Dodaj do ulubionych

Grechuta a'la Turnau

27.11.06, 09:36
piszę to na podstawie kilku pieśni jakie słyszałem,
jedna perełka na razie to rzecz jasna Bombonierka,
ale nie wybaczę nigdy Turnauowi (którego kiedyś tam nawet lubiłem, i na
koncercie byłem, i generalnie nic do niego nie miałem) tego co zrobił z
Korowodem i Gdziekolwiek
jak usłyszałem Gdziekolwiek first time in my life w radio to na następny dzień
pobiegłem po płytę, natomiast gdybym usłyszał najpierw w wykonaniu GT to
Grechuty chyba bym nigdy nie poznał
zresztą to że ta płyta w moim mniemaniu i osłuchaniu się nie uda już
wiedziałem po koncercie w Opolu, który był nieciekawy, a Turnau przede wszystkiem
wena chyba mu się kończy, bo coraz częściej sięga po nie swoje
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Grechuta a'la Turnau 27.11.06, 10:16
      Płyta tygodnia w Trójce. Będę miał okazję ocenić.
    • carmody Grechuta a'la Kodym 27.11.06, 12:56
      "Korowód" w wersji Aptekarzy to było coś. A Turnau ma ten problem, że nie pasuje
      już do zniewieściałej krainy łagodności, gitar i piór itd., a za mało ma
      popowego potencjału, żeby powalczyć o coś więcej niż bycie gwiazdą koncertów dla
      emerytów organizowanych przez Annę Dymną.
      • ktmajcher Re: Grechuta a'la Kodym 27.11.06, 13:13
        nie znam tej wersji aptekarskiej ale przypomniało mi się, jak Maleńczuk
        opowiadał o rozmowie z Niemenem na temat zgody czy też akceptacji pomysłu jako
        takiego coveru Bema pamięci żałobny rapsod
        Niemen pyta się MM czy ten zdaje sobie sprawę, że bierze się za kultowy utwór, a
        Maleńczuk z całą świadomościa, że tak - nie wiem jak była reakcja Niemena na
        wykonanie i aranż MM, wiem tylko, że można się pokusić odczytać dzieło na nowo,
        co Maleńczukowi imho się udało, Turnałowi NIE
        • ihopeyouwilllikeme Re: Grechuta a'la Kodym 27.11.06, 13:26
          > że można się pokusić odczytać dzieło na nowo, co Maleńczukowi imho się udało,
          > Turnałowi NIE

          Turnauowi się nie udało, bo wcale tego nie chciał. Za to samo krytykowano go po
          płycie z piosenkami Starszych Panów. Nie wiem dlaczego wszystkim się wydaje, że
          on powinien zrobić płyty z piosenkami Grechuty i Przybory/Wasowskiego na modłę,
          nie wiem, Apteki, Waitsa, black metalu ? czy jeszcze nie wiadomo czego ? Nie, on
          je zrobił na swoją modłę, wziął i zagrał tak jak lubi. I jak ktoś lubi Turnaua,
          to mu się to powinno spodobać. A jego ostatnia autorska płyta kompozycyjnie jest
          udana, więc nie ma się co obawiać.
          • ktmajcher Re: Grechuta a'la Kodym 27.11.06, 13:46
            ihopeyouwilllikeme napisał:

            > Turnauowi się nie udało, bo wcale tego nie chciał

            i wszystko jasne

            > Nie wiem dlaczego wszystkim się wydaje, że
            > on powinien zrobić płyty z piosenkami Grechuty i Przybory/Wasowskiego na modłę,
            > nie wiem, Apteki, Waitsa, black metalu ? czy jeszcze nie wiadomo czego ? Nie,
            > on je zrobił na swoją modłę,

            ale mi wcale nie chodziło o waitsa, czy kogokolwiek, mam na myśli nowe ale po
            swojemu, tak jak zrobił to maleńczuk, bo wiem że to on, słuchając jego wersji
            bema, w przypadku turnaua tez wiem, że to on bo trudno pomylić jego głos, jednak
            jest to już po prostu mdłe, bez polotu, bardziej wtórne niż 'turnauowe' - tu nie
            ma przestrzeni, jak słuchałem tych przeróbek to czekałem, aż się po prostu skończą,
            • greg_f Re: Grechuta a'la Kodym 27.11.06, 17:58
              Mnie też Grechuta w wersji Turnaua jak na razie nie smakuje. Nie oczekiwałem,
              że powstanie coś równie doskonałego jak oryginały (te ostatnie zawiesiły
              poprzeczkę tak wysoko, że jej przeskoczenie graniczyłoby z cudem), ale że
              zinterpretuje twórczość Grechuty w sposób ciekawy i przykuwający uwagę.
              Tymczasem z nielicznymi wyjątkami ("Gdziekolwiek", "Nie wiem o trawie", może
              jeszcze "Motorek"), te wersje robią wrażenie poprawnie wykonanej pracy domowej
              i nic ponadto - brak im magii, napięcia i jakiegoś metafizycznego niepokoju,
              który był obecny nawet w tych z pozoru pogodniejszych piosenkach Grechuty.
              • greg_f PS 27.11.06, 18:05
                Czy w tytułowej "Historii pewnej podróży" Turnauowi przypadkiem nie towarzyszy
                Wojciech Mann?
                • ktmajcher Re: PS 27.11.06, 23:11
                  tak
    • greg_f Re: Grechuta a'la Turnau 27.11.06, 18:08
      Bombonierka nie ma nic wspólnego z twórczością Grechuty, zresztą Turnau też
      tego nie skomponował.
      • ktmajcher Re: Grechuta a'la Turnau 27.11.06, 23:13
        to co to jest ta bombonierka?, skojarzyłem to z tą płytą z Jandą choć jej nie
        znam, ale to sie zbiegło z tą płytą z Grechutą
        • ktmajcher Re: Grechuta a'la Turnau 27.11.06, 23:22
          ktmajcher napisał:

          > skojarzyłem to z tą płytą z Jandą choć jej nie
          > znam,
          w calości - miało być
        • ktmajcher Re: Grechuta a'la Turnau 28.11.06, 13:28
          bombonierka pochodzi z płyty Basi Stępniak Wilk i to Turnau jej tu towarzyszy a
          nie odwrotnie jak myślałem,
          a red. Sankowski popełnił artykuł m.in.: o omawianej tu płycie
          serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34791,3754667.html
          • ihopeyouwilllikeme Re: Grechuta a'la Turnau 28.11.06, 14:16
            Co do Turnaua zgadzam się z panem Sankowskim, z tym, że to, co dla niego jest
            wadą, dla mnie wadą nie jest.
            • cze67 Re: Grechuta a'la Turnau 29.11.06, 10:19
              Czy ja usłyszałem Wojciecha Manna w "Historii pewnej podróży"?
              • ktmajcher Re: Grechuta a'la Turnau 29.11.06, 10:24
                odpowiedź kilka postów wyżej
                • cze67 Re: Grechuta a'la Turnau 29.11.06, 10:27
                  Fakt, nie dojrzałem.
                  • around_the_sun Apteka "Korowód" 29.11.06, 23:05
                    kuba.onet.pl/0,1668946,2,multimedia.html
                    • carmody Re: Apteka "Korowód" 30.11.06, 01:27
                      Fajowa wersja, choć płytowa z jej nie trafiającynmi w miejsce back wokalami i
                      ogólnym luzem, rozpierduchą i zakrzykami typu: "o mój rozmarynie topię się",
                      "fuck the police" i klasycznym "ch** w dupę temu, kto sprzyja dzielnicowemu"
                      jest nie do przebicia. Więc profanacyjnie: "z frącuskił akcentęm - korąwółd,
                      korąwółd (...) dzięlnicowy, taniec dzielnicowego".
                  • cze67 Re: Grechuta a'la Turnau 29.12.06, 10:42
                    W Łossskocie panowie Dehnel (szczególnie on) i Tymański zrąbali tę płytę od
                    góry do dołu.
                    • ktmajcher Re: Grechuta a'la Turnau 29.12.06, 11:35
                      niestety wczorajszy program zarejestrowałem jedynie "podprogowo", ale pamiętam
                      jeszcze, że miało o tym być
                      • cze67 Re: Grechuta a'la Turnau 30.01.07, 14:20
                        Mimo wszechobecnej krytyki tej płyty, po przesłuchaniu nagrań Grechuty i, mimo
                        ogromu materiału, niedosycie poznawania jego twórczości, a także wspomnieniu
                        dosyć ciekawych turnauowych wersji piosenek artysty słyszanych na "Sercu", mam
                        jakoś ochotę na omawiany krążek.
                        • theagata Re: Grechuta a'la Turnau 30.01.07, 20:34
                          nie lubię wokalu pana Grzegorza a mimo to ta płyta podoba mi się, szczególnie
                          Motorek i utwór tytułowy (rewelacyjny tekst) w którym fajnie został wpleciony
                          głos W. Manna
                          • cze67 Re: Grechuta a'la Turnau 07.11.07, 11:27
                            Po wielu miesiącach chodzenia wokół tej płyty nabyłem i wysłuchałem.
                            Nie jest tak źle jak niektórzy wieszczą. I nie jest tak dobrze jak
                            mogłoby być. Piosenki Grechuty raczej nie należą do
                            kategorii "rockowe", ale zazwyczaj, szczególnie we wczesnej
                            twórczości, miały pazur, była w nich jakaś przekorność czy nutka
                            szaleństwa. Turnau wszystkie utwory zamieszczone na płycie uczynił
                            bardzo, AŻ NADTO popowymi. Zabrakło mi, choć lubię pana Grzegorza,
                            odrobinę właśnie owego grechutowego szaleństwa. Korowód faktycznie
                            słaby, Gaj z mruczeniem Anny Marii trudny do przebrnięcia. Ale jest
                            to jakaś zwarta całość, aż tak mocno nie bolało i zakupu nie żałuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka