28.04.06, 13:38 Może ktoś by skrobnął coś na temat tego kolesia, którego nazwisko obija mi się o uszy i oczy często, ale twórczości za bardzo nie znam. Czego można się spodziewać na Open'erze? Po które płyty sięgnąć? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mr.glam Re: Matthew Herbert 28.04.06, 13:43 pan od skrzypu skrzypu i kliku kliku. Bodily Functions chyba najsłynniejsze, mi podeszło najbardziej. i powiadają, że album Roisin Murphy jego produkcji udany. mam go chyba nawet, ale aaaa, nie słuchałem ;] Odpowiedz Link
cze67 Re: Matthew Herbert 28.04.06, 13:51 Pytajnick napisał w wątku o Openerze: "No zaprasza na przykład mały skład smyczkowy i potem każe im szeleścić gazetami,nagrywa to i potem im puszcza - przeszkadzając, gdy zaczną w końcu grać muzykę." :-) Odpowiedz Link
kod_kreskowy Re: Matthew Herbert 28.04.06, 13:53 aimarek napisał: > Po które płyty sięgnąć? po Scale - bardzo dobry nowy album + Matthew Herbert Big Band - Goodbye Swingtime Odpowiedz Link
braineater Re: Matthew Herbert 28.04.06, 14:06 Po pierwsze: www.magicandaccident.com/matthew_PCCOM.htm Jeden z najważniejszych moim zdaniem manifestów neoelektro, jakie powstały. Po drugie, czyli poczatki, pod kryptonimem dr rockit, czyli człowiek, który przedefiniował house, dodając do niego hałas i tworząc kompletnie niepodrabialne kawałki. Jazdy w stylu klasyczne housowe plumkanie do pląsów i naraz pojawiaja sie ściany dronów i szumy fabryczne skutecznie wypłaszajace cały parkiet Po trzecie Herbert remikser: Let's make mistakes, czyli remiksy według przepisu zawartego w manifeście - zero czyszczenia, zero docukrzania, po prostu tak jak leci z decków, tak nagrywamy, nawet jesli nam sie kawa wylala na płytę, albo przyżarzyliśmy ją blantem. Po czwarte Herbert twórca, czyli coś, czego długo nie ogarniałem, az pojawiły sie dwie płyty, ktore wyrwały mnie z gaci, że sie posłużę benderyzmem. Pierwsza, czyli wspomniane Bodily functions, nagrana w sposób przedziwny, czyli via mail - Dani Siciliano nagrywajaca wokale, nie widziala Herberta do dnia premiery (a przynajmniej tak głosi legenda), Herbert nagrywający poszczególne ściezki, nim dostał jakiekolwiek próbki wokalu. Powstało coś, co z miejsca masakruje, choc pokochac te płyte mozna dopiero w okolicach 10 przesłuchania, bo jest na niej tyle zaskoczeń, aranzy tak gęstych, ze nim to człowiek porozkłada na częsci pierwsze to mija czasu sporo. A potem poszedł MAtthew Herbert Big Band i płyta Goodbye Swingtime, gdzie do laptopowych klików, doszła regularna jazda na eciakach, plus coraz lepsza Siciliano, wokalnie utrzymująca sie w klimatach lat 40. Obłęd i arcydzieło w jednym Po piąte: od tygodnia jezdże jak obłakany z płyta Herberta o której jeszce przez miesiąc nie moge napisac bo mi zrobią nalot na chatę:) i jesli tylko na majowym koncercie w katowicach będzie z tym materialem i i składem, to pielgrzymka Benedykta XVI w takim układzie to będzie tania podpierdolka a nie wydarzenie religijne. P:) Odpowiedz Link
nemrrod Re: Matthew Herbert 28.04.06, 14:10 Na Openerze pewnie będzie promował najnowszy album "Scale", z którego słyszałęm singla i brzmiało to jak podrasowane "Bodily Functions". A "Bodily Functions" to house'owe jazzujące piosenki. Spodziewałbym się dobrego house'u i niebanalnych piosenek. Wątpię, by wystąpił ze swoim eksperymentalnym obliczem, jak na zeszłorocznej "PLat Du Jour", czy jak na płycie, którą można legalnie pobrać stąd: www.tigersushi.com/site/frameset.jsp?page=Rcd.jsp&RcdId=6833 a poczytać o niej tu: www.themechanicsofdestruction.org/ Odpowiedz Link
w105n4 Matthew Herbert 29.06.06, 12:10 to co mam herberta: 100 lbs around the house bodily functions goodbye swingtime let's all make mistakes plat du jour scale second hand songs 1&2 the audience EP the last beat EP viva 2step mix we all need love EP duzo dobrego towaru, a koncercik w poznaniu (scale tour) - taki sobie. Odpowiedz Link
braineater Re: Matthew Herbert to ch.j 29.06.06, 14:30 napisał braineater do zywego dotkniety odwołaniem drugiego koncertu na który sie wybierał. ot, co P:) Odpowiedz Link