Dodaj do ulubionych

Słuchaliśmy w maju...

31.05.06, 12:10
PŁYTA MIESIĄCA:

Slowdive - Souvlaki
Odświeżyłam sobie po dość długiej przerwie i doceniłam ten album bardziej niż
kiedykolwiek wcześniej.

Poza tym:
The Go-Betweens - 16 Lovers Lane
The Go-Betweens - Before Hollywood
REM - Murmur
Galaxie 500 - On Fire
Chapterhouse - Whirpool
Springhouse - Postcards From The Artic
Springhouse - The Best Of

[świetne]
Jolie Holland - Springtime Can Kill You
Afro Kolektyw - Czarno widzę

[dobre]
Ścianka - Pan Planeta
The Pipettes - We Are The Pipettes
I Love You But I've Chosen Darkness - Fear Is On Our Side
Vetiver - To Find Me Gone
Islands - Return To The Sea
Maritime - We, The Vehicles
Nouvelle Vague - Band A Parte
Beth Orton - Comfort Of Strangers

[niezłe]
Myslovitz - Happiness Is Easy
Snow Patrol - Eyes Open
The Zutons - Tired Of Hangin' Around
Two Gallants - What The Toll Tells
Willy Mason - Where The Humans Eat

[przeciętne]
Birdmonster - No Midnight
Obserwuj wątek
    • mechanikk Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 12:48
      Beirut - "Gulag Orkestar"
      Wiadomo.

      Hot Chip - "The Warning"
      Wygląda na to, że mamy album roku w kategorii pop. Taneczno-melancholijna płyta
      z gamoniowatymi wokalami ala Postal Service, do tego szczątki discopunku w
      postaci rytmu ściągniętego z The Rapture ("pukanie w butelki" w "Over and
      Over", btw jeden z singli roku imo; plus szarpanie drutów w "No Fit State") i
      jakiegoś pseudosoulu (coś podobnego robił niejaki Milosh na płycie "You Make Me
      Feel"). Przekonałem się przy okazji ile radości może przynieść zwykły prostacki
      bit (umc-umc itd, w "Boy From School") Nad wszystkim unosi się luzacki duch
      Becka.

      Ścianka - "Pan Planeta"
      Jeszcze się nie zużyła :)

      Tortoise - "Tortoise"
      Wielkie.

      Myslovitz - "Happiness Is Easy"
      Prokop w Filmie napisał, że to jest najlepsza płyta Placebo ;) I może nawet
      rację ma.
      • pszemcio1 Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 13:22
        Przy takim zestawie nie bedę nikogo wyrózniał jako "płytę miesiąca"

        Papa M - Live From a Shark's Cage 8,0
        Tortoise - TNT 9,0
        Soft Machine - Third - nie podejmę się oceny
        Bob Dylan - blonde on blonde 8,0
        Bon Dylan - Bringing It All Back Home 8,5
        Tim Buckley - s/t 8,5
        Tim Buckley - Hello and Goodbye 9,5
        Red House Painters - Ocean Beach 8,0
        XTC - Nonsuch 7,0
        Destroyer - Destroyer's Rubies 8,0
        Neko Case - Fox Confessor Brings the Flood 7,5



        • pytajnick Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 15:00
          pszemcio1 napisał:

          > Soft Machine - Third - nie podejmę się oceny

          Jej, nie słuchałem tego dzieła od kilku lat!
          Stan na okolice 2002/2003 - 8,5-9,0/10!
      • ayya Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 17:08
        mechanikk napisał:

        Hot Chip - "The Warning"
        > Wygląda na to, że mamy album roku w kategorii pop. Taneczno-melancholijna
        płyta
        >
        > z gamoniowatymi wokalami ala Postal Service, do tego szczątki discopunku w
        > postaci rytmu ściągniętego z The Rapture ("pukanie w butelki" w "Over and
        > Over", btw jeden z singli roku imo; plus szarpanie drutów w "No Fit State") i
        > jakiegoś pseudosoulu (coś podobnego robił niejaki Milosh na płycie "You Make
        Me
        >
        > Feel"). Przekonałem się przy okazji ile radości może przynieść zwykły
        prostacki
        >
        > bit (umc-umc itd, w "Boy From School") Nad wszystkim unosi się luzacki duch
        > Becka.

        "Boy From School" po prostu wymiata. Całości jeszcze nie słyszałam, ale po
        takiej zapowiedzi czym prędzej postaram się to nadrobić :)
        • nemrrod Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 17:22
          ayya napisała:

          > "Boy From School" po prostu wymiata. Całości jeszcze nie słyszałam, ale po
          > takiej zapowiedzi czym prędzej postaram się to nadrobić :)

          No głośno o nich, ale jestem jakoś uprzedzony. Słyszałem coś chyba z tego
          albumu, ale takie sobie to było i już nie pamiętam :) Natomiast znam ich przede
          wszystkim z remiksu "Multiply" Lidella i to jest właśnie takie bezsensowne
          umc-umc, żałosne.
          • mechanikk Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 17:29
            Jest taki moment, gdy refren w "Boy From School" powraca na końcu po krótkim
            wyciszeniu, nie ma juz tego bitu w tle i to jest dość rozczarowujący moment, bo
            chciałoby sie jeszcze i jeszcze :D Jakoś nie mogę się opędzić od kilku melodii
            z tej płyty. Polecam porzucić uprzedzenia, to jest naprawdę fajne :]
      • ton2 Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 10:24
        Faktycznie fajny ten Hot Chip - wlasnie przesluchuje. Mnie sie coprawda czesciej
        z Erlendem Oye niz z Postal Service kojarzy, bo Postal troszke jednak
        delikatniejszym, ale jest naprawde niezle. A oni cos jeszccze chyba wydali poza
        tym "Warningiem", nie? Poszukam i poslucham. Swoja droga dzieki za polecenie
        Chipa. Mam swoja plyte tygodnia. Pozdro
    • grimsrund Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 13:53
      Afro Kolektyw KONCERT W TRÓJCE; CZARNO WIDZĘ
      The Album Leaf IN A SAFE PLACE
      Aloha SUGAR
      The Apparitions AS THIS IS FUTURISTIC
      The Appleseed Cast PEREGRINE
      Audioslave OUT OF EXILE
      Beirut GULAG ORKESTAR
      The Black Angels PASSOVER
      The Black Heart Procession 2; 3
      The Black Keys CHULAHOMA: THE SONGS OF JUNIOR KIMBROUGH EP
      The Broken Family Band BALLS
      Canyon CANYON
      Bright Channel SELF PROPELLED
      Celtic Frost MONOTHEIST
      Citay CITAY
      Cold 13 WAYS TO BLEED ON STAGE
      Danielson SHIPS
      Miles Davis M.D. AT CARNEGIE HALL
      Deathprod MORALS AND DOGMA
      The Delgados PELOTON
      Eric Dolphy OUT TO LUNCH
      Eels BEAUTIFUL FREAK
      Fantomas THE DIRECTOR'S CUT
      The Fiery Furnaces GALLOWSBIRD'S BARK
      Jeffrey Foucault GHOST REPEATER
      Freelovebabies WRITTEN IN SAND
      Gallon Drunk IN THE LONG STILL NIGHT
      Gomez HOW WE OPERATE
      David Gray FLESH
      Hollertronix NEVER SCARED
      Kinski BE CAREFUL WITH THE WARM TURTLE
      The Konki Duet IL FAIT TOUT GRIS
      John Lewis PRIVATE CONCERT
      Ray Manzarek THE GOLDEN SCARAB
      Masters Of Reality SUNRISE ON THE SUFFERBUS; HOW HIGH THE MOON; FLAK 'N' FLIGHT
      Matisyahu SHAKE OFF THE DUST... ARISE; YOUTH DUB
      Matmos THE ROSE HAS TEETH IN THE MOUTH OF A BEAST
      Monster Magnet SUPERJUDGE
      Namlook / Jensen THE FIRES OF ORK VOL. 1 & 2
      Mark Olson MY OWN SUE ELLEN
      Anna Oxygen THIS IS AN EXERCISE
      Pearl Jam PEARL JAM
      Pentagram DAY OF RECKONING
      Maria Peszek MIASTO MANIA
      Pogodno CAŁE ŻYCIE Z WARIATAMI
      Primal Scream RIOT CITY BLUES
      The Raconteurs BROKEN SOLDIER BOYS
      Freddie Redd Quartet / Jackie Mc Lean MUSIC FROM THE CONNECTION
      Paul Simon SURPRISE
      Songs: Ohia SONGS: OHIA; THE LIONESS
      Spiritualized FRIENDLY FIRE
      Bruce Springsteen WE SHALL OVERCOME: THE SEEGER SESSIONS
      Michael Stearns THE LOST WORLD
      Sufjan Stevens SEVEN SWANS
      Ścianka PAN PLANETA
      Andre Thibault COOKING AT COSTANZA'S
      31 Knots TALK LIKE BLOOD
      Billy Bob Thornton THE EDGE OF THE WORLD
      Tool 10,000 DAYS
      Stanley Turrentine SUGAR
      The Walkabouts DEATH VALLEY DAYS; ACETYLENE
      Scott Walker THE DRIFT
      The Walkmen A HUNDRED MILES OFF
      The Warmth FOX & WEATHERVANE
      Wilco A GHOST IS BORN
      Wooden Wand & The Vanishing Voice BUCK DHARMA; GIPSY FREEDOM
      Neil Young LIVING WITH WAR

      Filmowe:

      Angelo Badalamenti DARK WATER
      Klaus Badelt WU JI / THE PROMISE
      EL EXILIO DE GARDEL
      GLOOMY SUNDAY
      Goblin PROFONDO ROSSO
      Harry Gregson-Williams SPY GAME
      Lee Holdridge THE MISTS OF AVALON
      Mark Isham A RIVER RUNS THROUGH IT
      Cliff Martinez TRAFFIC
      Brian May FURIA
      SUR
      THERE'S SOMETHING ABOUT MARY
      2046
      Alex Wurman MARCH OF THE PENGUINS
      Y TU MAMA TAMBIEN
    • ilhan Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 16:02
      Singiel miesiąca: CAMERA OBSCURA - Lloyd, I'm Ready To Be Heartbroken

      Wszystko inne miesiąca: BELLE & SEBASTIAN

      Reszta:

      - ABC - The Lexicon Of Love - obok "Rio" najlepszy album new romantic. No filler, all killer, na czele z wzorcową synth-orkiestrową balladą "All Of My Heart".

      - AZTEC CAMERA - High Land, Hard Rain - wspominana już przed miesiącem; zdaje się, że to taki zespół, który wystrzelał się z najlepszego na debiucie, bo np. nowa płyta Roddy'ego Frame'a jest koszmarnie nudna. Dopiero kilka tygodni temu w pełni usłyszałem niby-znany od lat "Oblivious" - jedna z najbardziej perfekcyjnych piosenek pop, bym powiedział na tę chwilę.

      - BUILT TO SPILL - You In Reverse - cóż, chyba nierozsądnie byłoby od nich wymagać żeby wciąż zamiatali jak w latach 90.; mnie cieszy kilka świetnych kompozycji, jak "Conventional Wisdom" albo "Traces", i tyle.

      - FUTUREHEADS - News & Tributes - a nie ma potrzeby na razie się rozwodzić.

      - GANG OF FOUR - Solid Gold - coraz częściej zaczynam myśleć, że dwie pierwsze płyty GoF są, na swoich własnych prawach, identycznie ważne.

      - PET SHOP BOYS - płyty z lat 1986-93 - dużo tego, więc na razie przesłuchałem pobieżnie. Inna sprawa, że pierwsze wrażenie sugeruje jednak zespół wyraźnie singlowy. Ale pierwsze wrażenie z reguły mylne.

      - REPLACEMENTS - Let It Be - co jest takiego w tej płycie, że jest dużo mniej równa od "Tima", a mimo tego wydaje mi się fajniejsza i to jej ciągle słucham, a tamtej nie?

      - SOUTH - Adventures In The Underground Journey To The Stars - nie tak dobre jak dwie poprzednie, ale wciąż bardzo ładne.

      - WHITE DOOR - Windows - kult tej płyty w pewnych kręgach jest, zdaje się, silnie na wyrost; mocno to przeterminowane, ale miło było sobie przypomnieć katowany przed laty tytułowy utwór i zapoznać resztę.

      Dużo Granta McLennana solo i z The Go-Betweens.
    • ton2 Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 18:01
      Kawalek miesiaca
      Guillemots - Trains To Brazil - to mi dobrze robi i geba mi sie przy tym
      cieszy, a i na imprezach sie sprawdza jak trza

      Plyta Miesiaca
      Beirut - Gulag Orkestar - balem sie, ale sie przekonalem i warto bylo i ciesze
      sie i polecam znajomych i do sluchania zmuszam

      a poza tym...
      Adams Ryan - Heartbraker - coraz wieksze wrazenie na mnie ten pan robi
      Belle & Sebastian - Tigermilk, If You're Feeling Sinister
      Bright Eyes - Letting Off The Happiness
      Brown Ian - Greatest
      Calexico - A Feast Of Wire
      Destroyer - Rubies
      Devics - Push The Heart
      Dirty Pretty Things - Waterloo To Anywhere
      Dntel - Life is Full of Possibilities
      Erlend Oye 0- Unrest, Dj Kicks
      Feist - Let It Die
      Figurines - Skeleton - walczyla o plyte miesiaca, ale przegrala
      Futureheads - News & Tributes - Ilhan wciaz czekam na jakas recke, a ty sie
      opierasz jakos
      Go Betweens - 16 Lovers Lane, Before Hollywood
      Guillemots - From The Cliffs
      Islands - Return To The Sea
      Kings Of Convenience - Riot On An Empty Street
      Klaus Mitffoch - s/t
      Peeping Tom - s/t - leee, zawiodlem sie niezle
      Phoenix - It's Never Been Like that - sa coraz lepsi ci Francuzi
      Talk Talk - Colour of spring
      Tapes N Tapes - The Loon
      TV On The Radio - Return To Cookie Mountain
      Walkmen - Hundred Miles Off
      • ilhan Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 20:00
        ton2 napisał:

        > Futureheads - News & Tributes - Ilhan wciaz czekam na jakas recke, a ty sie
        > opierasz jakos

        Spoko, w poniedziałek była premiera dopiero. Recenzja na niedalekim horyzoncie.
    • tomash8 Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 19:54
      W tym miesiącu w sumie niewiele, bo wpierw koncerty itp, a potem nauka itp:/

      Caltic Frost - Monotheist
      Carnivore - Carnivore
      Sodom - Sodom
      Venom - Metal Blacjk
      Masters of reality - s/t
      Judas Priest - Defenders of the faith
      Kult - poligono industrial
      LAIBACH - Opus Dei - cover Queen mnie rozwalił
      LAIBACH - Rekapitulacja
      Laibach - OCCUPIED EUROPE NATO TOUR 1994-95
    • pagaj_75 Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 21:30
      Płyty miesiąca:

      - Ścianka: Pan Planeta (2006)
      - Matmos: The Rose Has Teeth in the Mouth of a Beast (2006)

      Also starring:

      - Monolake: Interstate (1999)

      Ambientujące minimal techno Monolake zauroczyło mnie niezwykłymi dźwiękami
      bardziej niż mogłem się spodziewać po wysłuchaniu ich debiutu, "Hongkong" z 1997
      (teoretycznie lepszym). Zaskoczenie miesiąca. I coraz bardziej jestem za
      berlińską szkołą elektroniki.

      - Battles: EP C / B EP (2004/2006)

      Zgadzam się z recenzją Kubasy: wprawdzie fajna to muzyka, ale też zachwyty tu i
      tam są przesadzone. Ale nie ma tego złego, bo dzięki tej recenzji zamierzam
      zainteresować się bliżej twórczością Don Caballero.

      - CAN: Soon over Babaluma (1974)

      CAN mnie zadziwia. Jeśli nie liczyć "Soundtracks" - 5 kapitalnych albumów z
      rzędu i każdy w jakimś sensie inny od pozostałych. To chyba jakiś rekord świata.

      W dalszym ciągu "also starring", ale w kategoriach tematycznych:

      kat. 1) ambientowo

      - Gas: Zauberberg (1998)

      Tak sobie myślę czy nie skorzystać z uprawnień jakie posiadam i nie skasować
      bzdur jakie napisałem jakiś rok temu po wysłuchaniu "Pop". W każdym bądź razie,
      "Zauberberg" hipnotyzuje jak mało która ambientowa płyta. Niby elektroniczna,
      ale bardzo organiczna muzyka Voigta nie daje mi spać po nocach.

      - Global Communication: 76:14 (1994)

      W roku 1994 przeszedł chyba szczyt fali ambientu wywodzącego się z muzyki
      tanecznej. "Lifeforms" FSOL, "Amber" Autechre, "S.A.W. II" Aphexa, "Patashnik"
      Biosphere, self-titled FFWD i "76:14" Global Communication wyczerpały chyba
      wszystko co było do powiedzenia w tej materii na ładnych kilka lat. Dzieło GC
      wprawdzie momentami lekko trąci tanim mistycyzmem spod znaku new age, ale mimo
      wszystko gdybym miał wskazać płytę "dla początkujących" w ambient techno to
      chyba wybrałbym "Patashnika" i "76:14" właśnie.

      - The Irresistable Force: Flying High (1993)

      Trochę spleśniało, ale ostatni utwór nadal jest modelowym przykładem tego, o co
      tak naprawdę chodzi w ambiencie.

      kat. 2) kliki, szumy i (an)drony po japońsku

      - Ryoji Ikeda: 1000 Fragments (1995)
      - Ryoji Ikeda: 0°C (1998)
      - Ryoji Ikeda: Mort aux Vaches (1998)
      - Ryoji Ikeda: Op. (2002)

      Geniusz i kropka. Muzyka dla takich jak ja - mających procesor zamiast mózgu i
      podłączonych na stałe do Matrixa. Enter.

      kat. 3) Richard D. James

      - AFX: Analogue Bubblebath (1991)
      - AFx: Analogue Bubblebath 3 (1992)
      - Polygon Window: Surfing on Sine Waves (1992)

      Odrabianie lekcji. Wiadomo, dzisiaj brzmi już lekko nieświeżo, ale nadal mało
      kto jest w stanie Rychowi z tamtych lat podskoczyć.



      W pozostałych rolach:

      - Talkdemonic: Beat Romantic (2006)
      - Under Byen: Samme Stof Som Stoff (2006)

      Niby dwie płyty bez większego znaczenia dla historii, ale bardzo przyjemnie mi
      się tego słucha. Może i rację ma Janek twierdząc, że druga liga często jest
      lepsza niż ta pierwsza. Folk-tronice Talkdemonic zarzucić jedynie mógłbym to, że
      utwory są upiornie krótkie (16 kawałków w 36 minut - nieźle, huh?) i przez to
      trochę szkicowe. Under Byen po odejściu współzałożycielki (i głownej
      kompozytorki) mają problem z dobrymi melodiami, za to nagrali chyba najciekawszy
      muzycznie album w swojej karierze. To powolne nakręcanie się utworu drugiego,
      niczym u Godspeeda jakiegoś, albo dramatyzm "Film Og Omvendt" zakończonego
      prawie-noise-rockowymi gitarowymi dronami - majstersztyki. No i na osłodę
      śliczny "Tindrer" jeszcze napisany przed wspomnianą zmianą personalną.

      - Pet Shop Boys: Fundamental (2006)

      Jest OK, ale nie aż tak zajebiście jak niektórzy twierdzą. A wczoraj na
      piczforku dali tej płycie 6.5 (pełna zgoda). Czy to znaczy, że PSB są już niezal? ;)

      - 'O'Rang: Herd of Instinct (1995)

      Kurde, nie wiem co o tej płycie myśleć. Chyba za mało słuchałem. Niby ciekawe,
      ale na dłuższą metę nudzi. Chyba. Sam nie wiem, bo za każdym przesłuchaniem mam
      inne zdanie o tej płycie :(
      Dla tych co nie wiedzą: 'O'Rang to Lee Harris i Paul Webb, czyli sekcja
      rytmiczna Talk Talk. Do tego cała gromada gości: starzy znajomi z TT (Martin
      Ditcham, Mark Feltham, inżynier Phil Brown), Graham 'Bark Psychosis' Sutton,
      Matt 'The The' Johnson, Beth Gibbons... Muzycznie - rozwinięcie brzmienia
      "Laughing Stock" o elementy world music, ale Harrisowi i Webbowi brakuje jednak
      wizjonerstwa Hollisa i Freese-Greene'a. Raczej przypis do historii post-rocka
      niż zagubiony rozdział. (Niech któś tego posłucha i powie mi, że się mylę...)

      - Tortoise: It's All Around You (2004)

      No to mam z głowy całą dyskografię. Tym zdaniem raczej wolałbym zakończyć
      wypowiedź na temat tej płyty ;)


      Do tego sporo innych rzeczy przesłuchanych na razie pobieżnie (The Go-Betweens z
      lat 80., "Eva Luna" Moonshake, nowy Basinski i takie tam). Wrócę do nich w czerwcu.
      • nemrrod Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 21:54
        pagaj_75 napisał:

        > - Battles: EP C / B EP (2004/2006)
        > Zgadzam się z recenzją Kubasy: wprawdzie fajna to muzyka, ale też zachwyty tu
        > i tam są przesadzone.

        A gdzie te zachwyty? 8.0 na Pitchforku?

        > Ale nie ma tego złego, bo dzięki tej recenzji zamierzam
        > zainteresować się bliżej twórczością Don Caballero.

        Właśnie, czy ktoś wie, czy tegoroczna płyta Don Caballero jest warta uwagi?

        > - Gas: Zauberberg (1998)
        >
        > Tak sobie myślę czy nie skorzystać z uprawnień jakie posiadam i nie skasować
        > bzdur jakie napisałem jakiś rok temu po wysłuchaniu "Pop".

        Heh, dowody są też na mojej skrzynce mailowej, a tam Twoje uprawnienia chyba nie
        sięgają :P

        > - Under Byen: Samme Stof Som Stoff (2006)
        > Under Byen po odejściu współzałożycielki (i głownej
        > kompozytorki) mają problem z dobrymi melodiami, za to nagrali chyba
        > najciekawszy muzycznie album w swojej karierze. To powolne nakręcanie się
        > utworu drugiego, niczym u Godspeeda jakiegoś, albo dramatyzm "Film Og Omvendt"
        > zakończonego prawie-noise-rockowymi gitarowymi dronami - majstersztyki.

        Ojej, a co to za "dorabianie ideologii"? Under Byen nie są od noise'u i
        naśladowania GYBE, tylko od lekkich i zwiewnych piosenek, takich jak opener "Det
        Er Mig..." :) Po prostu się pogubili. I nie wiem czemu tak się uparli, żeby
        zagłuszać Henriettę ;)
        • pagaj_75 Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 22:16
          nemrrod napisał:

          > A gdzie te zachwyty? 8.0 na Pitchforku?

          A 8.0 to mało? Plus oczywiście Twoja "płyta roku" ;P

          > > - Under Byen: Samme Stof Som Stoff (2006)
          > Ojej, a co to za "dorabianie ideologii"? Under Byen nie są od noise'u i
          > naśladowania GYBE, tylko od lekkich i zwiewnych piosenek, takich jak opener
          > "Det Er Mig..." :) Po prostu się pogubili. I nie wiem czemu tak się uparli,
          > żeby zagłuszać Henriettę ;)

          a) żadne dorabianie ideologii. mnie naprawdę ta płyta się podoba. nie uważam, że
          artysta jest na stałe przypisany do jakiegoś konkretnego typu grania. zresztą,
          moim zdaniem ta płyta to nie jest jakiś drastyczny zwrot. w gruncie rzeczy to
          jest ciągle stary dobry UB, tylko w dwóch lub trzech utworach brzmi ciut ostrzej.

          b) nieprawda, UB są od smętnych opowieści, takich jak tytułowy z "Kyst" :) a
          tych na nowej płycie jest kilka.
          • nemrrod Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 23:06
            pagaj_75 napisał:

            > A 8.0 to mało?

            Pitchfork się zdewaluował, tam co drugi dzień jakaś płyta dostaje powyżej 8.0.

            > Plus oczywiście Twoja "płyta roku" ;P

            No to dałeś się nabrać, bo to już dawno nieprawda :P

            A serio: to na razie u mnie miejsce trzecie w tym roku - po Ściance i Chicago
            Underground Duo.

            > nie uważam, że artysta jest na stałe przypisany do jakiegoś konkretnego typu
            > grania.

            Spoko, tylko że moim zdaniem ta ich zmiana idzie w złym kierunku. Ba, sam
            kierunek jakiś niejasny mi się wydaje.
            Może i są na tym albumie ładne momenty, ale jakoś giną mi one w ogólnym wrażeniu
            toporności i pogubienia. Np. ten "Tindrer" posłuchany osobno, jawi się jako
            stare, ładne Under Byen :) No nie wiem, będę jeszcze słuchał, może trzeba po
            prostu niektóre numery skipować ;)
    • obly Re: Słuchaliśmy w maju... 31.05.06, 23:23
      Jakoś odpłynąłem w swoje rejony muzyczne, prezentowane tutaj out hud – street
      dad czy matmosy z różami w pupie swojego potajmnego drugiego ja po prostu
      brząkająmi swoimi majtasami jak dla mnie, nawet fajnie i podskakuje ... to tak
      tu siak ale jakieś to... nie mojawe. (ale dzieki za zacne cynki!)
      W tym miesiacu po pierwsze miałem kolejny (atak ssawy!!) kontakt z netowaniem
      ściagalnym!!! (ale ścigalnym!) i powiem ze było różnie – niemniej rozumiem juz
      takie fenomeny jak grimsrund który wyje..bał tutaj listę jaką normalnie ja
      robię w rok może... ale to i tak bez słuchania utworów innych niż pierwsze trzy
      z płyty.

      Holger Czukay – On the way to the peak of norm
      Holgar Czukay – Full Circle
      Holger Czukay – Radio Waves Surfers
      Holger Czukay - Rome remains Rome

      – ja ci mówie pagaj ty jeszcze zatopisz zęby w czukajowej muzie ;)) dla mnie to
      geniusz jest który w pęczki wiąże Tortoisy, Eltony Johny i innych tuzów
      zyjących czy i nie żyjących, pop czy alt czy tenor i takie tam. Ale tam nie
      będę zanudzał bo on w sumie jest nudny, przynajmniej jeśli chodzi o solówki i
      śpiew... jakby ktoś chciał pozanudzać sie to niech chwyci za ten pierwszy
      album.. i nie zapomni że są jeszcze takie majstersztyk jak Moving Pictures, te
      mega słabe solówki... i ten krzyk wuja znad herbaty jako main vocal.. ups

      neu! 2 – tak, nie są wirtuozami – to co ich różniło od innych kapel to to że
      ich nie rajcowały solówki, śpiew też nie... nieestety hallogallo z pierwszej
      płyty jest nie do pokonania. Podoba mi sie takie podejscie artystów do muzyki
      jako materii.
      Acid mothers temple – anthem of the space - na pierwszy rzut oka album demand
      from nipples jest taki sam… przeważają solówki, wszystkiego cały czas I na
      raz.. ale solówki nie bójmy się tego słowa.. kiepskie... zgrzyty jakieś
      pierdołowate podciągania strun na przesterze i z kolesiem na klawiszach który w
      sumie połorzył cegiełkę na klawiaturze a lewą nogą napieprza w potencjometry.
      Do tego ten zaginiony w oddali mega kiepski vocal...

      Diamanda Galas – sporting live
      Diamanda Galas - masque of the red death
      Diamanda Galas – u must be certain of the devil
      Ha ha ha ha ha !!! jaki to śliczny wokal, jakbym był malarzem i miał namalować
      diamandę to bym wział najwiekszą osmiornicę, ubrał jaw skórę ponabijał
      ćwiekami, upozorował mord na tle religijnym próbował wcisnać jąw pentagram i
      malowałbym jedynie krwią wielkanocnych niewinnych kurczaczków. Ale kurcze
      solówki to ona nie wime moze na gitare nie ma bo wyciska ze swego głosu takie
      jazdy goitarowe że czapek do spadania jest za mało. Słuchać w kolejności
      podanej przeze mnie. Pierwsz wejdzie płyta wszystkim.. jest jak spokojne morze
      głaskane oddech smoka którego sieczuje że jest ale go kurcze nikt nie widzi...
      druga ppłyta jest zdecydowanie inna i jakaś dziwna... a przy trzeciej wiemy na
      pewno że w twórczości diamandy tą dziwnapłytą była ta płyta pierwsza ;)))
      kosmos, tektonika i wymiana żarówek.. nie umiem tego lepiej i dosadniej opisać.
      Przypominam że to w sumie dopiero początek wycieczki.. Brajn zapodał jeszcze mi
      listę dwóch albumów po które sięgne koniecznie jak tylko zjem mieso
      skorodowanej dziewicy... albo pal licho... Generalnie jestem zdruzgotany.

      Erykah Badu – Worldwide underground – tiaa kiedyś ja tak bardzo kochałem, to
      znaczy teraz kocham w niej to afro.. za dużo solówek i taki pacieżowaty vocal –
      sliczny że tylko skrzydełka doczepić i trąbić na aniął pański.. niemniej robi
      ta płyta...


      Tuxedomoon – Desire
      Tuxedomoon – Joeboy in Mexico
      Tuxedomoon – Ghost Sonata
      Tuxedomoon – Holly wars
      Tadim tadam tadom – reweleczka. Przecudne solówki (ale obok) i przecudny vocal
      (taki fryzjerski po 6 godzinach strzyżenia marynarzy) polecam notorycznie dla
      każdego fana muzy – Desire, na podróże bezvocalowe Joeboya natomiast na samotne
      nocne czuwanie w opuszczonym zamku z trzeszczącymi koniecznie okiennicami i
      jedynie z trzema osikowymi kołkami wręku – Ghost Sonata. Cholernie mało solówek.

      24-7 Spyz – Harder than you
      24-7 Spyz – This is… 24-7 Spyz! (EP)
      Wow – nikt tego juznie słucha wiec pisanie o tym jest trochę nie tegez...
      (znaczy musi jakiś down), a kapela na swój czas była tym kimś – polecam Epkę
      dla miłośników metalizowanej mocno odcieni soulu. Dla mnie mega swietne
      piosenki. Swietne solówki i świetny vocal. Narawdę. Kanciki w spodniach mi
      wiedna gdy słyszę Peace and Love.

      Fela Kuti – te black President,
      Fela Kuti - Roroforo Fight
      Fela Kuti – Expensive shit/He miss road
      Czarnuch który śpiewa tańczy poci siei wije.. ogień w majkach. Pełny gorąc..
      natomiast nad solówkami muszą hcłopaki popracować ;)))
      Poza nawiasem:
      Lhasa – Living in a road – jeden kawałek rewelacyjny
      Red Hot Chili Peppers – Freaky Styley – jeden z moich ulubionych albumów RHCP
      Nina Simone – fajnie spiewa babeczka
      A-Ha – hunting high and low – aaaby sie pośmiać..
      Frankie Goes to Hollywood – the best jakiś marny – relax mi robi
      Starzy singers – najlepsza polska kapela neopostokoło punkowa
      Battles – tak tą płytkeco opisywaliście – a mi sie podbuje ze względu na
      solówki..
      Boards of Canada -
      Matmos - The rose…. aaaaaa
      Anal Cunt – apalling spawn - jakie to cudne!!!!
      Midnight oil – Diesel dust
      I jeszcze z 10 albumów ale pisanie mi juz sie znudziło na ten temat – zatem
      pozdrawiam serdecznie!
      • ihopeyouwilllikeme Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 10:11
        Blondie - " Plastic Letters " 3/5
        Kraftwerk - " The Man-Machine " 5/5
        Simple Minds - " Street Fighting Years " 5/5
        Simple Minds - " Sparkle In The Rain " 5/5
        Simple Minds - " New Gold Dream ( 81-82-83-84 ) " 5/5
        Kula Shaker - " Peasants, Pigs & Astronauts " 5/5
        AC/DC - wszystko - 10/5 :D:D
        Tool - " 10,000 Days " - 5/5
        Narnia - " Enter The Gate " - 4/5
        Secret Machines - " Ten Silver Drops " - 4/5
        Mogwai - " Mr.Beast " - 5/5
        Aya RL - niebieska - 3/5
        Klaus Mittfoch - 5/5
        Duran Duran - " Rio " - 5/5
    • pytajnick Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 13:40
      -zaskoczenie miesiąca:
      Elf Power - Back To The Web - świetna, krótka i zwarta płytka, fantastycznie
      kolorowa jeśli chodzi o stylistykę. Nic wybitnego, ale radości trochę dała.

      -fajne bardzo/fajne
      Paul Simon - Surprise
      AFX - Chosen Lords
      Jose Gonzales - Veener

      -takie se:
      Archive - Lights
      Paatos - Silence Of Another Kind (zawód miesiąca..)
      The Gathering - Home
      All Mighty Whispers - Love Revolution

      -jeszcze nie wiem
      Neil Diamond - 12 Songs
      Rosanne Cash - Black Cadillac


      z innej beczki:

      - Krystian Zimerman, Berliner Philharmoniker - Johannes Brahms, I Koncert
      Fortepianowy D-Moll
      - Polyphonies Corses - Une Selection... czyli dwupłytowy wybór pieśni
      korsykańskich, chorały, moc i potęga dwugłosowej kwinty, krótko mówiąc: harmonia
      aż trzeszczy aż iskry lecą
      - Pierre Boulez - Repons, Dialogue de l'ombre double, raczej zabawne, piękne
      chwilami...
      - Dawid Kusz OP - Pieśń o nadziei - niesamowite, chłopak ma dwadzieścia parę lat
      a pisze rewelacyjne kawałki, jeden za drugi, w najlepszej tradycji
      dominikańskiej harmonii. Dwie kompozycje 10/10
      - Tallis Lamentations - tu z kolei Allegriego utwory wszelakie, w tym
      przedziwna, bo pięciominutowa wersja genialnego (utwór wszechczasów?) Miserere
      Mei, Deus, o tyle cenna, że najwyższe dźwięki to nie wymęczone soprasy, tylko
      mali chłopcy śpiewają z niesamowitą lekkością, niezmiernie odciążyło to ten kawałek
      - Zespół Pieśni Cerkiewnych - Śpiewy cerkiewne. Dopiero wchodze w tę tradycję,
      chwilami chwyta od razu i porywa, chwilami patos i maniera trochę przerażają.
      Ale ciekawe takie spotkanie z nieodległą-odległą nam stylistyką


      No i wciąż wałkuję "Illinois" Sufjana, prawie codziennie lecą fragmenty..
    • hennessy.williams Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 14:39
      Przesłuchane...

      Płyta Miesiąca:
      The Flaming Lips - At War With The Mystics (8/10)

      Antony & The Johnsons - I An A Bird Now (9/10)
      Fiona Apple - When The Pawn... (6/10)
      Band Of Horses - Everything All The Time (7/10)
      Belle & Sebastian - The Life Pursuit (8/10)
      Bloc Party - Silent Alarm (7/10)
      British Sea Power - Open Season (8/10)
      Broniewski (6/10)
      Broken Social Scene - Feel Good Lost (8/10)
      Kate Bush - The Dreaming (10/10)
      David Byrne - Grown Backwards (6/10)
      Calexico - A Feast Of Wire (7/10)
      Calexico - Garden Ruin (7/10*)
      Calexico + Iron & Wine - In The Reins (6/10)
      The Carpenters - Gold (6/10)
      Cat Power - The Greatest (6/10)
      Clearlake - Amber (7/10)
      Jason Collett - Idols Of Exile (7/10)
      Devics - Push The Heart (7/10)
      Bob Dylan - S/T (8/10)
      Bob Dylan - Freewheeling (10/10)
      Feist - Open Season (7/10)
      The Flaming Lips - Soft Bulletin (8/10)
      Gossip - Standing In The Way Of Control (7/10)
      Kate Havnevik - Melankton (5/10)
      Iron & Wine - Our Endless Numbered Days (7/10)
      Isolee - Wearemonster (7/10)
      Jewel - Goodbye Alice In Wonderland (5/10)
      Jewel - Pieces Of You (8/10)
      Knife - Deep Cuts (6/10)
      Knife - Silent Shout (6/10)
      Ladytron - Witching Hour (6/10)
      Cyndi Lauper - At Last (6/10)
      Jens Lekman - Oh You're So Silent Jens (7/10*)
      Jens Lekman - When I Said I Wanted To Be Your Dog (7/10)
      My Morning Jacket - Z (8/10)
      Myslovitz - Happiness Is Easy (6/10)
      The National - Aligator (6/10*)
      Sinead O'Connor - Throw Down Your Arms (6/10)
      Beth Orton - Comfort On Strangers (8/10)
      Erlend Oye - Unrest (6/10)
      Pearl Jam - Pearl Jam (7/10)
      Pet Shop Boys - Fundamental (6/10*)
      Renata Przemyk - Unikat (3/10)
      Pustki - Do Mi No (5/10*)
      The Raconteurs - Broken Boy Soldiers (7/10*)
      Red Hot Chili Peppers - Stadium Arcadium (3/10*)
      Paul Simon - Surprise (7/10*)
      Stars - Set Yourself On Fire (7/10)
      Sufjan Stevens - A Sun Came! (7/10)
      T.Love - I Hate Rock'n'Roll (6/10)
      Tapes 'n Tapes - The Loon (7/10*)
      Tom Waits - The Heart Of Saturday Night (9/10)
      +dużo Bacha.
      • mechanikk Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 21:28
        > The National - Aligator (6/10*)

        Auć. Mam nadzieje, że ta gwiazdka zapowiada zmianę oceny na 8 co najmniej. Ale
        rozumiem, przy takiej ilości płyt w jednym miesiącu, wyjątkowość tej płyty może
        umknąć :)
        • hennessy.williams Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 23:21
          Dokładnie po to ta gwiazdka. Przyznaję, że czasami po przesłuchaniu płyty "na
          szybko" nie poznaje się na wielkości dzieła. Potem trzeba bić się w piersi,
          stawiać piwo, przepraszać obrażonych itp. A gwiazdka jest dla mnie takim
          ubezpieczeniem od nieszczęśliwych wypadków. W tym miesiącu rzeczywiście się
          przegrzałem i mogło mi coś umknąć. Może właśnie The National? :)
          Chyba w ogólę zacznę stawiać cenzurki dopiero po pół roku od przesłuchania
          płyty...
    • geigo Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 14:44
      najważniejsze:
      Stuart A. Staples - Leaving Songs
      Tunng - Comments Of The Inner Chorus
      Timesbold - Eye Eye
      Beirut - Gulag Orkestar

      reszta:
      John Frusciante - The Will To Death
      John Frusciante - Inside Of Emptiness
      Scott Walker - The Drift
      Johnny Cash - Murder
      Calexico - Aerocalexico
      Vic Chesnutt - Ghetto Bells
      Gravenhurst - Fires In Distant Buildings
      Sufjan Stevens - The Avalanche
      Hanne Hukkelberg - Little Things
      Primal Scream - Riot City Blues
      Adam Green - Jacket Full Of Danger
      Espers - Espers II
      Smog - Red Apple Falls
      Sinead O'Connor - Throw Down Your Arms
      Alex Harvey Band - Framed
      Alex Harvey Band - Next
      Alex Harvey Band - The Impossible Dream
      Alex Harvey Band - Penthouse Tapes
      Six Organs Of Admittance - The Sun Awakens
      Six Organs Of Admittance - Dark Noontide
      Six Organs Of Admittance - For Octavio Paz
      The Walkmen - A Hundred Miles Off
      The Walkmen - Everyone Who Pretended To Like Me Is Gone
      X-Ecutioners - General Patton Vs The X-Ecutioners
      Jefferson Airplane - Surrealistic Pillow
      Sparks - Kimono My House
      Sparks - Propaganda
      Friends Of Dean Martinez - Retrograde
      The Televangelist & The Architect - Diaries Of The Intelligensia
      Patton & Kaada - Romances
      Thomas Dybdahl - That Great October Sound
      Thomas Dybdahl - Stray Dogs
      Matthew Herbert - Scale
      Ativin - Interiors
      Nellie McKay - Get Away From Me
      Nellie McKay - Pretty Little Head
      Red Hot Chili Peppers - Stadium Arcadium
      Animal Collective & Vashti Bunyan - Prospect Hummer
      The Margarets - Love Will Haunt You Down

      powtórki:
      Johnny Cash - American IV
      Johnny Cash - American I
      Madrugada - Grit
      Madrugada - Industrial Silence
      The Black Heart Procession - The Spell
      Tunng - Mother's Daughter And Other Songs
      Robert Forster - Calling From The Country Phone
      Robert Forster - Danger In The Past
      Tool - 10 000 Days
      The Montgolfier Brothers - Seventeen Stars
      Tarwater - Silur
      The Twilight Singers - She Loves You
      The Twilight Singers - Twilight As Played By The Twilight Singers
      Declan De Barra - Song Of A Thousand Birds
      Tindersticks - Curtains
      Tindersticks - Waiting For The Moon
    • nemrrod Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 20:55
      Wiadomo:

      PAPA DANCE s/t


      Płyty roku so far:

      ŚCIANKA Pan Planeta
      CHICAGO UNDERGROUND DUO In Praise Of Shadows
      BATTLES EP C / B EP


      Płyta miesiąca:

      RIS PAUL RIC Purple Blaze
      Bardzo ładna wiosenna płyta, do której trochę czasu się przekonywałem. Pierwszy
      raz słuchałem jej jesienią, ale to nie było to. Dopiero wraz z pierwszymi
      promieniami wiosennego słońca, po kilku odsłuchach mocno mnie ta płyta urzekła -
      swoją lekkością, bezpretensjonalnym urokiem, niebanalnością i jakąś taką
      żywiołowością. Te dźwięki kojarzą mi się z wczesną wiosną, kiedy wszystko budzi
      się do życia, pełne buzującej podskórnej energii. A muzycznie to tylko gitara
      akustyczna, głos Chrisa i nienachalne sztuczki producenckie Tima Heckera
      (którego osoba była jedynym powodem sięgnięcia po ten album).


      Spoko:

      OUT HUD S.T.R.E.E.T. D.A.D.
      "The L Train" miażdży wszystko na swej drodze, w tym resztę kawałków z tego
      albumu. Utwór miesiąca.

      TRANS AM The Surveillance
      Trzeci album postmodernistycznych świrów z Trans Am składa się z dwóch
      przeplatających się ścieżek: jedna to konkretny math-rock, z wyeksponowaną
      zwłaszcza perkusją, druga to syntezatorowo-komputerowe jamy. "Stereo Situation"
      to od lat jeden z moich ulubionych utworów *rockowych* ever.

      MARA CARLYLE The Lovely
      MARA CARLYLE Baby Bloodheart [EP]
      Na końcu wypełnionej mniej lub średnio udanymi remiksami płyty "Multiply
      Additions" kryła się niespodzianka - nie remiks, ale cover, brawurowe wykonanie
      "Game For Fools" przez niejaką Marę Carlyle, jedynie przy akompaniamencie
      instrumentu ukulele. Natychmiast udałem się w stronę Discgos, by sprawdzić kim
      owa pani jest. Okazało się, że wspomagała wokalnie duet Plaid na ich płytach, a
      następnie wziął ją pod swoje skrzydła Matthew Herbert, który zaprosił ją do
      udziału w swoim Big Bandzie, a następnie wydał jej płytę w swej wytwórni
      Accidental. "The Lovely" to zbiór eleganckich, trochę staromodnie, skromnie
      zaaranżowanych, swingująco-bluesujących piosenek. Tym, którzy chcą Mary w
      pigułce polecam epkę "Baby Bloodheart", na której oprócz coveru Lidella znajduje
      się również jej interpretacja "1 Thing" Amerie.

      HIM Many In High Places Are Not Well
      HIM Peoples
      "Many In High..." miało w sobie dużą dozę swobody i mocno słyszalne jazzowe
      inklinacje. Na "Peoples" zespół narzucił sobie jakąś dziwną dyscyplinę, co
      odbiło się negatywnie na wartości muzyki. Wszystkie utwory opierają się na tym
      samym schemacie - wyrazisty, mało zróznicowany rytm perkusji plus kilka dźwięków
      w tle i czasami wokal. Trochę nie rozumiem, brzmi to jak inny zespół trochę :|


      Oj nie bardzo:

      SUFJAN STEVENS The Avalanche
      Pierwsza płyta Sufjana, podczas słuchania której zdarzało mi się ziewać :|

      MICE PARADE Bem-Vinda Vontade
      Tylko jedna fajna piosenka ("Nights Wave"), reszta mi się zlewa.


      Oraz:
      MATMOS The Rose Has Teeth In A Mouth Of A Beast + pobieżnie dyskografia Matmos
      No nie wiem co sądzić, wypowiem się w stosownym wątku jak będę wiedział :)

      i ambient: GAS, STARS OF THE LID, LABRADFORD
      • mechanikk Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 21:03
        > MICE PARADE Bem-Vinda Vontade
        > Tylko jedna fajna piosenka ("Nights Wave"), reszta mi się zlewa

        Mam dokładnie to samo, nie licząc właśnie tego kawałka, to jadna z
        najnudniejszych płyt jakich ostatnio słuchałem. Zupełnie się tego nie
        spodziewałem po świetnym "Obrigado Saudade".
      • aimarek Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 21:42
        nemrrod napisał:

        > Wiadomo:
        >
        > PAPA DANCE s/t

        Oczywiście, że wiadomo, ale miałem nadzieję, że pokusisz się o jakąś głębszą
        analizę.
        • nemrrod Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 22:13
          aimarek napisał:

          > Oczywiście, że wiadomo, ale miałem nadzieję, że pokusisz się o jakąś głębszą
          > analizę.

          Ale przecież sam powiedziałeś, że aby ogarnąć tę płytę trzeba co najmniej roku
          słuchania :|
          • aimarek Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 22:22
            nemrrod napisał:

            > aimarek napisał:
            >
            > > Oczywiście, że wiadomo, ale miałem nadzieję, że pokusisz się o jakąś głęb
            > szą
            > > analizę.
            >
            > Ale przecież sam powiedziałeś, że aby ogarnąć tę płytę trzeba co najmniej roku
            > słuchania :|

            Ha! Przeszedłeś TPPP (Test Pokory Prawdziwego Papsa). Znakomicie <palacz>
      • pagaj_75 Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 21:46
        nemrrod napisał:

        > MARA CARLYLE The Lovely
        > MARA CARLYLE Baby Bloodheart [EP]

        Swego czasu zachwyciłem się jej wokalizą w "Rakimou" Plaid i próbowałem zapoznać
        się z twórczością własną, ale po usłyszeniu kilku piosenek poddałem się. Owszem,
        ładnie, ale zbyt tradycyjnie i bez szaleństw. Takich sympatycznych pań do
        słuchania wieczorem to znam już kilka i mi na razie wystarczy :/

        > SUFJAN STEVENS The Avalanche
        > Pierwsza płyta Sufjana, podczas słuchania której zdarzało mi się ziewać :|

        A Królik? Jak Królika oceniasz? :)
        • nemrrod Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 22:20
          pagaj_75 napisał:

          > Owszem, ładnie, ale zbyt tradycyjnie i bez szaleństw. Takich sympatycznych pań
          > do słuchania wieczorem to znam już kilka i mi na razie wystarczy :/

          Mam dokładnie takie same odczucia. Widząc hasła "Plaid" i "Herbert" spodziewałem
          się czegoś więcej. Cały album mnie nudzi trochę, ale ta epka jest spoko.

          > A Królik? Jak Królika oceniasz? :)

          Szczerze mówiąc podczas słuchania tej płyty byłem bliski ziewania :) Ale to dla
          tego, że jest zdecydowanie za długa. Gdyby trwała 40 min. byłoby spoko.
      • nemrrod Appendix 03.06.06, 18:10
        Zapomniałem o dwóch interesujących rzeczach:

        OREN AMBARCHI + FENNESZ + PIMMON + PETER REHBERG + KEITH ROWE Afternoon Tea
        Czyli spotkanie pięciu freaków z laptopami i co z tego wynika. Ja nie wiem co to
        za herbatka, przy której spotkali się panowie ;)

        FENNESZ Plays
        Czyli Fennesza interpretacje "Paint It Black" Rolling Stonesów i "Don't Talk
        (Put Your Head On My Shoulder)" Beach Boysów.
    • kod_kreskowy Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 22:40
      Alias & Ehren - Lillian
      Alias & Tarsier - Brookland Oaklyn
      Prefuse 73 - Vocal Studies & Uprock Narratives
      Buck 65 - Secret House Against the World
      Buck 65 - Synesthesia
      Buck 65 - Talkin' Honky Blues
      Sixtoo - Body Ache Summer
      Sixtoo - The Secrets That Houses Keep
      Sixtoo - Chewing on Glass & Other Miracle Cures
      Sixtoo & Norsola - Homages
      Sebutones - Psoriasis
      Soul Position - 8 Million Stories
      Soul Position - Things Go Better With RJ & Al
      Roots Manuva - Awfully Deep
      The Herbaliser - Take London
      Betty Davis - They Say I'm Different
      Gil Scott-Heron - Pieces of a Man
      Gil Scott-Heron - It's Your World
      Coup deBam - Coup deBam
      DJ Cam - Honeymoon
      DJ Cam - The Beat Assassinated
      Viktor Vaughn - Vaudeville Villain
      Gnarls Barkley - St. Elswhere
      Audio Bullys - Ego War
      Audio Bullys - Generation
    • polleke Re: Słuchaliśmy w maju... 01.06.06, 23:26
      Okolicznościowo – dużo Belle and Sebastian oraz Go-Betweens/Granta McLennana.
      Poza tym raczej słuchałam po łebkach, życie mnie trochę rozpraszało.

      Half Man Half Biscuit – Achtung Bono
      Chapterhouse – Whirlpool
      A.R.Kane – Sixty Nine
      Tears For Fears – Songs From The Big Chair
      Nouvelle Vague - Nouvelle Vague
      The Feelies – Crazy Rhythms
      The Lucksmiths – Warmer Corners

      Dwie naprawdę niezłe płyty z 2006:
      Camera Obscura – Let’s Get Out of This Country
      Venice Is Sinking – Sorry About The Flowers

      Zza ściany dobiegały mnie ciągle nowe podejrzewam płyty Toola i Red Hot Chili
      Peppers. Nie bardzo mi się to podobało.
    • glebogryzarka1 Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacji E: 02.06.06, 03:23
      Dzisiaj jestem trochę nietrzeźwy, poza tym mam zły nastrój i będę się czepiał.
      Uszeregowałem od najgorszego wrażenia do najlepszego. Przy czym numer 10 to nie
      tak źle, bo było sporo płyt które po jednym przesłuchaniu (albo nawet po
      połowie przesłuchania) przekazałem redaktorowi Narazie Wypierdalać.

      10. Imogen Heap - Speak for Yourself
      Digi-pop czy jak to się nazywa. Dość zimny. Raczej banalny. Artystkę stać na
      więcej, bo wokal posiada groźny. Co i tak wiedziałem już wcześniej.
      Highlight: "Headlock"

      9. Mylo - Destroy Rock'n'Roll
      Digi-pop czy jak to się nazywa. Instrumentalno-samplerowy. Najlepiej się
      wchłania, gdy wdeptuje w rejony czystego electro, bo kiedy jedzie w chillout,
      to nudą i typówą wieje.
      Highlight: "Muscle Cars"

      8. Eldo/Bitnix - Człowiek, który chciał ukraść alfabet
      Megazawód. Manifesty wymierzone w ogólne spsienie kultury oraz obyczajów oparte
      o stwierdzenia typu "w radiu reklama, 20 emisji w planach, to chyba jakaś
      kara" - kogo to rusza? Pośród ogrodu siedzi ta królewska para, ja tu ginę mamo.
      Eldo staje się Adasiem Miauczyńskim polskiego hh, niech ktoś mu to uświadomi
      PROSZĘ. Produkcyjnie - absolutna profeska, nie da się przypieprzyć.
      Highlight: "Czas, czas, czas" ze Smarki Smarkiem

      7. Johnny Cash - At Folsom Prison
      Mistrzowskie storytellingi w ustach mocnego człowieka. Warstwa muzyczna
      archaiczna, pomijalna, jedziemy po triadzie bluesowej przez cały koncert.
      Highlight: "25 Minutes to Go"

      6. Talking Heads - Remain in Light
      Dobra płyta. Ale nie mogę. Nie mogę tamtamów i szamańskich podziałów w tej
      muzyce. Przepraszam.
      Highlight: "Born Under Punches"

      5. Eightball & MJG - On Top of the World
      Bardzo mi wisi, że to zdewaluowany G-Funk w zasadzie (z ciut thrillerowym
      sznytem - "Murder Was the Case", anyone? tu wszystko tak brzmi), skoro takiego
      hip hopu najwyraźniej było mi trzeba. Where's the paaaartyyyy???
      Highlight: "Pimp in My Own Rhyme"

      4. Masada - Live in Warsaw '99
      Jesteśmy Żydami z Nowego Jorku, skurwysynu. Notka do samego siebie: jak
      najszybciej sprawdzić Bar Kokhba.
      Highlight: "Sippur"

      3. The Jam - Sound Affects
      Nie wiem jak to się stało że taki zespół zacząłem poznawać dopiero w zeszłym
      roku. Przecież to jest muzyka praktycznie skrojona dla mnie. Ten album
      to "Setting Sons" (który zaczyna zajmować u mnie honorową pozycję wiecznie
      pustego pudełka) jednak nie jest, szkoda.
      Highlight: "That's Entertainment" oczywiście

      2. Go-Betweens - 16 Lovers Lane
      Ja bym z tego pięcioutworową epkę zrobił i wziął z nią ślub. Do albumu jako
      całości nie żywię aż tak gorących uczuć, ale często go przyjacielsko przytulam.
      Highlight: "Streets of Your Town" (dobrze napisałem tytuł?)

      1. Of Montreal - Satanic Panic in the Attic
      Steely Dan (powiedzmy) na Haight-Ashbury plus troszeczkę smacznego popu z lat
      80 (w openerze na przykład) i postmodernistycznego skakania po motywach. Tak
      bogato przybrana wiązanka, że łeb boli. Ale słucha się wyśmienicie.
      Highlight: "Eros' Entropic Tundra" (kawałek miesiąca, może nawet roku - się
      zobaczy, zią)
      • ihopeyouwilllikeme Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 02.06.06, 09:36
        > 7. Johnny Cash - At Folsom Prison


        Nie rozumiem wynoszenia Folsom Prison ponad San Quentin. Ten drugi koncert jest
        ciekawszy pod każdym względem, zarówno odzywkowym, jak i repertuarowym ( więcej
        autorskich kawałków ). Od Johnny'ego niewiele było w muzyce popularnej większych
        bossów.

        > Ja bym z tego pięcioutworową epkę zrobił i wziął z nią ślub. Do albumu jako
        > całości nie żywię aż tak gorących uczuć, ale często go przyjacielsko >przytulam.

        Uprzedzając Ilhana :D żeby mnie zmusić do wskazania *jakiegokolwiek* utworu na
        16 Lovers Lane, który mógłby być wyrzucony, trzeba by było mnie zabić.
      • ilhan Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 02.06.06, 13:01
        glebogryzarka1 napisał:

        > 3. The Jam - Sound Affects
        > Nie wiem jak to się stało że taki zespół zacząłem poznawać dopiero w zeszłym
        > roku. Przecież to jest muzyka praktycznie skrojona dla mnie. Ten album
        > to "Setting Sons" (który zaczyna zajmować u mnie honorową pozycję wiecznie
        > pustego pudełka) jednak nie jest, szkoda.
        > Highlight: "That's Entertainment" oczywiście

        A w zestawieniu z "All Mod Cons" wg Ciebie wygrywa czy nie? (U mnie tak).
        "Sound Affects" to ostatni wielki album The Jam, na "Gift" są już tylko przebłyski geniuszu. W dalszej kolejności warto jednak poznać i tamtą. Aha, i oczywiście dobrze postarać się o jakąś składankę, co by nie opuścić "Going Underground", niesmyczkowego "Smithers-Jones", "Strange Town", "When You're Young", "Funeral Pyre", "Dreams Of Children".


        > 2. Go-Betweens - 16 Lovers Lane
        > Ja bym z tego pięcioutworową epkę zrobił i wziął z nią ślub. Do albumu jako
        > całości nie żywię aż tak gorących uczuć, ale często go przyjacielsko przytulam.
        > Highlight: "Streets of Your Town" (dobrze napisałem tytuł?)

        Dobrze. Ej no, po miesiącu to się ślubu nie bierze. Poczekaj z rok.
        Odnośnie posta ihope'a - pełna zgoda, choć znam odrzuty z tej płyty, które jako pojedyncze utwory oceniam wyżej niż np. "Devil's Eye", ale nie jestem pewien czy nie zachwiałyby cudownego flowu albumu.
        • glebogryzarka1 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 02.06.06, 14:42
          > A w zestawieniu z "All Mod Cons" wg Ciebie wygrywa czy nie? (U mnie tak).

          Nieee. "All Mod Cons" to soundtrack do robotniczych zamieszek ulicznych. "Sound
          Affects" jest muzyką samotnego idealisty intelektualisty. Poza tym "All Mod
          Cons" zawiera "'A' Bomb in Wardour Street", mój ulubiony utwór The Jam w ogóle.

          > oczywiście dobrze postarać się o jakąś składankę

          To prawda, dlatego mam i składankę :D
          • ilhan Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 02.06.06, 18:35
            glebogryzarka1 napisał:

            > Poza tym "All Mod
            > Cons" zawiera "'A' Bomb in Wardour Street", mój ulubiony utwór The Jam w ogóle.

            Widzę, że nawet przy słuchaniu The Jam wyłazi Ci sentyment do The Clash :)
            Tak naprawdę niewiele się pomyliłeś - najlepszy jest ten zaraz po nim.
      • janek0 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 03.06.06, 13:12
        Wymyśliłem, jak sprawdzić, czego to ja rzeczywiście słuchałem, więc tym razem
        lista jest tzw. pełna. Z gwiazdką rzeczy nowe i/lub z potencjałem. Łącznie
        słuchałem muzyki przez conajmniej 47h 34 min 00 sek.

        6/5 - Epokowe.

        Sonic Youth - Bad Moon Rising
        Ścianka - Pan Planeta*
        Velvet Underground - VU & Nico
        Yo La Tengo - And Then Nothing...
        Yo La Tengo - Little Honda EP

        5/5 - Genialne

        Church, The - After Everything, Now This
        Go Betweens, The - 16 Lovers Lane
        Go Betweens, The - Oceans Apart [Jakoś nowego znaczenia ten tytuł nabrał]
        Gonzalez Jose – Veneer [Przegapiłem w zeszłym roku... uwierzycie ?]
        Malkmus, Stephen – Face The Truth
        Middleton, Malcolm - Into The Woods
        Mountain Goats, The - The Sunset Tree
        Silver Jews, The - Tanglewood Numbers
        Sonic Youth - Evol
        Stereolab - Transient Random - Noise Bursts With Announcements
        Ścianka - Białe Wakacje
        Ścianka - Dni Wiatru
        Yo La Tengo - From a Motel 6 EP
        Yo La Tengo - I Can Hear The Heart Beating As One
        Yo La Tengo - Shaker EP
        Yo La Tengo - Summer Sun
        Yo La Tengo - The Sounds of The Sounds of Science
        Yo La Tengo - Upside Down EP

        4/5 - Świetne

        Broadcast - The Noise Made By People
        dEUS - The Ideal Crash [szkoda, że nie byłem na koncercie]
        Jesus And Mary Chain, The - Psychocandy
        Kinks, The - Muswell Hillbillies
        Lekman, Jens - Oh You're So Silent Jens
        Liars, The – Drums Not Dead*
        Macha - See It Another Way
        Malkmus, Stephen - Pig Lib
        Morphine - Yes
        Neutral Milk Hotel - In The Aeroplane Over The Sea
        Pop Group, The - For How Much Longer Do We Tolerate Mass Murder*
        Reed, Lou - Transformer
        Shramms, The - 100 Questions
        Silver Jews, The - American Water
        Sonic Youth - Rather Ripped
        Spacemen 3 - Playing With Fire
        Spacemen 3 - The Perfect Prescription
        Spoon - Gimme Fiction
        Ścianka - Statek Kosmiczny
        Television - Marquee Moon
        Walker Kong - There Goes The Sun
        Yo La Tengo - A Smattering of Outtakes and Rarities
        Yo La Tengo & Chris Stamey – V.O.T.E.

        3/5 - Dobre
        Black Dice - Creature Comforts*
        Bongwater - The Power of Pussy
        Buckley, Jeff - Grace
        Go Betweens, The - The Botany Sessions
        Gonzalez, Jose - Stay in the Shade EP
        High Llamas, The - Beet, Maize and Corn
        High Llamas, The - Snowbug
        Isis – Panopticon*
        Jets To Brazil- Orange Rhyming Dictionary
        Mazzy Star - Mazzy Star Amog Swan
        McLennan, Grant - Horsebreaker Star
        Mouse On Mars - Mouse On Mars - Glam
        Seam - The Problem With Me*
        Shearwater - Palo Santo*
        SIANspheric - The Sound Of The Colour Of The Sun
        SIANspheric - There's Always Someplace You'd Rather Be
        Suicide - Suicide*
        Swirlies, The - What To Do About Them*
        Versus - Secret Swingers*
        XTC – Skylarking

        2/5 - Ujdzie
        Walker Kong - Transparent Life
        Wrens, The - The Meadowlands
        Music, The - Welcome To the North
        U2 - Boy

        1/5 - Słabe
        Siekiera - Nowa Aleksandria

        -1/5 - Katastrofa
        Oxford Collapse - Some Wilderness

        Bez oceny
        Sonic Youth - SYR 6 - Koncertas Stan Brakhage Prisiminimui
        • cze67 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 03.06.06, 13:17
          janek0 napisał:

          > 1/5 - Słabe
          > Siekiera - Nowa Aleksandria

          Jak dla mnie - szok.
          • janek0 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 03.06.06, 16:23

            cze67 napisał:

            > > 1/5 - Słabe
            > > Siekiera - Nowa Aleksandria
            > Jak dla mnie - szok.

            Wiem, że legenda itp ale strasznie mnie denerwują słabiutkie, infantylne teksty
            i częstochowskie rymy (czy "idziemy przez las" to jest piosenka o leśnikach ?
            harcerzach ?), maniera wokalna Adamskiego, siepackie gitary, i w ogóle
            nieumiejętność jakiegoś zakombinowania ze schematem, który wykorzystują.

            Ale przede wszystkim te teksty - po prostu horror klasy B.
            • grimsrund (podobnie jak Cze wzburzony) 03.06.06, 23:34
        • obly Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 03.06.06, 19:47

          ja tez słuchałem nautral milk hotel - in the aeroplane :
          jak dla mnie mega sieczkowate dno czyli (1/5) i to podciągnąlem, sciagniete mp5
          wywaliem a CD został spacyfikowany
          ale siekiera - nowa aleksandria - słucham z uwielbieniem i zawsze ma u mnie 4/5
          przede wszystkim za teksty ;)))

          heheh czy to nie jest komiczne? ja cie kręce, dwa pokolenia
          • mechanikk Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 03.06.06, 19:54
            > ja tez słuchałem nautral milk hotel - in the aeroplane :
            > jak dla mnie mega sieczkowate dno czyli (1/5) i to podciągnąlem, sciagniete
            mp5
            > wywaliem a CD został spacyfikowany

            Poproszę o recenzję :]
            U mnie NMH i Siekiera po 9,5/10. To jakie ja jestem pokolenie?
          • janek0 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 03.06.06, 21:39

            > heheh czy to nie jest komiczne? ja cie kręce, dwa pokolenia
            a jakie ty jesteś pokolenie, obły ? bo ja to jestem tak stary, że nie tylko
            pamiętam mundial w meksyku, ale i (choć jak przez mgłę) mistrzostwa w hiszpanii.
            • ilhan Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 03.06.06, 21:42
              Hehe. No w sumie czasem się u paru osób wkrada taki kombatancki ton, a mi się wydaje, że pokolenie nie ma tu większego wpływu. W ogóle co to jest "pokolenie"?
              • janek0 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 03.06.06, 21:47
                ilhan napisał:

                > Hehe. No w sumie czasem się u paru osób wkrada taki kombatancki ton, a mi się w
                > ydaje, że pokolenie nie ma tu większego wpływu. W ogóle co to jest "pokolenie"?
                no jak to ? pokolenie jp2, pokolenie 1200 brutto, pokolenie X... =:]
                • grimsrund Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 03.06.06, 23:38
                  Teraz czas na pokolenie Forum SF ;)
                  • janek0 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 03.06.06, 23:45
                    grimsrund napisał:

                    > Teraz czas na pokolenie Forum SF ;)
                    eee, byłoby ciężko, bo jak dobrze liczę to między najstarszym a najmłodszymi
                    uczestnikami tego forum może być ze 30-35 lat różnicy.
                    • janek0 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 03.06.06, 23:45
                      Chciałem powiedzieć między "najstarszymi a najmłodszymi".
            • obly Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 04.06.06, 23:50
              ale ja nie mam uwag do ciebie drogi janku ;)) wręcz przeciwnie ;))
              tylko zwracam uwage jakie to jest smieszne ze do dwóch płyt mamy kompletnie
              odwrotne podejscie:))
              jesli chodzi o pamietanie mundiali mam podobne wrazenie i tym bardziej wzbija
              sie kurz komizmu nad tym;)
              ja nie mam zamiaru wbic ci do łba wyższosci Siekiery ani nie zamierzam poddac
              sie operacji implantacji uwielbienia dla NM Hotel ale ze ta sytuacja podkresla
              ma maxa jak bardzo muza subiektywnym odczuwaniem jest ;)) i niemierzalnym
              nijak. (uznie mówiac o porównaniu)
              i zwracam uwagę ze statystycznie ja i janek dajemy płytom owym po 2,5/5.
              co jest w sumie nędznym kłamstwem.
              serdecznie mnie to ubawiło, bom nieskory do zapuszczania na kowadełka uszu
              swych podobnej muzy co prezentujesz i widze ze odwrotnie
              natomiast mnie uderzyo jedno:
              wyrwales z kontekstu płytę siekiery (podejrzewam ze tego kontekstu po prsotu
              nie miałes) i podszedles do jej muzy bez tej otoczki kulturowej która mi akurat
              nakazuje uwielbiac siekierę za to ze znalazła sie w tym czasie i z taka
              muzą ;)) co podnosi moją ocenę jej, natomiast ty potraktowales muzę ową jako
              jedną z wielu. i w sumie musze przyznać twoje manie racji co do podejscia. ja
              jak słucham siekiery to mam 18 lat i słucham tej płyty z mojego bambino 2 z
              winyla i cyrklem robie dodatkowe snobistyczne rowki tuż przy czerwonym kółku
              (chciałem posluchac jaki dzwiek bedzie z mojego osobistego rowka wykonanego
              cyrklem ;))P), słucham jej uczac sie do matury siedzac w nocy z łbem w oknie
              kitrasząc fajki w doniczkach. niemniej muzę tą uwielbiam i zwrot adamskiego z
              hardkor punku wyrwal i mnie tez z ograniczonego patrzenia na punk jako taki (no
              może nie wyrwał ale potwierdził osobiste spostrzezenia ze punk to jeno jedna z
              form emanacji fajnej energii która może byc w kazdej muzie)
              a ilhanisko niech sie nie nabija bo milczę zawziecie po tym jak czytam jego
              ulubioną playlistę i powinien to docenic!!
              w sumie to czekam co sie z ilhana zrobi za 3, 4 lata w sensie w którym keirunku
              podąży gdyz za pewnik stawiam tezę że to będzie minimum 160 stopni. no nie ma
              bata..
              ale janek potwierdzasz jednoczesnie mi ze sie pewnie w pytke mylę. muza tego
              rodzaju jest dla mnie (nie wiem dlaczego) wyznacznikiem wejscia na drogę
              słuchania muzy gitarowatej w miekkiej odmianie dobrze wychowanych harcerzy i w
              moim przypadku fascynacja ta trwała poł roku i byla jedynie etapem przejsciowym
              do piekla muzy diabelskiej i aharmonicznej wręcz w ktorej z uwielbieniem plawię
              sie i podobnie mysle o soboach które jej kosztują.
              smiem twierdzic zewszelkiego typu "ladne" dzwieki są li tylko podążaniem po
              utartych scieżkach z ktorych dopiero będzie mozna zobaczyć bogaty potencjał
              pełnej palety dzikich i energetycznych dzwieków i czekam na tzw "nura" w
              krzaczory.
              ostantio oglądałem teledyski the clash i sex pistols i wiem czego mi brakuje w
              muzie dzis i w muzie "grzecznych" i w muzie "korporacyjnych"
              czy "kontrolowanego MTV buntu" - brak jest przełozenia najprostszych emocji
              ludzkich jakie dany artycha sobie czuje i odwagi wrzucenia ich do tygla z
              którego kuje sie dzwięki. jak widzialem miotanie sie sie rottena po scenie i
              jego miny nie mialem watpliwosci ze to jest to. natomiast dzis widzę żonglerke
              sprawdzonymi schematami i jedynie wypałnianie przestrzeni pomiedzy nimi.
              brakuje mi własnie szalenstwa i zaangazowania i wiary ze to co sie robie jest
              fajoskie strasznie i najfajowsze w sumie na swiecie a nie jedynie spedzaniem
              lirycznym swojego wolnego czasu lub podązaniem za swoimi umiejętnosciami i
              doskonaleniem ich (tortoise)
              w sumie dlatego sie czuje jak wymarly gatunek bo coraz mniej osób zwraca uwagę
              na to ze artychą się byc zdaża i to w przypadku gdy człowiek jeno "idealnym"
              (bez kompromisowe podązenie) czlekiem jak najbardziej stara się być.
              PS mam tez swiadomosc ze za co innego kazdy z tych co lubią tą płytę siekiery
              ceni ja sobie. i to wcale nie zbliza mnie do nich tak samo jak jak nie kumam
              janka(tak samo on pewnie mnie).
              Ostantio duzo sobie rozmyslam o muzie i coraz bardziej w moim przypadku jest to
              kodowanie moich emocji ktore lubię z tym ze kod jest mój i odczyt tego kodu tez
              swoisty bardzo i nieprzekazywalny. dlatego tez chyba mniej sie odzywam na forum.
              a w siekierze mi sie podoba ze koles gral w mega fajoskiej najlepszej kapeli
              punkowej polskiej (no adamski no) i nie dal sie oszukac samemu sobie i szedl
              dalej odrzucając swoje slady jako pewną formę która sie skończyła. koniec
              konców porzucił muzykę jako forme wyrazania sie i poszedl jeszcze szerzej co mi
              na tle polskiej sceny naprawdę imponuje. nie sam adamski ale samo jego
              podejscie które bliskie mi jest. i pewnie ma do swej muzy jeszcze wiekszy
              dystans niz ma go janek (no adamski). jakos tak.
              "budzy" w porównaniu kurczowo trzyma sie swojej aury i wbija się w nia na siłę,
              dlatego nawet nie miałem smaka na trupią czachę bo wydaje mi sie pewnym
              wynaturzeniem samego punka i pewnym kompromisem ktory w muzie zawsze wyglada
              cudacznie ;)) (ja wiem ze wielu z was tę płtytkę lubi ja natomiast nie wierzę
              że cos wartosciowego ona moze miec i prosze o nie przekonywanie mnie)

              po za tym korzystając z okazji pozdrawiam afrojaxa którego teksior z nowej
              płyty zajebiscie mi sie podobal i kompletnie mam w dupie ze on to tutaj czyta i
              zaklinam sie ze ten fakt nie jest powodem mego wyznania. smiem nawet twierdzic
              ze to co napisal bedzie on w stnie zrozumiec za parę lat ;)) hehe gdyz potrafi
              pisac teksty pojemne z zapasem na understanding.
              co to za tekst nie powiem bo to jak zwykle moje prywatne odczucie jest i
              wymiana wrazeń bedzie kolejnym niepowidzeniem w komunikacji miedzyludzkiej.
              • janek0 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 05.06.06, 00:20
                obly bardzo dużo napisał:

                (...)
                > co to za tekst nie powiem bo to jak zwykle moje prywatne odczucie jest i
                > wymiana wrazeń bedzie kolejnym niepowidzeniem w komunikacji miedzyludzkiej.

                no nie no, ja mniej więcej rozumiem, co artysta chciał przez to powiedzieć, i,
                horror nowej aleksandrii umiem z grubsza poczuć. tyle, że mnie jakoś nie
                przekonuje taka tuiterazność tej płyty - ani grama w tym jakiejś przestrzeni,
                czegoś trochę uniwersalnego (porównaj siekierę z joy division choćby). nawet bym
                przeżył wszystkie mielizny tej płyty (no, może oprócz tekstu o murzynie), gdyby
                to wszystko o czymś jeszcze mówiło.

                inaczej mówiąc, jak coś się zużyło, to znaczy że się zużyło, a nostalgia to
                uczucie, którego nie lubię.
          • pszemcio1 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 04.06.06, 20:59
            obly napisał:

            >
            > ja tez słuchałem nautral milk hotel - in the aeroplane :
            > jak dla mnie mega sieczkowate dno czyli (1/5) i to podciągnąlem, sciagniete
            mp5
            >


            nautral milk hotel - in the aeroplane - ocena 10/10, moja prywatna pierwsza
            dycha wszech czasów
            • pagaj_75 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 04.06.06, 23:24
              pszemcio1 napisał:

              > nautral milk hotel - in the aeroplane - ocena 10/10, moja prywatna pierwsza
              > dycha wszech czasów

              "In the Aeroplane..." - kolejny, obok "The Glow, pt 2", album wynoszony przez
              niezali na ołtarze, a którego fenomen zdaje mi się umykać. Naprawdę pałam gorącą
              chęcią zrozumienia, niemniej jakoś nie potrafię. Nie żeby mnie ta sytuacja (i te
              płyty) jakoś bardzo irytowała, ale z dziką rozkoszą poczytałbym kolegów
              uzasadnienia dla ocen typu 10/10. Anyone? :)
              • janek0 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 04.06.06, 23:59
                pagaj_75 napisał:

                > pszemcio1 napisał:
                >
                > > nautral milk hotel - in the aeroplane - ocena 10/10, moja prywatna pierws
                > za
                > > dycha wszech czasów
                >
                > "In the Aeroplane..." - kolejny, obok "The Glow, pt 2", album wynoszony przez
                > niezali na ołtarze, a którego fenomen zdaje mi się umykać. Naprawdę pałam gorąc
                > ą
                > chęcią zrozumienia, niemniej jakoś nie potrafię. Nie żeby mnie ta sytuacja (i t
                > e
                > płyty) jakoś bardzo irytowała, ale z dziką rozkoszą poczytałbym kolegów
                > uzasadnienia dla ocen typu 10/10. Anyone? :)

                Eeetam, to żadna zabawa, jak sam sobie nie zinterpretujesz. Proponowałbym zacząć
                od tego, dlaczego pani na okładce nie ma twarzy.
                • pagaj_75 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 05.06.06, 19:53
                  janek0 napisał:

                  > Eeetam, to żadna zabawa, jak sam sobie nie zinterpretujesz. Proponowałbym
                  > zacząć od tego, dlaczego pani na okładce nie ma twarzy.

                  Bo ktoś jej domalował ziemniaka w przekroju zamiast?
                  Poważnie: Janek, mi nie chodzi o interpretowanie tej płyty, bo zadałem sobie
                  trud wykonania risercza (stąd wiem co było inspiracją), poczytania tekstów.
                  Potrafię też rozpoznać, jak sądzę, gdy ktoś odwołuje się do surrealizmu czy
                  pokrętnej logiki snów, i innych psychodelicznych majaczeń ;)
                  Moje pytanie dotyczyło raczej tego, co jest tak unikalnego w tej płycie, że
                  zdaniem zwolenników zasługuje na najwyższe oceny. No ale tu wkrada się odwieczny
                  problem subiektywnego odbioru tego co przyswajamy. Tego co uznajemy za ważne. Ja
                  raczej nie słyszę tego wszystkiego o czym pisze Pszemcio, ale trudno, niech Wam
                  będzie. :)
                  • janek0 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 05.06.06, 20:07
                    pagaj_75 napisał:

                    > > Eeetam, to żadna zabawa, jak sam sobie nie zinterpretujesz. Proponowałbym
                    > > zacząć od tego, dlaczego pani na okładce nie ma twarzy.
                    > Bo ktoś jej domalował ziemniaka w przekroju zamiast?
                    > Poważnie: Janek, mi nie chodzi o interpretowanie tej płyty,

                    Nie no, domyślam się i w ogóle. Ale chodziło mi o to, że ja lubię tę płytę z
                    powodu uniwersalnego przekazu. O !.
                    Poza tym, NMH do perfekcji doprowadzili niezalową metodę niszczenia piosenek...
                    • pagaj_75 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 05.06.06, 20:32
                      janek0 napisał:

                      > Nie no, domyślam się i w ogóle. Ale chodziło mi o to, że ja lubię tę płytę z
                      > powodu uniwersalnego przekazu. O !.

                      I fajno :D

                      > Poza tym, NMH do perfekcji doprowadzili niezalową metodę niszczenia
                      > piosenek...

                      Chyba bardziej leży mi metoda Ścianki z "Zepsutej piosenki", ale przyznaję, że
                      uniwersalnego przekazu (werbalnego) tam akurat jest niewiele.
              • pszemcio1 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 05.06.06, 08:55
                pagaj_75 napisał:

                z dziką rozkoszą poczytałbym kolegów
                > uzasadnienia dla ocen typu 10/10. Anyone? :)
                >

                Bo Magnum to geniusz? bo jego linie wokalne poruszają bardziej niż dziesiątki
                brytyjskich płaczków razem wziętych? bo tylko Young potrafił TAK fałszować;)?
                bo ten album to spójna, poukładana , piękna całość? bo mało albumów z taką
                ilością genialnych melodii w przeciągu jednej godziny? bo to kwintesencja lo-fi
                jakie kocham? bo naturalność i "niedbałość " tego albumu powala? bo nie jestem
                w stanie wyłapac tu słabego momentu? ... wiem że zaraz odpowiesz że pisze
                ogólniki, ale tak to już jest z pisaniem o muzyce. lepiej słuchać. zaznaczam ża
                to moja prywatna dycha bez pretensji do narzucania sie innym z taka oceną

                ps. microphones tez nie kumam
                • mechanikk Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 06.06.06, 14:39
                  Że niby Magnum fałszuje, tak?

                  Stellular Steamboat-King Of Carrot Flowers Pts. 1-3
                  • pszemcio1 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 06.06.06, 17:27
                    mechanikk napisał:

                    > Że niby Magnum fałszuje, tak?

                    ciut, ciut:)
                  • aimarek Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 06.06.06, 22:20
                    mechanikk napisał:

                    > Że niby Magnum fałszuje, tak?

                    Mangum. Jak ludzka guma.
                    • mechanikk Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 06.06.06, 22:37
                      Taa, no wiem. Się zasugerowałem postem Pszemcia.
                      • pszemcio1 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 06.06.06, 22:43
                        Mangum czy Magnum, kij mu w oko z tym nazwiskiem, se wybrał takie trudne to
                        teraz ma za swoje jak sie fani mylą;)
                      • pszemcio1 Re: Majowa Lista Przebojów. Włóż fallusa do stacj 06.06.06, 22:45
                        mechanikk napisał:
                        Się zasugerowałem postem Pszemcia.

                        taaa.. pszemcio zawsze winny jak co...:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka