Dodaj do ulubionych

Tesco Value

08.02.07, 12:58
Z tego co zauważyłem to na całym forum jedynie carmody pisał na temat tego
zespołu. Dlatego też postanowiłem założyć osobny wątek, bo naprawdę warto
zapoznać się z twórczością Czesława Mozila. Ja osobiście poznałem Tesco Value
przez przypadek - wpadłem do Filozoficznej zabrać perkusję po koncercie
Sensorów. No i jak zobaczyłem wibrafon czekający na wjazd na scenę to
postanowiłem zostać. Skład był fajoski: gość na akordeonie, gość na wokalu,
laska na saksofonie i laska na wibrafonie. A jak zaczęli grać to mną
pozamiatało. Muzyka nasunęła mocne skojarzenia ze ścieżką do Amelii, ale ze
względu na polskie teksty i charyzmę wokalisty miała dla mnie znacznie lepszy
charakter :D

Po jakimś czasie od tego koncertu zacząłem szukać nagrań tesco value.
przydatny okazał się soulseek, bo na sklepy nie ma co liczyć. na szczęście
koleżanka będzie w Kopenhadze za jakiś czas i mam obiecane płyty. warto
wspomnieć, że na płytach to niekoniecznie Tiersennem śmierdzi. momentami jest
z rockowym przytupem. uwagę zwracają świetne teksty.
także polecam szczerze.

przydatne linki:
www.myspace.com/czeslawspiewa
www.czeslawspiewa.com/
Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: Tesco Value 08.02.07, 17:10
      Faktycznie, z tego co słyszałem w Radyjo Kraków, to fajna rzecz. Z racji że Mozil jest częściowo nasz, małopolski, redachtor Barańska często zaprasza go do swojego "Megafonu", wywiaduje go i puszcza jego muzykę.

      Zgadzam się zatem z założycielem wątku.

      Co do braku istnienia ich płyt niestety również :(

      • nierymek Re: Tesco Value 08.02.07, 18:24
        jakby co to mam wszystkie 2 płyty na slsk. nick nierymek.
    • carmody Re: Tesco Value 09.02.07, 02:04
      Wreszcie ktoś na SFF poza mną zauważył Teskaczy!

      Dodam tylko, że składy jak i instrumentarium zmieniają się na każdej trasie - od
      takich kameralnych jak napisał nierymek (laska na wibrafonie czasem robiła też
      perkusję na oparciu krzesła) do punkującej bandy dzieciaków + Czesiu i Martin za
      akordeonem. I za każdym razem jest rasowy szoł i świetna muzyka. Tesco na
      koncertach wypada genialnie - nie znam nikogo komu by się to nie podobało.
      Po raz pierwszy zobaczyłem ich w 2002 roku i od tamtego czasu staram się być na
      każdym koncercie jaki grają w okolicy i hajpować to każdemu, kto ma uszy -
      czasem puszczenie komuś płyty nie skutkuje nagłym przypływem uczucia do Tesco,
      ale koncerty rzucają wszystkich na kolana.
      Co do samej muzyki - nie da się za bardzo zaszufladkować. Na tym tle podobni są
      do Tiger Lillies. I chyba nie tylko na tym. Muzyka też jest jakby pokrewna, a i
      Czesław Mozil to taki młodszy brat Martina Jacquesa - mniej demoniczny, bardziej
      pijany, ale równie perwersyjny.
      Płyty są dwie - s/t z 2002 roku i "Songs For The Gatekeeper" z 2004 bodajże.
      Obie nagrane przez wykształciuchów z duńskich konserwatoriów. Pierwsza to jedna
      z najlepszych płyt jakie słyszałem ever - wszystko jest tam tiptop: teksty,
      wokal Czesia, kompozycje, aranże. Piosenki, których się nie zapomina. Druga nie
      tak fajna: troszkę eksperymentów z brzmieniem (w duchu alt rocka), trochę świra
      jak z Man Man (no, ta druga płyta blisko Man Man). Plus parę singielków i nowe
      myspace'owe songi Czesława. Wszystko do kupienia na koncertach. Albo w
      Kopenhadze. Najfajniejsze jest jednak to, że te genialne piosenki potrafią
      zagrać na setki sposobów na koncertach. No, ale po płytę (pierwszą szczególnie)
      postarać się radzę. A na koncert wybrać się, bo to fenomen jakiś jest nie zespół.

      "We take a shot and then we fall into the world of songs about love" - Tesco
      Value jednym zdaniem.
    • carmody Re: Tesco Value 19.04.07, 12:36
      Dziś koncert w Warszawie - klub Aurora na dobrej, 10zł, start 20:00
      jako support Anna Brachaczek i Hrabia Fochmann.
      • nierymek Re: Tesco Value 19.04.07, 12:53
        ano ano. i ja tam zamierzam być, bo wielki to zespół, powtórzę kolejny raz :)
    • carmody Czesław śpiewa 7 kwietnia 20.03.08, 13:49
      Wydaje Mystic:)
      www.mystic.com.pl/?mod=products&category=music&subcat=1&product=7198


      "Maszynka do świrkania" leci w Trójce, jako piosenka dnia, czy tam
      tygodnia...
      www.myspace.com/czeslawspiewa
      Mnie się nie podobają nowe kawałki Czesia. Jeszcze do pierwotnych
      majpejsowych wersji dodał jakieś cholerne pogłosy i jakieś paskudne
      gitary i jakieś okrutne solówki gitarowe... No cóż. Szkoda. Choć i
      tak jest to po maksie przebojowe i przyjemne. Czekam na płytę. Mam
      nadzieję, że lud Czesia kupi i nie będzie on tylko koncertowym
      hitem, a płyty Tesco Value montypythonowskim serem dla
      wtajemniczonych ludzi przebierających się za myszy.

      "W take a shot and fall into the world of songs about love"

      "grać nie srać"
      • mechanikk Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 20.03.08, 20:27
        To jakiś krewny tego Czesława z Włatcuf? :|
        • noizzy Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 21.03.08, 01:47
          Na Majspejsie piszom, że 3 kwietnia w Gdańsku się ów Czesław pojawi, to się
          chyba wybiorę jak tak wychwalany pod niebiosa jest. Może nawet relację jakomś
          napiszę do tego medium, co to go nikt nie czyta, ale jest.
          • ilhan Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 31.03.08, 10:03
            Sra a nie śpiewa. Przepraszam, ale mało co mnie irytuje tak jak ten jego kawałek, co leci rano w Trójce.
            • carmody Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 31.03.08, 16:51
              ETAM.
              NIE ZNASZ SIĘ;)

              Irytująca maszynka w teleklipie (fajoski):
              www.youtube.com/watch?v=qHqTTSjWBvg&feature=related

              i ze koncertu takie nie wiem po co:
              www.youtube.com/watch?v=JulLprjqUKU&feature=related
              i takie też nie wiem po co:
              www.youtube.com/watch?v=ijqYOJmNqbI&feature=related
              • braineater Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 06.04.08, 19:53
                dopiero tera klikłem w maszynkę, noż fak.
                Zdecydowanie o wiele lepiej niż Tesco V
                • cze67 Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 06.04.08, 20:38
                  Wkurwia mnie sposób śpiewania tego faceta i fakt, że ma tak samo jak
                  ja na imię .
                  • braineater Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 06.04.08, 21:01
                    Mnie się akurat ten akcent podoba, mogliby generalnie zrobić zabrzański duet ze Stasiem
                    A Ty się cieszyć powinienś, że ktoś wświecie szerokim, to rzadkie imię propaguje, bośta oba chyba z ostatniego pokolenia na czas dłuższy, co ma sznasę się tak nazywać...

                    P:)
                    • sonia34 Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 14.04.08, 11:57
                      Heh, ma coś w sobie...jest wkurzający i jednocześnie zajebisty.
                • hennessy.williams Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 14.04.08, 14:07
                  1. Nie znam Tesco Value
                  2. Posłuchałem Czesława, co zaśpiewał. I...

                  Przestaję kumać. Co to jest? Ledwie do końca dotrwałem! Kabaret? Piosenka poetycka? Dupa?
                  Wokal irytujący bardziej niż Coma.
                  Muza ujdzie, ale ledwo. Bregović na polskie warunki?
                  Oświećcie mnie proszę!!! Co jest w tym fajnego? Żart primaaprilisowy, na którym się nie poznałem?

                  Wasz szczerze zamroczony,
                  • braineater Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 14.04.08, 14:29
                    Radośc, zabawa, brak spięcia na przekaz i dup wyrywanie, zero rokendrolowego charyzmatu, cudownie odświeżający debilizm tekstów i gość, który nie chce niczego przekazywać, tylko lubi sobie pośpiewać głupie piosenki o niczym. Po tych wszystkich spiętodupych buntownikach z koszy z polską muzą w media marktach i przejmujących głębią tekstach o tacie kolegi, co jest milicjantem, ma to wartośc odświeżająca równą temu, czego dokonał 10 i więcej lat temu Zacier. Plus ma walor przytupno-marketingowy, czego Zacier nie miał za bardzo :)
                    Wokal nie jest o tyle irytujący, co po prostu nie udaje, że potrafi śpiewać. Jak dla mnie mega plus.

                    P:)
                    • cze67 Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 14.04.08, 14:42
                      No właśnie dla mnie jest to silenie się na oryginalność, spinka na
                      bycie innym, wyrazistym, swojackim. Taki "gość z Atlantydy", ale
                      nieszczery. Jak słuchałem o carmodego piosenki o komarze bodajże, to
                      pomyślałem sobie, że ja też mógłbym coś takiego stworzyć: wymyślić w
                      dwie sekundy tekst i zacząć zawodzić, modulować głos. A ja nie lubię
                      wykonawców, co do twórczości których mam wrażenie, iż spokojnie
                      mógłbym popełnić podobną.
                      Nic mi tam nie pasuje, uważam całe to halo na punkcie Czesława (już
                      samo SWOISKIE i PRZESTARZAŁE imię ustawia koleżkę w PEWNYM świetle,
                      w opozycji do Borysów czy Eryków) za durnowate.
                      • carmody Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 14.04.08, 15:31
                        Jesteś już chyba 10 osobą, która komentuje w sieci, że
                        co_to_ma_być?_ja_też_tak_umiem (różne wersje: śpiewam lepiej pod prysznicem,
                        lepsze piosenki wymyślam z kumplami po 3 browcach, itd)

                        Pomijając już, że to żaden argument, to radzę szybko brać się za instrumenty,
                        ołówki strugać i pisać, grać. Bo "Debiut" sprzedaje się jak ciepłe bułeczki,
                        bilety na koncerty ludzie zaczynają wykupywać wcześniej itd. Hajs, fejm, biały
                        proszek z piersi niewiast...

                        Dziwi mnie tylko to oskarżenie o nieszczerość i spinkę. Bo jakoś tam Czesia
                        znam, to nieprawda. Ten facet naprawdę bawi się równie dobrze , co jego publika.
                        W dodatku jest niezłym szołmenem, to ma we krwi. Jak już Ci Cze psuje nerwy typ
                        to idź i go zobacz na żywo. Możesz krzyczeć: wypad z takim graniem, ale nie
                        powiesz: nieszczery, lans, spinka. Bo ten koleś jest tego przeciwieństwem.
                        Nie musi nawet silić się na oryginalność, bo oryginalny jest. Akcent ma nawet
                        oryginalny. Nie robi halo i nie ma pozy. Jak pójdziesz na ten koncert i powiesz,
                        że chcesz się z nim napić, to możecie sobie pogadać, czy się spina i czy pragnie
                        wydębić pieniądze od nastolatek. To nie jakiś buc, co kiedyś na Opolu śpiewał "2
                        ary słońca pomarańczy gaj" w kowbojskim kapeluszu, farbowanym wąsie, bo
                        kilkanaście lat temu był artystą u nas, a ostatnio jest w usa. To nie jest skok
                        na kasę:)
                        /pod tekstem strona gazety wyświetla my twarz Wiraszko z Much, a obok "Eldo
                        broni niezależności". Nosz kurwa, i my tu o spince i lansie i sileniu się?
                        Ludzie, Brejnu wyjął mi z głowy te słowa wyżej. To jest zbawienne odświeżenie
                        ten Czesław/
                        zresztą, łatewa po co aj się rozpisuje, swoje już przeplułem, Czesław ma się i
                        tak lepiej niż kiedykolwiek, a ja nie:)
                        /autolans, we sygnatyrze mam taki link i tak jakieś o tescu rzeczy/
                        log off
                        • hennessy.williams Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 14.04.08, 15:55
                          Ja nie napiszę, że tak umiem, bo nie umiem.
                          Ale nie umiem też poczuć tu fajności.
                          Czy to jest tak, że facet jest drugim Rosiewiczem?
                          Czy raczej powinien przybić piątkę Gogol Bordello?
                          Ja nie dyskutuję z tym, że gość jest szczery i świeży. Niech sobie będzie. Mam gdzieś to, że to nie lans, a Muchy to lans (bo nielans jest wporzo, a lans be). Nie chcę też iść na koncert, żeby przekonać się że mi się spodoba. Włączam płytę, no dobra, odpalam mp3 ;) i czuję się zdeka zażenowany. Zostanę przy tym, że to nie moja bajka i już.

                          Howgh
                        • sss9 Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 14.04.08, 16:05
                          aaaa bo znowu się okazuje, że jak nie jest na serio, a jest dla jajec tylko, to
                          nie bawi, a wpienia bądź powoduje dezorientację czy to jajo ze mnie czy z siebie
                          artysta robi. mimo, że do zabawy zostało zrobione jest na tyle podpicowane
                          skojarzeniami, że się człek podejrzliwie zaczyna rozglądać czy bawiąc się przy
                          tym nie kręcą go kamerką. i skandal już totalny jest, bo się przebojem w eterze
                          rozwalił i pławi w ochach zachwyconych słuchaczy "trujki", a ci jak wiadomo, to
                          elyta elyt radiowych słuchaczy i się zna i bele czego nie łyka, bo jej redaktory
                          bele czego nie zagrają przeca! a wyjątkowo dobra sprzedaż płyty i koncertów może
                          tylko podejrzenia o tandetę podsycać, bo to przecież nie możliwe, żeby coś
                          fajnego się jak w masło wbiło - tak mają tylko festynowe hiciory dla festynowej
                          hołoty. co za smutny naród - tylko płacz, ideolo i tanie wzruszenia są godne
                          zachwytu, oczekiwane i oklaskiwane.

                          jest sporo wzajemnie znoszących się sprzeczności w tym co tu wywaliłem jak z
                          konopi, ale celowo i świadomie by zadowolić jak najszerszą waszość. mnie tak
                          tesco, jak i Czesio irytują i nie wiem jeszcze czy z zazdrości czy obrzydzenia,
                          bo postanowiłem nie słuchać do chwili kiedy fala opadnie, co obawiam się może
                          prędko nie nastąpić. :)
                          • braineater Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 14.04.08, 16:40
                            Dla uzupełnienia tego, co powyżej Sx3/9 napisali, stwierdzam tylko, że mój niezawodny wyznacznik przebojowości, czyli to, czy dana muza podoba się Maj Lovli Łajf, bliski jest osiągnięcia 100%. W sensie ostatni raz słyszałem, jak żona śpiewali cudze piosenki przy okazji 5'nizzy, a teraz jest to samo. A 5'nizza megagwiazdą w Polsce została.
                            O, taki se rzucę zasadny argument oparty na badaniach i empirii.

                            Heniek - co do pytania - raczej ani Gogol, ani remiza. Bliżej piosenka a(u)(k)torska, gdzie osobowośc wokalisty i teksty robią wszystko. Ja to odbieram na mniej więcej takiej samej zasadzie, jak Maleńczuk solo z gitarą śpiewający piosenki z ulicy. Nie to, że podobne formalnie, dźwiękowo czy tekstowo, ale zasada jest podobna - gość śpiewa to, co chce, a ty to łykasz, albo nie a jeśli łykasz, to raczj nie ze względu na walory muzyczne, a głównie ze względu na klimat i jakąs tam identyfikację z tekstem.
                            P:)
                            • grimsrund Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 14.04.08, 17:27
                              A u mnie w rodzinie sie Czesław spodobał, o :)
                            • hennessy.williams Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 15.04.08, 13:50
                              braineater napisał:

                              > gość śpiewa to, co chce, a ty to łykasz, albo nie a jeśli łykasz, t
                              > o raczj nie ze względu na walory muzyczne, a głównie ze względu na klimat i
                              jakąs tam identyfikację z tekstem.

                              Pięknieś ujął mój stan. Właśnie dlatego nie łykam ;)
                  • kubissimo czesław 14.04.08, 23:56
                    ejtamajtam

                    dla mnie to taka muzyczna bajka a la wczesna Przemyk (zanim
                    wynalazla gitare elektryczna), tyle ze z lepszymi tekstami
                    (Saraniecka slabsza od ekipy Zablockiego) i z beztroską a la Marysia
                    Peszek. taki cudowny, mało zdolny szansonista :)
                    Z mojej strony LOWE
      • glebogryzarka1 Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 17.04.08, 14:41
        europa da się lubić
        • obly Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 18.04.08, 16:34
          chciałbym uporządkować rozmowę:

          teskty:
          teskty nie sa Czesia, nie to że mu ujmuję ale nie sa Czesia
          i trudno powiedzieć czyje są
          jedno słowo: Multipoezja (czyli coś z czego sie nabijalem swego
          czasu okrutnie.)
          rozmowy.onet.pl/1713,0,goscie.html
          tam możńa wygrzebać, autorstwo niby możńa przypisać Michałowi
          Zabłockiemu - krakowskiemu poecie który pisał Turnałowi - Ciszę, ale
          niekoniecznie.
          Jest coś w tekstach z Wiesława Dymnego, to się kochani czuje.
          Grzywacz nagrał - Młynek kawowy i to jest plyta porównywalna.

          nie wiem co o tym mysleć ale mi sie to cholernie podoba, w sensie
          same te wiersze jak sobei czytalem - nijakość. ale interpretacja
          Czesia jest tym co natycha ducha.
          a wiec mamy jedno- teksty są takei se które mi nie robią.
          niestety zainterpretowane w sposób który mnie bierze.
          Absurdzik jest wszechobecny i Pan Powaga z Panem Patosem strasznie
          przeszkadzają. Absurdzik wciska siei łechce tam gdzie sobie zechce.
          W mój czuły punkt, trafiony zatopiony.

          Muzycznie - no nie wiem - nie lubię tego typu muzyki.
          Padły argumenty iż jest to muzyka prostacka i na kolanie. Nie jest
          ani na kolanie ani prostacka. kto ma ucho to coś tam wie. przyjebać
          można łatwo ntomiast prostacko nie jest. Są proszę państwa linie
          melodyczne wokalu. Jak w piosence. Czy jest to co mało kto potrafi.
          Linia melodyczna. zbieżna w dodatku z tekstem.

          Niemniej wkurwia mnie że taki koles sobie robi co chce. ma 28 lat.
          niezle sie przy tym bawi. a ja sie musze meczyc z tym ze mi sie
          podoba ;)))
          W sensie nie przesadzajmy, facet kariery nie zrobi wielkiej,
          Rosiewiczem nie jest, nie jest też Maleńczukiem, alete piosenki co
          zrobił w zawodach piosenkowych - jest mistrzem. i to mnei osobiście
          wkurwia o czym chciałem powiedzieć. zeby jakiś mały konus przydupcał
          z Danii gdzie sobie robi z kolegami jaja po robocie a tutaj wielki
          artysta.
          Polska jest za smutna jeszcze na takeigo Czesia. i z checia by go
          widziała w kabarecie. ale to nie jest też kabaret.

          Przyznam sie jestem pod wrażeniem tego co sie dookoła niego wydarza,
          z powodu kilku dobrych piosenek. nie bardzo dobrych ale po prsotu
          dobrych. Słuchałem go sobie nawet wymiennie z Garczarkiem. i jakoś
          Piosenka z TESCO - jest dobra, jest klimatyczna, jest z jajeczkiem z
          cytrynką. Bo dobra piosenka proszę państwa taka w której sie nie
          kompinuje wiecej niż daje miejsce tekst i melodia tego tekstu i jego
          dramaturgia. jakby nie pisać są to very dobre absurdzikowe
          pioseneczki do zagrania na gitarkę i szklanki z popitką. niemniej
          drugiej takiej swierzej płyty juz nie nagra, wydarzyło siesporo
          fajnych rzeczy na raz i miał spokój w związku z tym że nikt go nie
          znał. teraz nie mówie że bedzie miał trudniej, ale nie wiem czy
          będzie miał tyle samo fanu z tego. Bo koleś z wywiadów nie jest z
          tych najmędrszych i szczególnie unerwionych miedzy uszami
          • obly Re: Czesław śpiewa 7 kwietnia 18.04.08, 16:41
            niestety zawsze ale to zawsze musze czytac posty zanim je wkleje,
            ale niech to. ale jestem niepoczytalny jak sie czytam.
            w pracy sie podobało u mnie.
            a interpretacja wesoły kapelusz i żaba tonie w betonie jest dla mnie
            bardzo fajoska.


            aż nawet napisalem sobie z tej okazji wierszyk
            i proszę państwo nie jest łątwo oj nie

            spotkałem zyrafę
            co niosła szafę
            czerwoną jak pieśń robotnika

            w tej szafie łez w bród
            i chyba też trup
            szafa sie lekko nie domyka

            przebiegam jej drogę
            i mówię, czy mogę
            w treść szafy czy mógłbym pownikać

            Ta głowę podniosła
            wysoko jak sosna
            to było gdzieś koło śmietnika

            spojrzała tak z góry
            a z pyska jej wióry
            spod siekier warg wymykałay

            ta szafa kochany
            to są moje plany
            na ten żywot i kilka przyszłych


    • sonia34 Re: Tesco Value 15.04.08, 14:04
      nierymek napisał:

      > Z tego co zauważyłem to na całym forum jedynie carmody pisał na temat tego
      > zespołu. Dlatego też postanowiłem założyć osobny wątek, bo naprawdę warto
      > zapoznać się z twórczością Czesława Mozila. Ja osobiście poznałem Tesco Value

      Ja właśnie słucham Tesco Value:)I na pewno na jednym przesłuchaniu nie skończe;)
    • sss9 Re: Czesio 15.04.08, 18:34
      dziś znowu napatoczył się na mnie. nie chciałem, ale to zrobił i trącił mnie
      Beirutem. irytujący gość. w zasadzie już dwaj goście.
    • carmody sołtru 23.04.08, 23:27
      Wokół Czesława i "Debiutu" jest dym.

      dymi się, bo Wam ogień w tyłkach gaśnie.

      blaza zżera.

      dobry cytat:
      "nie myślę za bardzo o gatunkach muzycznych, bo w tym nie jestem silny, i po
      prostu niedobrze mi się robi, jak czuję, że tworzą się kliki muzyczne, takie jak
      powiedzmy polska scena indie, która jest bardzo konserwatywna w swoich poglądach
      na muzykę. To jest tak proste, kiedy chodzi o muzykę, o piosenkę! Podoba ci się
      to słuchaj i nie wstydź się, że pewnego dnia piosenki Dody latają ci w głowie, a
      dzień później idziesz do sklepu po najnowszą płytę Behemotha bo czujesz, że ta
      muzyka daje ci właśnie to, czego potrzebujesz"

      Czesław Mozil dla empikowej gazetki
      www.empik.com/empikultura/aktualnosci/czeslaw-spiewa-cieplo-sie-robi-opowiada-czeslaw-mozil,101690
      • ilhan BENDZJEMY DZJAŁADZ ZPRAWNIJEJ 23.04.08, 23:37
        Ale jaki ten cytat ma związek z tym, że wkurwiającość tego kawałka zwiększa się z każdym przesłuchaniem w postępie geometrycznym.
        • ilhan Re: BENDZJEMY DZJAŁADZ ZPRAWNIJEJ 23.04.08, 23:40
          Zresztą "polska scena indie" -> :)

          Dobra, nie mam czasu, zignorować mnie.
          • cze67 Re: BENDZJEMY DZJAŁADZ ZPRAWNIJEJ 28.04.08, 16:02
            Chciałem tylko powiedzieć, że Mann i Wasowski w swojej audycji
            bardzo Czesława chwalili, zapodali utwór o żabce (brrr) i
            zapowiedzieli więcej. Na zarazę tę są więc nieodporni również starci
            ludzie...
            • sonia34 Reedycja Tesco Value 14.09.08, 19:36
              W Merlinie można sobie już zamówić pierwszą płytę Tesco Value:

              merlin.pl/Tesco-Value_Tesco-Value/browse/product/4,617248.html
              PS. Chętnie bym kupiła, ale cena mnie trochę odstraszyła:/
              • sonia34 Re: Reedycja Tesco Value 01.10.08, 10:35
                Tamto wyżej to nie była reedycja. Guuuuupi onet mnie zmylił:D

                Reedycja Tesco Value:

                merlin.pl/Tesco-Value-Digipack_Czeslaw-Spiewa/browse/product/4,620279.html
                • carmody Re: Reedycja Tesco Value 01.10.08, 10:42
                  oł, nie jestem aż tak zboczony, żeby to kupować jeszcze raz, ale
                  ładna nowa okładka i taki cd2:
                  CD 2 - Live In Lukafeen
                  1. At Teande Lys
                  2. A Toast For The Host
                  3. DKDM Shame On you Stoned Turtle
                  4. Perversities In D Minor
                  5. Little Soldier
                  6. When The Boys Meet The Girls
                  7. Cathy Kathy
                  8. Presentation
                  9. Hymne Til De Funky Accordeonist
                  10. Metamorphosis
                  11. Fischikella
                  12. Popsong
                  13. Lost Experience

                  że chętnie sobie "przegram" od kogoś dobrego.

                  I jakże sie cieszę, że Teskaczy lud nasz blady, czerwononosy pozna
                  (fakałt narodowcy, sam mam jestem blady i mam czerwony nos, duma,
                  duma, a nie wstyd).
    • hennessy.williams Mademoiselle KAREN 18.04.09, 21:49
      Podbijam wcale nie po to, żeby napisać, iż w kwestii Czesława nic się u mnie nie zmieniło (choć nic się nie zmieniło).
      Ale dlatego, że współpracowniczka Śpiewaka, niejaka Mademoiselle KAREN szykuje się do wydania płyty, a w międzyczasie koncertuje po Polsce. Posłuchałem jejspejsa i bum - klasa chanson.

      Teraz mi powiedzą, czemu to ja tutaj o tym donoszę (bo zakładam, że Cześniaki już od dawna o tym wiedzą i nie powiedzą)?
      • nierymek Re: Mademoiselle KAREN 21.04.09, 11:12
        ja na ten przykład nie wiedziałem i cieszę się z tej informacji tu zamieszczonej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka