Dodaj do ulubionych

co ja mogę

10.08.12, 02:05
W skrócie. Mój przyjaciel wpadł z kobietą, z którą nie może być i której nie kocha. Kobieta ta swoim życiem i wyborami pokazuje, że nie powinna być matką. Dzieli ich róznica pokolenia. Ona szaleńczo w nim zakochana bardzo pragnie tego dziecka. On chce ciąże usunąć. Ona dla niego jest w stanie to zrobić i jest to już zaplanowane. I teraz moja w tym rola. Związana jestem ze służbą zdrowia mam dostęp do tabletek. On prosi mnie o pomoc, bo sam nie ma możliwości tego załatwić. Ja mam na niego bardzo duzy wpływ i myślę jestem w stanie zmienić jego decyzje. I pojawia się pytanie - czy mam prawo tak ingerować w jego życie, zmusic żeby poinformował o tym swoją rodzinę i zachował się jak facet, czy mam zostawić to jak jest i udostępnić mu tabletki, mimo że zrobię to wbrew sobie. W życiu bym nie pomyślała, że kiedyś tu napisze, podczytywałam Was pisząc moją pracę licencjacką o podobnym temacie, a jednak ktoś bliski mi stoi przed takim dylematem.
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: co ja mogę 10.08.12, 09:04
      po pierwsze-legalnie możesz zdobyc?
      po drugie-będziesz mogła potem życ normalnie?
      po trzecie-składałaś jakąś przysięgę?ja jestem pielęgniarką i składałam podobną do tej lekarskiej
      po czwarte-ingerujesz nie w życie tego znajomego,a całej ich trójki.bo są już przynajmniej we trojewinka to już inna perspektywa...
      i po któreś-osąd,że któraś kobieta nie nadaje się na matkę...a może?
      nie możesz się z nią spotkac i porozmawiac?i powiedziec,że pomożesz?pomożesz,nie zaszkodzisz?ona chce,nie krzywdź jej...
      a faceta kopnij w tyłeksmile
      • fasolka_groszek Re: co ja mogę 10.08.12, 15:29
        1 jeżeli legalnie znaczy dla Ciebie recepta + apteka to tak
        2 może nie, ale jest opcja że jak nie pomogę to sami załatwią już z nielegalnego źródła ( internet)
        3 żyję wg swojego kodeksu moralnego i przysięgi nie mają tu nic do rzeczy
        4 cały czas mu mówię że to dziecko już jest
        5 osąd - nigdy takich osądów nie wydaje, ale tu jest taki problem że możliwe że ona z powodów prawnych nie będzie mogła wychować dziecka - tu jest ten problem własnie
        a facet gdyby był mój to by na pewno dostał kopa w tyłek smile
      • sabina211 Re: co ja mogę 10.08.12, 15:33
        Jeśli nie masz odwagi wytoczyć dział z serii moralności i przyzwoitości, to zasłoń się nielegalnością aborcji w Polsce. To możesz na pewno. To, że takie rzeczy ("podkradanie" tabletek poronnych) się pewnie w szpitalach zdarzają, nie znaczy, że mają być pożądaną normą. A co do dziewczyny-jeśli cieszy się z dziecka i je chce, to już pierwszy sygnał, że umie sobie wyobrazić sobie siebie jako matkę. Poczuj kobiecą solidarność. Odwagi.
        • fasolka_groszek Re: co ja mogę 10.08.12, 16:56
          Takie działa już dawno zostały wytoczone smile I chyba trochę zadziałało. Po długiej rozmowie wstępnie stanęło na tym, że on zrzeknie się praw do dziecka i wspomoże ją w czasie ciąży na ile będzie mógł. Natomiast problem może się pojawić za jakiś czas bo możliwe że ona nie będzie mogła wychowywać dziecka. Jego podejście wynika z tego, że tak jak wiele osób nie widzi w kilkutygodniowej ciąży dziecka, tylko zarodek i nie widzial w takim rozwiązaniu nic złego, co nie zmienia faktu, że w innej sytuacji nawet by mu aborcja przez myśl nie przeszła.
          • wiesia140 Re: co ja mogę 15.08.12, 01:05
            Nie rób nic wbrew sobie, twoje sumienie , czy jak wolisz intuicja słusznie się sprzeciwia, nie plam się tym , poza tym będziesz musiała w to wciągnąć lekarza po ci to
            Odmów mu jasno i wyraźnie. Kobieta dziecka chce więc co ci do tego. Chcesz ingerować w jej życie tymi tabletkami.... .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka